sobota, 18 kwietnia 2020

Kwietniowa premiera

Premiera
22 kwietnia




W książce „Wszystko jest łatwiejsze niż nam się wydaje” autor wyjaśnia, jak pracować, żeby czerpać z tego przyjemność, w jaki sposób radykalnie wyzbyć się kompleksów i dlaczego warto postrzegać stratę jako szansę. Poradnik zawiera praktyczne ćwiczenia, które nie tylko pomagają nauczyć się, jak wzorowo dawać sobie radę z trudnymi osobami, być w stanie przebaczać i umieć zapominać, ale też w jaki sposób stworzyć idealną relację partnerską i czuć się szczęśliwym, niezależnie od sytuacji. Santandreu obiecuje, że praca nad problemami uczyni nas silniejszymi w różnych okolicznościach życia. Korzystając z tej książki we własnym tempie i wykonując ćwiczenia zauważymy, jak rozwija się nasza muskulatura emocjonalna: jak w siłowni, zyskamy siłę i gibkość, moc i energię.

Santandreu bazuje na psychologii poznawczej, behawioralnej i mindfulness — naukowych formach terapii, zweryfikowanych w badaniach. Wykorzystując technikę mindfulness — treningu umysłu dla osób, które nie radzą sobie ze stresem i negatywnymi uczuciami — autor uczy, jak odzyskać siłę emocjonalną. Według niego to właśnie codzienna praktyka przynosi efekty, dlatego w każdej części książki przedstawił praktyczne ćwiczenia, które można wykonywać w dowolnej kolejności. Ćwiczenia mają pomóc w pracy nad problemami emocjonalnymi i uczynić z czytelników osoby silniejsze w różnych okolicznościach życia.

W swoich poradniach w Barcelonie i Madrycie Santandreu od lat konsultuje tysiące pacjentów, uzyskując ponad 80% pomyślnych rezultatów. Oznacza to, że 80% osób osiąga swoje cele terapeutyczne i, dokonując samooceny na koniec terapii, wskazuje polepszenie swego świata emocjonalnego w stopniu co najmniej 8 na 10 („0” oznacza stan w jakim rozpoczęły terapię, a „10” stan najlepszy z możliwych). Pacjenci podkreślają wtedy, że czują się bardzo szczęśliwi i zadowoleni z życia.
 

piątek, 17 kwietnia 2020

Coś się zaczyna, coś się kończy

„First last song”
Bianca Iosivoni

Co jest ważne w życiu? Jaką ścieżkę wybrać by cieszyć się szczęściem i spełnieniem? Czy raz popełniony błąd już zawsze będzie przypominał o chwili gdy zwyciężyły emocje nad rozsądkiem? Każde z tych pytań na progu dorosłości niekiedy zdaje się być zbyt trudne, lecz odpowiedzi na nie mogą być światełkiem w tunelu jakim bywa dorosłość.

Grace i Mason mają wspólnych przyjaciół, ale jakoś do tej pory ich ścieżki poza tym nie krzyżowały się. Wbrew pozorom mają punkt wspólny – muzykę, on gra w zespole, w którym obecnie brakuje wokalistki, ona ma doskonały głos. Jednak nie śpiewa, chociaż o tym marzy, ale wiara w siebie i swoje umiejętności nie jest jej mocną stroną. Teraz nadarza się okazja by pokazać na co ją stać, a przy okazji urzeczywistnić to, czego do tej pory obawiała się. Emory wie ile Grace może wnieść do zespołu, lecz przede wszystkim zdaje sobie sprawę jak wiele mogłoby się zmienić w życiu przyjaciółki. Od tej jednej decyzji zależy dużo, lecz to nie wszystko, bo pomiędzy Masonem i dziewczyną nie tylko muzyczne wibracje są odczuwalne. Czy tych dwoje wykorzysta szansę jaką podsuwa im los? Ich osobiste demony jeszcze nie dały za wygraną …

Niektóre serie zapadają w pamięć, a kiedy nadchodzi czas lektury ostatniego tomu wiadomo, że coś się kończy nieodwołalnie, lecz kiedy faktycznie ostatnia strona zostaje przeczytana rzadko kiedy czytelnik ma uczucie, że właśnie żegna się z dobrymi znajomymi, by nie rzec przyjaciółmi. „First last song” przynosi z sobą wiele emocji, podobnie jak i wcześniejsze części, kolejni bohaterowie stają przed życiowymi wyzwaniami, ale i ci już znani nie są jedynie tłem, lecz również są aktywnymi elementami fabuły. Ich przeszłość, teraźniejszość i przyszłość zazębia się z pierwszoplanowymi postaciami, którzy uwikłani w trudne związki uczuciowe zaczynają dojrzewać do podjęcia kolejnych ważnych decyzji. Pisarka, przedstawiając z dwóch punktów widzenia fabułę, odkryła przed czytającymi to, co nie jest oczywiste i widoczne na pierwszy rzut oka czyli dawne rany zadane świadomie lub nie, w dobrej wierze bądź z racji własnych pragnień, przez osoby jakie powinny dawać wsparcie, a czynią zupełnie coś odwrotnego. W „First last song” nie tylko wyraziści bohaterowie przykuwają uwagę, ale również ich perypetie, odzwierciadlające problemy, z którymi nie tylko młodzi ludzie, mają do czynienia. Akceptacja siebie samego nie zawsze jest czymś oczywistym podobnie jak i umiejętności spojrzenia na siebie z dystansem i przyznaniem sobie prawa do popełnienia błędów, wreszcie wybór życiowej drogi to także nie od razu jest podążanie w określonym kierunku. Wszystkie te dylematy stały się kanwą dla opowieści w jakiej poczucie humory bohaterów, wchodzenie w dorosłe życie  oraz miłość i przyjaźń splatają się w niesamowitą zwyczajnie-niezwyczajną historię. Nie jest ona interesującą lekturą tylko dla młodszych czytelników, starsi odnajdą w nich własne doświadczenia, jedni i drudzy po jej zakończeniu nie poczują rozczarowania, a zupełnie odwrotne czytelnicze wrażenia. Coś się kończy, ale czytający zawsze będą mogli powrócić spotkań z paczką przyjaciół, w której często iskrzyło, uśmiech czasem bywał najskuteczniejszym lekarstwem na to, co czaiło się za drzwiami akademika, a miłość pozwalała spojrzeć na przyszłość z całkiem nowego punktu widzenia.


Za możliwość przeczytania e-booka

dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar

czwartek, 16 kwietnia 2020

Premiera już wkrótce

Premiera:
22 kwietnia





Zbrodnicze namiętności, rodzinne tajemnice i chęć brutalnej zemsty. Czy młodej funkcjonariuszce policji uda się zatrzymać falę zbrodni w podpoznańskiej wsi? „Jedyne wyjście” Ryszarda Ćwirleja, niekwestionowanego mistrza kryminałów, laureata Nagrody Wielkiego Kalibru Czytelników 2017 i Nagrody Wielkiego Kalibru 2018, w księgarniach od 22 kwietnia.


Pod Poznaniem ginie młoda kobieta. Młody mężczyzna, syn lokalnego biznesmena, zostaje uprowadzony. Jego ojciec wie, że przekazanie okupu to skazanie syna na pewną śmierć. Wkrótce okazuje się, że kluczową rolę w sprawie odegra młoda poznańska funkcjonariuszka Aneta. Zbrodnicze namiętności, rodzinne tajemnice i chęć brutalnej zemsty – wszystko to miesza się w powieści Ryszarda Ćwirleja.


Mistrz kryminałów neomilicyjnych tym razem przenosi czytelników w czasy współczesne, choć nie rezygnuje z postaci dobrze znanych z jego wcześniejszej twórczości: Mariusza Blaszkowskiego, Freda Marcinkowskiego, Mirka Brodziaka i Teosia Olkiewicza. Aneta Nowak, główna bohaterka „Jedynego wyjścia”, prowadzi nieciekawe życie jako niedoceniana posterunkowa w podpoznańskiej wsi. To kobieta pełna zapału, ambitna, bystra i niezwykle pomysłowa. Działa nieszablonowo, często intuicyjnie, choć nie zawsze zgodnie z obowiązującym regulaminem. Dzięki niecodziennym pomysłom Aneta szybko prześciga swoich kolegów i dostaje trudne do rozwiązania sprawy: znikających w okolicach Poznania młodych kobiet oraz porwania syna miejscowego przedsiębiorcy o gangsterskiej przeszłości. Podjęte przez młodą policjantkę działania mogą jednak kosztować ją utratę pracy, a nawet życia.


„Jedyne wyjście” w polskich warunkach można by uznać za kryminał feministyczny – autor staje po stronie kobiet, sprzeciwia się stereotypowemu traktowaniu funkcjonariuszek podczas pełnienia służby i podkreśla, że często to właśnie płeć piękna lepiej sprawdza się w typowo męskich zawodach. Ćwirlej zwraca przy tym uwagę na proces realnych zmian w polskich służbach policyjnych, w których kobiety coraz częściej podejmują strategiczne działania.

środa, 15 kwietnia 2020

Rozgrywka


 Premiera:


„Skandal”

Katarzyna Nowakowska

To, co dla jednych jest skandalem, inni nie uważają za coś niecodziennego, a tym bardziej niestosownego. Jednak kiedy już raz rzuci swój cień nie tak łatwo uwolnić się od niego, zwłaszcza gdy uważa się go za ciężar, a nie tylko za życiowy epizod, jakich było i będzie więcej. Czasem jedna podjęta decyzja pociąga za sobą kolejne, aż wszystko zaczyna się walić jak domek z kart. Potem pozostaje tylko pytanie dlaczego?

Podobno różnice się przyciągają, ale może nie w nich tkwi magnetyczna siła, a po prostu w tej jednym momencie gdy pojawia się zainteresowanie tą drugą osobą pomimo tego, co dzieje się wokół? Dla Julii miała to być kolejna sprawa załatwiana w ramach jej pracy, ale nie wszystko toczy się zgodnie z planem. Rutynowe zadanie w przypadku Jamesa Windstora nie wchodzi w grę, bo od samego początku okazuje się on kimś kto wymaga dostosowanie się do jego wymagań. Dziewczyna zdaje sobie sprawę o jaką stawkę toczy się gra, lecz czy świadoma jest roli jaką ma odegrać? Może tym razem jej oczekiwania oraz innych będzie można pogodzić? Do tej pory była posłuszną córką i pracownikiem, każde odstępstwo od narzuconych zasad było co najmniej niemile widziane i od razu dawano to odczuć, liczył się tylko i wyłącznie perfekcyjny profesjonalizm. Tym razem wymagania okazują się być dla Julii punktem wyjścia do całkiem nowej roli dla niej, czy sprawdzi się w niej? Praca z Windstor do nudnych nie będzie raczej należała, zwłaszcza gdy ich wzajemne kontakty wchodzą na zupełnie odmienny poziom niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Niekiedy niespodziewanie pojawiają się pragnienia, jakich nikt nie brał pod uwagę, ale czy na pewno?

Niektórzy na zawsze pozostają marionetkami w rękach innych, boją się zerwać sznurków, które nimi kierują. Dlaczego? Odpowiedzi bywa tyle sami ile samych zainteresowanych. Czasem wystarczy impuls by je odciąć, ale nie zawsze udaje się to od razu, chociaż wydaje się, że już nie istnieją pojawiają się znowu kiedy tylko nadchodzą wątpliwości i są jeszcze bardziej dotkliwsze niż do tej pory. Jednak to dopiero początek niezwykłego spektaklu, w którym scenariusz piszą uczucia, nieoczekiwane, gorące i przede wszystkim odsłaniające ludzkie serca. „Skandal” to nie tylko książka w jakiej motyw jest wskazany tytułem, lecz również splata kilka innych, tworzących kanwę do historii niejednoznacznej, gdzie zamiast oczywistości jest pajęczyna utkana z wzajemnych oczekiwań i skrywanych pragnień.  Katarzyna Nowakowska nie jest nowicjuszką w opisywaniu trudnych emocji, które z gwałtownością huraganu buzują w bohaterach jej powieści, ale w swojej najnowszej, napisanej już nie pod pseudonimem, pokazuje jeszcze ich szerszy wachlarz. Dzięki narracji z punktu widzenia bohaterki, czytelnik nie jest jedynie widzem, siedzącym gdzieś daleko na widowni, lecz ma miejsce w pierwszym rzędzie, a nawet wśród pierwszoplanowych aktorów tego pierwszorzędnego spektaklu w jakim skandal ma niejedną twarz. Pisarka nie waha się kusić bohaterów i czytających, rzuca wyzwania i odsłania kolejne akty gry pozorów, w której zmysłowe pragnienia są tylko jednym z jej wątków. „Skandal” odkrywa słabości, pokazuje manipulacje, lecz również kusi odkrywaniem zmysłowości.