Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Enigma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Enigma. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lutego 2013

To co ukryte ...

"Tajfun"
Charles Cumming


Kulisy są zazwyczaj ciekawsze niż to co widzi się na scenie, nie tylko teatralnej, ale przede wszystkim na tej życiowej. Skrywają one ludzkie emocje, pragnienia i namiętności, to co na zewnątrz jest mało widoczne, wręcz stłumione, buzuje za to właśnie tam gdzie rzadko kto ma dostęp oprócz samego zainteresowanego. Nawet gdy wydaje się, że zna się człowieka, a przynajmniej wie się czego można się po nim spodziewać w określonych sytuacjach, nigdy nie można być do końca pewnym co faktycznie będzie miało miejsce. Świat agentów wywiadów jest brutalny, a działanie w białych rękawiczkach rzadko jest spotykane, ludzie żyjący w nim na co dzień zakulisową egzystencję mają opanowaną do perfekcji. Zaufanie nie występuje w tym środowisku, podobnie jak dobroduszność, a słowo przyjaźń wydaje się oksymoronem. Pomiędzy tym co upublicznione, a tym co dzieje się za kurtyną toczy się nieustanna walka o informacje, bo to one dają przewagę nad innymi, są warte więcej niż złoto, ich cena nie gra roli ...

Tam gdzie spotykają się interesy państwowe nie ma miejsca na sentymenty, dawne zasługi i wdzięczność, sojusznicy muszą umieć lawirować pomiędzy tym co odpowiednie w danej chwili dla nich i skutkami swoich działań w przyszłości. Tak naprawdę nigdy nie wiadomo co okaże się właściwe i jak wpłynie to na to co dopiero ma się wydarzyć. Czasem wszystko zaczyna się w imię wolności i demokracji - a przynajmniej takie jest oficjalne stanowisko, lecz zakulisowe rozgrywki okazują się mieć całkowicie inny charakter, ale o tym wie niewielu i nikt z nich nie dzieli się z postronnymi tą wiedzą. Przypadek wcale nie odgrywa marginalnej roli, nie raz i nie dwa dostarcza elementu, bez którego plan nie posunąłby się w pożądanym kierunku. Wystarczy być w odpowiednim miejscu, czasie i nie zawahać się rzucić na szalę wszystkiego, bez oglądania się na konsekwencje. W takiej atmosferze każda informacja jest niezwykle ważna i może być wykorzystana na dziesiątki sposobów, a gdy dzięki niej można zdobyć to czego pragnęło się i zazdrościło to satysfakcja jest podwójna.

Kiedy w ciągu paru chwil traci się to co najważniejsze nic nie wygląda już tak samo. Jak to możliwe, że nie zauważyło się żadnego znaku ostrzegawczego? Przecież musiały być jakieś sygnały! Niedocenienie przeciwnika zawsze jest się wielkim błędem, ale czy dotyczy to jedynie przeszłości? Rozpoczętą rozgrywkę nie tak łatwo zakończyć, chociaż mogło wydawać się, że już wszystko zostało powiedziane. Czasem jednak okazuje się, że raz wprawione koło w ruch wciąż kręci się, a nawet nabiera coraz większego rozpędu, cel do jakiego zmierza jest wielką niespodzianką. Dlaczego nikt wcześniej nie powiązał ze sobą odpowiednich wątków? Wywiad to nie gra w jakiej wybacza się potknięcia i słabości, wszystko ma w niej znaczenie, nawet najmniejszy detal sprzed lat. To co kiedyś zostało pominięte może okazać się niezwykle ważne, a wręcz zadecydować o życiu i śmierci wielu. Wyścig z czasem rozpoczął się, ostateczny wynik wcale nie jest z góry określony, kiedyś swój udział miał w jego początkach przypadek, ale czy i teraz zadziała? Jedno jest pewne - zegar tyka, a do godzinny zero pozostaje coraz mniej czasu ...
W oku cyklonu zawsze jest najspokojniej, ale im dalej od niego tym wszystko nabiera tempa. Ten tajfun przynosi ze sobą zdradę, śmierć i zapowiedź krwawych żniw ... Jeden człowiek może zapobiec temu co już rozpoczęło się, pytanie tylko za jaką cenę?

Kulisy gry wywiadów zawsze intrygują, w końcu to co tajne zawsze stanowi idealną pożywkę dla wyobraźni. Niebezpieczeństwo, ryzyko,spiski, porachunki agencji, świat wielkiej polityki, wszystko to kusi swoją tajemniczością. Ciekawość podsycają przecieki informacji i akcje, które przez przypadek, albo i nie, wychodzą na światło dzienne. Charles Cumming nie poszedł kierunku w spektakularnych operacji, w jakich trup ściele się gęsto, a postacie dysponują technicznymi cudeńkami, oparł za to fabułę swojej książki po części na realnych wydarzeniach, a po części na umiejętnie wprowadzonych wątkach fikcyjnych. Podstawą fabuły są dwa plany czasowe, przełomowe tak z punktu widzenia polityki międzynarodowej jak i osobistych doświadczeń bohaterów. Ścisłe powiązanie dwóch wydawałoby się całkowicie różnych wątków intryguje, szczególnie że tło stanowi Hongkong w przededniu przekazania go przez Wielką Brytanię oraz Chiny w okresie przed samą olimpiadą. Autor połączył wydarzenia, które niosły ze sobą ogromny ładunek potencjalnych i rzeczywistych problemów oraz mogły stać się punktem zapalnym. Kto tak naprawdę wie co faktycznie miało miejsce w tamtym czasie? Pomiędzy tym co wiemy, a tym co mogło wydarzyć się istnieje wielki znak zapytania. "Tajfun" to nie alternatywna wersja wydarzeń, lecz obraz mogący skrywać się w aktach zatajonych przed opinią publiczną. Charles Cumming nie przedstawia spiskowej teorii dziejów, lecz jak najbardziej realne miejsca i sytuacje, tyle, że ukazane w całkiem nowym świetle, świetle,odkrywającym intrygę człowieka, który oszukał wszystkich ...


Baza recenzji Syndykatu ZwB
 
 
Za możliwość przeczytania książki Dziękuję
 wydawnictwu Enigma

piątek, 2 listopada 2012

Iluzoryczna prawda

"Ukryty człowiek"
Charles Cumming



Człowiek, od niego wszystko się zaczyna i na nim kończy, nie zawsze jest widoczny, czasem pozostaje w cieniu wydarzeń, z własnej woli bądź nieświadomie. Bywa pionkiem w grze innych ludzi, środkiem do osiągnięcia celu, narzędziem w ręku, a jednocześnie może być mistrzem manipulacji, pociągającym za odpowiednie sznurki i panem życia oraz śmierci ... Kłamstwo i niedopowiedzenie często są sprzymierzeńcami, ale gdy wreszcie chce się rozpocząć od nowa lub od miejsca gdzie się przerwało okazuje się, że nie tak łatwo naprawić to co zostało zerwane. Przeszłość nie zawsze jest sprzymierzeńcem, czasem wprost przeciwnie staje się największym wrogiem, który zadaje cios nawet po latach ...

Dwadzieścia pięć lat, to nie mgnienie oka lub chwila, jedna z wielu, nad jaką nikt się nie zastanawia, a jednak mija wbrew pozorom zbyt szybko. Szczególnie gdy patrzy się wstecz czas, który minął wydaje się momentem, ale nie wszyscy tak sądzą, patrząc na ten sam okres. Dla Bena i Marka taki wycinek czasu kojarzy się z jednym - nieobecnością ojca, zniknął z ich życia kiedy byli dziećmi i pojawił się ponownie gdy już są dorośli. To co wydawało się mniej ważne przed ćwierćwieczem okazuje się o wiele istotniejsze po latach, nie jest łatwo naprawić dawne błędy. Trójkąt, jakiego wierzchołkami są trzej mężczyźni, jednocześnie związani ze sobą i obcy ulega ciągłym przeobrażeniom. Coś jeszcze ich połączy, to samo co kiedyś było jednym z powodu odejścia jednego z nich, ale w całkiem innych okolicznościach. Wywiad, to słowo wyzwala w umyśle dużo skojarzeń, mniej lub bardziej, mających pokrycie w rzeczywistości, dla jednych brzmi swojsko, innych intryguje, kto nie chciałby chociaż na moment zostać agentem? Ale czy faktycznie zajęcie to jest aż tak ekscytujące? Może ma całkiem inne oblicze, mniej spektakularne, a bardziej naznaczone kłamstwem, ciągłym oglądaniem się za siebie i brakiem zaufania do kogokolwiek? Christopher Keen, kim jest w rzeczywistości, jednym z wielu urzędników Jej Królewskiej Mości czy realnym odpowiednikiem człowieka z licencją na ..., no właśnie na co? Na to pytanie chcą znać odpowiedź Ben i Mark, ale czy w świecie ich ojca, gdzie prawda ma wiele odcieni, jest to możliwe? On sam nie był skory do zwierzeń, jak więc odkryć to co faktycznie zdarzyło się, kiedy trzeba zmierzyć się również z własnymi problemami? Pomiędzy tym co wiadome i widoczne, a licznymi znakami zapytania, są ludzie, sprawnie żonglujący informacjami, które inni mogą poznać. Niepodporządkowanie się im grozi eliminacją z gry, z jakiej niewielu zdaje sobie sprawę, rzadko kto wie, że jest w niej pionkiem lub iż w ogóle bierze w niej udział. Nieświadomość jest błogosławieństwem, bo jakakolwiek wiedza w tym temacie wzmaga apetyt na więcej, a to już staje się niebezpieczne i to nie tylko dla  żądnego odpowiedzi, lecz także dla innych. Zaufać obcej osobie, własnej intuicji czy bratu? Spiskowa teoria wydaje się niewiarygodna, ale czy może zawierać ziarno prawdy? Przecież wydaje się nieprawdopodobne, lcze czy na pewno?

Szarość spowita mgłą rozmywa kształty, nawet to co znane ma nieostre kontury, trudno w takich warunkach dostrzec od razu wszystkie szczegóły i stworzyć z nich pełny obraz. Kolejne spojrzenie przynosi nową porcję detali, ale i wątpliwości co do wcześniejszych, co tak naprawdę było przed oczyma jeszcze chwilę temu? Człowiek wydaje się w tym wszystkim jedynie jednym z wielu szczegółów, mało znaczącym punktem, lecz czy tak jest faktycznie?

Świat służb pokazany niejako od kulis na pewno intryguje, jednak by na dłużej zainteresować czytelnika potrzebne jest to "coś", co nie pozwala odłożyć książki na bok, aż ostatnia strona nie zostanie przeczytana. W "Ukrytym człowieku" jest kilka owych "coś", okładka stanowi pierwsze zdanie i zapowiedź tego co kolejne akapity przyniosą. Po pierwsze atmosfera, gęsta od tajemnic, półprawd i złudzeń. Po drugie bohaterowie - zwyczajni i ci bardziej ze szpiegowską aparycją, chociaż ci pierwsi mają w zanadrzu więcej niż kilka niespodzianek. Po trzecie świat gry wywiadów, gdzie dawno już nie ma podziałów na "dobrych" i "złych", a jedynie na chwilowych sprzymierzeńców i przeciwników. Po czwarte fabuła, która wiąże ze sobą wszystkie wątki w szpiegowski thriller, gdzie złudzenia czasem są prawdą, a prawda iluzją. W samym centrum jest człowiek, to on kiedyś coś rozpoczął, ale czy zdąży zakończyć? Jest pionkiem czy czarnym koniem? Odpowiedź jest ukryta w mglistej szarości, pomiędzy tym co nieprawdopodobne, a tym co wydaje się prawdziwe. Charles Cumming nie jest autorem idącym na skróty, czytelnicy otrzymują intrygę, oplatającą postacie niewidzialną, lecz z każdą stroną coraz bardziej wyczuwalną pajęczyną powiązań. Każdy rozdział wnosi kolejne elementy, z jakiej czytający układają panoramę, w której spotyka się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, ale do końca nie można mieć pewności czy jest on właściwy. Kiedy wszystko wydaje się już wiadome czas odkryć kulisy przedstawienia, nieznane nawet głównym aktorom ...

"Ukryty człowiek" to nie ciąg popisów kaskaderskich z futurystycznymi gadżetami w tle, zamiast tego jest człowiek, mniej lub bardziej zwyczajny, którego historia okazuje się być o wiele bardziej intrygująca gdy przyjrzeć się jej bliżej. Pomysł wydaje się nieprzystający do rzeczywistości gdzie rządzi technologia, a jednak za nią stoją ludzie. Gdy skupić się na nich powstaje nieprzewidywalna i intrygująca historia, w jakiej nie ma zasad, których nie można złamać i nikt tak do końca nie jest tym kim na kogo wygląda, a może prawda jest całkiem inna?
Książka Charlesa Cumminga to ogromna dawka szpiegowskiej gry, wywiadowczych podchodów i wrzuconych w agenturalną sieć zwyczajnych ludzi, w której czytelnik ma do odegrania swoją rolę ...

Baza recenzji Syndykatu ZwB



Za możliwość przeczytania książki Dziękuję
 wydawnictwu Enigma