niedziela, 17 kwietnia 2022

Spojrzenie na siebie

„Nadejdzie ten czas. 

Droga singla do miłości”

Damian Zwardoń

 

Miłość wydaje się czymś najoczywistszym na świecie, jest wokoło nas non stop, wciąż o niej głośno. A może to jedynie pozory, jakie kryją całkiem inną prawdę? Czasem bardziej gorzką, dojrzalszą, mniej romantyczną, lecz realniejszą? Kiedy przychodzi najczęściej wnosi radość i rzadko kto zastanawia się nad jej odejście, a gdy do tego dochodzi pozostawia po sobie niekiedy jeszcze więcej emocji …

 

Autobiografia, ta prawdziwa nie będąca licencia poetica, nie jest łatwym gatunkiem dla autora, odsłania bowiem to, co najczęściej każdy wolałby zachować dla siebie. Damian Zwardoń oddał w ręce czytelników coś więcej niż tylko swoje wspomnienia, z jednej strony „Nadejdzie ten czas. Droga singla do miłości” jest bardzo osobistym portretem, odmalowanym niezwykle plastycznie słowami, jakie zebrane w słowa są z jednej strony osobnymi obrazami, z drugiej stanowią fragmenty współczesnej, ludzkiej panoramy. To również zapis niezwykle emocjonalny, pokazujący chwile w życiu, o których chce się jak najszybciej zapomnieć, lecz nie jest to możliwe, a człowiek wciąż do nich wraca, analizuje i zaczyna czasami dostrzegać to, co w ogóle nie zdarzyło się. Naprawdę trudne tematy zostają poruszone nie z lekkością, lecz z wagą, jaka jest rzeczywiście odczuwana, ale nie zawsze dostrzegana przez otoczenie. Damian Zwardoń splata przeszłość z teraźniejszością oraz oczekiwaniami co do przyszłości, wszystko ma swój czas i miejsce, lecz granice nie są sztywne. Autobiograficzna opowieść to nie jedynie refleksje co do siebie samego, ale także wspomnienia innych, ważne dla nich i zawierające przekaz, istotny dlatego, gdyż pochodzi od ważnej osoby i odzwierciedla prawdę, jaką dostrzega się czasem dopiero kiedy ktoś ją nam wskaże. Coś jeszcze przykuwa uwagę podczas lektury, mało spotykanego w tym gatunku, ale doskonale pasującego do tej konkretnie książki i przede wszystkim tego, co przekazuje na każdej stronie. Nie jest łatwo podzielić się swoim życiem z obcymi, tak samo jak i zrozumieć co chce ktoś nam przekazać, jednak niekiedy to drugie jest to łatwiejsze z uwagi na zastosowaną metodę, która burzy mur i daje szerzy widok niż zazwyczaj.

 

 

 

 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję
Autorowi