poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Bohaterem być

Nowość:

„Fałszywi bohaterowie. 

Dziesięć kontrowersyjnych postaci, które niesłusznie podziwiamy”

Otto English

 

Bohater to kategoria bardzo szeroka i mieszcząca w sobie ludzi niekiedy całkowicie od siebie różniących się. Jedno co mają wspólnego to wyróżnienie się spośród innych, pójście dalej niż inni, odważniejsi, pomagający w sytuacji gdzie inni robią krok w tył. Zapisują się w pamięci ogółu, bywa, że i mas, ale czy są ku temu powody?

 

Wynoszenie na podium, zabetonowanie wizerunku, by powstał pomnik ze spiżu i jedna, słuszna, perspektywa na osiągnięcie lub jego liczbę mnogą. Bohater bądź bohaterka nie zmieniają się przez lata, a jedynie osiada na nich coraz większa patyna, jak zaciera szczegóły i pozostaje jedynie zarys. Ten, kto zabiera się za zdarcie nie tylko jej, lecz i odbrązowienie postaci ma przed sobą wcale nie tak łatwe zadanie, zwłaszcza jeżeli zabiera się za to solidnie czyli od samych korzeni. Otto English nie rzuca oskarżeń i nie tyle podważa autorytety co rzuca na nie mocniejsze światło, w jakim zaczynami zauważać detale do tej pory nie zawsze ukryte, lecz jakoś pomijane. „Fałszywi bohaterowie. Dziesięć kontrowersyjnych postaci, które niesłusznie podziwiamy” to nie zbiór na nowo napisanych biografii, a spojrzenie głębiej i dalej na ludzi postawionych na piedestale lub tych, którzy sami na niego wspięli się.  Cierpliwe skuwanie dekad obiegowych opinii, wygładzonych informacji i zwrócenie uwagi na niewygodne fakty okazuje się fascynującą lekturą. Nie brak w niej trudnych pytań, obalania mitów, ale nie siłą a słowami, opartymi o wiedzę. Autor nie stawia na agresywną konfrontację, brutalnego niszczenia portretów, stawia bardziej na ich uzupełnienie albo na zdrapanie warstwy naleciałości, upiększeń, tak by dotrzeć do oryginału. Dziesięć postaci z różnych dziedzin życia, które w ostatnich dziesięcioleciach zyskało miano bohaterów, czy zasłużenie? Na to pytanie tak naprawdę sami czytelnicy udzielają sobie odpowiedzi i to niejednokrotnie. Wpierw jeszcze przed przeczytaniem książki, a później co najmniej kilkukrotnie w trakcie czytania każdego rozdziału. Otto English nie przekonuje na siłę, nie stawia na kontrastowość, a na fakty, lecz również nie zapomina o dziedzictwie oraz skutkach działalności każdej z osób, resztę pozostawiając czytającym. Czy warto sięgnąć po ten tytuł? Oczywiście, bo każdy ma prawo weryfikacji punktu spojrzenia na otaczającą rzeczywistość oraz swojej opinii, a takie pozycje pomagają nam kształtować własne zdanie.


Za możliwość przeczytania książki
książki 

dziękuję: