wtorek, 28 czerwca 2022

Wybór warty grzechu?

Przedpremierowo:

„Grzech Reeda”

Agnieszka Siepielska

 

Trzeba uważać jaką grę się rozpoczyna, nawet jeśli samemu ją się zaplanowało. Pozory mogą mylić, a to, co jest brane za pewnik okazuje się wcale takie nie być. Łatwo jest nie dostrzec prawdy i brać kłamstwa oraz iluzje za nią. Wynik rozgrywki opartej na tak chwiejnych podstawach może być zupełnie inny niż zakładano i wymagać będzie podjęcia trudnych decyzji, może najważniejszych w życiu.

 

Nawet jeśli wydaje się, że kogoś zna się doskonale wcale tak nie musi być. Reed nie ma zamiaru brać udziału w planie swojego brata, zna tę kobietę od lat, zresztą nie tylko on. Jednak pewne zobowiązania są ważniejsze od osobistych przekonań i pchają człowieka do czynów, jakie w innej sytuacji dokładniej by przemyślał. Dziewczyna nie jest świadoma tego, co ktoś jej dobrze znany przygotował dla niej. Ma swoje problemy i jakoś stara się egzystować w miejscu gdzie wszyscy zdają się wiedzieć o niej wszystko. Czy tak jest w rzeczywistości? Co jest w stanie zrobić Reed, nie zważając na to, czego się podjął wbrew sobie, lecz dla dobra bliskich sobie ludzi? By osiągnąć cel musi być grać przed Ellie, a co jeśli z tego zrodzi się coś prawdziwego, nie udawanego? Gdzie ich to doprowadzi jeśli jedno z nich złamie zasady? Do tej pory dawały oparcie i jasno określały co grozi temu, kto im się nie podporządkuje, lecz warto czasem zaryzykować dużo, zwłaszcza dla człowieka, jaki okazuje się być kimś wyjątkowym. Ellie jest warta takiego grzechu? Czy Reed nie będzie żałować, że go popełnił?

 

Podstęp, sekrety, przeszłość, jaka wciąż kładzie się mocnym, mrocznym, cieniem na teraźniejszości oraz dwoje ludzi, jacy powinni siebie unikać, lecz nie mogą i nie chcą tego robić. Agnieszka Siepielska w swojej najnowszej książce przemyślnie łączy wątki, tak, by z jednej strony nikt nie był nigdy pewny w jakim kierunku zmierzają, a z drugiej otacza je dużą dawką skrajnych emocji. Jedno oraz drugie podsyca domysły i wciąga czytelnika w wir wydarzeń, zapowiadających niejedną komplikację. Bohaterowie stawiają czoła światu, jaki widzi w nich tylko to, co chce zobaczyć, nie jakimi są naprawdę. „Grzech Reeda” jest soczystą historią, w której walczą z sobą zobowiązania z pragnieniami, mogącymi je zniweczyć. Uczucia stanowią jedną z osi akcji, niejednoznaczne, ukrywane, do jakich trudno przyznać się samemu sobie, a co dopiero innym. Autorka nie stawia sztucznych przeszkód, wykorzystuje dobrze skonstruowane przez siebie charaktery postaci oraz okoliczności, im towarzyszące. Rozdział za rozdziałem zagłębiamy się w opowieść, w której nie brakuje zwrotów akcji, trudnych decyzji oraz uczuć, zakazanych i będących źródłem wyborów, jakie mogą zniszczyć to, co najcenniejsze.

 

 

 

29 czerwca

 


 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję