Nowość:
„Malarz”
Piotr Chomczyński
Misterna intryga obliczona na efekt
bywa bardziej zdradziecka niż się zdaje. Przekaz, jaki za nią kryje się, nie
jest zauważalny dla wszystkich. Nieliczni widzą to, co zostało przebiegle ukryte
jednocześnie na oczach i przed nimi.
Kunszt i zbrodnia wydają się być
połączeniem nie na miejscu. Jednak w najnowszym dochodzeniu, w przebieg,
którego zaangażował się Marcin Koch, jedno i drugie występuje równocześnie.
Morderca rozgrywa jedynie sobie znaną grę z pełną bezwzględnością. Jeśli liczył,
że zrobi wrażenia na policjantach to efekt z pewnością osiągnął, lecz wzbudził
w nich nie podziw, a pragnienie jak najszybszego ujęcia go. Jednak nie tak
łatwo odgadnąć, co kryje się za zbrodniczą zagadką, nawet pomoc kryminologa
może być niewystarczająca. Ktoś jeszcze mógłby wspomóc swoją wiedzą śledczych, lecz
czy warto sięgnąć po jego pomoc? Na to pytanie Koch musi odpowiedzieć sobie sam,
cena nie będzie niska, ale stawka jest równie wysoka. Mrocznego klimatu obrazów
Beksińskiego nie da się tak łatwo wymazać z pamięci i nie tylko z niej. Komuś
zależy na tym, by Marcin nie pozostał obojętny na to, co widzi. Czy zagrożenie
ma więcej twarzy niż myślą wszyscy zaangażowani w tę sprawę? Wielka sztuka
wpływa na odbiorców, tym razem w sposób, jakiego nikt lub raczej prawie nikt
nie brał pod uwagę…
Nieprzypadkowość. Detale. Śledcza
intuicja. Malarstwo. Najnowsza książka Piotra Chomczyńskiego to dużo więcej niż
bardzo dobry rasowy kryminał. Od pierwszych do ostatnich stron naprawdę mocny i
to pod każdym względem czyli zbrodni, bohaterów, zwrotów akcji oraz oczywiście
samej akcji. Wszystkie elementy gatunku wyostrzone są tutaj do granic, od
samego początku czytelnik wyczuwa, że dosłownie wszystko ma tutaj znaczenie,
prędzej czy później uzupełni morderczą szaradę lub jej fragment. Na wstępie
również dostrzegamy, że przed nami dochodzenie, lecz prowadzone i widziane z
perspektywy nie policjanta, ale kogoś, kto stoi pomiędzy teorią oraz praktyką,
wykorzystując jedno i drugie. Co więcej strona zawodowa i osobista splatają się
w pełne napięcia śledztwo. Pozostaje jeszcze ciemna strona sztuki, przerażająca
tym, do czego została użyta i równocześnie nawiązująca do największych dzieł malarstwa.
Czytający wraz z postaciami wchodzą w świat, gdzie nic nie jest takie jakie
wydaje się, lecz by to dostrzec wpierw trzeba zauważyć najmroczniejszy punkt.
„Malarz” jest historią gdzie w jednej zagadce kryje się następna, a w niej
kolejna i na tym jeszcze nie koniec. Prawdziwy kryminalny majstersztyk, gdzie
zbrodnia i sztuka tworzą wspólny motyw, przekładający się na wielowarstwowe
wątki, w jakich łączą się dwa kontrastowe tematy, a spoiwem są bohaterowie oraz
ich przeszłość.
Za możliwość przeczytania
książki
dziękuję:
