„Grzesznicy wśród nas”
Sofia Rütback Eriksson
To, że nie spodziewamy się gdzieś zła
wcale nie oznacza, iż nie go tam. Wprost przeciwnie, ono jest, ale po prostu
nie zostało jeszcze dostrzeżone. Nikt nie wpadł na jego trop lub po prostu
zatarto za nim ślad. Zbrodnia doskonała istnieje do momentu kiedy ktoś połączy
niezwiązane wydawałoby się z sobą punkty lub po prostu tym razem ślad.
Śmierć to naturalna rzecz, chociaż
nie zawsze ma takie przyczyny. Czasem okazuje się, że okoliczności wskazują na „pomoc”
z zewnątrz, a to już skutkuje pojawieniem się policji. Nawet tak spokojne
Glasviken może stać się miejscem zabójstwa, lecz odnalezienie tropów
prowadzących do sprawcy nie jest łatwe albo raczej żadnych nie ma. Zbrodnia
doskonała? Śledczy nie poddają się i zaczynają się przyglądać przeszłości ofiary,
tej bliższej i dalszej. Gdzieś kryją się odpowiedź na pytania: kto i dlaczego,
jedna prowadzi do drugiej. Jeszcze jeden problem pojawia się, kolejne zwłoki,
co już podwyższa średnią przestępstw w Glasviken. Dwie osobne sprawy czy z sobą
powiązane? Przypadek? Trudno w to uwierzyć, lecz jeśli nie to, co łączy oba
zgony? Ktoś w miasteczku musiał coś widzieć, słyszeć, no i z pewnością sprawca
jest wśród mieszkańców. Kim jest morderca i jak mu udało się swoje czyny
dokonać nie stając się podejrzanym?
Spokojna miejscowość jak z pocztówki,
dla turystów wypoczynkowy raj, a dla mieszkańców po prostu ich dom. W sezonie
ruch, lecz zbytnio nie uprzykrzający egzystencji, natomiast reszta roku
upływała bez większych ekscesów. Morderstwo w Glasviken nikt nie widział, a już
zaplanowane to w ogóle ewenement. Tym razem skandynawski kryminał, w jakim dominuje
słońce, błękitne niebo i małomiasteczkowość czyli nic co zapowiada się
intrygująco. No cóż daliście się zwieść tej sielance i nie zauważyliście
tytułowych grzeszników? Nic dziwnego, gdyż Sofia Rütback Eriksson doskonale wplotła
wątek kryminalny w kilka innych i chociaż śledztwo jest na pierwszym planie to
pozostałe są tuż za nim, czasem nawet wychodząc na prowadzenie. Warstwa po
warstwie lub bardziej historia ludzka po historii ludzkiej odkrywamy wraz
bohaterami co kryje się za sielankowym obrazkiem. „Grzesznicy wśród nas” to jak
najbardziej kryminał, ale równocześnie studium wpływu przeszłości na
teraźniejszość oraz odpowiedzialności za czyny i poczucia zadośćuczynienia
krzywdom przez wymierzenie sprawiedliwej kary. Autorka sięga głęboko w lokalną
społeczność, jej dzieje i dziedzictwo. Jednak podczas lektury czytelnicy
przekonują się, iż autorka świetnie operują pozorami i często nie dostrzegamy
tkwiących w niej haczyków, jakie nabierają znaczenia w odpowiednich momentach i
dopiero wówczas widzimy ich znaczenie. Nieoczywistość wiedzie prym w tej
kryminalnej opowieści, jaka tylko na pierwszy rzut oka zdaje się bć oczywista i
przewidywalna.
Za możliwość przeczytania
