Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Akapit Press. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Akapit Press. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 sierpnia 2014

Zemsta i inne przysmaki

"Miłość 
o smaku cannoli"
Jennifer Probst


Praca jak marzenie - pisanie o jedzeniu, nie od strony kuchni lecz klienta - smakosza. W godzinach pracy delektowanie się smakołykami albo ich mniej udanymi odpowiednikami. Problem rodzi się w momencie gdy kulinarna recenzja dotyczy kogoś znajomego ...

Miranda dokładnie wie czego chce, nie dąży po przysłowiowych trupach do celu, lecz nie pozwala sobie na sentymenty. Jako krytyk kulinarny jest już uznawana za znawcę w nowojorskim światku i restauratorów i bywalców ich lokali. Jej teksty odróżniają się od innych tego typu opinii, są dowcipne, nigdy nie dotyczą tego samego miejsca dwukrotnie i zawsze są obiektywne. Tym razem miało być ciut inaczej, kolacja z przyjacielem, później przedstawienie i w ten sposób miły wieczór byłby ukoronowaniem dnia. Jednak coś, a raczej ktoś, sprawił, iż nic nie poszło tak jak zaplanowano. Urocza restauracja we włoskim stylu zapowiadała się jako znakomite miejsce na posiłek, ale to, co okazało się gdy już Miranda wraz ze swoim towarzyszem usiedli przy stoliku nawet w najgorszych koszmarach nie wchodziło w rachubę. Gavin. Każdy mógłby się zjawić w polu widzenie tylko nie on. Nie była to pomyłka, omam czy też iluzja. Jak to możliwe i dlaczego właśnie dzisiaj? Kiedyś na jego widok całkiem inne uczucia się pojawiały, na pewno nie był to gniew, zdenerwowanie i ... chęć zemsty.



Reszta recenzji do przeczytania tutaj


Za możliwość przeczytania książki dziękuję  portalowi dlaLejdis.pl

piątek, 27 kwietnia 2012

Co by było gdyby ...



"Czas Alicji"
Penelope Bush



Alice jest nierozumiana przez wszystkich, a w szczególności przez własną matkę, w szkole nie należy do grupy najpopularniejszych dziewczyn i często bywa celem docinków dla innych. Jakby tego wszystkiego było mało nawet uwielbiany ojciec sprawia jej zawód, a młodszy  brat to prawdziwe utrapienie, którym ciągle musi się opiekować. Trudne jest życie nastolatki, marzącej o zamieszkaniu w zupełnie innym domu, bycią lubianą przez rówieśników oraz posiadania szerokiego grono znajomych i móc robić wszystko na co ma się ochotę. Każdy dzień przynosi nowe upokorzenia i kolejne rozczarowania, nic nie układa się tak jak dziewczyna tego by chciała. Inni mają lepsze i ciekawsze życie, a do tego ich rodzice rozumieją, że już nie są dziećmi i zamiast nadzorcami są przyjaciółmi, niestety Alice nie ma tyle szczęścia. Kulminacją jest nieudana randka i kłótnia z przyjaciółką, nie umiejącą zrozumieć ciężkiego i niesprawiedliwego losu jak jest udziałem czternastolatki ... Po prostu niektórzy mają przechlapane i tyle!

Bycie nastolatkiem to czas nie zawsze tylko beztroskich zabaw i miłego spędzania czasu w gronie znajomych. Najczęściej dorośli widzą same plusy i często zapominają o swoich ówczesnych doświadczeniach, a nawet gdy pamiętają te mniej przyjemne doświadczenia to rzadko dzielą się nimi z innymi, szczególnie z młodszymi od siebie, a i tym drugim trudno jest uwierzyć, iż ktoś przed nimi miał podobne problemy. Bohaterka "Czasu Alicji" wydaje się nie dostrzegać prawdziwego świata wokół siebie, dla niej najważniejsza jest ona sama i to czego pragnie. Ale czy tak jest naprawdę? Taką opinię można wyrobić sobie na pierwszy rzut oka - egoistka, żyjąca tylko i wyłącznie dla siebie oraz nieustannie użalająca się nad sobą. Jednak w miarę lektury dostrzega trochę inny obraz - dziewczyny, jeszcze dziecka, które żąda wiele od otoczenia, lecz nie do końca rozumie co się w nim dzieje. Jej perspektywa oparta jest na fałszywych podstawach, jakich sama nie dostrzega i nikt też nie wyprowadza jej z błędu, do czasu ... Kto nie chciałby wrócić do przeszłości i zmienić coś, w końcu uczymy się na błędach i na pewno byśmy ich drugi raz nie popełnili, a ile można by naprawić? Alice dostaje taką szansę, nagle i bez uprzedzenia staje się siedmiolatką, a raczej czternastolatką w ciele siedmiolatki. To co miało miejsce kilka lat wcześniej nabiera innych barw, widoczne jest w całkowicie innym świetle, lecz czy możliwe jest całkowite odwrócenie tego co było? Jak będzie wyglądało życie po powrocie?

W książce Penelope Bush główna bohaterka nie budzi sympatii od razu, wprost przeciwnie, wydaje się rozwydrzoną nastolatką widzącą tylko i wyłącznie czubek własnego nosa i to co ją spotyka jest jedynie efektem jej poczynań. Jednak intryguje to jak dalej potoczy się historia, nie ma nagłej przemiany w dobrego człowieka. Zamiast tego są próby zmiany przyszłości i coś jeszcze - ponowne spojrzenie na to co było, a umknęło gdzieś z biegiem lat. Może czasem autorka upraszcza pewne wydarzenia, lecz wątki nie wydają się oderwane od rzeczywistości, a końcówka może trochę więcej niż zaskoczyć. Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie i prosty język jak najbardziej pasuje do głównej postaci, nie będącej ani chodzącym ideałem, ani potworem, po prostu nastolatką, dla której wiele spraw jest dramatem, chociaż dla innych, a w szczególności rodziców, są to błahostki. "Czas Alicji" to opowieść o pragnieniu powrotu do minionego czasu i zmiany swego życia, przedstawiona z punktu widzenia młodej dziewczyny, chcącej naprawić to co uważa za przyczynę swoich niepowodzeń, a przy okazji odkrywającej prawdę, jakiej nie była do końca świadoma.


Za możliwość przeczytanie książki dziękuję
portalowi
Duże Ka i wyd. Akapit -Press

poniedziałek, 12 marca 2012

Głos z zaświatów


"Córka medium"
Alyxandra Harvey

Okładka skojarzyła mi się z fragmentami teledysku do piosenki wykonywanej przez Nicka Cave`a i Kylie Minogue. Kobieca, a raczej dziewczęca, postać unosząca się na ciemnej wodzie pośród lilii wodnych. Obraz ten jest metaforą wydarzeń czy może wskazówką do jakiegoś wątku? Obwoluta w dosyć mrocznym klimacie zapowiada podobną atmosferę czy to jedynie zbieg okoliczności? Chociaż sam tytuł - "Córka medium" wskazuje, że nastrój nie zawsze będzie odmalowany w jasnych barwach.

Wiktoriańska Anglia, w której podziały klasowe są bardzo wyraźne, jednak są ludzie, chcący za wszelką cenę wejść do świata zamkniętego dla nich. Nie ma niczego złego w posiadaniu ambicji i ich urzeczywistnianiu, ale niektórzy zrobią wiele i nie cofną się przed niczym by osiągnąć swój cel. Celeste Willoughby nieobce są właśnie takie dążenia, a właściwie żyje nimi od kilkunastu lat, udaje się jej powoli wspinać po drabinie społecznej za pomocą urody, kłamstw i oszustw. Otoczenie służy kobiecie tylko i wyłącznie po to by pomagać w spełnienie się tej obsesji, a może to niesprawiedliwa ocena? W końcu zdana jedynie na własne siły musi sobie radzić w ciężkim losem, szczególnie, że nie jest sama - ma jeszcze córkę, lecz czy to usprawiedliwia jej upór? Jako medium jest dosyć sławna, w końcu wiele osób chciałoby jeszcze raz ujrzeć, porozmawiać bądź tylko usłyszeć głos tych, którzy odeszli na wieki. Niespodziewanie pojawia się prawdziwy duch, komplikując dotychczasowe układy. Obecność zjawy jest zauważana tylko wyłącznie przez Violet, dziewczynie to nie na rękę no i talent widzenia zmarłych nie chciałby ujawniać, szczególnie, że wie jakby to wykorzystała rodzicielka. Aczkolwiek nieżyjąca Rowena zdaje się mieć tajemnicę, a jedynie córka medium może jej pomóc. Kłopot w tym jak pogodzić kilka spraw równocześnie: granie roli młodej damy, uczestniczenie w seansach, ukrywanie czytania książek i prowadzenia śledztwa?? Niełatwe jest życie dobrze urodzonej panny, nawet gdy jest to teatr pozorów, a to dopiero początek wydarzeń i to czasem dość morderczych...

"Córka medium" nie jest typową powieścią gotycką, chociaż osadzona w czasach jak najbardziej do tego stosownych, zawiera sekrety i oczywiście pojawia się w nadnaturalna postać. Ale autorka w swej książce poszła trochę inną drogą, co nie oznacza, że książka straciła na atrakcyjności. Historia ma o wiele mniej mroczniejszą atmosferę niż może to sugerować okładka, lecz działa to na jej korzyść. Detale z gatunku metafizycznych nie są na pierwszym planie, raczej uzupełniają go, czasem stanowią tło. Kanwa historyczno - kulturowe stanowi dla całej opowieści oprawę, dzięki której czytelnik przenosi się w czasy interesujące i jednocześnie ubarwiające opowieść. Motyw główny stanowi zagadka kryminalna, nie pojawia się od razu, lecz gdy już ukazuje swój zarys jest obecna ciągle. Oplata wszystkich bohaterów, wskazując wiele tropów, ale które okażą się słuszne, a które jedynie są ślepymi uliczkami dostrzega się dopiero w finale. Opowiadanie zaczynające się jak u Dickensa rozwija się w całkowicie innym kierunku niż można by sądzić po początkach, zakończenie również zaskakuje i otwiera, być może, furtkę do kolejnych perypetii Violet. Warto również wspomnieć o pierwszoosobowej narracji, sprawiającej, iż czytelnik śledzi akcję jednocześnie z bohaterką i to jej oczami widzi wszystko co ma miejsce.



Za możliwość przeczytanie książki dziękuję
portalowi
Duże Ka i wyd. Akapit Press