Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiesława Bancarzewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiesława Bancarzewska. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lipca 2015

Sekret czasu

"Noc nad Samborzewem"
Wiesława Bancarzewska


Szczęśliwe chwile zawsze kończą się zbyt szybko, nawet wiedza, że kiedyś powrócą nie pomaga przezwyciężyć strachu. Tyle może wydarzyć się w międzyczasie zmieniając pewną przyszłość w dni pełne lęku i obawy przed tym co ma nadejść. Trudno zdać się na wyłącznie na przeznaczenie i czekać na lepszy czas. Niekiedy trzeba wybrać drogę pomiędzy wiadomym a nieznanym licząc, że los okaże się łaskawy i nie ukaże nas za zbytnią śmiałość ...

Nad Samborzewm zapada noc, długa i ciężka, jedynie Anna Obrycka zdaje sobie sprawę ile będzie ona trwać i kosztować wszystkich. Druga Wojna światowa zbliża się wielkimi krokami, nawet więcej - już stoi u granic Polski, nadzieje milionów za niedługo zostaną pogrzebane, jak żyć z świadomością obrazu dramatu, jaki rozegra się? Przed Anką ciężka próba, do tej pory udawało się jej zachować swój sekret, lecz czy w obliczu nadchodzących wydarzeń będzie mogła łączyć przeszłość i przyszłość? Nawet w najbardziej sprzyjających okolicznościach ryzykowała odkrycie swego podwójnego życia, teraz sytuacja jest bardziej niebezpieczna i nie chodzi tylko o "podróże", a przede wszystkim jak pomóc bliskim nie narażając się na podejrzenia? Anna musi stawić czoła lękowi o męża i córeczkę oraz codzienności, którą do tej pory znała z książek i telewizji. Rzeczywistość to nie czarno-białe kadry i zdjęcia, to coś o wiele bardziej namacalnego i dotkliwszego, człowiek nie jest widzem, lecz naocznym świadkiem. Pani Obrycka korzystała z uroków życia, szczęśliwe małżeństwo i macierzyństwo połączone z udanym pisarstwem dostarczało powodów do radości i zadowolenia. Wojenna zawierucha przetacza się na jej oczach po znanych miejscach, a bliscy zostają wciągnięci w nią, bezpieczna egzystencja w annopolskim dworze wydaje się już odległym wspomnieniem. Anna wraz z córką i przyjaciółmi stara się przetrwać kolejne miesiące i lata, nieustanne zagrożenie jest aż nadto odczuwalne, wbrew pozorom jej wiedza nie zawsze jest pomocna. Tu i teraz podczas wojny oznacza jedno - ciągłą niepewność co do następnego dnia, ale także oparcie się pokusom, ulec im wcale nie jest trudno, oprzeć natomiast nie jest lekko ...

Tajemnica, jaką Anka Obrycka tak długo umiejętnie skrywała może zadecydować o życiu bądź śmierci człowieka, lecz czy spożytkowanie korzyści z niej płynących nie przyniesie negatywnych skutków? Niekiedy trzeba zaryzykować wszystko ...

"Noc nad Samborzewem" to ostatnia część cyklu, który przenosi czytelników w czasie, dosłownie, z dwudziestego pierwszego wieku do lat trzydziestych i późniejszych minionego stulecia. Główna bohaterka, kobieta jak najbardziej współczesna, odkrywa możliwość podróży w przeszłość, kto nie skorzystałby z takiej okazji? Wielu z nas chętnie zobaczyłoby na przysłowiowe własne oczy jak wyglądała rzeczywistość, jaka już przeminęła. Co jednak zrobić gdy tamte realia wydają się nad wyraz kuszące? Czy warto sprawdzić rodzinne historie? Anna ostaje od losu okazję, wydającą się iluzją, odważnie wykorzystuje ją, kolejne tomy ukazują jej perypetie w dwóch światach - czasem humorystyczne, a czasem wzruszające. Czy sami postąpilibyśmy tak jak ona? Jakie stulecie wybralibyśmy? Urok przeszłości kusi, w końcu mamy wiedzę o tym co było, chociaż czy jej wykorzystanie nie zakłóci przyszłości? Ale przecież do odważnych świat należy, no i przeznaczenie też ma coś do powiedzenia ... Wiesława Bancarzewska na zakończenie serii daje czytelnikom sporą dawkę emocji oraz finał z niespodzianką. Niektóre sekrety są początkiem niezwykłej opowieści, w jakiej jest miejsce na śmiech, łzy i miłość o różnych twarzach ...


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję 
portalowi CPA 
wyd. Nasza Księgarnia


środa, 16 lipca 2014

Zapiski Anny

"Zapiski z Annopola"
Wiesława Bancarzewska


Gdzie można odnaleźć swoje miejsce? W dużym mieście, małym miasteczku, na prowincji ... w przeszłości? Ale czy można podróżować w czasie, a pozostawienie współczesności może dać szczęście? Przecież kiedyś nie było tylu udogodnień i możliwości, no i teraźniejszość różni się od tego, co już było - inne zwyczaje, zasady i przede wszystkim świat oraz ludzie. Chociaż kto nie chciałby spotkać tych, którzy już odeszli lub są znani jedynie z rodzinnych opowieści? Anna zna odpowiedzi na te pytania i wiele innych, jej udziałem stała się niesamowita przygoda, o jakiej nigdy nie marzyła ...

Lata trzydzieste ubiegłego wieku różnią się od dwudziestego pierwszego stulecia i to nie jedynie pod względem technologii. Anna przekonała już się o tym nieraz, przypadkowo odkryła, że podróż w czasie jest jak najbardziej możliwa i korzysta z niej tak często jak to możliwe. Oczywiście to jej tajemnica i nikt nie podejrzewa jej "podwójnej" egzystencji. Z jednej strony ma przewagę wiedzy dotyczącej tego, co dopiero będzie, ale z drugiej nie jest jej łatwo żyć pomiędzy przeszłością i przyszłością. Obie mają swoje wady i zalety, lecz narzekać byłoby grzechem, wszakże właśnie dzięki tak niezwykłemu splotowi okoliczności kobieta spełniła swoje marzenia, a los wciąż zaskakuje ją nowymi szansami. Czego jeszcze można życzyć sobie gdy szczęście jest pełne, zdrowie dopisuje, miłość kwitnie, rodzina jak z obrazka, na domiar wszystkiego kariera pisarska rozwija się wspaniale? Wydawałoby się, iż w takiej sytuacji tylko pozazdrościć losu, chociaż ... no właśnie kiedy zna się wydarzenia jakie dopiero co mają się wydarzyć trudno nie odczuwać lęku. Rok tysiąc dziewięćset trzydziesty ósmy, po nim następuje trzydziesty dziewiąty i wiadomo czego kobieta lęka się najbardziej. Druga wojna tuż za progiem, wraz z nią koniec najpiękniejszych lat, ale czy tak musi być? Co z poznanymi ludźmi, jacy stali się rodziną - tą prawdziwą jak i przyszywaną? Wojenna zawierucha nie oszczędza przecież nikogo. Zapomnieć o tym, co ma być i żyć teraźniejszością czy ostatnie chwile sielanki smakować, wiedząc o zagładzie uporządkowanego świata? Jest jeszcze codzienność ze swoimi mniejszymi i większymi radościami oraz problemami, nikt w końcu nie zdaje sobie sprawy jakie zagrożenie jest tuż za progiem, oprócz oczywiście Anny. Jak więc funkcjonować kiedy umysł wciąż podsuwa brutalne obrazy przed oczy? Może trzeba brać to, co jest dane i starać się jak najwięcej czerpać z życia, szczególnie w momencie gdy przeznaczenie stawia na drodze Anny niezapomnianą babcię, wuja z ciocią oraz ojca, osoby z jakimi wiąże ją tyle wspomnień i emocji.

Tuż za progiem jest przyszłość, w jakiej druga wojna światowa to historia, wystarczy dokonać wyboru i ... Ale czy to naprawdę jest to jedyne rozwiązanie?

Miasteczka, jakich urok przeminął bezpowrotnie, miasta trudne czasem do rozpoznania na starych fotografiach i przede wszystkim ludzie, którzy już odeszli lub znani są tylko z familijnych opowieści. Każdy miał taką chwilę w życia, kiedy chciał, chociaż na moment, powrócić do przeszłości, a gdyby była nam dana tak możliwość? Jak zareagowalibyśmy w takiej sytuacji? Porozmawialibyśmy z tymi, co odeszli zbyt szybko lub na długo przed naszymi narodzinami albo po prostu wybralibyśmy się na wycieczkę w świat, jednocześnie tak bliski i odległy? "Zapiski z Annopola" to właśnie opowieść o podróży z dwudziestego pierwszego wieku do lat trzydziestych ubiegłego stulecia. Autorka wspaniale opisała to, czego już nie ma i znane jest jedynie ze starych filmów, fotografii czy też wycinków prasowych. Wiesława Bancarzewska oddała klimat i codzienność epoki, jaka już przeminęła, a perspektywą jest spojrzenie współczesnej kobiety mierzącej się i z brakiem internetu i z ówczesną modą oraz wieloma innymi rzeczami. Nostalgiczna opowieść? Jak dla mnie "Zapiski z Annopola" to o wiele więcej niż tylko wspominki o "dawnych, dobrych, czasów" i tęsknota za nimi. Bohaterowie tej książki to nie postacie ze starego kina - zabawne, ale odległe, czasem śmieszące swoim zachowaniem. Wręcz przeciwnie to ludzie z krwi i kości, nie anachroniczni, lecz zasadami, jakie coraz rzadziej są spotykane, ze swoimi przywarami, niekiedy zabawni, a czasem wprost odwrotnie. Anna, jej bliscy oraz znajomi uchylają przed czytelnikami drzwi do przeszłości oraz odpowiedzi na pytanie co by było gdyby ...


Za możliwość przeczytania książki dziękuję
Wydawnictwu Nasza Księgarnia 
oraz portalowi:
 
 




poniedziałek, 22 lipca 2013

Podróż do szczęścia

"Powrót do Nałęczowa"
Wiesława Bancarzewska


Wrócić do przeszłości, kto o tym nie marzył? Zobaczyć jeszcze raz bliskich, których już nie ma, miejsca, jakich dawno już się nie widziało i przede wszystkim jeszcze raz poczuć atmosferę, jedyną w swoim rodzaju, nie do odtworzenia w teraźniejszości. Wspomnień czar wabi, kusi tym co już było i czego nie można odtworzyć obecnie, szczególnie gdy aktualna rzeczywistość daleka jest od tej dawnej. Jednak powroty możliwe są jedynie podczas oglądania starych zdjęć i filmów bądź czytania pamiętników, potem pozostaje znowu codzienność, w jakiej nie da się odnaleźć tego co już dawno przeminęło. A gdyby tak udało się na moment "wpaść" do przeszłości i zrobić sobie krótką, sentymentalną, wycieczkę? Zobaczyć jeszcze raz bliskich, spędzić kilka chwil z nimi, a później ... później wszystko może wyglądać inaczej ...

Nałęczów zawsze Annie kojarzył się z wakacjami, dzieciństwem i przede wszystkim bliskimi osobami. Teraz ten czas uchwycony jest na starych zdjęciach i tylko z nimi przed oczyma wraca ona do tego co już niestety nie istnieje. Jej codzienność daleka jest od atmosfery zapamiętanej z przeszłości, chociaż nie skarży się na swoje życie, to trudno uciec od wspomnień. A może wcale nie trzeba tego robić? Ciepły powiew wiatru, lekko kołyszące się gałęzie drzew w przydomowym ogrodzie ... to wcale nie złudzenie, a ... prawda ... Nawet jest dowód tej sentymentalnej podróży, namacalny i niezaprzeczalny, chociaż to przecież niemożliwe! A jednak to nie marzenie czy też złudzenie, kolejna próba i znów Anna wraca do miejsca tak ważnego dla jej bliskich i dla niej samej również. Chociaż Nałęczów jaki zapamiętała wygląda trochę inaczej, drzewa są mniejsze, ludzie o wiele młodsi, jak to możliwe? Może odpowiedzią będzie kartka z kalendarza? Chociaż czy ważna jest data, kiedy ma się najbliższych na wyciągnięcie ręki? Przeznaczenie, uśmiech losu, zbieg okoliczności, coś na pewno zadziałało, a reszta należy już do Anny. Czasem marzenia się spełniają, nawet te ukryte, a raczej zepchnięte przez własne wybory, bardzo głęboko. Teraz wystarczy wykorzystać sytuację i ... zrobić wszystko by szansa jaką się dostało nie została zmarnowana. Wspaniałe chwile spędzone w rodzinnym gronie są niepowtarzalną okazją by poznać tę część historii o jakiej nikt nie wspominał i stworzyć nowy rozdział w swoim życiu. Czy przeszłość może dać to, czego zabrakło w przyszłości? Jak pogodzić dwa różna światy? Serce mówi jedno, rozum podpowiada drugie, a Nałęczów z dawnych lat kusi tym, czego zabrakło w teraźniejszości - więzami rodzinnymi, wspólnymi chwilami i uczuciami, jakie smakują całkiem inaczej od tych odczuwanych obecnie. Ile jeszcze będzie tych "wycieczek" w tą i z powrotem? Odpowiedzieć może na to pytanie tylko jedna osoba, od niej zależy czy to, co znane ze starych fotografii okaże się realne czy pozostanie jedynie pięknym wspomnieniem niezapomnianych chwil, które już przeminęły ...

Łatwo nazwać historię sentymentalną, a od tego już krok do słowa ckliwa, takie dwie łatki są dla wielu równoznaczne ze skreśleniem opowieści, bo przecież z góry wiadomo czego można się spodziewać. Jednak gdy odsunie się stereotypy na bok, okazuje się, że to, co wydawało się błahe i mało warte uwagi okazuje się ciekawe i mające w sobie coś niespodziewanego. "Powrót do Nałęczowa" to nie jedynie podróż w przeszłość, ale obraz miejsca, jakiego w części już nie ma, ponieważ zabrakło ludzi, którzy stanowili jego serce. Co może zachwycić człowieka przyzwyczajonego do życia pełnego techniki i technologii w świecie gdzie ma ono całkiem inne oblicze? Wiesława Bancarzewska odpowiada na to pytanie osobami bohaterów swojej książki. Okolice Nałęczowa stanowią niezapomniane tło dla barwnych postaci, a fabuła okazuje się mieć niejeden wątek. Podróże w czasie podobno nie zdarzają się, ale gdy się czegoś pragnie, to wszystko zdarzyć się może, nawet to, co niemożliwe ...



Za możliwość przeczytanie książki dziękuję
portalowi
Duże Ka i wyd. Czarna Owca