Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Massimo Carlotto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Massimo Carlotto. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 stycznia 2012

Uczucie w mafijnym świecie

"Miłość bandyty"
Massimo Carlotto


Życie Marco Buratti`ego toczy się leniwie w rytm wieczorów klubowych z bluesem w tle, kolacji w gronie nielicznych, lecz wiernych przyjaciół i spraw zlecanych przez klientów. Wydawałoby się, że taka egzystencja, szczególnie po latach spędzonych na ukrywaniu się przed mafijnym odwetem i w więziennej celi, będzie niczym nie zakłócony trwać długo, ale w życiu niczego nie można zakładać, a zwłaszcza spokoju. Czasem wystarczy jeden ruch, gest, naciśnięcie spustu i starannie przygotowany plan rozsypuje się, jednak zawsze istnieje wyjście z sytuacji, lepsze czy gorsze, wystarczy, że problem zostanie pogrzebany i to dosłownie. Wszystko wraca do normy, a nawet więcej, bo powraca stare uczucie, więc tylko żyć, cieszyć się z przychylności losu i nie umierać ... Tak, do chwili kiedy w pustym samochodzie partnerki przyjaciela odnajduje się sygnet, identyczny z tym, który miał na ręce pewien natręt, leżący teraz pod grubą warstwą ziemi gdzieś w okolicach autostrady. Nagle przeszłość powraca, uderzając najboleśniej, porwanie Sylvie zmusza Marco do powrotu do sprawy sprzed dwóch lat, która leży u źródeł obecnego dramatu. Dlaczego komuś zależy na wyjaśnieniu kradzieży narkotyków z Instytutu Medycyny Sądowej w Padwie, jeżeli i policji i władzom jest to obojętne? W przypadku tym nic się nie zgadza ze zdrowym rozsądkiem i raczej nikt nie był chętny by rozwiązać tę tajemnicę, również detektyw Buratti kilkanaście miesięcy wcześniej odmówił udziału w niej. Teraz nie ma innego sposobu by uratować nie tylko przyjaciółkę, ale i najbliższego przyjaciela, trzeba "zająć się" tym co wydarzyło się i zacząć szukać odpowiedzi. Troje ludzi rzuca wyzwanie stróżom prawa i bałkańskiej mafii, każdy kto stanie im na drodze i będzie chciał przeszkodzić w ich śledztwie zostanie usunięty, raz na zawsze. Ale w tej grze są pionkami, ktoś chce ich rękoma usunąć niewygodnych ludzi, tak by odsunąć podejrzenie od siebie i obciążyć winą właśnie przymusowych śledczych, przy okazji opatrując to metką zemsty za utraconą miłość.

"Miłość bandyty" to nie tylko opowieść o prywatnym dochodzeniu w światku przestępczym, w historii opowiadanej przez Massimo Carlottiego tak naprawdę nie ma podziału na czerń i biel, na środowisko mafii i praworządnych obywateli, są tylko układy każdego z każdym, przymykanie oczu na łamanie prawa i handel najlepszym towarem - informacją. Za pieniądze można kupić wszystko, no może prawie wszystko, a jeden błąd może skutkować nawet po latach dramatem dla kogoś, kto obdarzył uczuciem osobę z niełatwą przeszłością i o tym przekonują się właśnie bohaterowie. Postacie z jednej strony są pozbawione złudzeń co do realiów, które wybrali jako swoje miejsce na ziemi, z drugiej strony dla przyjaciół i prawdziwego uczucia są w stanie pokonać każdą przeciwność czy przeszkodę. Gdzie w tej opowieści jest miejsce na kryminał noir? Od pierwszej do ostatniej strony ten motyw jest podstawą fabuły czyli niewyjaśnione sprawy, femme fatale, przypadek wplątujący postronne osoby w obce im porachunki no i prywatny detektyw, stawiający prawdę i przyjaciół na pierwszym miejscu. Sam tytuł książki, jak przystało na ten gatunek, nie ma tylko jednego znaczenia, wręcz przeciwnie, opisuje to samo uczucie, ale jakże różne w zależności od tego kto go doświadcza. Miłość i nienawiść w połączeniu z mafijnymi porachunkami daje mieszankę niebezpieczną, wręcz morderczo wciągającą od pierwszej strony i nie kończącą się na ostatnim zdaniu, bo ono jest wstępem do kolejnej historii, jednocześnie będącej kontynuacją i nową opowieścią.

Autor przedstawia całkiem inne oblicze środowiska, wydającego się być po drugiej stronie prawa. Ten obraz nie gloryfikuje przestępców, nie czyni z nich bohaterów, jest raczej portretem ludzi, którzy są świadomi swoich wyborów życiowych i ceny, którą przychodzi im za nie zapłacić. Wpleciony wątek obyczajowy nie jest tylko tłem dla motywu sensacyjnego czy też jego uzupełnieniem, lecz jego integralną częścią. Akcja opiera się na czarnym kryminale, ale równoprawnym elementem jest zwyczajne życie, które chcą prowadzić i prowadzą tytułowi bandyci, aż do chwili gdy ich dawne czyny zaczynają wpływać na egzystencję, wtedy opadają złudzenia i rzeczywistość upomina się o zapłatę, za czas gdy pozostawała w cieniu.




Za możliwość przeczytania książki Dziękuję wyd.
Videograf II

poniedziałek, 14 listopada 2011

Idealista po przejściach

"Krwawy blues"
Massimo Carlotto


Kryminał noir, mroczna atmosfera, detektyw spowity obłokiem dymu z papierosa, gdzieś w szufladzie leży butelka whisky. Przez drzwi, koniecznie z matową szybą i czarnym napisem na niej wchodzi klientka - pewna siebie kobieta, prawdziwa femme fatale i ... zaczyna się kryminał noir. Takie skojarzenie związane z ekranizacjami filmowymi najczęściej pojawiają się gdy przed moimi oczami pojawia się właśnie takie określenie sensacyjnej historii, a to dopiero początek, bo gatunek ten ma wiele czytelnikowi do zaoferowania. Oryginalni bohaterowie, wśród których trudno rozpoznać kto jest tym dobrym, a kto złym, opowieść kryminalna, w której nic nie jest takie jakie się wydaje w pierwszej chwili oraz detektyw wbrew wszystkiemu i wszystkim odnajdujący sprawcę bądź sprawców, bez względu na to kim są. No i sprawiedliwość, wymierzana niekoniecznie przez oficjalnych stróżów prawa i w sposób ogólnie akceptowalny.

Pomysł Massimo Carlotto nie odbiega jakością i przebiegiem od najlepszych książek tego gatunku. Jego postać pierwszoplanowa - Marco Buratti od pierwszej strony wzbudza zainteresowanie czytelnika na równi z samą fabułą sensacyjną. Były więzień, wielbiciel bluesa, mający znajomych w różnych kręgach Padwy, pozbawiony złudzeń, ale nadal wierzący w sprawiedliwość - niekoniecznie na ogólnie przyjętych zasadach. Jako nieoficjalny detektyw działa na zlecenie palestry i znany jest ze swej skuteczności oraz tego, że każdą sprawę doprowadza do końca.

Zlecenie odnalezienia więźnia, który uciekł podczas pracy poza więzieniem nie jest dla niego zleceniem mile widzianym. Jednak rozwój wydarzeń zmienia jego zdanie nie tylko o uciekinierze, ale i jego winie. Czy to możliwe, że zabił po raz kolejny? A może prawda wygląda zupełnie inaczej? Komu zależałoby na zrzuceniu winy na kogoś innego i dlaczego ofiarą zabójstwa padła ta a nie inna osoba? Pytań wiele, a odpowiedzi brak, jedynie kolejne znaki zapytania nasuwają się na każdym kroku. Jedno jest pewne policja ma już sprawcę i nikomu nie zależy by poznać może inną wersję wydarzeń, gdzie mordercą jest inny człowiek. Ale jest jeszcze Marco Buratti, on wie dokładnie co to znaczy być oskarżonym o czyny, których się nie popełniło. Prywatne dochodzenie zaczyna swój bieg, nieoficjalnie, w ukryciu, co chowała przed światem zamordowana? Jaka była jej prawdziwa twarz? Dokumenty odkryte w tajemnym schowku rzucają więcej światła na drugie życie nieboszczki, nie wystawiają one jej dobrego świadectwa, ale są cenną wskazówką, dotyczącą tak obecnego śledztwa jak i tego sprzed lat ...
Jeden błąd zaważył na życiu kilku osób, a lęk przed kompromitacją nie pozwolił przyznać się do pomyłki, ale czy na pewno jedyne to było powodem milczenia? Coś umyka ważnego nieoficjalnym stróżom prawa, tylko co to takiego? A do tego wszystkiego anonimowość detektywa w tym przypadku też nie jest tak do końca pewna. Wiele osób nie jest zadowolonych z jego "odkryć", atmosfera robi się z dnia na dzień coraz gorętsza. Ścigający staje się ściganym, komuś zależy by nowe fakty nie poznała opinia publiczna. Czasem prawdzwa mafia jest łagodniejsza od tej w togach.

"Krwawy blues" jest świetną gratką dla wielbicieli sensacyjnych opowieści, gdzie biel i czerń jest zastąpiona różnymi odcieniami szarości. Autor wykreował głównego bohatera, który pozostaje w pamięci na długo po zakończeniu lektury - idealista po przejściach, starający się nie popełnić dawnych błędów. Wątek sensacyjny nie pozostawia obojętnym, wciąga w swój bieg czytającego, nie dając mu chwili odpoczynku. Każde moment dochodzenia jest ważny, chociaż nie każdy prowadzi do odkrycia prawdy, a ona kryje się pod maską przyzwoitości, szacunku i prawa ...




Za możliwość przeczytania książki Dziękuję wyd.
Videograf II