poniedziałek, 21 września 2026

Magia nauki


Przedpremierowo:

„Epoka alchemii. 

Jak magia stała się nauką”

Kit Chapman

 

Doświadczenia, zapiski, przekazywanie ich uczniom. Nauka? Tak i nie. Dla jednych to szarlataneria, dla drugich jak najbardziej wiedza, inni natomiast widzą w tym źródło właśnie współczesnej nauki. A jak to naprawdę było?

 

Pamiętamy o osiągnięciach naukowych sprzed lat, lecz jakoś najczęściej nie sięgamy zbyt daleko, raptem kilka wieków. No bardziej wytrwali przypominają sobie o osiągnięciach sięgając dalej czyli do starożytności, ale to bardziej w formie pojedynczych wynalazków, nie jakieś ciągłości. Jednak prawda wygląda więcej niż trochę inaczej. Zacznijmy od ognia i to, czego stał się podstawą, a potem prozaicznych skórzanych butów… Pierwsze na myśl przychodzi nic wielkiego, bo jak to porównać ze szczepionkami albo odkryciem nowych pierwiastków? No właśnie by to miało miejsce były potrzebne przełomowe pomysły, chociaż nikt ich tak nie nazywał, po prostu niekiedy przypadek, częściej obserwacje i w ten sposób przez stulecia, tysiąclecia. Kit Chapman nie skupił się na ciekawostkach, a historii i nauki, lecz nie samych dat oraz suchych faktów, a intryguje czytelników konkretnymi przykładami i ich konsekwencjami w czasie, o których rzadko kiedy lub raczej nigdy nie myślimy. „Epoka alchemii” to nieszablonowy przewodnik po nauce, ale nie taki jak sądzimy zazwyczaj, bo nie wiedzie nas od jednego  odkrycia do drugiego w linii prostej, lecz poprzez zdarzenia na pozór mało istotne lub wręcz w ogóle takie, jakie na pierwszy rzut oka wcale nie mają ze sobą nic wspólnego. Autor potrafi pokazać świat nauki od strony naprawdę fascynującej oraz interdyscyplinarnej i co równie istotnej wielokulturowej. Zgodnie z tytułem poznajmy ścieżkę do współczesnej definicji nauki właśnie od alchemii acz nie tylko niej, gdyż sięgnięto o wiele dalej w czas i rozwój ludzkości. Nic nie jest oczywiste w tej książce i równocześnie tak dużo zaczynamy dostrzegać powiązań pomiędzy różnymi dziedzinami, niekiedy dalekimi od siebie. Nie pomijani są także ludzie, stojący za tym, co obecnie uważamy pewne, zwyczajne, dalekie od nowości, czym się nie zachwycamy. To dzięki innowatorom, przypadkowym odkrywcom, ale i marzycielom oraz rzemieślnikom i majstrom zawdzięczamy cegiełki do obecnego kształtu naukowego świata.


                                                               Premiera: 

                                 23 września

                                                Za możliwość przeczytania książki

książki 

dziękuję: