czwartek, 9 lipca 2020

Nowości


Nowości 
wydwnictwa
INANNA




Love is Blindness
Patrick Smith-Royal ma prawie wszystko.
Pieniądze, wygląd, talent, wpływy, pracę, którą kocha, a los przez całe życie uśmiecha się do niego czule i figlarnie. Kiedy rozpada się jego stary zespół, Royal nie ma czasu nawet się nad tym zastanowić, bo z ofertami współpracy od razu dobijają się inni muzycy – i to ci najlepsi. Krótko mówiąc, jedyne czego Patrick nie posiada to problemy.
Jednak jak to w życiu bywa, te zwykle znajdują się same.
W tym wypadku pojawiają się w formie zjawy, a może nawet zjawiska, które zaczyna nawiedzać należące do Royala studio. Dzika i nieokiełznana Dia to synonim kłopotów, chaosu i zamętu – czyli rzeczy, których Patrick nie ma i zdecydowanie mieć nie chce. Szczególnie gdy odkrywa posiadanie jeszcze jednej rzeczy: serca, przez które będzie musiał poważnie przemyśleć, co jest dla niego ważne i co sprawia, że jest „szczęśliwy”. A to niełatwe zadanie…


  
Jo niespodziewanie zjawia się w Nottingham, burząc tym spokój Liama, który od pierwszej chwili czuje się nią zafascynowany. Młodzi spędzają ze sobą kilka radosnych chwil, szybko jednak ich bajkowa bańka zderza się z rzeczywistością i rozpada w drobny mak.
Czy pośród zagubionych fragmentów będą umieć odnaleźć siebie? Czy młody muzyk, który może mieć dziewczyn na pęczki, zdecyduje się ustatkować? Jaki wpływ na ich teraźniejszość będzie miała przeszłość?
Poznaj historię wokalisty początkującego zespołu rockowego i dziewczyny, która w codziennej rutynie zgubiła radość życia. Podąż za melodią serc i poznaj tę pełną miłości, pasji i niezwykłej muzyki opowieść.




Podobno pierwsza miłość nie może trwać wiecznie. Podobno wypali się przy pierwszym podmuchu pędzącego życia… Czy na pewno?
Theo pragnie by rodzice byli z niego dumni. Uprawia kick-boxing, jak niegdyś jego ojciec. Gra na skrzypcach, spełniając marzenie matki. Jego życie wydaje się poukładane.
Vera chce tylko normalnego życia, lecz jej relacje z matką wykraczają daleko poza te panujące w zdrowej rodzinie. Żyje w stresie i spędza dni na spełnianiu wygórowanych oczekiwań matki.
Czy rodzące się pomiędzy Theo i Verą uczucie wystarczy, by przetrwać wszystko, co zgotował im los? I, co najważniejsze, czy zdążą nim nadejdzie świt?




Czy da się namalować życie od nowa? To pytanie, na jakie musi znaleźć odpowiedź Marek, obiecujący malarz, który cudem uniknął śmierci. Za cel stawia sobie znalezienie osoby, która uratowała mu życie.
Emilia jest młodą studentką, która próbuje wymazać ogromną część swojej przeszłości. Po tym, jak opuściła rodzinne miasto, obiecała sobie nigdy więcej tam nie wrócić. Od pewnych wspomnień jednak nie da się uwolnić. Ciągła ucieczka jest męcząca, a całego życia nie da się spędzić pod wodą…
Oboje brutalnie doświadczeni przez życie szukają ukojenia. Czy w szarej i trudnej rzeczywistości uda im się odnaleźć kolory i pomóc sobie nawzajem?



Sergiusz i Mei poznali się w szkole. On – pół Rosjanin, ona – pół Japonka. Dwa zupełnie różne charaktery, dwie odmienne kultury. Nim miłość między nimi zdążyła zakwitnąć na dobre, musieli się rozstać. Po latach spotykają się ponownie, jednak nie są tymi samymi ludźmi, co w młodości.
Sergiusz nie wygląda jak kiedyś, a przez to, co przeszedł trudno mu uwierzyć, że jest godny miłości. Mei musi zmierzyć się z chorobą matki, to ostatnia szansa, by poukładać wzajemne relacje. Skrywane przez lata sekrety wychodzą na jaw.
Czy Sergiusz i Mei będą w stanie wspólnie zmierzyć się z przeciwnościami losu? Czy pozwolą, by ogarnął ich płomień? Spalą się w ogniu czy odrodzą?




Czy wyczekany urlop w spokojnych górach Sowich, może spowodować trzęsienie ziemi w uporządkowanym życiu Lidki? Czy przypadek, który spełnił jej marzenie o posiadaniu domku w górach, może się zamienić w przejażdżkę uczuciowym rollercoasterem?
Okazuje się, że Lidce wszystko może się przydarzyć. A jedno wydarzenie, któremu w całości winne jest jej roztargnienie, pociągnie za sobą serię niedomówień, pomyłek i wypadków żywcem wyjętych z filmu. Z finałem, w który nawet głównej bohaterce jest trudno do końca uwierzyć…





Świat Sary nagle zatrzymał się w miejscu. Porzuciła wszystko co dawało jej radość: grę na skrzypcach, studia, przyjaciół… W ciszy i samotności chciała znaleźć ukojenie, zapomnieć o niespodziewanie utraconej miłości. Oddała pierścionek zaręczynowy, przekonana, że nie ma już nadziei i niczego do uratowania.
Przypadkowe spotkanie daje jej szansę na odzyskanie wszystkiego. Sara odkrywa, jak wiele jest w stanie poświęcić i zrobić, aby odzyskać ukochanego.
Spróbuj razem z nią uchwycić się rozbudzonej nadziei. Wsłuchaj się w delikatną melodię jej skrzypiec! Uwierz, że nawet najsłabsze echo dobrych wspomnień ma potężną moc zmiany.



Ewa ma wszystko. Kochającego męża, córkę i pasjonującą pracę, w której odnosi sukcesy. Wydaje się być kobietą spełnioną, a mimo to ciągle desperacko poszukuje akceptacji i bezwarunkowej miłości. W tej pogoni za szczęściem gubi się, potyka i popełnia błędy, nie potrafiąc odróżnić prawdy od fałszu. Nadchodzi dzień, kiedy przeszłość dogania teraźniejszość i Ewa traci dosłownie wszystko. Zdaje sobie sprawę z tego, co jest w życiu najważniejsze i warte walki do ostatniego tchu.
Czy Ewa odnajdzie w sobie siłę, czy może pogrąży w apatii?





Opowieść, której bohaterowie zanurzeni są w beznadziejnej rzeczywistości jednego ze śląskich miast. Wychowani w „dzielnicy cudów” pragną ponad wszystko wyrwać się z przytłaczającej codzienności. Nie jest to jednak łatwe. Pochodzenie mają zapisane w DNA, krąży w ich żyłach, jest wypisane na ich twarzach.
Historia ludzi przegranych już na starcie. Choć różnią się od siebie bardzo, to jednak ich życie toczy się wedle podobnego schematu i zmierza w tym samym kierunku. Czy odnajdą w nim sens i siłę do walki o swoje? Czy może poddadzą się i popłyną z nurtem wydarzeń prowadzących do tragedii?



Czy młodzieńcza miłość może być tą na całe życie?
Hania, Jakub i Olly tuż po ukończeniu szkoły średniej postanowili wyjechać do Zjednoczonego Królestwa Brytyjskiego. Los rozdał im sprzyjające karty. Jakub już pierwszego dnia zatrudnił się w renomowanym salonie tatuażu, a Hania i Olly rozpoczęli studia. Nieoczekiwany splot wydarzeń niszczy wieloletnią relację, a drogi trojga przyjaciół rozchodzą się gwałtownie.
Po dwunastu latach spotykają się ponownie i Kuba dowiaduje się, że kobieta, której nigdy nie przestał kochać, planuje ślub z innym. Zdesperowany postanawia podjąć jeszcze jedną próbę, by odzyskać Hanię. Proponuję jej wspólne spędzenie pięciu dni, podczas których zamierza udowodnić Hani, że to właśnie nim smakuje jej szczęście.
Czy Jakubowi uda się odzyskać serce ukochanej? Czy można przestać kochać człowieka tylko dlatego, że raz w życiu dokonał fatalnego wyboru?
” … więc albo będą swoim błogosławieństwem, albo utoną w morzu własnych porażek.”

środa, 8 lipca 2020

Zapowiedź

PREMIERA
22 LIPCA

“NASIONA GRANATU”
NATHANIELA HAWTHORNE’A




Posłuchaj zaczarowanej opowieści o mrocznej krainie 
króla Plutona, oświetlonej jasnym promieniem Prozerpiny.

2CD AUDIO (97:00) + KSIĄŻKA (52 strony)

SERIA: MITY GRECKIE

ILUSTRACJE: JÓZEF WILKOŃ

CZYTA: KRZYSZTOF TYNIEC

MUZYKA: MACIEJ RYCHŁY, MATEUSZ RYCHŁY

OPRACOWANIE GRAFICZNE: GRAŻKA LANGE

Gdy władca podziemi Pluton, z pomocą zaczarowanego krzewu, zwabia Prozerpinę do swego królestwa, matka Ceres wyrusza, by odnaleźć ukochaną córkę.



Co postanowiła Prozerpina przekroczywszy brzegi podziemnej rzeki Lety?

Jaką klątwę zrzuciła na ziemię bogini żywicielka? Kim były tajemnicze hamadriady, fauni i satyrzy?

Czy wesoły Febus i smutna Hekate przynieśli Ceres dobre wieści? Jak wabił się trzygłowy pies strzegący wrót hadesu?

I w końcu co zrobiła dziewczynka ujrzawszy owoc granatu na wspaniałej złotej tacy?




wtorek, 7 lipca 2020

Piękno marzeń



„Zawsze warto”
J.B. Grajda

Los daje i odbiera, by znowu podarować coś, co niektórzy odbierają jako namiastkę utraconej wartości. Jednak czy rozpatrywanie takiej szansy jako zamiennika nie jest krzywdzące i nie pozwalające dostrzec tego, co może wnieść z sobą? Poczucie winy za tym, czego już nie ma czasem przesłania przyszłość, w jakiej może wiele wydarzyć się, jeśli tylko dostrzeże się okazję do otwarcia drzwi do nowego rozdziału.

Niemoralna propozycja? Nie do końca, jedynie dość niecodzienna propozycja, na którą Anna w ogóle nie była przygotowana, chociaż z drugiej strony czy można spodziewać się czegoś  takiego? Paweł nie zamierza przepuścić okazji jaka sama weszła w jego ręce, zwłaszcza w osobie kobiety, która go intryguje. Co wyniknie z takiego początku znajomości? To zależy od nich dwojga, chociaż czy na pewno? Kiedy interesy łączy się z uczuciami łatwo o nieostrożność, a to w obu przypadkach nie wróży niczego dobrego. Życie Pawła jest skomplikowane i ostatnio o czym do tej pory myślał to zaproszenie do niego kobiety pokroju Anny, jednak okoliczności sprawiają, że zaznacza ona w nim swoją obecność. Dla niej ta znajomość również nie jest oczywistością, zwłaszcza po tym, co spotkało ją nie tak dawno. Ale jeśli pojawia się coś tak nieoczekiwanego czy nie warto dać temu szansę? Na to pytanie nie tylko najbardziej zainteresowani będą musieli odpowiedzieć. W końcu nie bez powodu na samym początku padła pewna propozycja, chociaż co nieco zmieniło się, to wciąż jej źródło jest takie same i jak się okazuje nie należy go ignorować. Tam gdzie pojawiają się pieniądze nie można niczego zignorować, bo wystarczy chwila słabości, która zostanie nieodpowiednio wykorzystana. A co z marzeniami i uczuciami? One mogą być siłą, pozwalającą dostrzec nadzieję, tam gdzie zdawało się, że już wszystko stracone. Jedynie trzeba w nie uwierzyć, co jest najtrudniejsze …

Emocjonalnej historii już po samym opisie mogą spodziewać się czytelnicy i na pewno nie zawiodą się pod tym względem podczas lektury „Zawsze warto”, ale to nie jedyna zaleta tej książki. Nieoczekiwany wstęp okazuje się początkiem ciekawej i niestandardowej opowieści, a bohaterowie mają w zanadrzu sekrety, które nie pozostają bez wpływu na to, co będzie się działo. J.B. Grajda postawiła nie tylko uczuciową stronę, ale także na niespodziewane zwroty akcji oraz relacje pomiędzy postaciami, gwałtowne, zaskakujące oraz gwarantujące, że napięcie podczas czytania nie spada, lecz wzrasta z każdym rozdziałem. Dwuosobowa perspektywa pozwala czytelnikom na poznanie bohaterów od ich osobistej strony, tej nieujawnianej innym, lecz stojącej u podstaw ich działań. Autorka nie odsłania od razu wszystkich kart, pokazuje części większej całości, nie w odpowiedniej kolejności, ale tak, by można było próbować ułożyć samemu tę życiową układankę. „Zawsze warto” ma w sobie czar odkrywania miłości, nie dla wszystkich postaci tej pierwszej, przychodzącej znienacka, wzbudzającej dawne marzenia, ale również całkiem nowe, nieoczekiwane i wnoszące świeży powiew tam, gdzie wydawało się, że nie nikt go nie potrzebuje. J.B. Grajda zagwarantowała czytającym, iż czas spędzony z jej najnowszym tytułem pozwoli oderwać się od codzienności oraz poznać bohaterów, jacy poznają na nowo samych siebie oraz to, czego w rzeczywistości pragną.








Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję 
Autorce 
oraz 
 wydawnictwu

 

poniedziałek, 6 lipca 2020

Zapowiedź

Zapowiedź:





Fragment:

Byłam wstrętną skazą na dziedzictwie mojego ojca, która nie dała się zmyć. Byłam szkarłatną literą wyrytą na jego czole. Nie mógł się mnie pozbyć.

W miejscu, w którym na wyspie kuchennej rozlałam herbatę, powstał brązowy osad. Zaklęłam, chwytając gąbkę do naczyń i zaczęłam ścierać płyn. Na pięknym, kremowobiałym marmurze pozostał wyraźny ślad. Poetyckie jak cholera, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę mój wpływ na karierę ojca. Byłam na jego stronie na Wikipedii, w rubryce „Życie prywatne”. A z racji, że nie mógł wymazać mnie ze swojego życia, w końcu uznał mnie za swoją córkę. Jego zwolennicy nie mogli ścierpieć, że zdradził swoją żonę z moją matką. Mimo to, wychwalali ojca za to, że postąpił właściwie i wziął mnie pod swoje skrzydła.

Zrobił to siedemnaście lat za późno, ale cóż.

Minutnik kuchenny powoli odliczał do zera. Przemierzałam nieskazitelną posiadłość, która nawet po dwóch latach wydawała się obca. Trochę mi zajęło przyzwyczajenie się do wilgotnego chłodu San Francisco, ale problem tkwił we mnie. Nie powinnam tu być, nie pasowałam tu. Być może nigdzie nie pasowałam.



niedziela, 5 lipca 2020

Nieznajomi

„Lev” Shot Callers#1
Belle Aurora

Pierwsze spotkanie niekiedy decyduje o wszystkim, bo rozpoczyna coś nowego lub nie pozwala na napisanie go. Co decyduje, że dajemy komuś szansę i nie oceniamy go w prostych kategoriach? Czasem chwila, dostrzeżenie w nim człowieka, kogoś kogo nikt inny nie widzi. Prosty ruch jak podanie ręki może zmienić wiele, tylko lub aż tyle …

Ten wieczór był tym, który zmienił w egzystencji Miny bardzo dużo, a raczej Lev zrobił to, nie tak po prostu, ale z konkretnego powodu. Nie zadawał pytań, po prostu pomógł, zauważył ją i nie zignorował jak reszta. Dał coś czego nie oczekiwała, lecz potrzebowała, może nawet uratował jej życie. Czego początkiem będzie tak zawarta znajomość? Na pewno nie tego, co z sobą przyniosła, wybór jaki dokonała dziewczyna wcale nie był oczywisty, tak samo jak i kolejne. Ona także dostrzegła coś w tym mężczyźnie, czego większość nie widziała. Tych dwoje spotkało w dość niezwykłych okolicznościach, a to, co stało się ich udziałem również nie było tak proste jak mogłoby się wydawać. Lev skrywa niejedną tajemnicę, chociaż zawsze mówi prawdę, Mina nawet nie zdaje sobie sprawy, że posiada jakieś sekrety, jednak czy są one ważne kiedy do głosu dochodzą uczucia? Wcale nie tak oczywiste, zwłaszcza jeśli chodzi o Lva, mężczyzny, jaki zbyt często jest osądzany zbyt powierzchownie i źle rozumiany. Czy Mina jest tą, która zobaczy w nim tego, kim jest naprawdę?

Na pewnych książkach powinny być ostrzeżenia typu nie rozpoczynaj lektury popołudniem albo wieczorem, bo na pewno nie odłożysz jej zanim nie skończysz jej czytać, a poranek wcale nie jest tak daleko jak się wydaje. Najnowsza książka Belle Aurory właśnie należy do tego gatunku, lecz w przypadku dobrych historii i tak nie powstrzyma to czytelnika, w końcu czym jest kilka godzin w przypadku dobrych lektur? „Lev” jest pierwszą częścią nowej serii Shot Callers, a dla mnie premierowym spotkaniem z pisarką, udanym i zapowiadającym, że jeszcze wiele emocji przede mną i innymi czytelnikami. Jednak wcześniej czeka na nas opowieść w jakiej nie ma prostej definicji uczuć pomiędzy dwojgiem ludzi, tak samo jak i prostych więzi rodzinnych. Czytający otrzymują książkę w jakiej miłość okazuje się przybierać wiele twarzy, czasem wymaga cierpliwości i przede wszystkim spojrzenia na drugiego człowieka od strony jego przeszłości, skrytej głęboko w jego sercu i umyśle. Pisarka splotła z sobą dwa niecodzienne życiorysy, w jakich jasne chwile łączą się z tymi o wiele mroczniejszymi, a walka o siebie toczy się od lat. Na tym nie koniec, ale dopiero początek niezwykłej relacji, w jakiej jest miejsce na danie szansy w chwili kiedy nikt inny by jej nie dał, dostrzeżenie zagubionego człowieka, jaki nie prosi o pomoc, bo już przyzwyczaił się, ze może liczyć jedynie na siebie oraz uczucia, przychodzącego wbrew rozsądkowi i ratującego dwojga outsiderów. Belle Aurora przygotowała dla czytelników powieść, w której bohaterowie zaczynają nowy rozdział życia dzięki temu, że zauważyli po prostu drugą osobę, nie zignorowali ją. „Lev” ma w sobie to, co każdy bestseller czyli nietuzinkowe postacie, fabułę w jakiej trzeba spodziewać się prawie wszystkiego, ale przede wszystkim „coś”, sprawiające, iż niecierpliwie-cierpliwie pochłaniamy kolejne strony i rozdziały, a końcówka jedynie zaostrza apetyt na kolejne tomy.






 Za możliwość 

przeczytania książki

dziękuję:

sobota, 4 lipca 2020

Lato uczuć


„Gorące lato”

Agnieszka Lingas-Łoniewska, 
Anna Szafrańska, 
Agata Suchocka, 
Paulina Świst, Anna Wolf, Alicja Sinicka, Anna Langner, Agnieszka Siepielska, 
Marta W. Staniszewska, 
J.B. Grajda

Lato, słońce, błękitne niebo, a zamiast codzienności jej wakacyjna odmiana, w której jest miejsce na to, co zazwyczaj spychane jest na drugi, a nawet trzeci plan. Zwyczajność i przewidywalność zastępowana jest przez przypadek, zbieg okoliczności i zrządzenia losu. Dlaczego właśnie w tym, a nie innym momencie? Może właśnie przez beztroskę letnich dni, wakacyjną atmosferę i po prostu pragnienie odmiany chociaż chwilę. W takich chwilach wiele zdarzyć się może, czasem przelotnie, a niekiedy wprost przeciwnie.

Czasem wyjście z przyjaciółmi przybiera dość nieoczekiwane skutki, nawet jeśli wydawało się, że codzienność i tak zwycięży. Urodziny powinno świętować się w odpowiednim gronie i w odpowiednim miejscu, przyjaciółki Kaliny zadbały by jej święto było odpowiednio uczczone, ale rozwoju wydarzeń już nie. W końcu kiedy jak nie w takim dniu można dać się porwać chwili? Nawet jeśli później miałoby się żałować, chociaż czy na pewno tak będzie? Los bywa przewrotny i niekiedy funduje bardzo niespodziewany prezent. Pewne postanowienia są po to by je łamać, Lu chciała jedynie z siostrą spędzić urlop, a mężczyźni byli na samym końcu listy, kilka dni w egzotycznym raju były wystarczające bez dodatkowych atrakcji. Jednak niekiedy warto na chwilę zapomnieć o wcześniejszych przyrzeczeniach, bo jeśli można na chwilę zapomnieć o przeszłości to dlaczego nie skorzystać z takiej szansy? Bez obietnic, planów na przyszłość, liczy się tu i teraz, potem będzie zwykła codzienność. Czy jednak tak musi być? Życie bywa bardziej nieprzewidywalne niż się wydaje. Gdzie można szukać natchnienia do pracy? Może w miejscu gdzie podstawowym obowiązkiem jest relaks i zabawa? Anna miała bardzo sprecyzowane plany co do następnych dni, tak samo jak wiedziała dokładnie jaki typ faceta ją interesuje. Pierwsze okazało się oczywistością, natomiast co do drugiego? Tu  powstał pewien problem w osobie Łukasza, chociaż czy rzeczywiście tak jest? Coś w tej układance nie pasuje, ale dlaczego nie zaryzykować znajomości? Letnia atmosfera nieraz przynosi niespodziewane sytuacje i im podobny ciąg dalszy …

Dziesięć polskich pisarek w antologii  opowiadań pod dużo mówiącym tytułem „Gorące lato” to gwarancja dobrej lektury nie tylko na wakacyjne dni. Ale zacznijmy od początku czyli tego, co najważniejsze, a więc czytelniczych wrażeń po sporej dawce emocjonalnych zawirowań. Bohaterki zabierają nas w różnorodne miejsca na świecie i w Polsce by czytelnicy wraz z nimi odkrywali nieznane i znane rejony go od całkiem nowej strony, tej letniej z nazwy, ale gorącej od strony uczuć i doznań. Różnorodność stylów autorek gwarantuje, że możemy poczuć się podczas czytania jak w wakacyjnej podróży dookoła świata. Mogłoby się wydawać, że to jedynie zbiór opowiadań dobrych na chwile kiedy pragniemy odprężenia i relaksu, lecz jestem pewna, że na inne pory roku również sprawdzi się doskonale. W końcu czy nie lubimy wracać do zdjęć i wspomnień z wakacji? A te historie to o wiele więcej niż tylko zapis urlopowych przeżyć, jakie mają dość ograniczony czas przydatności. „Gorące lato” są zapisem marzeń, chęci ich zdobywania, wychodzenia naprzeciw temu, czego się pragnie, ale jakoś do tej pory było spychane na koniec listy spraw do załatwienia. Kiedy jak nie w upalne dni i noce realizować fantazje albo po prostu oderwać się od codzienności, w jakiej nie ma tej nutki szaleństwa do jakiej tęsknimy? Czasem wystarczy zbieg okoliczności, niekiedy ciut determinacji by sięgnąć po to, co do tej pory wydawało się zasięgiem kto powiedział, iż będzie to jedynie chwilowa odskocznia? Dziesięć autorek pokazało siłę kobiecości z różnorodnych punktów widzenia, w jakich jest miejsce na bycie sobą, wykorzystanie szansy, jaka drugi raz może się nie zdarzyć oraz dostrzeżeniu tego, co do tej pory umykało.


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję