Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soman Chainani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soman Chainani. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 grudnia 2018

Droga do do długo i szczęśliwie


„Akademia Dobra i Zła. 
Droga do sławy”
Soman Chainani

Gdzieś tam za górami, lasami i morzami jest świat baśni, a w nim Akademia Dobra i Zła, szkoła całkiem inna od wszystkich, zresztą jej uczniowie także. Jeżeli myślicie, że znacie wszystkie bajki i baśnie to macie okazję przekonać się, że jeszcze co nieco lub raczej więcej przed wami.

„Żyli długo i szczęśliwie”, ale raczej nie jest to teraźniejszość absolwentów Akademii Dobra i Zła. Baśniarz rozpoczął pisać nową opowieść i jest ona daleka od sielskości, a spokoju w niej jak na bardzo rzadkie lekarstwo. Nowe obowiązki dalekie są od tego co spodziewali się Tedros, Agata i Sofia oraz ich koleżanki i koledzy. Jednak przed nimi jeszcze większe wyzwanie, muszą pomóc przyjaciołom, ktoś organizuje zamachy i to skuteczne, nie wiadomo kto będzie następny, a na tym nie koniec. Bycie królem Kamelotu nie jest łatwym zadaniem, a przygotowania do zostania królową również wydaje się zbyt trudne, funkcja dziekana niektórym pasuje doskonale, ale czy tak faktycznie jest? Jednak nie czas na roztrząsanie swoich wątpliwości, sytuacja wymaga podjęcia konkretnych kroków, zwłaszcza, że Baśniarz nie próżnuje, a stara opowiastka staje się coraz bardziej realna. Zawszanie i Nigdziarze muszą powstrzymać Węża, żądnego krwi i władzy, nim w królestwach zapanuje chaos. Ale kim jest ta więcej niż tajemnicza osoba? Tego na razie nie wie nikt, lecz sądząc po jego czynach trzeba obawiać się, iż jest o wiele groźniejszy niż to się wydaje uczniom Akademii Dobra i Zła. Jedno jest pewne Agata wraz z ukochanym księciem oraz swoją najbliższą przyjaciółką jednoczą siły by Lew udowodnił swoje prawo do tronu, a Wąż został pokonany. Problem tylko w tym, że w świecie baśni nic nie jest takie jak się wydaje, a dobro wymaga ofiar …

Ociekające lukrem baśnie po raz kolejny schodzą na daleki, drugi, plan, a na pierwszy wchodzą znani już bohaterowie, jacy wciąż walczą ze stereotypami, czasem także ze sobą samym. Czwarta odsłona „Akademii Dobra i Zła” utrzymana jest w podobnej konwencji jak poprzednie części, lecz tym razem wydaje się mroczniejsza. Może jest to spowodowane tym, iż postacie wchodzą już w świat dorosłych, ale jak najbardziej taki klimat pasuje do dalszej części perypetii niesfornych i przyciągających kłopoty uczniów. Soman Chainani z jednej strony rozwija swoją opowieść, dostarczając nowych wątków, z drugiej strony to co było siłą poprzednich wciąż spaja fabułę. Przewrotna walka dobra ze złem jak najbardziej i w „Drodze do sławy” jest widoczna, tym razem nabiera ostrzejszych nut, oczywiście nie zabrakło także tajemnic, dających pole do popisu dla wyobraźni. Autor podkręca akcję, kieruje uwagę czytelników w różnorodnych kierunkach, nie zapomina także o fakcie, iż główni bohaterowie są już trochę dojrzalsi i mają za sobą konkretne doświadczenia z przeszłości. To wszystko stanowi doskonałą kanwę by rozpisać fabułę w oparciu o to, co już znane i dodać kolejne wydarzenia, napędzające akcję i stawiające przed postaciami oraz czytającymi nowe wyzwania. Te ostatnie tworzą ciąg przyczynowo-skutkowy i są wkomponowane w baśniowe uniwersum, dając dodatkowo punkty wyjścia dla kolejnego tomu.




Za możliwość przeczytania książki 

dziękuję 
 
wydawnictwu:
 
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar


czwartek, 3 marca 2016

Koniec?

"Akademia Dobra i Zła. 
Długo i szczęśliwie"
Soman Chainani


Happy end wcale nie musi być końcem baśni, może stać się początkiem całkiem nowej historii. Dobrze znani bohaterowie dostają szansę by wyjść ze stereotypowych ram, nowi pokazują na co ich stać, drugoplanowi stają w pierwszym rzędzie. Dobro i zło mają okazję by w końcu pokazać swoje prawdziwe oblicze, a magia wreszcie jest nieskrępowana żadnymi zasadami.

Trójkąty bywają intrygujące, lecz jak długo da się żyć w niepewności? Zawsze przynajmniej jedna osoba poczuje się rozczarowana lub skrzywdzona, a świadomość, że wspólne szczęście jest wynikiem czyjejś krzywdy także niezbyt sprzyja sielance. Już wydawało się, iż dobro zwyciężyło i nareszcie da się odtrąbić zwycięstwo, ale zło znowu pokrzyżowało szyki. Niestety odwieczna walka wciąż jest niezakończona, chociaż czy na pewno? Coś lub raczej ktoś nieźle namieszał w świecie baśni, Agata i Tedros przekonują się o tym na własnej skórze, zresztą Sofia także jest w dość niekomfortowej sytuacji. Miłość, która wydawała się już odporna na różnorodne intrygi znowu wystawiana jest na próby, podobnie jak przyjaźń, no a definicje zła i dobra również poddawane są w wątpliwość. Starzy bohaterowie muszą wrócić, czas ich emerytury dobiegł końca, młodzież  kogoś powinna czerpać wzorce. Już nieraz uczniowie z Akademii Dobra i Zła przekonali się, iż wiele ich łączy, a dzieli tylko jedno, lecz tym razem podział jest zakazany. Czy dobro można zmienić w zło?

Miłość zawsze była najważniejsza w baśniach, w końcu bez niej nie byłoby sensu w ogóle ich tworzyć. Jeżeli więc poddaje się wątpliwość to uczucie co jeszcze zostanie zakwestionowane? Czyżby szykował się zamach na to co znane? Kto i dlaczego chciałby zmienić już napisane bajki? Jaka siła kryje się za tymi knowaniami i jak daleko ma zamiar się posunąć? No i co Agatą, Sofią i Tedrosem? Może odpowiedź kryje się w przeszłości? Dawne błędy zawsze dają o sobie znać, czasem jest szansa by je naprawić.

Baśnie kończą się sławetnym "I żyli długo i szczęśliwie", a co po tych kilku słowach następuje? Soman Chainani w trzeciej części "Akademii Dobra i Zła" odkrywa tajemnicę tego, co może wydarzyć się po ostatnim zdaniu. Ten kto spodziewałby się pastelowej sielanki poczułby dość nieswojo, ponieważ dalszy ciąg perypetii bajkowych bohaterów bliższy jest raczej opowieściom braci Grimm. Autor nie bał się mrocznych elementów, wprost przeciwnie połączył ją z sielanką lub czasem jedno drugiemu przeciwstawiając. Cykl ten nie jest skierowany jedynie do młodego czytelnika, starsi również znajdą w nim coś dl siebie, gdyż fabułę oparto na wielu wątkach, składających się z kilku warstw. Baśniowa otoczka to punkt wyjścia do uniwersalnej historii o przyjaźni, dorastaniu i dojrzewaniu, miłości, walce ze słabościami, dobro i zło ma w niej wiele twarzy, nosi maski, ukrywa swą prawdziwą twarz. "Akademia dobra i zła. Długo i szczęśliwie"  tworzą bohaterowie, może tylko zewnętrznie podobni do tych znanych z dziecięcych baśni, bo wewnętrznie przechodzą długą drogę by stać się całkowicie oryginalnymi postaciami, piszą oni własną i niepowtarzalną legendę z ogromną dawką przygód oraz dużą porcją emocji. W ich wykonaniu hollywoodzki happy end ma całkiem inny wymiar, chociaż nic nie tracący ze swej baśniowości, lecz jednak dojrzalszy.

Za możliwość przeczytania książki 

dziękuję wydawnictwu:
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar


.


piątek, 11 września 2015

I co z tymi książętami?

"Akademia dobra i zła. 
Świat bez książąt"
Soman Chainani


Każda baśń ma swój koniec, znany wszystkim od wieków - dobro zwycięża, zło przegrywa. A co gdy do głosu dojdą życzenia czytelników? Czy znane od wieków historie mogą się zmienić ot tak, ponieważ ktoś tego zapragnął? Przecież wszyscy wiedzą jak powinny potoczyć się losy baśniowych bohaterów czyż nie? Co jednak kiedy dobro i zło nie jest już po przeciwnych stronach? Kto może zaprowadzić porządek w świecie bajek?

Żyć długo i szczęśliwie, taki plan miała Sofia i Agata, no prawie. Jedna z nich na moment się zawahała, lecz przecież każdy przeżył chwilę słabości. Przyjaźń zwyciężyła, chociaż "ciut" inaczej dziewczyny wyobrażały sobie zakończenie swej opowieści. Powrót do rodzinnego miasteczka powinien być dla obu powodem do zadowolenia, Sofia zajęła należne jej miejsce, Agata także zaangażowała się w swoje wcześniejsze zajęcia, ale jakoś szczęście wydaje się dość naciągane. Realia nie są tak różowo słodkie, no, ale nie ma odwrotu, Baśniarz napisał już koniec w baśni ... lecz czy na pewno? Czytelniczki znowu trafiają do Akademii Dobra i Zła, oczywiście wbrew swej woli, oraz dość niespodziewanie. Dlaczego powróciły do tego miejsca, które chociaż znajome ,wydaje się całkowicie odmienione? Co się wydarzyło w czasie gdy dawnych uczennic nie było w szkole? Świat bajek stanął na głowie, czegoś takiego nikt jeszcze nie widział. Odwieczne zasady są całkowicie ignorowane, natomiast zaistniały całkiem nowe i bardzo rewolucyjne. Nic już nie jest takie same, zło i dobro zmieniło swoje barwy oraz przekonania. Jaką rolę ma odegrać Agata, co czeka lub raczej kto czeka na Sofię? Dziewczyny stoją przed nie lada zagadką, jeżeli nie rozwiążą jej wybuchnie wojna. Kim jest osoba stojąca za chaosem panującym teraz w Akademii i nie tylko w niej? No i co z tym zakończeniem?

Bajki, jak wszystko zresztą, oprócz jasnej strony posiadają również ciemną. Przyjaciółki przekonały się o tym już nieraz, lecz czy zapamiętały te życiowe lekcje? Teraz w rękach Agaty i Sofii jest przyszłość wielu istot oraz przede wszystkim ich samych. Łatwo ulec iluzji, marzenia brać za rzeczywistość, a kłamstwo uważać za prawdę. Co będzie ważne dla Czytelniczek, które już raz pokazały, że nie przejmują się zbytnio bajkami i wolą dać Baśniarzowi materiał na całkiem nową historię. Każda z nich przekonała się co skrywa jej serce, dokonały wyboru, lecz czy był on słuszny? Może nie wiedziały o czym marzą? No i co z tym wszystkim mają wspólnego książęta?

Jeżeli lubicie łamanie schematów oraz odpowiadanie sobie na pytanie - "co by było gdyby" to druga część "Akademii Dobra i Zła" jest jak najbardziej dla Was, bez względu na wiek i przekonania. Soman Chainani w kontynuacji serii znowu przewraca wszystko do góry nogami, znanym postaciom zmienia oblicza, ujmuje patetyzmu, dodaje odrobinę ironii, a zwłaszcza bawi się stereotypami i zbytnio nie bierze pod uwagę co wypada, a co nie, baśniowym bohaterom. Już w pierwszym tomie czytelnik dostał solidną dawkę łamania konwencji, w kolejnej także nie obyło się bez "paru" obrazoburczych operacji na znanym materiale. Wszelkie przypuszczenia co do rozwoju wątków najlepiej schować głęboko, czy między bajki? To już zależy od indywidualnych upodobań, ale nawet ci, omijający baśniowe motywy z daleka powinni poczuć się usatysfakcjonowani - autor przygotował dla każdego coś dobrego i ... wywrotowego co każe inaczej spojrzeć na tradycyjne wydanie opowieści rozpoczynających się od "(...) dawno, dawno temu" albo "za siedmioma lasami, za siedmioma górami" z całkiem inne perspektywy.

Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję wydawnictwu:
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Zło i dobro

"Akademia dobra i zła"
Soman Chainani


Dobro ma piękne oblicze, czyni dobre uczynki, pochyli się nad skrzywdzonym. Zło wyróżnia się brzydotą, tak zewnętrzną jak i wewnętrzną, cieszy się z nieszczęścia. W baśniach i bajkach od razu wiadomo kto jest czarnym charakterem, a kto będzie walczył pod sztandarem szlachetności. Gdyby tak jednak trochę, lub nawet o wiele bardziej, zmienić tę zasadę?

Akademia cieszy się zasłużoną sławą, to w jej murach kształcą się przyszli bohaterscy książęta i olśniewające księżniczki oraz złowrogie wiedźmy i wszelkiej maści podłe postacie. Sofia i Agata niedługo również mogą znaleźć się w jej progach, oczywiście jeżeli Dyrektor tej szkoły wybierze właśnie obie dziewczynki. Pierwsza nie ma wątpliwości, iż będzie pobierała nauki po stronie dobra, drugiej aż tak bardzo nie spieszy się by poznać tę szkołę, lecz decyzja nie należy do nich. Jedna noc może zmienić całą ich przyszłość i obie nie zamierzają zdać się na ślepy los! Ale jak wytłumaczyć tę pomyłkę, która zaszła już na samym początku ich, a przynajmniej Sofii, kariery w bajkowym świecie? Piękna i blondwłosa powinna zasilić szeregi dobrych, nosząca workowate ciuchy i nie przywiązująca wagi do urody Agata miała uczyć się jak czynić zło. Tymczasem coś poszło nie tak! Przecież to rozumie się samo przez się nieprawdaż? Chyba jednak nie, chociaż czy na pewno? Wyjaśnić należy tę gafę i to natychmiast! Nim to nastąpi niestety trzeba jakoś sobie radzić, co nie jest łatwym zadaniem jeżeli jest się przekonanym, iż trafiło się w niewłaściwe miejsce. Róż króluje po stronie Agaty, Sofia widzi wszędzie czerń, jak w takich warunkach dać sobie radę? Zakasać rękawy albo bufki i do roboty. Problem tylko jest w pewnym księciu, chociaż przyjaciółki i na niego mają sposób. Czyżby zło i dobro było aż tak do siebie podobne? A może nikt nie pomylił się w przydziale tylko prawda jest o wiele bardziej skomplikowana niż się komukolwiek wydawało? Piękna powierzchowność nie zawsze kryje dobro i odwrotnie, czasem trzeba spojrzeć głębiej by dostrzec rzeczywiste oblicze człowieka ...

Bajarz zapisał już niejedną baśń, ich zakończenia wydają się zawsze zmierzać się w tym samym kierunku. Czy i tym razem w finale padną słowa " żyli długo i szczęśliwie"? Sofia i Agata wprowadziły niezłe zamieszanie w Akademii dobra i zła, obecnie nikt nie jest pewny jaki finał czeka uczniów i kto zatriumfuje. Co jest ważne - piękno czy troska o innych? Dziewczynki przeszły wiele różnorodnych prób, poznały magię i baśniowe postacie, teraz wszystko zależy od nich, lecz czy udźwigną pokładane w nich nadzieję?

A gdyby tak napisać nową baśń, w której zamiast przewidywanej fabuły wszystko stanęłoby dosłownie na głowie? Księżniczką nie byłaby piękność w szklanych pantofelkach, a wiedźma uwielbiałaby różowy kolor? Na dodatek dobro było przereklamowane, natomiast zło wydawało się bardziej swojskie? Soman Chainani rozprawia się z bajkową scenerią i bohaterami, do jakich przywykliśmy nie tylko w animacjach, ale i książkach. Zamiast słodkiego lukru ironia i trochę satyry oraz trafne spostrzeżenia co do ludzkiej natury. "Akademia dobra i zła" to gratka nie tylko dla młodszych wielbicieli bajkowych historii, ale i dla starszych czytelników, którzy mają okazję z całkiem nowej perspektywy spojrzeć na dobrze znane postacie.

Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję wydawnictwu: