Przedpremierowo:
„Na co patrzymy?
150 lat sztuki nowoczesnej
w mgnieniu oka”
Will Gompertz
Nowoczesna, ale czy jeszcze sztuka?
Nowoczesna czyli jaka? Nowoczesna zrozumiała tylko dla koneserów i znawców?
Sztuka nowoczesna to jeden prąd artystyczna i nie wyłącznie jedna dziedzina.
Malarstwo, rzeźbiarstwo, wzornictwo, instalacje i performans oraz muzykę, teatr.
Więcej niż się na co dzień zauważamy? No właśnie w tym może problem ze sztuką
nowoczesną, że pewnych jej nurtów nie zauważamy, inne utożsamiamy ją
bezwarunkowo, a o reszcie w ogóle nie myślimy w jej kategoriach. Jak więc „ogarnąć”
tak szeroki gatunek i półtora wieku czasie oraz przestrzeni? Will Gompertz wie
jak to zrobić albo raczej potrafi w przystępny sposób przybliżyć tym, którzy ze
sztuką mają mało wspólnego tak szeroki zakres tematyczny i równocześnie pomóc
go zrozumieć.
Wydaje się nam, że doskonale wiemy co
sztuką nowoczesną jest, a co się do niej nie zalicza. Pierwszeństwo w tym wiedzie abstrakcja, po prostu wygodny
wytrych do wszystkiego co z nią związane, ale tu pojawia się ktoś, kto stawia
czoła mitom, pokazuje przykłady, a w ogóle obala obiegowe opinie. Otwarcie
przyznaje, że zaczął nie wiedząc nic, a skończył wiedząc coś, takie słowa
napisane przez byłego dyrektora Tate Gallery i redaktora działu sztuki BBC
wskazują kierunek. Nie akademicki, nie kuratorski, lecz taki, w jakim nie ma
głupich pytań, natomiast celem odpowiedzi jest rzeczywiste przekazanie wiedzy w
sposób przystępny. Sto pięćdziesiąt lat na około czterystu stronach to
wyzwanie. Zamiast definicji przykłady, w miejsce pretensjonalności trochę
humoru i anegdot, odsłonięcie kulis oraz pokazanie źródeł. Dorzućmy do tego postawę
przeciwną do stricte eksperckiej, a po prostu pokazanie pasji do sztuki i
odkrywanie przed czytelnikami jej smaczków oraz przedstawienie dzieł poprzez
ich twórców oraz dokładnie na odwrót. Przewodnik po sztuce czyli „Na co
patrzymy? 150 lat sztuki nowoczesnej w mgnieniu oka” daje nam podstawy by
ponownie spojrzeć na to, co wydawało się niezrozumiałe, zaburza proste ramy i
przekracza granice klasyki. W żadnym razie nie jest sztywnym wykładem, natomiast
rozdział za rozdziałem uczy jak spojrzeć na obraz, rzeźbę, mebel, zdradza
zamiary ich twórców. Podróż po dekadach i w czasie z możliwością poznania
utalentowanych ludzi, nie tylko tych znanych, lecz i zapomnianych chociaż dzięki
temu co stworzyli nadali temu szerokiemu nurtowi kierunki, jaki obecnie uważamy
za synonimy sztuki nowoczesnej. Co istotne Will Gompertz naprawdę potrafi
pokazać różnorodność, ale i podkreślić cechy wspólne co nie jest takie łatwe
jeśli porównamy prace na przykład Moneta i Warhola. Impresjonizm i pop-art.?
Skrajności, ale właśnie ukazujące istotę, jak często jest niewiadomą.
Premiera: 8 września
Za możliwość przeczytania książki

