Nowość:
„To nie jest rozmowa na telefon”
Jakub Bączykowski
Czasem wraz z wiosną przychodzi
powiew czegoś świeżego, niespodziewanego. Nie zawsze jesteśmy na to gotowi my i
nasi bliscy. Czy warto podążyć za tym, co zaczyna kiełkować w naszym sercu i
głowie? Może lepiej pozostać na utartej ścieżce, do jakiej wszyscy są
przyzwyczajeni?
Jedni traktują emeryturę, jako koniec
i mierzą się z lękiem o przyszłość. Inni otwierają nowy rozdział w życiu.
Krystyna należy do tej drugiej grupy i cieszy się nowym etapem w życiu, jest pełna
energii i kieruje w realizację marzeń. Jednak jeden telefon burzy jej spokój,
pomimo tego, iż świetnie rozumie się ze swoją córką to niepokoi ją to, co od
niej usłyszała lub raczej nie usłyszała. Co takiego ważnego ma jej do
przekazania Agnieszka? Gdyby to było coś istotnego od razu by to zostało
przekazane, a z drugiej strony dlaczego nie podzieliła się tą informacją z
matką natychmiast? Krysia ma swoją teorię i wcale jej się ona nie podoba.
Właśnie teraz niezbyt cieszy się na zapowiadaną wiadomość, chociaż ma to być
niespodzianka. Ma swoje plany, ale czy z nich nie zrezygnuje? Na pierwszym
miejscu zawsze są bliscy, lecz jak to połączyć z marzeniami, które pragnie
zrealizować wraz z mężem? Przed jakimi wyborami stanie i ile będzie to ją
kosztowało?
Nawet w rodzinach, które są z sobą
blisko nie o wszystkim mówi się. Pewne sprawy przemilcza się, bo niewiele
potrzeba by pojawiły się niesnaski albo po prostu pojawia się obawia, że
zostanie się dobrze zrozumianym. Jednak to tylko wycinek rodzinnego życia, w
którym kilka pokoleń pragnie spełniać swoje marzenia i po prostu być
szczęśliwym. Tyle razy słyszymy, że milczenie jest złotem, a mowa srebrem, lecz
czy sprawdza się to w rzeczywistości? Kiedy porozmawiać lub zamilknąć, by nie
sprawić przykrości bliskim i jednocześnie nie skrzywdzić samego siebie? Jakub
Bączykowski odsłania jedną z takich historii przed czytelnikami z pomocą
bohaterów swojej najnowszej książki „To nie jest rozmowa na telefon”. Pogodna i
ciepła opowieść, ale to pierwsza warstwa, druga pokazuje codzienność w jesieni
życia od podszewki i z kilku punktów widzenia oraz to, iż koniec pewnego etapu
może stać się początkiem całkiem nowego, jest jeszcze jedna, w jakiej mamy
relacje na linii rodzice i dorosłe dzieci oraz kolejna, gdzie widzimy rówieśników
głównych postaci. Autor pokazuje wnikliwe obserwacje, w których kluczową rolę
odgrywają wzajemne oczekiwanie, lecz jedne wypowiedziane głośno, z pewnością
siebie i drugie, zachowane dla siebie, często gorzko smakujące słowami, jakie
nie padły. Zagłębiając się w lekturą dostrzegamy niuanse, jakie skrywane są za
maską śmiechu i życzliwości. „To nie jest rozmowa na telefon” jest powieścią o
blaskach i cieniach, lecz przede wszystkim o tym, że warto jest rozmawiać,
mówić o trudnych sprawach i zawalczyć o równowagę pomiędzy dawaniem i braniem.
Za możliwość przeczytania
książki





