poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Wielka draka i jeszcze więcej


„Stróże”

Jakub Ćwiek

Czasem rzeczywistość podrzuca niezłą zagwozdkę, która nijak się ma do jakiegokolwiek logicznego wywodu. Po prostu trzeba przyjąć to co się dzieje za prawdę, nawet jeśli wydaje się jakąś fantasmagorią, albo … przyznać, że postradało się zmysły. To drugie bywa wygodniejsze i człowiek jest mniej narażony na różnorakie dziwne doznania, zwłaszcza kiedy w tym zamieszaniu główną rolę odgrywają Aniołowie – tak boscy wysłańcy i Loki, bóg wielu wad na czele z kłamstwem.

To miało być zwykłe śledztwo, tak przynajmniej do pewnego momentu sądził Komisarz Ryjek, wezwany na miejsce pewnej zbrodni. Jednak bardzo szybko przekonał się, że w tej sprawie nic nie jest takie jak się wydaje, bo jeśli widzi się anioła, przedstawiającego się imieniem Butch to co może być zwyczajnego? Nic? No właśnie, a jest to dopiero początek wszystkiego czyli dochodzenia niebiańsko-ziemskiego z silnym wątkiem boskim pod postacią niejakiego kłamcy i oszusta vel Lokiego. Duet anielsko-policyjny musi stawić czoła zamieszaniu jakie powstało po konszachtach anielskich stróżów i boskiego szachraja w celu ochrony wcale nie niewinnych ludzi. Jakby tego było mało trzeba także przypomnieć niektórym osobnikom ze skrzydłami jak powinni wypełniać obowiązki oraz więcej niż pogrozić tym mniej ortodoksyjnym opiekunom gatunku ludzkiego. Jednak to nie koniec, bo  dopiero czeka na tę parę prawdziwie brudna robota, gdzie policyjne doświadczenie oraz uprzedzenia pewnego Anioła okażą się doskonałymi środkami by rozwiązać niejasną zagadkę i jeszcze wyjść żywym z boskiego pojedynku. Komisarz Ryjek nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, lecz kto by miał mu to za złe, jakby nie było święci garnków nie lepią, ale do policyjnej roboty nadają się pierwszorzędnie …

Kto powiedział, że anioł stróż ma białą, róż i błękit także wchodzi w rachubę, długą szatę i w ogóle każdy posiada takiego niebiańskiego opiekuna? Na pewno nie Jakub Ćwiek i bohaterowie jego książki „Stróże”. Jeżeli jesteście nastawienie na anielską opowieść to trafiliście dobrze pod jednym jednakowoż warunkiem – powinniście również lubić jazdę bez trzymanki i to taką z gatunku ekstremalnych. Autor nie owija niczego w przysłowiową bawełnę, więc postacie mają charaktery mniej lub bardziej podszyte czarnym humorem, łagodność raczej też nie jest im dobrze znana, za to co nie miara w nich ironii, sarkazmu oraz niektórym knowania i oszustwa wychodzą też nad wyraz dobrze. W końcu jeśli jednym z pierwszoplanowych bohaterów jest nordycki bóg Loki to trudno spodziewać się by nagle zmienił swoje przyzwyczajenia, nawet jeśli pozostaje na usługach aniołów – tak TYCH aniołów, zresztą ci ostatni mają też co nieco za uszami. Oczywiście panowie „A” powinni być nieskazitelni, lecz jeśli często przebywają na naszym padole ziemskim to nie ma czemu się dziwić, iż niekiedy dają się zwieść na manowce, oczywiście tylko dlatego, że chronią ludzi. No właśnie od tego wszystko się zaczyna i czasem również kończy, zajęcie anioła stróża wcale nie jest takie proste jak wielu się wydaje, a ile przy tym różnorodnych pokus i okazji by trochę nagiąć zasady. Jakub Ćwiek w swoim najlepszym stylu stworzył historię, podczas lektury której głośny śmiech nie jest niczym nadzwyczajnym, podobnie jak i zupełnie nieprawdopodobny przebieg wydarzeń bardzo szybko uznawany za jak najbardziej pasujący do wątków. „Stróże” zapraszają czytelników do śledzenia dochodzenia z anielskimi zawodowcami, wspieranymi przez wrocławskiego policjanta, mającego  to i owo oraz jeszcze więcej za narządami słuchu, w jakim dużo namiesza niejaki Loki oraz my sami czyli ludzie.

niedziela, 19 sierpnia 2018

Zapowiedzi Fabryki Słów

Dzisiaj trochę bardziej fantastycznie czyli zapowiedzi wydawnictwa Fabryki Słów. Nie zabraknie futurystycznych wątków, alternatywnej historii, mrocznej atmosfery, paranormalnych bohaterów. 



 Czołowy naukowiec z Projektu Rho, profesor Donald Stephenson, został uwięziony za zbrodnie przeciwko ludzkości. Świat odetchnął z ulgą, mając nadzieję, że zagrożenie wywołane przez technologię obcych wreszcie zostało zażegnane.
Świat się myli.
W Szwajcarii uczeni pracujący nad Wielkim Zderzaczem Hadronów odkrywają anomalię, która może zniszczyć Ziemię, a powstrzymać ją można wyłącznie dzięki technologii z Projektu Rho. W zamian za całkowite ułaskawienie profesor Stephenson zgadza się pomóc w opanowaniu zagrożenia. Za jego obietnicą kryje się jednak spisek obcych, w wyniku którego Okręt Rho trafił na naszą planetę.







Rzym 2217. Nad Kaplicą Sykstyńską biały dym. Konklawe wybrało nowego papieża. Na tronie Stolicy Piotrowej zasiadł Judasz.
Resztki zdrowego rozsądku toną w powodzi przekonań o jedynej i niepodważalnej władzy człowieka nad światem i samym sobą. Nastaje czas radykalnego liberalizmu.
Wiara w Boga, który ma wpływ na historię, to skaza na ciele ludzkości. Tylko odrzucając samą możliwość istnienia Boga - jakkolwiek rozumianej istoty wyższej - człowiek może być w pełni dowartościowany. (...) Bóg jest niczym kotwica lub pętające nas kajdany.








Ostatnia Ręka Nadzoru wciąż patroluje granicę pomiędzy tym, co naturalne a tym, co nadprzyrodzone, rozświetlając ciemności nikłym płomieniem świecy. Nikt nie potrafi przewidzieć, jak sobie poradzi. Nowym członkom brakuje wyszkolenia, a weterani są zmęczeni i bezbronni. Ta słabość przyciąga do miasta nowych wrogów, ale także zaskakujących sprzymierzeńców zza oceanu.
Najbardziej jednak szokujące są nowe rewelacje dotyczące przeszłości Nadzoru, które ujawniają prawdziwe niebezpieczeństwo zagrażające światu. Ich źródło kryje się w miejscu, w którym utknęli Sharp i Sara. To właśnie tam będą oni musieli rozwikłać sekret Czarnych Luster i zmierzyć się z tym, co się w nich czai, uważając, aby nie podążyło za nimi do domu.




Atlanta to miasto dręczone przez magiczne problemy.
Najemniczka Kate Daniels i Curran, Władca Bestii borykają się z rozdzierającym serce kryzysem. Niezdolne do kontrolowania swoich bestii dzieci Gromady umierają. Istnieje lek, który może im pomóc, lecz sekretnej formuły strzegą europejskie gromady, a dostęp do lekarstwa w Atlancie jest bardzo ograniczony.
Europejscy zmiennokształtni, którzy kiedyś przechytrzyli Władcę Bestii, poprosili go, by rozstrzygnął spór. W zamian podarują my lekarstwo. Gdy w grę wchodzą przetrwanie młodych zmiennokształtnych i przyszłość całej Gromady, Kate i Curran muszą przyjąć propozycję, jednak nie wątpią, że wchodzą prosto w pułapkę…
 
 
 
 
 
 Historia walki o ocalenie ludzkości została opowiedziana do końca. Wypełniło się przeznaczenie, bardowie mogą opiewać w pieśniach odwagę bohaterów. Ale to tylko część opowieści.
Poznaj historię Briara, dziwnego chłopca, który nie walczy z demonami a jednak przeżywa spotkania z nimi. Zanim odegrał wielką rolę w czasie krasjańskiej inwazji był tylko dzieckiem, które przeszło przez piekło.
Dowiedz się, jak wiele zmieniło się w Potoku Tibetta po wizycie Wyzwoliciela.
Poczuj nadzieję przepełniającą strwożone serca na dźwięk rogu Opiekuna Harrala.







Mówią, że kto sieje wiatr, zbiera burzę. Kola powinien był o tym pamiętać. Gdyby nie zapomniał może nadal by żył, podobnie jak wszyscy pozostali członkowie jego kompanii.
Zona nie wybacza błędów, nie przymyka oka na niedociągnięcia i nie okazuje cierpliwości byś miał czas nauczyć się co i jak. Jeśli nie wypatrujesz wystarczająco bystro- giniesz. Jeśli nie idziesz wystarczająco ostrożnie- giniesz. Jeśli nie biegasz wystarczająco szybko- giniesz. Za to każdy kończący się dzień to jeden wróg mniej i kolejny powód do świętowania- bo jednak Ty nadal żyjesz.

sobota, 18 sierpnia 2018

Prawda ma wiele twarzy


 PREMIERA
19 WRZEŚNIA

„Obserwuję Cię”
Teresa Driscoll

Gdzieś tam jest przeszłość, do której drzwi przymknięto, lecz pozostawiono w nich klucz złożony z bólu, wyrzutów sumienia i przede wszystkich wspomnień niechcianych, ale wciąż powracających. Czasem wydaje się, że to co najgorsze już minęło, pozostawiło jedynie blizny, przypominające o tym czego nie da się już zmienić. Jednak komuś zależy na tym by poczucie winy raz za razem powodowało ból, dlaczego?

W tamtej podróży nie było nic niezwykłego, zwykły pociąg, widoki za oknem jakie szybko się nudzą i pasażerowie, na których nie zwraca się zbytniej uwagi. Do pewnego momentu wszystko przebiegało bez jakichkolwiek zakłóceń, Ella nie spodziewała się żadnych niespodzianek w swoich planach, ale przypadkowa zasłyszana rozmowa niepokoi ją, nawet więcej. Czuje zagrożenie, lecz czy nie myli się, może to jedynie pozory, a u niej zadziałał matczyny instynkt? Nie reaguje, nie wtrąca się, po prostu odsuwa od siebie wątpliwości, jednak w kolejnym dniu wie już, że popełniła swój największy błąd. Wyrzuty sumienia zaczynają dominować, a wszystko co później następuje rani ją jeszcze mocniej. Czy faktycznie to jej wina? Gdyby inaczej się zachowała, tak jak podpowiadała intuicja to być może wszystko potoczyłoby się całkowicie inaczej? Teraz już nie może niczego zmienić, dziewczyna zaginęła, a ona mogła temu zapobiec, lecz czy na pewno? Logiczne argumenty to jedno, ale czym innym jest wciąż żywe wspomnienia i obwinianie się. Upływ czasu nie pomaga, przynosi tylko kolejne cios – anonimowe pogróżki. Kto za tym stoi? Bliscy zaginionej? Zrozpaczona matka? Prywatny detektyw rzuca nowe światło na kulisy tragedii sprzed roku i nie jest ono łaskawe dla otoczenie ofiary. W tej sprawie wielu ma coś do ukrycia, czy prawda o tym co się stało kryje się w dobrze skrywanych sekretach?

Książka Teresy Driscoll zainteresowała mnie opisem z okładki, ale czy faktycznie treść jest równie ciekawa? „Obserwuję Cię” już na samym początku zaczyna intrygować, a później kolejne cegiełki budują i klimat i suspens. Autorka wiedziała co chce chce przekazać czytelnikowi i wykorzystała to przekazując krok po kroku  historie kilku osób, jednocześnie dodając do nich skrajne emocje oraz tajemnice. Akcja rozwija się nie za szybko, lecz takie tempo jest jak najbardziej odpowiednie do wątków, wszystko ma swoje miejsce i czas, odczuwa się zagęszczanie atmosfery, każdy ujawniony sekret jedynie podkreśla to. Sama zagadka kryminalna nie jest zepchnięta na plan dalszy, ale ukazana przez pryzmat osobistych odczuć i przeżyć postaci, śledztwo policji toczy się tuż obok, lecz pomiędzy tym co zostało zeznane, a tym co pozostało niewypowiedziane. Teresa Driscoll dawkuje informacje, zręcznie steruje emocjami czytających i przede wszystkim podsuwa sytuacje do przemyślenia, w końcu każdy mógłby znaleźć się na miejscu bohaterów, zwłaszcza głównej bohaterki. W „Obserwuje Cię” nie ma dydaktyki,  przedstawione są zwykłe ludzkie zachowania nieobce każdemu i to na nich zbudowana jest intryga – przenikająca umysł, trafiająca do serca, z siłą w zwyczajnym splocie okoliczności, które w każdej chwili mogą stać się udziałem czytelnika. Pisarka zręcznie żongluje tym co bierzemy za prawdę, złudzeniami oraz pozorami często uznawanymi za rzeczywistość.





 Za możliwość zapoznania się z książką 
dziękuję


                                wydawnictwu SQN


czwartek, 16 sierpnia 2018

Zapowiedzi wydawnictwa Filia

Wakacje wakacjami, urlop urlopem, ale dobrych lektur nigdy dość. Wydawnictwo Filia na nadchodzące tygodnie przygotowała kilka dobrze zapowiadających się nowości.



Ta kobieta musi odejść! Niestety, jest jeden problem…

Ellen Rodgers wydawała się idealną kandydatką do wynajęcia lokalu nad biurem Flinta Hopkinsa. Miła, dobrze wyglądająca kobieta sprawiała przy tym wrażenie cichej i spokojnej. Tymczasem dziewczyna okazała się… bardzo energiczną muzykoterapeutką. Teraz Flint, zamiast skupić się na pracy, musi wysłuchiwać dźwięków bongosów, gitar i śpiewania.

Co gorsza, Ellen jest wkurzająco szczęśliwa i odczuwa ciągłą potrzebę naruszania przestrzeni osobistej Flinta – bez przerwy poprawia mu krawat, zapina guziki w koszuli i robi wiele innych rzeczy, wprowadzających w głowie mężczyzny niezły zamęt. Na dodatek kobieta trzyma w charakterze zwierzątek domowych… szczury. Tak, szczury!
Choć Flint marzy o wręczeniu Ellen wypowiedzenia najmu, jego autystyczny syn Harrison zdaje się przepadać za kobietą. Tych dwoje jest więc chwilowo na siebie skazanych, a z czasem ich miłosno-nienawistna relacja zaczyna się przeradzać w coś jednocześnie pięknego i tragicznego.


 Czy da się być jednocześnie roztargnioną perfekcjonistką i chaotyczną pedantką? Czy można nie cierpieć brudu, ale w radosnym oszołomieniu wdychać zapach kurzu i starych książek? I czy wypada ponad wszystko wielbić ład, a jednocześnie mieć kompletnie zabałaganione życie?
Oczywiście że tak! O ile jest się kimś takim, jak Anastazja Niebieska – zwariowana bibliotekarka i roztrzepana fanatyczka porządku. Z pozoru świetnie zorganizowana, nie potrafiąca jednak dojść do ładu z samą sobą. Najbezpieczniej czuje się wśród starych książek, za to trochę gorzej wśród ludzi, co z czasem spróbuje zmienić pewien uroczy miłośnik tajemnic i zagadek…
Anastazja poznaje go po przeprowadzce do starej rodzinnej willi. To, co miało być tymczasowym rozwiązaniem, gmatwa jej życie jeszcze bardziej.
Kiedy odkrywa pewien sekret, uświadamia sobie, że nie wszystko w jej życiu działo się przez przypadek…


 TAMTEGO DNIA BYĆ MOŻE BYŁA NAJSZCZĘŚLIWSZA W CAŁYM SWOIM ŻYCIU.
BYĆ MOŻE, BO NIGDY SIĘ TEGO NIE DOWIEDZIAŁEM.
ZAMIAST TEGO STAŁEM W LEPKIEJ I CIEPŁEJ KAŁUŻY. MOJA ŻONA I DZIECKO NIE ŻYLI.

Dawid Kaster dostaje list od byłej żony. Problem w tym, że Ilona została zamordowana cztery lata temu. Mimo to charakter pisma i treść nie pozostawiają wątpliwości. To musi być ona.
Krótka wiadomość przywołuje demony przeszłości. Na tym jednak nie koniec, bowiem mężczyzna wkrótce otrzymuje kolejny niespodziewany prezent.

Czy zabójca Ilony prowadzi z Dawidem sadystyczną grę? A może kobieta żyje, a cztery lata temu doszło do niewyobrażalnej pomyłki? Z każdą kolejną wskazówką Kaster jest coraz bliżej odkrycia prawdy. A ta zaprowadzi go wprost do piekła.
Thriller psychologiczny autora bestsellerowego GRZECHU.
Sprawdź, jak niewiele dzieli idealne życie od przerażającego kłamstwa.




38-letnia Justyna, pracownica korporacji, otrzymuje od wrednej szefowej zadanie, które ma ją zmusić do złożenia wypowiedzenia: ma pojechać do starego dworku położonego w leśnej głuszy i zająć się jego odnowieniem i zaadaptowaniem na pensjonat. Justyna podejmuje wyzwanie. Wyjeżdża do Drzewia żeby zmierzyć się z powierzonym jej projektem. Na miejscu jednak okazuje się, że poza tajemniczym starym dworkiem z duszą, małe miasteczko kryje w sobie niejedną niespodziankę. Justyna poznaje jego mieszkańców i ich sekrety i zaczyna rozumieć, że szczęście można znaleźć w najbardziej zaskakujących miejscach…





Idealna randka, która zamienia się w koszmar.
Na śmietniku zostaje znalezione ciało dziewczyny. Choć detektyw Erika Foster zjawia się na miejscu jako jedna z pierwszych, to nie jej zostaje przydzielona sprawa morderstwa.
Wciąż walcząc o miejsce w zespole śledczym, Foster i tak angażuje się w dochodzenie. Szybko odkrywa powiązania ze sprawą zabójstwa sprzed czterech miesięcy. Wtedy również ktoś porzucił zwłoki kobiety w podobnym miejscu. Dodatkowo obie ofiary miały identyczne rany.
Wszystko wskazuje na to, że chowający się za fałszywymi tożsamościami morderca śledzi i wabi swoje ofiary korzystając z Internetu. Erika musi więc znaleźć człowieka, który zdaje się mieć tysiące twarzy, a żadna z nich nie jest prawdziwa.

Tymczasem zostaje porwana kolejna dziewczyna. Foster i jej zespół muszą ją znaleźć, zanim zabójca zrealizuje swój upiorny, sadystyczny plan.




Sabina ma nietypowe zajęcie. Spotyka się z samotnymi ludźmi, których nikt nie chce wysłuchać, a oni opowiadają jej o swoich kłopotach i rozterkach. Jednak sama również nie ma łatwego życia… Jest samotna, i choć z pozoru akceptuje swoje życie, w głębi duszy boi się przyznać, że jest nieszczęśliwa tłumiąc wszystkie uczucia.
Pewnego dnia w parku poznaje dziewczynkę, Marysię. Przypadkowe spotkanie odmieni jej życie, a dziewczynka stopniowo zajmuje trwałe miejsce w jej sercu. Nie jest to jednak łatwe, uczucie dziewczynki początkowo irytuje Sabinę. Kiedy pojawia się ojciec Marysi, Maks, przystojny mężczyzna, obarczony niełatwą przeszłością, sprawy przybierają nieoczekiwany obrót…




Kobieta z przeszłością i mężczyzna po przejściach, prawie jak w piosence Osieckiej.
Piękna, mądra, utalentowana i świetnie zorganizowana, Alicja zdaje się być perfekcjonistką. Tymczasem w środku jest rozbitą na milion kawałków zawiedzioną i oszukaną kobietą, próbującą na nowo zbudować jak najlepszy świat dla siebie i ukochanego dziecka.
Również Maciej wydaje się człowiekiem, któremu nic nie brakuje. Jednak za zamkniętymi drzwiami ogromnego domu, każdego dnia zmaga się z doświadczeniem odrzucenia, podwójnej zdrady i oszustwa.
Pewnego dnia ich drogi się krzyżują. Czy przygnieceni bagażem złych doświadczeń spróbują pokonać wzajemną nieufność? Czy miłość, o której oboje marzą, ma szansę się spełnić? Czy warto zaufać słowom, zostań ile chcesz?