Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scott Mariani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scott Mariani. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 maja 2014

Mroczny urok piękna

"Zaginiony klejnot"
Scott Mariani


Przypadek, splot okoliczności, a może po prostu ślepy traf sprawia, że drogi ludzi krzyżują się. Czasem jest to tylko ten jeden raz, bez znaczenia dla kogokolwiek, lecz bywają takie spotkania, które są początkiem wydarzeń, jakich nikt się nie spodziewał. Tak po prostu, w ciągu nawet kilku minut, człowiek staje przed czymś czego w ogóle nie miał w planach i co okazuje się burzyć dotychczasowy ład.

Ben Hope miał w planach jedynie wizytę u przyjaciela i nic więcej, no może jeszcze podziwianie włoskich krajobrazów w czasie podróży. Potem powrót do Londynu i zajęcie się własnymi sprawami. Ot zwykła codzienność z szybkim wypadem do kumpla jako przerywnikiem. O żadnych niespodziankach nawet nikt nie myślał, jednak w takim momencie najczęściej zaczyna się coś dziać co w ogóle trudno sobie wyobrazić. Kiedy o mało co pod koła samochodu Bena nie wpada chłopiec nic nie zapowiada wydarzeń, jakie już nabierają realnych kształtów i jedynie krótki czas dzieli je by weszły brutalnie w życie specjalisty od spraw bezpieczeństwa i dopiero co poznanych przez niego ludzi. Przypadek, tylko i aż tyle sprawia, że Hope staje się świadkiem napadu, nie biernym i przerażonym jak pozostali, lecz doskonale zdającym sobie sprawę z zagrożenia i umiejący stawić mu czoła. Przeciwnicy mają swój jasno określony cel i nie cofną się przed niczym by go osiągnąć, brutalność oraz śmierć są przez nich wykorzystywane na każdym kroku. Ich plan nie zakłada porażki, ale nie ma w nim również miejsca dla nadprogramowego gościa na wystawie w galerii. Ben także musi zmienić swoją koncepcję co do najbliższej przyszłości i to w znacznie większym zakresie niż zakładał. Po raz kolejny jego doświadczenie pozwala mu wyjść z tarapatów, chociaż czy tak jest w rzeczywistości? To, co wydawało się zakończone okazuje się być elementem większej całości i to o wiele groźniejszej niż wydawało się. Prawda jest o wiele niebezpieczniejsza, a Hope staje się z bohatera poszukiwanym przestępcą, chwilę wcześniej stawiany jako wzór teraz musi uciekać. Jeżeli zatrzyma się nawet na moment to nie będzie miał okazji by udowodnić swoją niewinność. Ktoś zrobi wszystko by uniemożliwić mu przedstawienie dowodów. Fakty nie są ważne, liczy się jedynie oficjalna wersja, a w niej to Ben Hope jest zbrodniarzem. Komu można zaufać w sytuacji kiedy ma się wrażenie, że nawet najbliżsi zawiedli?

Niesłusznie oskarżony, tropiony jak zwierzyna na polowaniu, mogący liczyć tylko na siebie ma jeszcze do rozwiązania zagadkę, w jakiej kluczową rolę odgrywa niepozorna rycina Goi. Dlaczego właśnie ten szkic przyciąga śmierć do wszystkich, którzy znaleźli się w jego pobliżu? Może odpowiedzi nie należy szukać w teraźniejszości, lecz w przeszłości?

Sensacja? W najlepszym wydaniu. Thriller? Jak najbardziej. Political fiction? Również. Zaginiony skarb i jego poszukiwacz? Oczywiście. "Zaginiony klejnot" Scotta Mariani`ego to książka zawierająca kilka motywów i splatająca je w jedną historię, w której nie brakuje akcji, zagadek i spisków. Autor nie pozwala czytelnikowi się nudzić i umiejętnie rozwija fabułę tak by go zaskoczyć. Wątki wydające się na całkowicie od siebie niezależne stopniowo zazębiają się by w końcu pokazać się jako śmiertelna machina, zmiatająca na swej drodze każdego, kto odważy się jej przeciwstawić. Czerń staje coraz bardziej nieprzenikniona i zowieszcza, a biel pokrywa się rdzawymi plamami krwi niewinnych ofiar. Scott Mariani stawia w "Zaginionym klejnocie" na sensację, lecz również ukazuje siłę informacji we współczesnym świecie oraz znaczenie zakulisowych rozgrywek polityczno-wywiadowczych, w jakich jednostka nie liczy się w ogóle. Przypadek okazuje się wstępem do pełnej niespodziewanych zwrotów akcji historii, gdzie w równym stopniu liczy się odwaga jak i walka o prawdę, za wszelką cenę.



Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości
Wydawnictwu MUZA


niedziela, 28 sierpnia 2011


"Skarb heretyka"
Scott Mariani


Skarb, ukryty przed wiekami, o którym świat nie wiedział, terrorysta, uciekający przed pościgiem, przypadkowo odkrywający tajemnicze hieroglify w starej studni, były komandos, chcący zapomnieć o przeszłości, ale ciągle do niej wracający i jego były dowódca. Trzech bohaterów, których drogi skrzyżują się w związku z tytułowym "Skarbem heretyka", jednak nim do tego dojdzie czytelnik ma okazję bliżej poznać ich i tło całej historii. Wątek związany ze skarbem jest tylko jednym z kilku, bo autor nie skupia się tylko na nim, lecz równolegle wprowadza motyw wymierzenia zemsty, rozliczeń z tym co minęło i ludzkich słabości. Dzięki takiemu zawiązaniu osi fabuły na czytających czeka wiele zwrotów akcji i to w najmniej oczekiwanych momentach, a tłem są krajobrazy Normandii, San Remo i Egiptu. Przygoda, sensacja, pościgi no i zakazane uczucie, może i są to tematy często eksploatowane, ale w tym wypadku zakładanie z góry przebiegu zdarzeń daje mylne odpowiedzi.

Oddanie przysługi nie zawsze jest tylko kwestią honoru, czasem dochodzi sprawa własnego sumienia i pogodzenia tego czego ktoś oczekuje od nas, z tym co jesteśmy w stanie dla niego zrobić. Ben Hope dobrze pamięta co zawdzięcza Harry`emu Paxtonowi - własne życie, jednak czy w imię tego można złamać swoje zasady? To pytanie jest dopiero pierwszym z wielu, na które będzie musiał sobie odpowiedzieć, co najmniej kilka będzie dotyczyło i tego co było i tego co dopiero ma się wydarzyć. Przyjaźń i zaufanie zostaną wystawione na próbę, to co kiedyś miało miejsce ma swoje drugie oblicze, niestety nie pokrywające się ze wspomnieniami.
Chciwość jest nie tylko wadą charakteru, ale i słabością, którą można wykorzystać na wiele sposobów, szczególnie gdy jest ukrywana przed światem. Tę cechę właśnie wykorzystał Kamal, terrorysta i przypadkowy odkrywca nie tyle skarbu, co jego małej części. By zdobyć resztę potrzebuje pomocy, a kto może mu jej udzielić jak nie poważany członek kairskiej socjety, a tak naprawdę rabuś starożytnych grobów. Podwójne życie obróciło się przeciwko niemu w najmniej oczekiwanym momencie.
Ścieżki terrorysty i Hope`a skrzyżowały się gdy ten drugi wpadł na ślad zabójców syna Paxtona, historyka i archeologa.
Ben dotrzymuje słowa danego dawnemu dowódcy, ale na własnych warunkach, przy okazji jednak wpada na trop innej sprawy, prowadzącej go do odkrycia związanego, bardziej lub mniej, odległą przeszłością. Okaże się, że to co uważał za dar od losu wcale nim nie było, a przynajmniej nie zależało od przeznaczenia. Jedynym możliwym wyjściem pozostaje rozrachunek z kimś z dawnych lat i jednocześnie człowiekiem, mającym w swych rękach kobietę, q której się zakochał, lecz czy jest w posiadaniu wszystkich informacji, a może znowu jest karmiony iluzją? Tylko w jakim celu ktoś wystawiałby z pełną premedytacją swoje życie na atak?

Czasem cel wymusza egzotyczne sojusze, oparte nie na zaufaniu tylko na konieczności i od początku mające kruche podstawy. Nie trwają one długo, ale pozwalają przybliżyć się do osiągnięcia mety w wyścigu o życie swoje i bliskiej osoby. Są jeszcze iluzje, rozwiewane przez los ze śmiertelnym skutkiem, dla niektórych. A co ze skarbem, rozpalającym umysły i nie tylko? Może czas jego wydobycia na światło dzienne jeszcze nie nadszedł, a może wprost przeciwnie? Już raz został uratowany przed zniszczeniem, jednak czy świat jest dla niego bezpieczny? Taka decyzja leży w gestii Bena Hope`a, podejmie ryzyko jej podjęcia, a może dla niego nie ma on wartości?

Czytając książkę Scotta Marianiego dostajemy sensacyjną przygodę, gdzie na równych prawach toczą się wątki kryminalne i awanturnicze, a także obyczajowe. Fabuła zawiera elementy, które sprawiają, że czytelnik ma wrażenie uczestniczenia w opowiadanej historii jako naoczny obserwator, nie jest naprowadzany na motyw, a jego domyślność jest wystawiana na próbę.



Za możliwość przeczytania książki Dziękuję

Wydawnictwu MUZA


niedziela, 7 sierpnia 2011

Nowość w księgarniach


W środę do księgarń trafi "Skarb heretyka" - zabójcza powieść Scotta Marianiego.
Poniżej przesyłam kilka informacji o książce. Zapraszam do lektury fragmentu dostępnego na stronach MUZY:

http://www.muza.com.pl/?module=okladki&id=42246