poniedziałek, 23 maja 2022

Co jest im pisane?

Patronat

„(Nie)pokorna wdowa”

Urszula Gajdowska

 

Pozory już niejednego zmyliły, a to, co warte jest zachodu czasem skrywa się w cieniu tych, którzy robią wszystko by znaleźć się centrum uwagi. Jednak by dostrzec kogoś, kto nie stara się o to, trzeba umieć skupić się na detalach i nie słuchać słodkich słówek oraz dodać odwagi komuś komu odebrano już zbyt wiele.

 

Co może ukrywać skromna Natalia Walewska? Czyżby grała tylko rolę ubogiej wdowy? Baron Robert Ostrowski niejedno już widział w swoim życiu i dzięki swojej spostrzegawczości wielokrotnie udawało mu się przejrzeć podstęp. Jednak tym razem dochodzenie ma bardzo osobisty charakter i wymaga od niego dużo więcej niż zazwyczaj. Pomoc pani Walewskiej jest na rękę arystokracie, świeże spojrzenie i wiedza tej kobiety okazują się przydatne. Rodzinne interesy wdowy mają ścisły związek z zagadką, jaką otrzymał od losu do rozwiązania Robert, jest ona o wiele bardziej skomplikowana niż mu się wydawało. Jak się okazuje kryje w sobie dużo więcej niż spodziewano się i jednocześnie ściąga uwagę na nich, a tego oboje nie chcą. Trudno również nie zauważyć, że zaczyna barona i wdowę łączyć coś więcej niż jedynie wspólnie prowadzone śledztwo, lecz czy ktoś nie będzie przeciwny temu? W końcu i ją i jego obowiązują pewne zasady, a niektórzy bacznie pilnują by ich nie łamać. Jakie efekty przyniesie ich współpraca? Czy on powtórzy los swego rodzica, a ona już na zawsze pozostanie w cieniu i w żałobnych sukniach?

 

Romans, pojedynki, ucieczki i pogonie oraz oczywiście tajemnice, zagadki, to wszystko zapewniła Urszula Gajdowska w swojej najnowszej książce. Jednak pojedyncze słowa nawet w ułamku nie oddadzą emocji, jakie towarzyszą czytelnikowi podczas lektury. Jeśli ktoś czytał wcześniejsze tomy cyklu W dolinie Narwii wie doskonale, że czeka na niego historia pełna zwrotów akcji i z niejednym sekretem do odkrycia. Ci, którzy dopiero pierwszy raz sięgną po książkę pisarki, dostaną dużo więcej niż oczekiwali i równocześnie ich apetyt na kolejne tytuły zaostrzy się. W „(Nie)pokornej wdowie” już na samym wstępie otrzymujemy zarys pierwszej zagadki, a zaraz potem mamy okazję bliżej poznać bohaterów, oczywiście nie do końca, lecz co nieco, gdyż kolejne rozdziały przynoszą nowe informacje, po jakich patrzymy na nich z trochę innej perspektywy. Zwłaszcza, że wciągają nas oni w pełen intryg świat, jaki jedynie z zewnątrz wygląda na spokojny jak statyczny pejzaż. Czytający przeżyją niejedną przygodę, a zwroty akcji nie są nimi tylko z nazwy, ale jak najbardziej zaskakują miejscami gdzie się pojawiają. Urszuli Gajdowskiej doskonale wykorzystała historyczne tło oraz pokazała jak wielki jest w nim potencjał, wcale nie gorszy od zagranicznego i potrafiący być świetnym drugim planem. Polskie dworki, dziewiętnastowieczna Warszawa, ale także Płock, Pułtusk czy Gdańsk pozwalają postaciom zabłysnąć oraz pokazać na co je stać, a stać na o wiele więcej niż ktokolwiek spodziewa się. „(Nie)pokorna wdowa” ma w sobie wdzięk i czar po części rodzinnej sagi i pełnego barw historycznego romansu, w jakim słyszymy szelest balowych sukien, dyskretnych, ale pełnych namiętności spojrzeń i nie tylko ich. Przede wszystkim obserwujemy rodzące się uczucie w ramach ówczesnych konwenansów oraz szukania pośród nich swojego miejsca, a towarzyszy temu rozwiązywanie zajmujących zagadek. Urszula Gajdowska po raz kolejny oddaje w ręce czytelników niesamowicie wciągającą powieść, w której znajdziemy miłość, akcję, intrygującą fabułę i pełnych uroku bohaterów.

 

 

 Premiera:

25 maja 

 

Za możliwość przeczytania książki

dziękuję 

Autorce -Urszuli Gajdowskiej
 
oraz

 

 

niedziela, 22 maja 2022

Nagroda Literacka m.st. Warszawy

Nagroda Literacka
m.st. Warszawy

 


Majowy weekend, centrum Warszawy i 9 wyjątkowych spotkań wokół 15. Nagrody Literackiej m.st. Warszawy. Wśród gości m.in. Sylwia Chutnik, Paweł Sołtys, Olga Drenda, Grzegorz Piątek i Justyna Bednarek. A to wszystko już w dniach 26-29 maja podczas Targów Książki w Warszawie.

 

W ostatni weekend maja na Placu Defilad oraz w Pałacu Kultury i Nauki odbędzie się największe warszawskie wydarzenie poświęcone książkom – Targi Książki. To cztery dni dyskusji, paneli i spotkań autorskich. A wśród nich rozmowy wokół 15. Nagrody Literackiej m.st. Warszawy, które będą odbywać się na scenie głównej (scena A) oraz na miejskim stoisku (namiot D, stoisko 2D), gdzie zaplanowano także literackie warsztaty dla młodszych i starszych czytelników.

 

Na scenie głównej (scena A) odbędą się 3 spotkania zorganizowane z tegorocznym partnerem Nagrody Literackiej m.st. Warszawy, Dwutygodnikiem. W piątek o godz. 16:00 Zofia Król, redaktorka naczelna Dwutygodnika, poprowadzi spotkanie „Warszawa napisana. Rozmowa o stolicy w literaturze” z tegoroczną przewodniczącą jury, Justyną Sobolewską, Pawłem Sołtysem i Grzegorzem Piątkiem. Na sobotnie spotkanie „Bajki, zmyślenia i inne przygody. Rozmowa o książkach dla dzieci” o godz. 12:00 zaprasza prowadząca Agnieszka Sowińska oraz popularni twórcy literatury dziecięcej: Justyna Bednarek i Piotr Socha. Cykl zakończy się w niedzielę o godzinie 11:00 spotkaniem „Kadry, dymki, kreski. Rozmowa o polskim komiksie”, w którym wezmą udział Karolina Szymaniak, Szymon Holcman i Dominika Węcławek. Rozmowę poprowadzi Adam Pluszka.

 

Na stoisku miasta stołecznego Warszawy odbędzie się sześć spotkań i warsztatów dla osób w każdym wieku. W piątek 27 maja o godz. 16:30, twórca komiksów Daniel Chmielewski poprowadzi warsztaty „Zrób sobie komiks – czyli jak w 6 kadrach zawrzeć wszystko?”. Będzie to okazja do stworzenia swojego własnego i niepowtarzalnego komiksu. O warszawskich pisarkach podczas spotkania „Warszawskie herstorie” o godz. 18:00, porozmawiają pisarka Sylwia Chutnik oraz działaczka na rzecz praw kobiet i ekspertka równościowa, Anna Czerwińska. W sobotę 28 maja o godz. 14:00 podczas warsztatów „A może za rok Ty dostaniesz Nagrodę Literacką?” pisarka Olga Drenda przeprowadzi krótki kurs pisania. Na pytanie „Jaką rolę spełnia literatura w trudnych czasach?” o godz. 16:00 postara się odpowiedzieć jurorka Nagrody Literackiej m. st. Warszawy – Eliza Kącka oraz Marcin Wiecha. W niedzielne popołudnie o godz. 13:00 młodsza grupa czytelników będzie miała okazję spotkać się z autorkami książek dla dzieci. Jola Richter-Magnuszewską oraz Joanna Wajs poprowadzą warsztaty wokół stworzonej przez siebie książki „Dzicy przewodnicy. Zwierzęta w mitach, baśniach i legendach”. Jeżeli zaś ktoś pragnie dowiedzieć się „Jak zostać poetą”, to o godz. 14:30 na to pytanie postara się odpowiedzieć Radosław Jurczak, ubiegłoroczny laureat Nagrody Literackiej m.st. Warszawy podczas warsztatów, którymi zakończy ten cykl.

 

Na stoisku miasta stołecznego Warszawy będzie prowadzona sprzedaż książek nominowanych do 15. Nagrody Literackiej m.st. Warszawy. Nominowane książki dostępne są również w warszawskich bibliotekach.

 

Laureatów 15. edycji Nagrody Literackiej m.st. Warszawy poznamy 18 czerwca na oficjalnej gali, która odbędzie się na Bulwarach Wiślanych.

Fundator i organizator: Miasto Stołeczne Warszawa

Partner: Dwutygodnik

Patron medialny: Onet

 

Dalsze informacje:

www.kultura.um.warszawa.pl

www.facebook.com/nagroda.literacka.warszawy

 

 

sobota, 21 maja 2022

Początek końca

Nowość

„Ostatni dzień”

Luanne Rice

 

Za pięknymi fasadami domów, otoczonych równo przyciętymi trawnikami, obok których parkują samochody drogich marek, również dzieje się zło. Banał? Tak, ale dostrzegany dopiero w momencie gdy daje o sobie znać. Wcześniej jakoś nikt nie myśli, że w wypielęgnowanych wnętrzach może dojść do zbrodni. Jednak i tam kotłują się emocje, wypowiadane są raniące słowa i niejednokrotnie ukrywa się ślady przemocy. Czasem otoczenie dostrzega jedynie to chce zauważyć, co jest wygodne i nie zmusza do zadawania niewygodnych pytań …

 

To nie miało prawa wydarzyć się w takim miejscu jak to, gdzie nie ma zbyt dużo poważnych przestępstw, a i tym daleko do policyjnych statystyk. Tak naprawdę w Black Hall nie dochodzi do zabójstw, lecz ktoś zamordował Beth Lathrop, która już niedługo miała urodzić dziecko. Co wydarzyło się w eleganckim domu właścicielki renomowanej galerii sztuki? Kobieta nie miała wrogów, odnosiła sukcesy zawodowe i była cenioną mieszkanką, wspomagającą lokalną społeczność. Jedynym cieniem na tak świetlistym życiorysie była jedynie tragiczna śmierć matki. W wieku kilkunastu lat Beth i jej siostra Kate przeżyły najgorsze chwile w swoim życiu. Wtedy dużą rolę odegrały cenne obrazy, czy i tym razem chodziło o nie? A może to jedynie pozory i całkowicie coś innego było motywem? Pete, mąż zamordowanej znajduje się w samym centrum podejrzeń i wcale nie są one bezpodstawne. Co wydarzyło się w letni dzień w pięknej rezydencji? Kate i detektyw Reid drobiazgowo sprawdzają co działo się w ostatnio z Beth, nie przypuszczają, że to czego dowiedzą się postawi pod znakiem zapytania dużo z tego, co wydawało się pewnikiem. Ale wciąż najważniejszym ich celem jest odpowiedź na najważniejszą niewiadomą – kto zabił? Czy poznanie prawdy przyniesie ulgę rodzinie i przyjaciołom, zwłaszcza, iż tyle tajemnic ostatnio zostało ujawnionych?

 

Spokojne, nadmorskie, miasteczko gdzie przyjeżdża się kiedy się chce odpocząć, a większość stałych mieszkańców jest zamożna i zadowolona ze swojej egzystencji. Zbrodnia w takiej okolicy wydaje się czymś nieprawdopodobnym i jednocześnie intryguje od samego początku, zwłaszcza jeśli od razu widać w niej premedytację. Luanne Rice zdaje się „prawie” na tacy podawać mordercę, ale właśnie to „prawie” robi doskonałą robotę. Niby zbyt dużo czytelnicy otrzymują na wstępie, lecz w rzeczywistości jest to element suspensu, wielowarstwowego i do samego finału zaskakującego. Wielokrotnie jesteśmy pewni, że potwierdzą się nasze przypuszczenia, lecz jak się okazuje daleko do tego, bo pisarka odsłania przed nami kolejne fragmenty relacji łączących bohaterów oraz tego, z czym się nie zdradzali. Ich egzystencja jedynie z zewnątrz wyglądała jak z drogiego magazynu o wyższych sferach, eleganckie mury kryły niejedno toksyczne zachowanie, bolesnych wspomnień i ran zadawanych w białych rękawiczkach. Każdy z tych elementów mógłby być motywem, ale czy faktycznie w końcu został nim? Łatwo jest wskazać winnego, trudniej udowodnić zbrodniczy czyn, Luanne Rice poddaje w wątpliwość mocne dowody i podsuwa nowe ślady. Za każdym razem logiczny ciąg zdarzeń zdaje się być nienaruszony, tylko czy faktycznie zabójca kierował się rozsądkiem? Śledztwo wciąż wraca do punktu wyjścia bez jakiekolwiek rezultatu, no może poza jednym – odbrązowienia postaci i okoliczności. Kiedy poznajemy prawdę czujemy dopiero w pełni grozę co do tego co miało miejsce. „Ostatni dzień” to rasowy thriller, obnażający każdy detal świadczący o tym, że do odebrania komuś życia zdolny jest każdy ….

 

 

 

Za możliwość
przeczytania książki dziękuję:

 

 

piątek, 20 maja 2022

Śmierć, sekret i niejedna zagadka

Nowość:

„Klopsiki, krokiety i inne zagadki"

Agnieszka Lis

Anna Kasiu

Hanna Greń

 

Kiedy coś się kończy zazwyczaj i coś nowego właśnie rozpoczyna się. Niekiedy jednak nikt nie spodziewa się co właśnie zaczyna się dziać, a gdy okazuje się, że znajduje się w samym centrum wydarzeń musi stawić czoła wprost niewiarygodnemu splotowi okoliczności. Spokój niektórym nie jest dany, ale czy nie jest przereklamowany?

 

Jadwiga żyłki awanturniczej nie ma, lecz nie do końca przypadkowo zostaje wplątana w historię rodem jak z filmu. Kryminalnego. Jak na świeżo upieczoną wdowę to dość niezwykłe i jak się okazuje bardzo wciągające, po latach szczęśliwego pożycia małżeńskiego okazało się, że nieboszczyk mąż miał przed nią tajemnicę, czy tylko jedną? O tym przekonuje się dość szybko, a życie starszej pani nabiera barw i staje się bardzo emocjonujące. Kto powiedział, że po sześćdziesiątce nic się już nie wydarzy? Na Jadwigę czeka rozwikłanie intrygującej zagadka i to w liczbie mnogiej jak się szybko okazuje. By tego dokonać trzeba sprawdzić tu i ówdzie czyli trochę we Francji i co nieco w Moskwie, chociaż na ojczystej ziemi także kryje się niejeden znak zapytania. Co jak co, ale spokojny jak się wydawało małżonek niezły bigos przygotował zamiast żałoby. Jednak nikt nie narzeka, wprost przeciwnie, przecież coś takiego trafia się człowiekowi niecodziennie, „drobne” komplikacje jeszcze tylko motywują do działania, a i bez nich Jadwiga nie zostawiłaby ot tak takiej okazji. Co przyniesie starszej pani mężowski sekret? Na pewno nie spokój, ale kto by za nim tęsknił gdy na horyzoncie tyle niespodziewanych zdarzeń?

 

Kocham książki i czytać w ogóle, a w szczególe kryminały darzę nieprzemijającym i ogromny sentymentem od lat. Lubię również dobry humor, więc kiedy na horyzoncie pojawia się historia, łącząca jedno i drugie muszę po prostu ją poznać. Bestsellerowe trio pisarek stoi za intrygującą lekturę, w jakiej jest wszystko to, co sprawia, że po prostu nie odkładamy książki ani na chwilę dopóki nie przeczytamy ostatniego zdania. Nie ma natomiast słabszych momentów, nudy i znanego wzoru. Za to są zgodnie z tytułem zagadki, intrygująca historia, która niejednokrotnie sprawia, że nasze przypuszczenia musimy zweryfikować i znowu bacznie poszukać kolejnych tropów. Autorki postarały się by czytelnicy nie tylko z wypiekami na twarzy śledzili fabułę, lecz również by poczuli smak przygód jakie są udziałem bohaterów, a tych jest wiele i każda ma w sobie co najmniej cień tajemnicy. Zresztą sekrety i niewiadome są nieodłączną cechą „Klopsików, krokietów i innych zagadek”, ich rozwiązywanie wraz z barwnymi postaciami to doskonała rozrywka, zwłaszcza, iż nic jest wprost powiedziane i zagwozdki ukryte są między wierszami. Agnieszka Lis, Anna Kasiuk i Hanna Greń stworzyły opowieść, która jest prawdziwie smakowitym kąskiem czytelniczym, zaskakującym do samego końca i nieraz prowadzących czytających dość krętymi, śledczymi, ścieżkami. Jednak zawsze są one ciekawe oraz co najważniejsze trudne do przewidzenia i z doskonałym finałem.

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję: