Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Oswald. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Oswald. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 marca 2016

Zło czai się tuż obok

"Pieśń wisielca"
James Oswald

Prawda nie zawsze jest oczywista, czasem trzeba wnikliwie przyjrzeć się otoczeniu i sprawdzić czy coś nie podszywa się pod nią. Niekiedy człowiek musi stawić czoła tym, którzy wolą brać iluzję za fakty, nie jest to łatwe, w szczególności kiedy ma się przeciwko siebie prawie wszystkich, nawet tych będących jeszcze nie tak dawno sprzymierzeńcami.

Życie Tony`iego McLeana byłoby łatwiejsze gdyby kierował się podobnymi zasadami jak współpracownicy. Jednak on woli chodzić własnymi ścieżkami i nie przymykać oczu na tak zwane mniejsze zło. Takie postępowanie już nieraz naraziło go na nieprzyjemności, teraz musi "odpokutować" za swój upór i niepodporządkowanie większości, ale nie byłby sobą jeśli nie zająłby się sprawą jednoznaczną dla kolegów, lecz nie dla niego. Zauważa pewne szczegóły, zdające się przeczyć zakwalifikowaniu śmierci młodego mężczyzny jako samobójstwa. Podobny przypadek ma miejsce znowu i ma z nim kilka wspólnych detali, zwierzchnicy inspektora McLeana nie są zadowoleni z spostrzegawczości swego podwładnego, ale on nie poddaje się. Pomimo, że nie może narzekać na brak obowiązków zawodowych, te przypadki nie dają mu spokoju, a gdy już raz podejmie trop raczej zrobi wszystko by go nie zgubić. Tony musi stawić czoła trudnym sytuacjom w pracy i w życiu prywatnym, zresztą jedno z drugim łączy się nierozerwalnie. Śledztwo zatacza coraz szerszy krąg, nie dając prostych odpowiedzi, za to rodząc kolejne pytania, co jest nie na rękę biurokratycznej policyjnej machinie. Równocześnie prowadzi drugie śledztwo, także nie należące do łatwych, w jakim po raz kolejny naraża się na nieprzychylne komentarze ze strony kolegów. Czy i tym razem uda mu się rozwikłać śledczą zagadkę?

Gdy rozum śpi podobno budzą się demony, a kiedy już człowiek spojrzy im w oczy nie zapomni tego co kryje się w ich spojrzeniu. Inspektor McLean poznał siłę zła, codziennie stara się z nim walczyć, wie, że czai się tuż obok, zawsze gotowe do ataku. Gra toczy się o wysoką stawkę, ludzie są słabymi istotami, przyjmującymi iluzję za prawdę, bo ta druga wymaga odwagi i narażenia się na ból. Przeszłość znowu daje o sobie znać, Tony swoją nieustępliwościom naraża się wielu, niektórzy nie zawahają się by sięgnąć po ostateczne środki by go powstrzymać.

Określenie książek o inspektorze McLeanie mianem kryminałów nie oddaje w pełni ich charakteru. Zagadka sensacyjna to jeden z elementów, będący osią akcji, jednakże to co wyróżnia ją spośród innych to klimat jak z powieści grozy, mroczny nastrój od pierwszej do ostatniej kartki, tchnący lodowatością i wręcz namacalne, wszechobecne, zło. Na "Pieśń wisielca" składa się kilka wątków, wydających się zupełnie z sobą niepowiązanymi, lecz podobnie jak w poprzednich częściach, w końcu zazębiają się one z sobą. Tworzą one niepokojącą historię, w jakiej nie brak suspensu, ale i tajemnic oraz mrocznej atmosfery, czasami wprost demonicznej. Autor łączy kilka gatunków literackich co daje w efekcie końcowym o wiele więcej niż tylko kryminał, sięga głęboko - w ludzkie umysły i dusze, a to co odkrywa jest mroczne i złowieszcze. "Pieśń wisielca" nie rozgrywa się tylko na jednej płaszczyźnie, fabuła rozwijając się ukazuje kolejne warstwy, nadające toczącym się wątkom nowe znaczenie, wymykające się prostym osądom. Bohaterowie naznaczeni są wspomnieniami i bliznami, niektórzy z nich poddali się, inni walczą o to by zło było dostrzeżone, a nie zignorowane. Ich życie splata się z pracą, jedno na drugie ma wpływ, każde wydarzenie, w jakim uczestniczą, odciska na nich ślad lub raczej piętno. Autor oplata swoją główną postać pajęczyną złożoną z tego co już miało miejsce, teraźniejszych wydarzeń, doświadczeń i prawdziwych duchów przeszłości. 



Za możliwość przeczytania książki 

dziękuję wydawnictwu:
 
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar

środa, 26 sierpnia 2015

Ciężar wspomnień

"Skradzione morderstwo"
James Oswald


Udowodniona zbrodnia i sprawiedliwa kara, jedno i drugie nie budzi wątpliwości, winny przyznaje się do popełnionych zabójstw, sprawę można zamknąć i odłożyć do archiwum. Jednak rzeczywistość jest bardziej skomplikowana, akta policyjne i sądowe są pełne dowodów i faktów, ale nie oddają strachu i bólu ofiar oraz rozpaczy ich bliskich, dziesiątek godzin, podczas których nadzieja i przerażenie tworzą piekielny węzeł, raniący przy każdym oddechu. Wyrok tylko w małej części przynosi ulgę, inspektor Tony McLean wie o tym najlepiej, upływ czasu nie zatarł jego wspomnień. Policjanta nie pociesza myśl, że to on jest odpowiedzialny za ujęcie zabójcy. Śmierć zwyrodnialca Donalda Andersona z rąk innego współwięźnia nie daje mu satysfakcji, przecież nie zwróci ona życia zamordowanym kobietom, lecz przynajmniej może być pewien, iż bestia już nigdy nikogo nie zabije ...

McLean był na pogrzebie, widział zasypaną trumnę, Anderson został tylko mrocznym śladem w pamięci. Kto więc stoi za zabójstwem, niepokojąco przypominającym serię sprzed kilku lat? Czyżby doszło do pomyłki? Przecież morderca przyznał się do swoich zbrodni, policja zdobyła niepodważalne dowody, sędzia był pewny wydanego przez siebie wyroku. Prasa zaczyna zadawać pytania i kwestionować dawne dochodzenie. Tony nie wie co ma myśleć o ostatnich wydarzeniach, a kolejne odnalezione kobiece zwłoki są potwierdzeniem, że najprawdopodobniej swoje krwawe dzieło rozpoczął naśladowca Andersona. McLean, pomimo pełnego biurka niezakończonych spraw, nie wyobraża sobie by ktoś inny niż on poprowadził nowe dochodzenie. Zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji oraz wątpliwości opinii publicznej i swoich zwierzchników czy jest on zdolny do obiektywnego spojrzenia na ostatnie wydarzenia. Śledztwo od samego początku jest nierozerwalnie związane z Donaldem Andersonem, przeszłość wydaje się kluczem do ujęcie mordercy, ale teraźniejszość jest równie ważna. Tony musi znaleźć w sobie siłę by osobiste wspomnienia nie wpływały na ocenę najnowszych zdarzeń, co nie jest łatwe dla niego i zauważalne dla otoczenia. Nikt nie zapomniał faktu, iż jedną z ofiar była jego narzeczona. Inspektor wraz ze swoimi współpracownikami zbiera nieliczne ślady pozostawione przez zabójcę, ale wciąż brakuje dobrego tropu jaki mógłby być początkiem przełomu. Kim jest ten, który poszedł w ślady Andersona? Co nim kieruje? Może przeoczono coś w poprzednim dochodzeniu?

Czas nie jest sprzymierzeńcem edynburskiej policji, brak ludzi, okres świąteczny i na dodatek seryjny morderca-naśladowca oraz dziennikarze, żądający odpowiedzi na jedno pytanie - kto zabija? Profil psychologiczny ma pomóc McLeanowi w schwytaniu sprawcy, lecz w tej sprawie nic nie tak proste jak wydaje się postronnym. Zagrożenie wisi w powietrzu i spowija miasto gęstą mgłą przypuszczeń, podejrzeń oraz przede wszystkim irracjonalnym odczuciem Tony`ego związanym z wydarzeniami z przeszłości. Inspektora nawiedzają dawne lęki, jego intuicja zdaje się zawodzić, a presja narasta ze wszystkich stron. Ostatni trop wydaje się obiecujący, nikt nie przypuszcza nawet jak wpłynie na rozwiązanie zabójczej zagadki ...

Mrok i przenikliwe zimno są obecne prawie w każdej scenie "Skradzionego morderstwa", oddając idealnie klimat tej książki. Kryminalna zagadka nierozerwalnie wiąże się z Edynburgiem oraz wątkami z pogranicza thrillera i powieści grozy. Główny bohater, mający za sobą osobiste dramaty, wciąż jest niepokornym detektywem, dla którego liczą się przede wszystkim ofiary i prowadzone śledztwo, natomiast jakiekolwiek układy i władza nie robią na nim wrażenia. Inspektor Tony McLean czasami przypomina postać z greckiej tragedii, jego wybory naznaczone są tym czego był świadkiem i co na nim ciąży w związku z tym, często nie do końca rozumiany przez otoczenie i nie umiejący wyrazić tego co go rani naraża się na krytykę i ostracyzm. James Oswald połączył kryminał z motywami znanymi z historiami grozy i atmosferą tajemnicy. "Skradzione morderstwo" to z jednej strony racjonalne śledztwo, zbieranie tropów, sprawdzanie poszlak, ale z drugiej zdaje się, że nieokreślona siła wpływa na postępowanie bohaterów. 

Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję wydawnictwu:
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar


środa, 24 czerwca 2015

Demony przeszłości

"Z przyczyn naturalnych"
James Oswald


Nic nie dzieje się przypadkowo, nawet jeżeli odnosimy takie wrażenie. Gdzieś jest początek, który nadał sprawie określony bieg, lecz nie zawsze jest on nam znany. Kiedy stajemy się uczestnikiem jakiegoś wydarzenia często nie jesteśmy świadomi tego co było wcześniej, a wiedza ta mogłaby oszczędzić nam wielu niepotrzebnych kłopotów i przede wszystkim niewłaściwych decyzji.

Zapał nie zawsze jest mile widziany, szczególnie gdy przejawia go człowiek młodszy nie tylko wiekiem, ale i stopniem w hierarchii. Tony McLean jest dobrym detektywem, wie o tym, ale raczej tym nie chwali się, zresztą jako niedawno mianowany inspektor woli zbytnio nie wychodzić przed szereg. Jednak kiedy przypadkowo trafia do miejsca gdzie już działają technicy kryminalni dołącza do nich chcąc sprawdzić czym właśnie się zajmują. Okazuje się, że w dobrze znanej mu okolicy została popełniona zbrodnia, ofiarą jest edynburski prominent i z góry wiadomo, iż dochodzenie będzie musiało szybko przenieść wyniki. McLean nie zamierza wchodzić w kompetencje innych, ma dość własnych spraw do rozwiązania, po prostu chwila ciekawości, i tej zawodowej i tej czysto ludzkiej, ale nie wszyscy są tego samego zdania. Nie spodziewa się, że i on niedługo będzie miał także do poprowadzenia śledztwo dotyczące zabójstwa. W starej kamienicy znaleziono szczątki młodej kobiety, lecz od razu wiadomo, iż zbrodnia została popełniona kilkadziesiąt lat wcześniej, więc nikt nie będzie naciskać na przyśpieszenie tempa. Tony ma całkowicie inne zdanie w tym temacie, dla niego nie istnieje przedawnienie, mniej lub bardziej ważne ofiary, a w tym przypadki dochodzą jeszcze intrygujące ślady, jakie trudno mu zignorować. Kim był zamordowana? Kto stoi za jej śmiercią? Dlaczego dopiero teraz tragedia sprzed lat ujrzała światło dzienne? Niestety poszukiwanie odpowiedzi na te pytania musi zejść na dalszy plan, liczy się wykrycie innego zbrodniarza. Kiedy już wydaje się, że wszystko zmierza we właściwym kierunku, kolejnemu, ustosunkowanemu, obywatelowi odebrano życie, szczegóły są niepokojąco podobne do pierwszego mordu. Zbieg okoliczności czy wprost przeciwnie? Pewne detale są identyczne lub przynajmniej takie wydają się Tony`iemu, zresztą dostrzegł je też gdzie indziej, lecz przecież to niemożliwe, nikt nie uwierzy w jego przypuszczenia i zbrodniczą teorię ...

Życie prywatne i zawodowe nie powinno zbytnio zazębiać się pomiędzy sobą, czasem jednak dzieje się to pomimo usilnych prób ich rozdzielenia. Inspektor McLean nie przeczuwał, że tym razem aż tak mocno praca wedrze się w najbardziej osobiste aspekty jego egzystencji. Czy warto było odsłaniać przeszłość i budzić, dosłownie, dawne demony? Czasem tajemnice powinny być pozostawione same sobie, bez jakiejkolwiek próby odkrycia co się za nimi kryje, chociaż czy da się uniknąć swego przeznaczenia? Tony nie wierzy w przypadek, woli racjonalne wyjaśnienia, ale tym razem nie do końca wydaje się być to możliwe.

Książka Jamesa Oswalda to nie tylko ciekawie skonstruowany kryminał, ale także, po części, dreszczowiec. Autor zadbał o to by motyw sensacyjny był na pierwszym planie, a wątek z gatunku horroru dopełniał historię o niepokornym inspektorze edynburskiej policji. "Z przyczyn naturalnych" jest lekturą wciągającą, w której intrygująca fabuła przykuwa uwagę aż do samego końca. James Oswald debiutuje tym tytułem i zamierza kontynuować perypetie głównego bohatera. Jeżeli druga część również będzie w podobnym klimacie to zainteresowanie czytelników gwarantowane. Kryminał i powieść grozy nie zawsze dobrze się komponują, lecz w tym przypadku zostały one odpowiednio wyważone, a na zakończenie trzeba sobie odpowiedzieć czy na pewno nasza rzeczywistość jest taka jak się nam wydaje? Może za przypadkiem kryje się celowe działanie?


Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję wydawnictwu:
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar