Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artur Górski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artur Górski. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 października 2013

Pomiędzy Chicago, Warszawą i Berlinem.

"Al Capone w Berlinie" 
Artur Górski


Strzały z karabinu maszynowego Browning na skrzyżowaniu ulicy Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich w Warszawie nawet w dwudziestym pierwszym wieku wywołałyby zdumienie, a co dopiero jesienią tysiąc dziewięćset trzydziestego ósmego roku. Scena jak z porachunków mafijnych w  Chicago w pogodne popołudnie i to w warszawskiej scenerii? Może to plan filmowy i zaraz padnie klaps, a mężczyznami, w głęboko nasuniętych kapeluszach na oczy, są Żabczyński i Bodo? Inna odpowiedź na to pytanie wydaje się zbyt nierealna. Dlaczego? Ponieważ stolica Polski to nie centrum gangsterskiej wendetty ... Chociaż czy można być pewnym,że nad Wisłę nie zawitali ludzie Capone, tego Ala Capone? W końcu odsiadka raczej nie byłaby przeszkodą dla takiego człowieka ...

Sawicka Ludwika, naoczny świadek wyżej wymienionych zdarzeń. Wars Mieczysław, komisarz referatu kryminalnego Komendy Głównej Policy Państwowej, jeden z prowadzących dochodzenie w sprawie strzelaniny. Tych dwoje łączy coś jeszcze oprócz tej zbrodni, jeżeli ktoś pomyślał o romansie to jest w ogromnym błędzie, bo pani, a raczej panna Ludwika jest współpracowniczką pana Mieczysława. Może to i mało typowy duet, ale bardzo skuteczny, co potwierdza ich naczelnik - Śledź. Para ta, oczywiście tylko  w sferze zawodowej, uzupełnia się nawzajem i już nieraz wyniki ich pracy okazywały się dużymi sukcesami. Nikt inny więc jak nie oni mogą poprowadzić to dość spektakularne dochodzenie. Pani podkomisarz i pan komisarz mają nie lada zagadkę do rozwiązania, ponieważ nie jedynie mafia jest podejrzana w tej sprawie, również obcy wywiad wydaje się maczać palce w strzelaninie. Czyżby polska wersja Bonnie i Clyde`a albo ktoś zainspirował się kinowym przebojem "Szpieg w Masce"? Takie teorie wydają się zbyt, powiedzmy sobie szczerze, fantastyczne, lecz czy na pewno? Zresztą w strzały z karabinów maszynowych Browning w centrum Warszawy też by nikt nie uwierzył, a one są faktem niezaprzeczalnym. Jednak nie tylko nad ta tajemnica pracuje Wars z Sawicką. Niedawne morderstwo niedaleko fortów Bema również jest dość niecodzienne, no i pewien przedmiot znaleziony na miejscu zbrodni jest identyczny z tym znalezionym przy ofierze na skrzyżowaniu ... Czyli kilka trupów, trzy zniszczone samochody, w tym jeden prawdziwe cudeńko, no i przestępcy również jacyś tacy niecodzienni. A gdy do tego dodać Warsa i Sawicką to naprawdę nie wiadomo co jeszcze może się wydarzyć,szczególnie, że jeden z tropów wiedzie do Trzeciej Rzeszy ... Al Capone w Berlinie? Dlaczego by nie, tylko śmierć i podatki są pewne, a cała reszta to czasem kwestia tylko odpowiednich układów i takich samych znajomości ...


"Al Capone w Berlinie" to kryminał retro, w jakim zostaje przypomniany obraz Warszawy, zmieciony przez Drugą Wojną Światową. Trzeba przyznać Arturowi Górskiemu, że dał w swojej książce czytelnikom sensacyjną akcję z trudnym do przewidzenia zakończeniem. Atmosfera lat trzydziestych i wierne oddanie tła miejsc, gdzie toczy się fabuła, pozwalają podczas czytania, chociaż na krótki czas, przenieść się w przeszłość. Autor z humorem przedstawił niezwykłą opowieść kryminalną, która ma w sobie czar starego kina, o jakim często marzy się oglądając lub czytając współczesne sensacyjne historie ...





poniedziałek, 13 czerwca 2011

Tajemnica słów

"Zdrada Kopernika"

Kim jest Mikołaj Kopernik każdy wie, wielki astronom, twórca teorii heliocentrycznej i autor dzieła "O obrotach sfer niebieskich", oczywiście nie można zapomnieć także o Toruniu i mniej znanych Fromborku oraz Olsztynie, miejscach gdzie obserwował i tworzył swoje tezy. Te informacje są podstawą każdej notki o naukowcu, ale poza tym był jeszcze duchownym no i miał swoje życie prywatne, chociaż takie wiadomości traktowane są trochę w sensacyjnym tonie. Ostatnio głośno było o Annie Schilling i bardziej lub mniej prawdopodobnym związku tych dwojga. "Zdrada Kopernika" jest książką, w której te postacie odgrywają ważną rolę, historia przeplata się z teraźniejszością, a to co znane z przypuszczeniami i założeniami, ale najlepiej jest zacząć od początku czyli nie od sławnego astronoma a od późnonocnego telefonu do pewnego wydawcy w sprawie Kopernika i, jak można przypuszczać, związanego ze sprawą denata, który został użyty jako tarcza strzelnicza. Takie rozpoczęcie daje duże polu do popisu z rozwinięciem, a czytelnik od pierwszych stron ma pobudzoną ciekawość co do dalszych wydarzeń.

Kto ma być kolejnym celem "Oka", byłego legionisty i zawodowego mordercy? Tego nie wie nawet sam wykonawca, może kobieta, którą ma obserwować, a może ten z kim się spotkała? Jedna osoba łączy telefon do Polski, spotkanie w Budapeszcie i zleceniodawcę zabójstwa, o której wiadomo początkowo tylko to, że lubi kolor fioletowy i chce uzyskać wiadomości związane z pewnym dziełem, gdzie napisano, że Kopernik odwołał swoją teorię. Cztery osoby i wolumin, w którym ma być zawarte zaprzeczenie przez Kopernika jego tezy, tylko dlaczego słowa sprzed kilku stuleci mają być przyczyną morderczych instynktów? Podobno prawda wyzwala i to ona powoduje, iż wydawca oraz jego przyjaciel - autor dostają zlecenie - napisanie książki, która ukaże światu w nowym świetle wielkiego astronoma i zaprzeczy jego niezłomności co do tezy, z której jest znany. Niepodporządkowania się "uprzejmej prośbie" grozi kontaktem z bronią i to roli w ofiary, o czym przekonał się już szanowany profesor, ekspert księgarski i to ze śmiertelnym skutkiem. Nim jednak powstanie książka odkrywająca "fałsz" astronoma, obie strony muszą odrobić pracę domową - czyli jedni zdobyć dzieło z uwagą Kopernika, a drudzy sprawdzić czy to co umieścili w swojej książce wykracza poza mit. Czasem kilka słów ma dużą siłę rażenia i przynosi nieoczekiwane skutki w postaci sojuszu autorów z właścicielką dzieła. Swoje tajemnice miała Anna Schilling i ma je też jej odległa prawnuczka.

"Zdrada Kopernika" nie jest typową historią opartą o bardziej lub mniej historyczną tajemnicę, chociaż początkowo może się tak wydawać. W końcu podstawą intrygi są postacie jak najbardziej realne i powszechnie znane no i z pewnym sekretem lub przynajmniej jego domniemaniem. Autor zbudował wątek sensacyjny o autentyczne dzieło Joachima Retyka "Narratio Primo" oraz jego współpracę z Mikołajem Kopernikiem, nie zapomniał też o motywie sekretnego uczucia wielkiego astronoma i jego gospodyni. Jednak historyczni aktorzy tworzą tylko drugi plan dla osób współczesnych i ich perypetii, w których pojawia się czarnych charakter - w tym wypadku raczej w fioletowym odcieniu a jego przeciwnikiem jest właściciel wydawnictwa i pasjonat kickboxingu w jednym i tajemnicza spadkobierczyni, pomiędzy nimi kluczy morderca na zlecenie "Oko".
Może wydawać się, że jako czytelnicy wiemy więcej niż bohaterowie i rozwój akcji będzie przewidywalny, jednak zaskoczenie przychodzi szybko, bo co wydawało się prawdą nie jest nią, a kłamstwo ma dużo z prawdopodobieństwa.

Książka przekazana przez portal Sztukateria
i Instytut Wydawniczy Erica za co Dziękuję