Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Mira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Mira. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2015

Zbrodnia w raju

"W milczeniu"
Erica Spindler


Marzymy i tęsknimy za sielankowym miejscem gdzie życie jest proste i spokojne, żadne gwałtowne zmiany nie zachodzą, sąsiedzi są nam znani i przyjaźni. Po prostu raj, taki zwyczajny, przewidywalny, w jakim kłopoty pozostają daleko i nic złego nie może się wydarzyć. Domy jak z dawnych pocztówek, poczciwi ludzie, żadnych trosk na horyzoncie ... Co zrobicie by ten obrazek wciąż był aktualny?

Cypress Springs nie jest stworzoną w photoshopie reklamą idyllicznego miasteczka na południu Stanów Zjednoczonych. Mieszkanki nie noszą krynolin, a panowie fraków, ale i tak atmosfera jest nie do końca dzisiejsza, raczej bliżej jej do czasów z lat pięćdziesiątych niż do współczesności. Przynajmniej takie wrażenie odnosi Avery, chociaż wychowała się w tym miejscu nie czuła do niego takiego sentymentu jak inni jej znajomi. Powrót po latach jest trudny, przede wszystkim z powodu nagłej śmierci ojca, jedynej osoby, która wiązała kobietę jeszcze z Cypress, a przynajmniej tak ona sądzi. Avery Chauvin osiągnęła wiele, ma na koncie pasmo sukcesów w swej pracy, jest znaną i cenioną dziennikarką w ogólnokrajowej gazecie, lecz wciąż tkwi w niej pewna zadra. Może czas na rachunek zysków oraz strat i obranie nowego kierunku? Rozmyślania nad przyszłością splatają się z rozważeniami nad śmiercią ojca, pomimo, iż wszystko wydaje się wyjaśnione, wciąż jest trudne do przyjęcia przez jego córkę. Jeżeli nie było to samobójstwo, to kto ośmieliłby się zabić szanowanego członka społeczności Cypress Springs? Jedyne morderstwo miało miejsce szmat czasu temu i sprawcy zostali szybko wykryci, od tego momentu nikt nie zakłócił spokoju mieszkańców. Dlaczego więc Phillip Chauvin gromadził stare wycinki prasowe o tej zbrodni? Może trzeba z boku spojrzeć na idylliczny obraz miasteczka i odsunąć na bok własne uczucia? Przecież to niemożliwe by morderca pochodził z miasteczka, zresztą miejscowy szeryf dba o to by obywatele mogli zawsze  i wszędzie czuć się bezpiecznie, ale czy to nie iluzja? Avery musi skonfrontować swoje wspomnienia z doświadczeniami i stawić czoła brutalnej prawdzie ...

Przeszłość powraca z pytaniami, na które nikt nie chce odpowiedzieć, dawna zbrodnia nie jest ostatnią i zamkniętym rozdziałem, a kolejne zabójstwo wydaje się pasować do niego. Przysłowiowe "trupy w szafie" okazują się aż nazbyt prawdziwe, a ich ilość może być większa niż ktokolwiek przypuszcza. Czy mit Cypress Springs przetrwa burzę, jaką wywołały pytanie Avery? Nawet ona sama nie chce wierzyć w to, co zaczyna ukazywać się pod sielankowym portretem południowego miasteczka. Oaza spokoju, tradycji i miłych sąsiadów ma chyba o wiele ciemniejszą stronę, każdy kto narusza zasady powinien uważać ... Avery Chauvin wyjechała przed laty, teraz nie do końca jest jedną ze "swoich", jej prywatne dochodzenie wydaje się być nie na rękę niektórym mieszkańcom, chociaż może to jedynie paranoiczne urojenia dziennikarki i mieszkanki wielkiego miasta, wietrzącej wszędzie sensację?

Małe spokojne miejscowości często bywają tłem kryminalnych historii, ich sielankowość wydaje się podejrzana. "W milczeniu" już od pierwszych stron wyczuwalna jest atmosfera tajemnicy i to ze zbrodnią w tle, a autorka wzmacnia te odczucia z każdą kolejną stroną. Sielankowość skonfrontowana jest ze zbrodnią i poczuciem wyobcowania, bohaterowie skrywają sekrety, które rzucają na nich cień. Kto jest tym dobrym, kto tym złym? Co czai się za zadbanymi fasadami domków jak ze starcy pocztówek? Kim są w rzeczywistości dobrotliwi sąsiedzi oraz przyszywane ciocie i wujkowie? Czy wspomnienia są iluzją, a przeszłość była całkowicie inna? Erica Spindler nie zadaje tych pytań wprost, to postacie z jej książki muszą się z nimi zmierzyć i odpowiedzieć sobie na nie jednocześnie prowadząc dochodzenie wśród ludzi, jakim się bezgranicznie, jeszcze nie tak dawno, ufało. Wiara w iluzję ma swoją cenę, niektórzy zapłacą najwyższą, inni będą musieli żyć dalej ze świadomością tego co było ich udziałem .... "W milczeniu" to kryminał warty przeczytania, a w trakcie lektury można pokusić się o własne śledztwo.


Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira

niedziela, 28 grudnia 2014

Gdzieś na Dzikim Zachodzie

"Nora"
Diana Palmer


Dziki Zachód zawsze fascynował ludzi. Jedni widzieli w nim drogę do szybkiego wzbogacenia, drudzy chcieli zagubić się na bezkresnych preriach i stać się kim zupełnie innym, byli i tacy, którzy pragnęli zostać odkrywcami nieodkrytych miejsc. Wszyscy na jakiś czas lub w ogóle porzucali swoje dawne życie i na jakiś czas stawali się zupełnie kimś innym. Jednak co na Dzikim Zachodzie może być interesującego dla panny z arystokracji, do tej pory zwiedzającej Europę i Afrykę? Nora Marlowe ma duszę podróżniczki i buntowniczki, ale jak na razie swoje pasje realizowała w bardzo ekskluzywnym stylu i równie eleganckim towarzystwie. Teraz przed nią całkowicie nieznana ziemia, a przede wszystkim ludzie znacznie różniący się od jej dotychczasowego towarzystwa.

Konwenanse, zasady, dobre maniery, młoda dama z society doskonale zna je od najmłodszych lat i panna Marlowe postępuje zgodnie z nimi. Jednak pomiędzy nimi stara się wykroić trochę wolności dla siebie, często udawało się jej to prawie doskonale. Prawie, ponieważ młoda kobieta niestety doświadczyła na własnej skórze, że chwila kaprysu kosztuje bardzo dużo. Teraz przed nią nowa przygoda - odwiedziny u rodziny w Teksasie. Nawet jednak tam trzeba pamiętać kim się jest i co przystoi damie z wyższych sfer, a co jest niedopuszczalne! Zawsze przecież znajdzie się osoba, która przypomni o tym jak powinno się zachować. Ale w całkowicie nowym otoczeniu, wśród obcych, kusi by chociaż na moment zapomnieć o tym co wypada i po prostu zrobić to, czego się pragnie bez zastanawiania się nad konsekwencjami. Łatwiej powiedzieć niż wprowadzić w czyn swoje zamiary,szczególnie, iż wciąż się jest pod baczną obserwacją krewnych. Kto mógł zaintrygować obytą w świecie pannę Marlowe? Cal Barton raczej nie należy do kategorii dżentelmenów, pieniędzmi raczej także nie grzechy, no i ma ustalone zdanie o snobach i ich żeńskiej wersji. Tych dwoje dzieli wiele i łączy bardzo mało, tak naprawdę jedno - wzajemne przyciąganie. Bogata panna i biedny kowboj, to raczej związek bez przyszłości, zresztą nikt nie myśli o tym nawet w żartach. Przelotna znajomość, chwilowe emocje, nic co miałoby szansę na przetrwanie. Czy tak naprawdę jest szansa by rozwinęła się znajomość Nory i Cala? Przecież po pozorach najłatwiej jest osądzać, sekrety i brak zaufania nawet największej miłości mogą zagrozić, a co dopiero uczuciom dopiero kiełkującym. Mezalians? Być może, pod warunkiem, iż Cal i Nora będą wobec siebie szczerzy, a to nie najtrudniejsze zadanie jakie przed nimi ...

Diana Palmer jest autorką romansów i nie ma co ukrywać, że jej książka "Nora" jest innym gatunkiem. Z góry wielu czytelników, obojga płci, zarzuca takim historiom banalność, kicz i po prostu stratę czasu podczas czytania. Bywają lepsze i gorsze opowieści z tej półki, jak zresztą z każdego innego gatunku. Historie pisane przez Dainę Palmer czytałam już nieraz i za każdym razem okazywało się, że czas poświęcony na lekturę nie był stracony i pewnie za jakiś czas znowu wrócę do niej. Tym razem jest podobnie, "Nora" świetnie sprawdziła się jako lektura na zimowe popołudnie, a fabuła pozwoliła przenieść się na kilka chwil w przeszłość i na Dziki Zachód. Ten ostatni mniej przypomina westerny, bo w tle już zaczynają być widoczne wieże wydobywcze, a gorączka dotyczy ropy nie złota. Wielka miłość, sercowe rozterki oraz życiowe lekcje składają się na "Norę", która sprawdzi się także gdy nadejdą cieplejsze dni i będzie potrzeba oderwania się chociaż na moment od codzienności.


Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Ślad śmierci

"Mroczny trop"
Alex Kava

Ile jest warte ludzkie życie? Nie ma ceny czy też dokładnie można wyliczyć jego wartość? Są tacy, którzy widzą w człowieku nie żyjącą istotę, a jedynie środek do osiągnięcia celu i nie cofną się przed niczym by go zdobyć ...

Ryder Creed widział zbyt wiele by dziwić się złu, jakiego autorami są ludzie. Jednak nawet on jest zaskoczony odkryciem dokonanym na meksykańskiej łodzi. Co robią na niej dzieci, zastraszone, wręcz zaszczute i nie wyglądające na Latynosów? Funkcjonariusze Straży przybrzeżnej również spodziewali się całkiem innego "ładunku". Kto stoi za tym dziwnym przemytem? Creed nie umie zapomnieć dziecięcych twarzy ujrzanych pod pokładem, może dlatego ulega impulsowi i pomaga Amandzie nie myśląc o konsekwencjach swego działania. Niebezpieczeństwo wpisane jest w pracę Rydera, lecz czy tym razem będzie umiał zapewnić bezpieczeństwo bliskim sobie osobom i czworonogom? Jego dom jest azylem dla zwierząt i ludzi, teraz jednak zainteresował się nim ktoś zagrażający dotychczasowej egzystencji.

Maggie O`Dell stawia czoło najgroźniejszym zbrodniarzom, jak mało kto umie dostrzec ślady pozostawione przez nich, a nie zauważalne dla innych śledczych. Nie raz już dała dowody swej przenikliwości i przede wszystkim profesjonalności. Chociaż niektórzy wątpią w jej zdolności ona sama wie doskonale na co ją stać. Nowe dochodzenie okazuje się dotyczyć zbrodni, których motyw jest bardziej skomplikowany niż wydawało się to początkowo. Wyjątkowo brutalny charakter morderstw wydaje się być ostrzeżeniem, tylko dla kogo?

Narkotyki wyzwalają to, co najgorsze w ludziach i to nie jedynie wśród ich amatorów, lecz przede wszystkim wśród handlarzy. Człowiek w tym interesie nie liczy się w ogóle, jest potrzebny do dwóch rzeczy - jako klient lub dealer. Jeżeli ktoś zaburza tę równowagę od razu skazuje siebie na śmierć. Tym razem mafia narkotykowa ma wyjątkowo trudnych przeciwników - doświadczoną agentkę i byłego żołnierza. Ścieżki dwojga ostatnich krzyżują się nie po raz pierwszy, ale obecna sytuacja okazuje się wyjątkowo groźna, wspólny wróg atakuje bez ostrzeżenia i podstępnie.

Maggie i Ryder już nieraz bywali w opałach, lecz rzadko kiedy stają się celami, jakie należy usunąć. Zabójcy są coraz bliżej, wręcz polują na tę dwójkę, niebezpieczeństwo dotyczy także osoby, jakie znajdują się w ich pobliżu. Czy w tej rozgrywce uda się zwyciężyć Creed`owi i O`Dell?

Kolejne spotkanie z książką autorstwa Alex Kavy to spora dawka sensacji, w jakiej znaleźć można i mafijne porachunki i kryminalne śledztwo. "Mroczny trop" jest kolejnym spotkaniem z agentką Maggie O`Dell, jeżeli ktoś nie czyta historii z tą bohaterką po kolei to nie musi obawiać się, iż pogubi się w wątkach. Autorka zadbała by seria była jednocześnie zrozumiała i dla stałych czytelników jak i tych bardziej sporadycznych. Wyraźny motyw kryminalny, a z drugiej strony narkotykowy, splata się w historię w jakiej punktem centralnym jest dochodzenie, okazujące się zataczać o bardzo szerokie kręgi, zahaczające tak o najbiedniejsze jak i najbogatsze warstwy społeczeństwem. W tle "Mrocznego tropu" pojawia się polityka, osobiste porachunki oraz uczucia, pozwalające chociaż na chwilę zapomnieć o śmiertelnym niebezpieczeństwie.



Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira

poniedziałek, 10 listopada 2014

Honor policjanta

"W proch i pył"
Tami Hoag


Wątpliwości nie ma tylko ten, kto nie znał ofiar, dla jednych są one jedynie elementem dochodzenia, drudzy widzą w nich rzeczywistego człowieka, którego znali nie tylko z imienia oraz z nazwiska. Łatwo jest się zagubić w gąszczu ludzkich emocji, motywów, pragnień i kłamstw, jednak kiedy prowadzi się dochodzenie trzeba umieć zachować równowagę, bez niej zaczyna się popełniać błędy, a te mogą wiele kosztować ...

Sam Kovac ma zbyt duże doświadczenie by nie dostrzec pewnych elementów, niepasujących do teorii o samobójstwie Andy`iego Fallona, forsowanej przez wspólnych przełożonych. Może jest to wynik tego, że dobrze zna ojca ofiary albo raczej na jego zdanie wpłynęły detale niezauważone przez pozostałych policjantów. Już nieraz odmienną opinią krzyżował szyki innym i tym razem również nie zamierza siedzieć cicho. Dlaczego tak wielu osobom zależy na szybkim zakończeniu sprawy? Kovac zaczyna uważnie przyglądać się Andy`iemu i temu czym zajmował się przed swoją śmiercią. Oficjalna wersja jest dla prasy, ale nie dla niego a wraz z coraz mocniejszymi naciskami z góry by odsunął się od tego śledztwa tym uważniej zaczyna się przyglądać ludziom z otoczenia zmarłego. Nikki Liska wspiera działania swego partnera, ufa jego instynktowi, sama także zauważa szczegóły nie pasujące do obrazu jaki wyłania się z akt. Oboje ryzykują swoją dalszą karierę, ale chcą wyjaśnić to czym inni nie zainteresowali się. Jaką rolę odgrywa przeszłość w tej sprawie? Kovac wraca do dnia kiedy Fallon senior stał się żyjącą legendą i jednocześnie zginął inny policjant, lecz nikt nie chce rozmawiać o tych chwilach. Było minęło, chociaż czy na pewno? Ktoś mógł uważać inaczej, ale czy faktycznie tak było? Następna samobójcza śmierć w rodzinie Fallonów wydaje się mocno podejrzana, chociaż i tym razem nic nie wskazuje na udział osób trzecich. Sam i Nikki nie zamierzają wycofać się, ich przypuszczenia nabierają coraz bardziej realnych kształtów, zaczynają szukać odpowiedzi na pytania dotyczące teraźniejszości w przeszłości.

O morderstwie nikt nie chce słyszeć, ta wersja jest tematem tabu, lecz czy da się nadal zaprzeczać faktom, nawet gdy są niewygodne dla wielu? Honor policjanta nakazuje niektórym przerwać zmowę milczenia, jaka przez lata skutecznie kryła prawdę. Czasem jednak ta ostatnia wyzwala demony o jakich starano się zapomnieć za wszelką cenę ...

W kolejnej części przygód duetu Kovac - Liska autorka umiejscawia kryminalna zagadkę w środowisku policyjnym. Tami Hoag odsłania kulisy pracy policjantów, problemy z jakimi codziennie muszą się zmierzyć oraz dylemat przed jakim stają gdy podejmują się śledztwa, nie będącego na rękę wszystkim. Uczciwość wobec ofiar i wierność kolegom ze służby, dwa przeciwstawne pojęcia, a dwoje policjantom musi odpowiedzieć sobie na bardzo niewygodne pytania. W czasie prowadzenia śledztwa bohaterowie odkrywają ciemne strony stróżów prawa, tajemnice z przeszłości i bolesne sekrety. Raz wkraczając na ścieżkę, jaka może prowadzić do prawdy, nie mogą już zawrócić. "W proch i pył" to opowieść, w której twarze zbrodniarzy są nierozpoznawalne aż do samego końca, chociaż jest wielu podejrzanych. Tami Hoag nie unika trudnych tematów, wręcz przeciwnie - buduje na nich fabułę, poczynania postaci odsłaniają mroczne detale. Nietolerancja, brak akceptacji, cicha zgoda na przemoc, wyciszanie niewygodnych spraw, to wszystko wątki książki "W proch i pył", a motyw sensacyjny nierozerwalnie związany jest ze społecznymi patologiami. Duet policjantów stawia im czoła, wiedząc, że stawiają na szali swoją zawodową i nie tylko przyszłość.


Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira


niedziela, 12 października 2014

Elitarna zagadka

"Elita"
Dominik W. Rettinger


Władza, pieniądze, sława, pierwsze strony gazet, miejsce w newsach telewizyjnych oraz na portalach internetowych. To o nich mówią wszyscy, blichtr i przepych są ich codziennością, tak samo jak wystawne przyjęcia, zakupy u znanych projektantów oraz pogaduszki w najmodniejszych miejscach. Elita, jedno słowo i wiele znaczeń, wybrańcy losu, chociaż czasem bardzo aktywnie pomagali swemu przeznaczeniu by właśnie podążyło tą, a nie inną ścieżką. Szczyt należy do nich, ale wystarczy chwila nieuwagi lub czyjaś "pomoc" by z niego spaść ...

Wbrew pozorom bycie na świeczniku wymaga od człowieka zimnej krwi albo posiadania oddanych przyjaciółek, które bez chwili wahania odłożą na później trening  z osobistym trenerem, sesję z guru lub wizytę w SPA. Niestety sielanka w dzisiejszych czasach to jedynie wypadkowa wizji fotografa i efektów rodem z photoshopa, a Konstancin świetnie wpisuje się w te ramy. Większość znajomych Ewy należy nie tylko do konstancinskiej śmietanki, ale jest częścią polskiej elity. Wydawać by się mogło, że w takim gronie znajomych spokój jest zagwarantowany, a dni płyną leniwie od imprezy do imprezy, czasem jedynie przerywane realizacją nowego pomysłu na życie. Nic bardziej błędnego, szczególnie po tym jak kobieta jest świadkiem morderstwa i sama o mało co nie jest kolejną ofiarą. Taka sytuacja dla większości byłaby ostrzeżeniem przed szukaniem odpowiedzi na pytania, na które powinna znaleźć odpowiedź policja. Jednak Ewa zamierza wyjaśnić tę sprawę na własną rękę, niezawodne psiapsiółki, brat dziennikarz śledczy oraz pyskata córka to może niezbyt dobrowa drużyna śledcza, lecz jedyna na jaką może liczyć. Morderca nie zamierza również odpuścić niespodziewanemu świadkowi, zresztą ma on do ukrycia o wiele więcej niż jedno zabójstwo. Ale nie tylko tym żyje Konstancin i pobliska Warszawa, afera za afera wstrząsa posadami egzystencji elit. Za pięknymi fasadami rezydencji i w ściśle strzeżonych biurowcach trwa niekończąca się gra gdzie stawką są milionowe interesy. Skandale raczej bywają niemile widziane, no chyba, że są elementem rozgrywki, wytrawni gracze wiedzą kiedy powinien on się pojawić i kogo dotyczyć. Jedynie naiwni myślą, iż plotki i afery pojawiają się same ... Kiedy więc na scenę wchodzi niemiecki milioner, i to w takiej chwili, podgrzewa się atmosfera podejrzeń i wzajemnych oskarżeń. Ktoś zręcznie manipuluje zza kulis graczami i nie jedynie nimi. Jaką rolę do odegrania ma Ewa, jednocześnie będąca w samym centrum wydareń i trochę na uboczu? Kim jest Maximilian? Tym za kogo uważają go wszyscy czy też jest ... o wiele bardziej niebezpiecznym mężcZyzną niż sądzą wszyscy?

Świat rodem z plotkarskich portali, kolorowych magazynów i pierwszych stron gazet, piękne kobiety, milionerzy oraz kryminalna zagadka. Ta ostatnia wcale nie zajmuje ostatniego miejsca w książce Dominika Rettingera, wręcz przeciwnie to ona właśnie jest osią akcji "Elity", raczej nie do końca czarnego, lecz na pewno z dużą dawką humoru lub wręcz satyrycznego posmaku. Rozpoczynając lekturę miałam właśnie przed oczyma ten urywek z okładkowego opisu, ale jak się szybko okazało noir został zastąpiony nieco jaśniejszą barwą i wcale nie zaszkodziło to fabule. Konstancin jako miejsce zbrodni, a prominenci podejrzanymi? Dlaczego by nie? Trzeba przyznać autorowi, że intryga kryminalna jest naprawdę intrygująca, a umieszczenie jej w wyższych sferach okazało się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Jednak najważniejsi są bohaterowie, ci grają swoje role doskonale, czytelnik więc poznaje higl-life od kulis, a główna bohaterka okazuje się prawdziwym czarnym koniem książki. "Elita" swoją atmosferą przypominała mi w wielu momentach powieści naszej mistrzyni kryminału - Joanny Chmielewskiej, humorystycznymi dialogami oraz scenami, co stanowi kolejną jej zaletę. 

Powieść z kluczem? To już zadanie dla każdego czytającego z osobna, szczególnie, że pewne podobieństwa wcale nie są przypadkowe ...


Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira

poniedziałek, 1 września 2014

Śmierć w oazie spokoju

J.T. Ellison
"Pocałunek śmierci"


Spokojna dzielnica, miejsce w sam raz dla rodzin oraz ludzi ceniących sobie spokojną egzystencję w przyjaznym otoczeniu. Tutaj nikt nie myśli o przestępstwach, a zbrodnia w ogóle jest nie do pomyślenia, no chyba, że na ekranie telewizora. W tych okolicach policja raczej nie ma nic do roboty, porządek i przestrzeganie prawa to podstawa ...

Tak myśli większość aż do momentu gdy dochodzi do dramatu ...

Taylor Jackson niejedno już widziała w życiu, przekonała się także, iż natura ludzka posiada bardzo mroczną stronę. Jako porucznik w wydziale zabójstw aż nazbyt często styka się ze złem, zresztą poznała je również poza pracą. Wezwanie do dzielnicy, gdzie królują urocze domki i rezydencje, aż tak nie różni się jak mogliby przypuszczać mieszkańcy sielskiego zakątka. Tutaj zbrodnia ma podobne oblicze jak gdzie indziej, lecz zaskoczenie i lęk są o wiele większe. W budynku jak z najlepszego czasopisma dla architektów widoczne są krwawe ślady,tym bardziej przerażające, że pozostawione przez maleńkie dziecko. Niczego nieświadoma dziewczynka znajdowała się tuż obok gdy jej matka została brutalnie zamordowana, na tym resztą nie koniec. Odebrano życie nie tylko kobiecie, ale także jej nienarodzonemu dziecku, brutalność tego zabójstwa zaskoczyła nawet tak doświadczoną policjantkę jak Taylor. Rodzina ofiar i opinia publiczna domagają się jak najszybszych efektów śledztwa i wskazania mordercy, a policja daje sobie sprawę, iż to dochodzenie nie będzie należało do prostych. Brak świadków, brak motywu, brak łatwo dostrzegalnych śladów, to wszystko nie nastraja optymistycznie detektywów. Dlaczego ktoś zabił młodą kobietę i to na dodatek gdy była w ciąży? Zamożna, wykształcona, szczęśliwa w małżeństwie ... A może to jedynie pozory? Co kryje się za idealną fasadą? Taylor Jackson odkrywa całkiem inny obraz życia zamordowanej niż się spodziewała. Coś nie dawało spokoju Corinne Wolff i było źródłem lęków, nawet leki nie były w stanie ich oddalić ...

Porucznik Jackson już nieraz prowadziła trudne śledztwo, tym razem jednak zatacza ono coraz szersze kręgi. Pojedyncze elementy zaczynają tworzyć obraz, z którego wyłaniają się zupełne przeciwieństwo ludzkich charakterów niż wydawało się na początku. Na tym nie koniec, na celowniku znalazła się też Taylor, ktoś nie zawaha się sięgnąć do przeszłości by utrudnić odkrycie prawdy. Policjantka jednak nie zamierza się poddać, bez względu na cenę jaką przyjdzie jej zapłacić. Bezkompromisowy stróż prawa narażony jest na ciosy nie tylko z zewnątrz ...

Zbrodnia, wyraziści bohaterowie i policyjne dochodzenie, to nic nowego, te elementy to podstawa większości kryminałów. J.T Ellison także wykorzystała je w swojej książce tak by zaintrygować czytelnika i by chciał sięgnąć po kolejny tom, w jakiej rolę główną odgrywa Taylor Jackson - niepokorna, dążąca do prawdy wbrew wsystkiemu, walcząca z demonami z przeszłości. Autorka splata ze sobą kilka wątków, jakie okazują się być punktem wyjścia do kolejnej historii z dalszymi losami postaci. Nashville okazuje się mieć o wiele mroczniejszą twarz niż można by przypuszczać, a jego stróże prawa czasem muszą nieraz naginać zasady by  zbrodnia została ukarana. "Pocałunek śmierci" to kryminał, w którym ludzkie słabości zostają obnażone, natomiast prawda ukryta jest pod warstwą kłamstw, zadanego i odczuwanego cierpienia oraz iluzji.


Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira

środa, 20 sierpnia 2014

Dziewczyna numer ... 9?

"Dziewczyna #9"
Tami Hoag


Noworoczny poranek, a raczej jeszcze sylwestrowa noc, cały świat się bawi lub przynajmniej próbuje. Minneapolis nie jest wyjątkiem, także i tutaj, pomimo mrozu i śniegu imprezowe szaleństwo zapanowało. Jednak ktoś ma całkiem inne zajęcie, nie ma w nim miejsca na tłum, nikt nie powinien wiedzieć co się dzieje. Tajemnica jest kluczem, tylko ona pozwoli osiągnąć zamierzony cel. Kiedy wszystko jest już przygotowane wystarczy jedynie zakończyć to, czego się podjęło. Czasem jednak przypadek sprawia, iż sprawy przyjmują całkiem inny obrót.
Policjanci z wydziału zabójstw widzieli dużo, o wiele więcej niż chcieliby, lecz to część ich pracy. Niektórzy twierdzą, że nic już nie może ich zaskoczyć, innego zdania są detektywi Sam Kovac i Nikki Liska. Oboje wiedzą, iż jeszcze nieraz zostaną zaskoczeni przez zbrodniarzy, ale na razie co innego ich zajmuje. Seria zbrodni autorstwa Doca Holliday`a. Takim mianem "ochrzczono" seryjnego mordercę, jaki od prawie roku terroryzuje środkowe stany Ameryki. Już osiem kobiet stało się ofiarami, a policja nadal nie natrafiła na jego ślad. Porwanie w jednym mieście, ciało odnalezione w innym i co jakiś czas scenariusz powtarza się. Wezwanie, we wczesnych godzinach Nowego Roku, do wypadku jaki zdarzył się na jednej z głównych ulic Minneapolis okazuje się czymś więcej niż jedynie kolizją drogową. Młoda kobieta zginęła gdy wypadła z samochodu lub też już była martwa w tym momencie. Jedno jest pewne od razu - większość jej obrażeń powstała wcześniej, a skala okrucieństwa przypomina to znane z dochodzenia dotyczącego nieuchwytnego Holliday`a.
Jak doszło do tej zbrodni, kim jest ofiara i czy jest na numerem dziewiątym na liście mordercy? Nikki i Sam tym razem widzą szansę na przyśpieszenie w śledztwie, a kluczem jest nieznana dziewczyna, lecz czy na pewno? Może za duże nadzieje są pokładane w ostatnim przypadku? Jednak czasu nie wolno tracić, szczególnie, że wiadomo, iż morderca uderzy znowu, tego wszyscy chcą uniknąć.
Detektyw Liska jest silna i to nie tylko w pracy, w domu czekają na nią dwaj chłopcy i jako ich matka chce im zapewnić szczęśliwe dzieciństwo. Z drugiej strony jej praca uświadamia ją codziennie ile niebezpieczeństw im zagraża, a ostatnia ofiara była taka młoda ... Dlaczego właśnie na nią zwrócił uwagę zabójca? Co łączy zamordowane? Kim jest Doc Holliday i jaki jest motyw jego zbrodni? Przez tyle miesięcy trzyma w szachu śledczych sam nie ujawniając nic ze swej tożsamości. Wydaje się niemożliwym by niczego o nie wiedziano, może trzeba jeszcze raz sprawdzić wszystkie ślady i poszlaki? Przecież to wreszcie musi się skończyć! Pytanie tylko czy z takim wynikiem jaki chcieliby Liska i Kovac. Do tego momentu kobiety nie będą bezpieczne ...
"Dziewczyna # 9" to kryminał zawierający celne obserwacje współczesnego, amerykańskiego, społeczeństwa, chociaż obraz ten nie odbiega od portretu innych nacji. Tami Hoag z kilku wątków utkała thriller w jakim zachowała realność sytuacji i zachowań bohaterów. To nie jest idealny świat, w jakim zbrodnia jest jak grom z jasnego nieba. Wprost przeciwnie nie jest niczym nadzwyczajnym, lecz z drugiej strony znana bywa najczęściej jedynie z mediów dopóki ... dopóki nie zdarzy się w pobliżu. Autorka nie poprzestaje na jednym punkcie widzenia, czytelnik przebieg fabuły poznają dzięki bohaterom, co sprawia, że można dostrzec wiele szczegółów wydarzeń, mających miejsce i nie dostrzeganych przez pozostałych. Wydawałoby się, że od początku znany jest główny wątek, lecz wraz z kolejnymi stronami okazuje się, iż pozory mylą i jedynie wychwycenie detali pozwala na dotarcie do prawdy. No i pozostaje jeszcze tło społeczne w jakim autorka punktuje problemy w nim występujące oraz ich wpływ, w szczególności na młodzież. To, co jeszcze niedawno wydawało się domeną środowisk patologicznych okazuje się wcale nierzadkim zjawiskiem i w klasach wyższych. Tami Hoag ukazuje także jak łatwo stać się wyobcowanym w swoim otoczeniu i co człowiek jest w stanie zrobić by zostać zaakceptowanym.


sobota, 15 marca 2014

Zlekceważone zagrożenie

"Stan zagrożenia"
Erica Spindler


Erica Spindler ma na koncie wiele bestsellerów, "Stan zagrożenia" jest kolejną książką, w jakiej autorka wciąga czytelnika strona po stronie w historię gdzie sensacja, intryga oraz skomplikowane związki wiążą bohaterów prawdziwym węzłem gordyjskim.

Nowy Orlean, prawdziwa perła Stanów Zjednoczonych, w nim prawie na każdym kroku odczuwa się urok starych dobrych czasów, kiedy wszystko było o wiele prostsze. Richard i Kate Ryan są parą jak z kolorowego magazynu - piękni, bogaci, zakochani w sobie, ich dom to prawdziwa rezydencja, doskonale wpisująca się z jej właścicielami w południowy klimat. Czego może brakować ludziom mającym wszystko? Na pewno nie pieniędzy i miłości, sukcesu zawodowego, przyjaciół również nie, co więc jest brakującym elementem w tym idealnym obrazie? Dziecko. To jedno marzenie nie chce się spełnić. Świadomość ta nie jest łatwa, ani dla niej, ani dla niego. Ktoś jednak pozwala by ich pragnienia ziściły się. Julianna nie jest dobrą wróżką, dokładnie przemyślała swoją decyzję,Emma Grace stanowi środek do osiągnięcia celu i to nie takiego o jakim myślą Ryanowie. Dzień, w jakim wydaje się, że w końcu szczęście Kate i Richarda jest w końcu pełne ma również o wiele mroczniejszą stronę ...

Nikt i nic nie jest takie jak mogłoby się wydawać, każdy ukrywa coś, nawet przed najbliższą osobą. Teraz kiedy idealna rodzina jest już w komplecie wydaje się, iż nic już nie zagrozi jej. Jednak wraz z pojawieniem się maleńkiej Emmy jakiś cień zawisa nad świeżo upieczonymi rodzicami. Najpierw mają miejsca mało znaczące incydenty, a przynajmniej za takie uważane przez Richarda, bo dla Kate mają całkiem inny charakter. Kobieta zauważa o wiele więcej niż jej mąż, kolejne zbiegi okoliczności wydają się zbyt częste. Jest jeszcze niejasne przeczucie, że ma to związek z biologiczną matką ich córeczki, ale przecież to niemożliwe, adopcja była legalna i dziewczyna, która ją urodziła wybrała właśnie Ryanów wśród wielu innych par. Dlaczego więc intuicja wciąż podsuwa jej niepokojące obrazy? Może to jedynie szukanie problemu tam gdzie go nie ma? Coś jednak zmieniło się od dnia gdy Emma zawitała do rezydencji przy Lakeshore Drive, marzenia urzeczywistniły się, lecz czy tylko Kate i Richarda? Cień, który zawisł nad Ryanami przybiera konkretną postać, za nią podąża nienawiść, zazdrość i przede wszystkim śmierć ...

Przeszłość daje o sobie znać i to dotkliwie, to od czego kiedyś uciekli lub chcieli zapomnieć karze im stanąć twarzą w twarz z najgłębiej skrywanymi lękami ...

Są książki, jakie zapomina się zaraz po przeczytaniu i takie, pozostające w pamięci na dłużej, do których się wraca. Co sprawia, że jedne są niezapomniane, a drugie giną pośród? Historia, w niej kryje się to coś, od niej wszystko zaczyna się.Potem pozostaje opisanie jej tak by czytelnika zaciekawić i by nie mógł się od niej oderwać. Niby nic prostszego, ale udaje się to nie aż tak wielu jak mogłoby się wydawać. Erica Spindler już nieraz udowodniła, iż opowieści jej autorstwa stają się prawdziwymi czytelniczymi bestsellerami. Nie inaczej jest i w przypadku "Stanu zagrożenia". Od pierwszych stron książka ta wciąga czytających, a tytuł jest świetnie odzwierciedlony w fabule. Niebezpieczeństwo wciąż jest gdzieś w tle i przybiera różna oblicza, każdy z bohaterów odczuwa jego obecność, chociaż z pozoru nie mają ku temu powodów. Zło czai się w niepozornych wydarzeniach, które dopiero nabierają znaczenia po czasie, lecz wtedy jest już za późno by im zapobiec. Skomplikowana składanka przeszłości i teraźniejszości, marzeń, nienawiści, zbrodni i kary, interesów indywidualnych oraz politycznych, rozgrywek, których wspólnym mianownikiem jest miłość,mająca wiele odcieni i twarzy ....



Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira

środa, 25 grudnia 2013

Powrót ...

"Przywróceni"
Jason Mott


Śmierć zamyka drzwi z szyldem życie raz i nieodwołalnie, człowiek pozostaje w pamięci bliskich wspólnych zdjęciach, jako słowa kiedyś wypowiedziane i zapamiętane przez innych. Upływ czasu łagodzi ból po stracie człowieka, chociaż jego brak wciąż jest odczuwany ... Najpierw dzień za dniem, później miesiąc za miesiącem, w końcu rok za rok toczą się dalej losy tych, którzy pozostali. Powoli zacierają się kontury wspomnień, pozostaje w nich to, co najważniejsze - osoba, chociaż czasem bez wyraźnej twarzy lub głosu. Emocje się wyciszają, nie od razu, lecz powoli, żałoba przechodzi w smutek, a ten w refleksje. Co jednak gdy nagle wszystko powraca?

Jacob Hargrave miał osiem lat, ani więcej, ani mniej. Dokładnie piętnastego sierpnia tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego szóstego roku były jego urodziny i  w ten dzień również odszedł. Ta data dokładnie została zapamiętana przez jego rodziców i mieszkańców miasteczka Arcadia. Każdy z nich zapamiętał te kilkanaście godzin kiedy uśmiech na twarzach zastąpił najpierw strach, a potem ból. Hargrave`owie zachowali w pamięci swojego syna i jego ostatnie godziny z nimi, w ich wspomnieniach, wciąż by ośmioletnim chłopcem, chociaż oni sami byli coraz starsi. Wszystko się zmieniło w jednej chwili, dokładnie w tej gdy ktoś zapukał do drzwi, a one zostały otwarte. Jacob powrócił. Po kilkudziesięciu latach od dnia kiedy zginął znowu był na progu domu Lucille i Harolda Hargrave`ów. Czy to prawda czy jedynie iluzja? Jak to możliwe i dlaczego właśnie teraz? Zaskoczenie, ponowne otwarcie ran, które zdążyły się zabliźnić i uczucia burzące z trudem wypracowany spokój. Jacob znów stoi na progu swojego domu i czeka, wie tylko jedno, że znalazł się daleko od Arcadii, a przede wszystkim rodziców.

Nikt nie umie wytłumaczyć tego powrotu jak i setek podobnych wydarzeń, które miały i mają miejsce na całym świecie. Nagle pojawiają się zmarli ludzie, tak jakby budzili się z długiego snu, wszystkich łączy jedno - nie pamiętają swojej śmierci tylko to, co było bezpośrednio przed nią. Tak jakby w ogóle jej nie było, ale przecież to niemożliwe, a jednak dzieje. Koniec świata czy może szansa, lecz na co? Ilu z ich bliskich marzyło by wrócili, a śmierć była jedynie koszmarnym snem, nie prawdą? Lucille i Harold utracili swoje marzenia, dokładnie w dniu kiedy znaleziono ciało Jacoba. Teraz nagle znowu jest z nimi, taki sam jak pięćdziesiąt lat wcześniej, nic nie zmieniony, tak jakby czas dla niego zatrzymał się w tamtą sierpniową noc. Co powiedzieć gdy ukochane dziecko znowu jest przy nas, chociaż zmarło dawno temu? Cieszyć się? Odgrodzić się murem od uczuć, które pogrzebano na dnie serca i umysłu by móc nadal jakoś żyć? Odrzucić ukochaną osobę? Lucille dokładnie wie co zrobić, istnieje przecież tylko jedna odpowiedzieć, a ona nawet nie marzyła nigdy, że ktoś zada jej takie pytanie ... Nic nie jest już takie jak było, liczy się tu i teraz oraz najbardziej On - Jacob, wesoły ośmiolatek, uwielbiający żarty swojego ojca, ciekawy wszystkiego i chcący zostać architektem ... Jak świat przyjmie to dziecko i coraz liczniejsze powroty innych? Wracają i słynni ludzie i całkiem zwykli - przynajmniej dla opinii publicznej. Po prostu pojawiają się, oddychają, jedzą, płaczą i cieszą się, czują dokładnie to, co żyjący ... Nikt nie wie kto jeszcze pojawi i dlaczego właśnie ten, a inny człowiek znowu jest pośród żywych ... Przywróceni dla świata, lecz czy dla ludzi?

Śmierć. Jedno słowo, kryjące w sobie nieskończenie wiele smutku, żalu i bólu. Nagle zostaje wymazana, tak jakby jej nie było, lecz przecież miała miejsce. "Przywróceni" Jasona Motta rozpoczynają się właśnie właśnie w takim momencie - powrotu ośmioletniego chłopca, który zmarł kilkadziesiąt lat wcześniej, a pojawia się tak jakby wyszedł tylko na chwilę ze swojego domu. Jak zareagować w takiej chwili? A przecież to dopiero początek, tylko czego? Historia w jakiej splata się radość, ból i pytanie - co dalej? Czy taki powrót jest powodem do radości? A co gdy wyzwala całkiem inne emocje i przypomina wydarzenia o jakich chciało się zapomnieć? "Przywróceni" to książka, poruszająca temat śmierci, ale od całkiem innej strony niż zazwyczaj - powrotu zamiast odejścia i tym co następuje w takiej sytuacji. To nie jest opowieść grozy z zombie w roli głównej, chociaż lęk jest ważnym detalem w niej. Śmierć i życie są ze sobą nierozerwalnie związane, gdy równowaga pomiędzy nimi zostaje zburzona rodzi się strach, a od tego krok od chaosu ...

Wyobraź sobie, że ... wraca ktoś Ci bliski, kto odszedł na zawsze ...





Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira

niedziela, 17 listopada 2013

Warto marzyć

"Cena marzeń"
Sherryl Woods


By zdobyć to czego chce się chce nie wystarczą jedynie marzenia, chociaż od nich wszystkich się zaczyna, ale i czasem na nich się kończy. Nim staną się rzeczywistością niekiedy mija sporo czasu, nie zawsze też koszt ich jest mały. Jednak bez nich świat traci to, co najlepsze, bez nadziei na zdobycie tego, czego się pragnie trudno dostrzec dobre momenty na życiowej drodze. Czym byłoby życie bez przynajmniej jednego marzenia?

Więcej niż udana kariera zawodowa, wspaniałe przyjaciółki, uznanie w środowisku prawniczym i bliskich osób, jak na jedną osobę to dużo. Helen docenia to wszystko i jest dumna ze swoich osiągnięć, wiele pracy włożyła by jej pragnienie stały się faktem, ale coś jest nadal jest przed nią. Jak do tej pory wszystko co sobie zaplanowała lub wymarzyła zdobywała. Teraz jednak utkwiła w punkcie z jakiego nie umie ruszyć do przodu, a może nie chce? Czego może brakować kobiecie, która ma dokładnie to czego pragnęła, a nawet więcej? Na pierwszy rzut oka jej życie to pasmo szczęścia i nie ma w nim żadnych powodów do niezadowolenia. Tak przynajmniej było do niedawna, bo teraz Helen odczuwa brak czegoś ważnego. W przeszłości kierowała się w życiu logiką, to ona pomogła jej osiągnąć obecną pozycję i teraz też zamierza skorzystać ze sprawdzonych metod. Problemem jest jedynie czas, tego ma o wiele mniej niż chciałaby i jest tego świadoma? Towarzyszą jej również inne obawy, bo to na co się decyduje zmieni jej dotychczasową egzystencję, a przez lata żyjąc w ten sposób była bardzo szczęśliwa ... Przyjaciółki wspierają ją na prawie na każdym kroku, bo nie o wszystkim wiedzą. Na pewno nie pochwaliłyby pomysłu, który nie tylko zakiełkował, ale i dobrze zakorzenił się w świadomości pani prawnik ... Teraz wystarczy przystąpić do jego urzeczywistnienia, a że nikt poza nią nie wie o co chodzi to tym lepiej ... Nawet ten, który mógłby być najbardziej zainteresowany, ale liczy się realizacja planu, cała reszta jakoś się ułoży ...

Uczucia nigdy nie przeszkodziły kobiecie by sięgać po to co chciała. Tym razem też tak miało być, jednak czy wszystko można dokładnie zaplanować? Eryk miał w koncepcji Helen odegrać swoją rolę i na tym zakończyć swój udział w niej, jednak nie wszystko poszło tak jak chciała. Tym razem ostatnie słowo nie należy do pani adwokat, wręcz jest ono ignorowane. Jak wyjść z kłopotów, które pojawiły się na własne życzenie i naprawić popełnione błędy? Na sali sądowej i poza nią Helen umiała pomóc innym, czy teraz uda jej się skutecznie zadziałać we własnej sprawie? Czasem cena marzeń jest całkiem inna niż ta, której się oczekiwało ...

Sherryl Woods stawia w swoich historiach na uczucia, przyjaźń, rodzinę, te wartości obecne są zawsze w jej książkach. Okazują się one źródłem z jakiego czerpać można pomysły, które chociaż mogą wydawać się początkowo podobne w swej istocie okazują się mieć ciekawe rozwinięcie. Czasem kusi by stwierdzić, że opowieść zaczyna się przewidywalnie lub tak zapowiada się jej koniec, ale czy to przeszkadza w czytaniu i śledzeniu perypetii postaci? Nie i jeszcze raz nie. Opowieści Sherryl Woods pozwalają na złapanie oddechu po codziennej bieganinie, oderwaniu się chociażby na czas poświęcony lekturze od problemów i na odpoczynek od tego wszystkiego co denerwuje. Książki tej autorki nie są oderwane od rzeczywistości, może tło fabuły czasem wydaje się trochę uproszczone, ale nie oznacza, że nie poruszają one kwestii, które faktycznie mają miejsce i powinny być poruszane.





Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira

poniedziałek, 15 lipca 2013

Namiętność, polityka, intrygi ...

"Dynastia Tudorów.
Król, królowa 
i królewska faworyta"
Anne Gracie


Namiętność, polityka, dynastia, każdy z tych elementów bywał w historii źródłem momentu zwrotnego, od którego zaczynała się się całkiem nowa epoka. W sumie były i jeszcze nieraz będą podstawowymi składnikami mieszanki wybuchowej, jakiej siła jest nie do przewidzenia. Za jej sprawą w jednej chwili zostaje zmieciony dotychczasowy porządek, wydający się opoką nie do ruszenia, a na jego gruzach powstaje nowy ład, nie śniący się jeszcze przed momentem nikomu. Potem następuje codzienność, wcale nie będąca sielanką, w końcu to, co zbudowano na gruzach starego wcale nie jest wolne od dawnych wad - intryg, mniej lub bardziej indywidualnych interesów oraz pragnienia zdobycia władzy ... Miłość, sen o potędze, bezwzględność, królowa, królewska faworyta i król, w takim układzie wszystko zdarzyć się może i niemożliwe uczucie i porażka, jakiej nikt nie brał pod uwagę i historia jak z mrocznego thrillera ...

Po pierwsze dynastia, jej podporządkowane jest wszystko i wszyscy, dynastyczny interes jest najważniejszy, człowiek na jej tle jest nikim, a jednocześnie to on przedłuża jej trwanie. Tę wiedzę Henryk VIII wziął sobie do serca bardziej niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić. Enfant terrible swojej epoki, chociaż początki jego panowania wcale nie zapowiadały drogi jaką miał obrać w już niedługo. Europa przeżywa kryzy wiary, jednocześnie renesans stawia człowieka w centrum zainteresowania, a koalicje zmieniają się szybciej niż pory roku. W takiej atmosferze wystarczy niewiele by tłumione emocje wybuchły, szczególnie kiedy podsyca się je umiejętnie dobrze przemyślanymi intrygami. Następca tronu, syn, sukcesor,po prostu dziecko,od jakiego zależy tak wiele, a którego nie posiada Henryk VIII, córka nie może zastąpić chłopca, chociaż ..., ale to przyszłość jakiej nikt nie bierze pod uwagę! Teraz liczy się to, że król Anglii nie ma z prawowitego związku syna i wszystko wskazuje na to, iż wszelkie wysiłki królowej - Katarzyny Aragońskiej zdadzą się na nic. Wspaniałe uczty, niekończący się korowód zabaw, kolejne romanse, polowania i pojedynki rycerskie nie mogą zagłuszyć pragnienia, które już stało się obsesją. Na takim gruncie niewiele potrzeba by wywołać pożar, nie tylko zmysłów, ale przede wszystkim polityczny. Przysłowiową iskrą jest Anna Boleyn, jedna z wielu kobiet, która zwróciła na siebie uwagę monarchy, lecz jedyna, której celem była rola większa niż królewskiej faworyty ...

Henryk VIII, Katarzyna Aragońska, Anna Boleyn, intryga doskonała, wielka polityka i ... uczucie? Troje ludzi, których postępowanie zmienia bieg historii, a nieosiągalne staje się faktem za ich sprawą. Wielka miłość czy wyrachowana gra na emocjach? Co kryje się za postępowaniem Anny? Królowa nie zamierza oddać tego co jej należne, a król ... król chce tego co wydaje się niemożliwe do spełnienia. Kto wygra tę grę, w jakiej porażka może zakończyć się śmiercią, a sojusze bywają podszyte zdradą? Wyrachowanie, zimna kalkulacja i niezaspokojona namiętność to kombinacja, jaką niektórzy umieją się posługiwać w mistrzowski sposób, a gdzie w tym wszystkim człowiek? Może ukryty jest w listach, prezentach i wcale nieukradkowych gestach, jakie świadczą o tym co się dzieje w umyśle? Okrucieństwo, miłość, zdrada, szaleństwo i przemyślana strategia, to wszystko jest codziennością życia dworskiego, ale tylko nieliczni wykorzystują te elementy do własnych celów. W tej sztuce są mistrzowie i uczniowie pilnie podpatrujący tych pierwszych i wykorzystujący odpowiedni moment by wyjść z cienia oraz marionetki, często nieświadomie swej roli ... Jaką rolę w tym dramacie odgrywają król, królowa i królewska faworyta? Kto pociąga za sznurki,kto przygotowuje tło na jakim rozgrywa się to widowisko i jakie będzie miała zakończenie ta sztuka?

Napisanie książki na podstawie serialu wydaje się łatwe, to w końcu odwzorowanie na papierze scenariusza. Jednak oddanie gry aktorskiej, scenerii poszczególnych scen oraz niezatracenie tego co przyciągało przed ekrany widzów nie jest aż tak proste jak mogłoby się wydawać. Rozmach z jakim nakręcono "Dynastię Tudorów", dobór aktorów, jak i sama interpretacja faktów historycznych na długo pozostają w pamięci. Anne Gracie podjęła się więc trudnego zadania, z jakim skutkiem? Świetnym, ponieważ "Dynastia Tudorów. Król, królowa i królewska faworyta" to nie kalka serialu i przepisanie scen, lecz autorska wizja znanej historii, opierająca się na ekranizacji. Chociaż przy lekturze książki trudno uciec od porównań do telewizyjnej wersji, a oblicza bohaterów mają twarze aktorów, to jest ona odrębną opowieścią, w jakiej nie brak intrygującej fabuły i przykuwających uwagę postaci. Życie podobno pisze najlepsze scenariusze, a historia Henryka VIII i jego panowania od wieków jest kanwą dla dzieł literackich, i nie tylko, twórców i pewnie nieraz jeszcze będzie. Kolejne części zapowiadają się równie ciekawie i to nie jedynie z powodu serialu, lecz przede wszystkim autorki Anne Gracie.





Za możliwość 

przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira