Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carla Montero. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carla Montero. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 czerwca 2020

Z popiołów przeszłości


 Przedpremierowo:

„Ogród kobiet”
Carla Montero

W przeszłości kryje się wiele tajemnic, jedne przestały być istotne i ich odkrycie nie zmienia niczego w tym, co ma miejsce współcześnie i nie ma jakiekolwiek związku z tym, co będzie. Za to inne pojawiają się w momencie gdy teraźniejszość daje się we znaki, a przyszłość jest jednym, wielkim, znakiem zapytania i stają się źródłem decyzji, zmieniających wszystko i przede wszystkich zaangażowanych w ich wyjaśnienie. Czasem to, co było staje się punktem wyjścia do nowego rozdziału w życiu i odkrycia tego, co najważniejsze w nim.

Biedna emigrantka, sierota i zakochana Anice Verelli oraz jej prawnuczka, odnosząca sukcesy architektka Gianna mają więcej wspólnego niż więzy krwi. Po śmierci córki tej pierwsze i babci tej drugiej dawne tajemnice powoli dochodzą do głosu. Wspomnienia i smaki potraw, jakie pozostawiły po sobie kobiety ze starszego pokolenia, są dla młodszej generacji słodko-gorzkim dziedzictwem. W starym rodzinnym sklepie Gianna wraz z bratem odnajdują coś więcej niż ślady po niezwykłych kobietach, kryje on także pewne tajemnice. Może w innych okolicznościach zostałyby one zignorowane, lecz w tym momencie swego życia Gianna potrzebuje przemyśleć pewien wybór jaki będzie musiała podjąć. Wydaje się, że podąża szlakiem utartym przez kobiety ze swej rodziny, ale czy tak jest w rzeczywistości? Wiele znaków zapytania kryje przeszłość rodziny Verellich, a odpowiedzi być może odnajdą się we Włoszech, gdzie cała historia miała swój początek. To  stamtąd przybyła Anice i tam pojawia się jej prawnuczka, nie spodziewająca się nawet tego co odkryje. Rodzinne korzenie okazują splątane i niezwykle dramatyczne, obecnie Gianna musi podjąć niezwykle trudną decyzję, więc może uda się jej to tam gdzie mają one swój początek? To, co odkrywa dużo wyjaśnia, ale i skłania młodą kobietę spojrzenia na siebie i problemy z jakimi boryka się z inne perspektywy. Czy powrót do miejsca gdzie wszystko się rozpoczęło przyniesie coś jeszcze? Kiedyś było ono świadkiem radości, miłości, lecz również czegoś, co odebrało komuś jedno i drugie. Czy teraz karta się odwróci?

Prababka i prawnuczka, ta pierwsza zmarła kiedy ta druga była dzieckiem, pozostawiła po sobie niezapomniane wspomnienia oraz spadek, który po śmierci jej córki okazuje się być czymś więcej niż materialnymi dobrami. Dwudziesty wiek, tuż po Pierwszej Wojnie Światowej, i dwudziesty pierwszy wiek, dwie perspektywy czasowe i dwie kobiety, spokrewnione, ale także połączone podobnymi życiowymi ścieżkami oraz pewnym starym młynem. Carla Montero, w swojej najnowszej książce przenosi czytelników do pełnej życia Barcelony oraz małego miasteczko u stóp Alp Liguryjskich, oba miejsca są ważne dla bohaterek „Ogrodu kobiet”, stają się one ich punktem wejścia na całkiem nową drogę życia. Piękna Anice i wiek później jej potomkini Gianna podejmują decyzje, będące przełomem i czymś o wiele poważniejszym, z czego nie zdają sobie sprawy wyruszając w swoje niezwykłe podróże. Pisarka połączyła w jedną historię opowieść o dwóch kobietach, które odkryły czym jest miłość, przyjaźń oraz jak ważną rolę odgrywają wspomnienia i ukryte w nich sekrety, przedstawiła również jak odkrywanie prawdy o tym, co było wiąże się z tym samym o sobie samym. Kiedyś i dziś łączy miłość, przyjaźń oraz to nieokreślone coś, czyniące z budynku dom, w jakim marzenia dochodzą do głosu, „Ogród kobiet” opowiada ich historię, pełną zawirowań, błędów popełnianych w imię uczuć  oraz przede wszystkim bohaterów i bohaterek, odważających się wyłamać poza dotychczasowe ramy. Lektura powieści Carli Montero jest niezwykłą podróżą w czasie i po skomplikowanych emocjach, serwowanych przez niezwykłe postacie, stawiające czoła przeznaczeniu i temu, co przyniosły podjęte przez nie decyzje.

Premiera:
16 czerwca






Za możliwość przeczytania 
książki dziękuję   
 
wyd. Rebis

sobota, 21 października 2017

Wiatr historii



„Zimowy wiatr 
na twojej twarzy”
Carla Montero


Mogłoby wydawać się, że wielka historia rozgrywa się gdzieś w wielkich metropoliach, a tworzą ją ludzie stojący u władzy, sławni lub tacy, którym zleży by być w centrum wydarzeń. Jednak przypadkowo można stać się jednym z jej anonimowych kół zamachowych, a z drugiej ofiarą okoliczności, skłaniających do podjęcia takich, nie innych decyzji, jakich skutki są o wiele bardziej dalekosiężne niż się ktokolwiek myślał.

Czy gdyby Guillen wiedział co przyniesie odnaleziony przez niego wrak samolotu udałby się na poszukiwania? Być może zawróciłby z górskiej ścieżki i wtedy jego życie potoczyłby się całkowicie odmiennie, chociaż czy na pewno? Dostał szansę jaka nie zdarza się drugi raz, skorzystał z niej, lecz potem zawiał wiatr historii lub raczej huragan jaki zmiótł prawie wszystko co miało wczesniej znaczenie. Lena nie spodziewała się, że przemierzy prawie całą Europę i będzie świadkiem wojennego zła. Dziewczynka, z wioski gdzieś w górach w Hiszpanii, trafiła w sam środek historycznych wydarzeń i musiała wybierać pomiędzy większym i mniejszym złem. Oboje nie byli przygotowani na to co stało się ich udziałem, ich losy raz za razem krzyżowały się, ale prostych odpowiedzi na pytania jakie zadawali sobie nawzajem nie było. Jak długo będą w stanie żyć ze świadomością tego co mogło być, lecz nie wydarzyło się, zwłaszcza, iż czasu na rozmyślanie przeznaczenie nigdy nie dało im za wiele? Świat w jakim egzystują rzadko kiedy nagradza, lecz karze za chwile słabości i wymaga wyboru pomiędzy ideami a Bi=liskimi.

Nie raz i nie dwa słyszymy rodzinne historie, gdzie lekkie anegdoty przeplatają się z wspomnieniami o wydarzeniach, które naznaczyły życiową drogę naszych bliskich. Carla Montero w swojej najnowszej książce sięgnęła właśnie po wątki osobiste, ale na nich nie poprzestaje, wzbogaca je o fakty historyczne i nadaje całości fabularną formę. „Zimowy wiatr na twojej twarzy” to porywająca powieść, w jakiej nie brakuje emocji, niespodziewanych zwrotów akcji, lecz przede wszystkim trudnych wyborów, od których zależy szczęście więcej niż jednego człowieka. Za sylwetkami bohaterów stoją prawdziwi ludzie i ich niesamowite losy, nie ubarwione przez autorkę, zaskakujące, niekiedy bolesne, nasuwające refleksje i zmuszające do zastanowienia się nad istotą dobra, zła oraz czym jest prawdziwa miłość. Pamiętne wydarzenia dziejowe mają u podstaw zwykłego, anonimowego dla ogółu człowieka, a w „Zimowym wietrze na twojej twarzy” jest to widoczne bardzo mocno. Wielka historia oraz dorównujące jej siłą uczucia, pozwalające przetrwać najgorsze chwile, ale i pozostawiające blizny nie pozostawia czytelnika obojętnego na lekturę. Carla Montero nie ocenia postaci, nie umniejsza zła, nie podkreśla zasług, za to mistrzowsko pokazuje człowieka w obliczu dziejowych burz i osobistych zawirowań, tuż przed granicą tego co akceptuje większość i uznawane jest za moralnie naganne. Bohaterów ich życiowe ścieżki wiodą od małej wioski gdzieś w górach niedaleko Oviedo, do stolicy Francji, egzotycznego Tangeru i okupowanej Warszawy oraz Berlina lat czterdziestych. „Zimowy wiatr na twojej twarzy” trochę kojarzy się z niezapomnianą „Casablanką”, wojna i miłość, kobieta i mężczyźni oraz decyzja, która przynosi dla każdego inne skutki.








Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję 
wyd. Rebis


wtorek, 18 listopada 2014

Sztuka skąpana w krwi

''Złota skóra''
Carla Montero


Piękna, fascynująca, tajemnicza, całkowicie inna od wszystkich innych. Nikt nie może przejść obok niej obojętnie, kto raz ją zobaczył będzie zawsze pamiętał jej twarz. Niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju, jednocześnie bliska i daleka, znana i obca. Prawdziwa muza, stanowiąca natchnienie nie tylko dla artystów. Ines. Kim jest ta niezwykła kobieta, która rozpala wyobraźnię i umysły wiedeńskiej elity?

Komisarz Karl Sehlackman poznał od podszewki stolicę potężnego cesarstwa, zna pełne blasku pałace, lecz bywa i w najmroczniejszych jej zaułkach. Wiedeń to mieszanina bogactwa i biedy, zbrodni i zabawy, pod pozorami surowej dyscypliny kryje się prawdziwe rozpasanie. Wśród tych sprzeczności porusza się już od kilku lat, jako przyjaciel księcia von Ebenthal należy do wąskiego grona artystycznej śmietanki, ale nie samą sztuką żyje. Codzienność jest daleka od bogatych siedzib jego znajomych, chociaż zło kryje się nie tylko w oczywistych miejscach. Ostatnie śledztwo wkracza na teren gdzie takie słowo jak morderstwo czy zabójca nie wymawia się głośno, bo zbrodnia przeczy konwenansom, a one są najważniejsze. Jednak nie da się wyłącznie nimi kierować kiedy ktoś z niespotykaną brutalnością odbiera życie młodym kobietom. Ale co innego jest podziwiać je na obrazach czy zdjęciach wielkich artystów, a zupełnie czym innym są ich zabójstwa. Kim jest morderca i dlaczego właśnie modelki obrał sobie jako cel swych zbrodniczych ataków? Piękne kobiety uwieczniane w dekadenckich dziełach sztuki giną w niewyjaśnionej serii mordów, pozostawione ślady zdają się wskazywać na kogoś z dość bliskiego otoczenia ofiar, ale czy nie jest to aż nazbyt oczywiste? Karl już miał do czynienia z podobną sprawą i daleki jest od jednoznacznego wskazywania winnego, chociaż jego przełożeni nie są zadowoleni. Komisarz ma zbyt wiele wątpliwości, a najwięcej budzi ich niezwykła Ines, podejrzenia skierowane są również na kogoś innego, lecz czy te tropy są właściwe? Wahanie, niepewność, skrupuły i dowody, wydające się nie do podważenia ... A może to jedynie iluzja, kryjąca prawdę, jakiej nikt nie podejrzewa?

Wiedeńska elita szczyci się arystokratycznymi korzeniami, wielowiekową historią i bogactwem, ale posiada również o wiele mroczniejsze oblicze. Karl Sehlackman widział jak łatwo stoczyć się ze szczytów na sam dół,lecz dla ogółu pozostaje to niewidoczne, ponieważ liczą się wciąż podtrzymywane pozory. Czyżby to śledztwo właśnie miało je obalić? Do czego jest w stanie się posunąć w imię miłości, lojalności i przyjaźni? Kto jeszcze będzie musiał odpowiedzieć sobie na to pytanie? Czas ucieka, morderca czai się by po raz kolejny przypomnieć jak ulotne jest życie i ile cierpienia przynosi śmierć ...

Fascynująca i uwodzicielska muza, mężczyźni padający do jej stóp, mroczna przeszłość, nieakceptowane uczucia, cyganeria artystyczna początku dwudziestego wieku, cesarski Wiedeń, zło skrywane za murami szacownych kamienic i wspaniałych pałaców. Wszystkie te elementy spaja nierozerwalnie pasmo zbrodni, okrutnych i krwawych, naznaczających swoim piętnem bogatych i biednych. Carla Montero po raz kolejny udowadnia, że umie zaintrygować czytelnika lekturą gdzie morderstwa splatają się ze sztuką w prawdziwy węzeł gordyjski. Dekadencki klimat wiedeńskiej secesji to punkt wyjścia do historii kryminalnej, w której zabójca umiejętnie kamufluje się pośród artystycznej bohemy zręcznie kierując podejrzenia na osoby ze swego otoczenia. Jednak to nie jedyny wątek "Złotej skóry", niemniej ważnym jest także miłość w różnorodnych odsłonach- zakazana, nieodwzajemniona, tragiczna, przezwyciężająca sztywne konwenanse. Książka Carli Montero znowu zaskoczyła mnie swoją fabułą - nieschematyczną, pełną emocji i z doskonałym motywem kryminalnym.







Za możliwość 
przeczytania ksiażki 
 dziękuję wyd. Rebis



czwartek, 28 listopada 2013

A wszystko to gra?

"Wiedeńska gra"
Carla Montero


W szpiegowskiej rozgrywce nie ma miejsca na czerń i biel, za to różne odcienie szarości często w niej występują. Prawda także ma różne oblicza, kłamstwo natomiast jest tak oczywiste jak mrugnięcie okiem czy kolejny oddech. Gra toczy się o wysokie stawki, od jej wyniku zależą losy nie tylko pojedynczych osób, lecz całych narodów. Przeciwne interesy nieustannie ścierają się, a przymierza są jedynie chwilowe. W tym świecie nie ma miejsce na emocje, okazanie słabości oznacza przegraną, nieostrożność równa się zdemaskowaniu, za błąd płaci się najwyższą cenę ... Zwyciężają ci, którzy umieją dostrzec niewidzialną dla większości sieć powiązań i odsunąć uczucia na bok. Pytanie tylko jak długo można zaprzeczać samemu sobie, wciąż myśleć o wyższym dobru i odrzucać własne pragnienia?

Podróż w nieznane wydaje się świetną alternatywą do egzystencji na hiszpańskiej prowincji, szczególnie gdy jest się zubożałą arystokratką i do tego wszystkiego porzuconą w dniu ślubu narzeczoną. Isabel Alsasua pochodzi z rodziny o wspaniałej przeszłości, lecz teraźniejszość jest o wiele skromniejsza. Młoda kobieta nie narzeka na codzienność, szczególnie, że kryje ona o wiele więcej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Jednak tak naprawdę liczą się konwenanse, a te nie pozwalają na takie życie jakie dotychczas wiodła markiza Alsasua. Za sprawą zaproszenia ciotki, księżnej związanej z austriackim dworem, wchodzi na całkowicie nową życiową drogę. Jednym z pierwszych przystanków jest Paryż, pełen zabytków i atrakcji, lecz jak się okazuje niezbyt bezpieczny, o czym Isabel przekonuje się na własnej skórze. Ale na tym nie koniec dziwnych wydarzeń w jej otoczeniu, zbieg okoliczności czy umyślne działanie? Koniec roku tysiąc dziewięćset trzynastego niewiele ma wspólnego ze spokojem, przynajmniej atmosfera w gabinetach na szczytach władzy daleka jest od niego. Zakulisowe rozmowy, tajne spotkania, międzynarodowe przymierza, tym żyją rządzące elity i ich cisi zausznicy - szpiedzy, lecz panna Alsasua nie ma z nimi nic wspólnego. Dla niej w najbliższym czasie najważniejsze jest poznanie nieznanej gałęzi rodziny i zaaklimatyzowanie się w arystokratycznym anturażu. Wejście w wielki świat i to w zamku z kilkusetletnią historią w otoczeniu najznakomitszych przedstawicieli towarzyskiej śmietanki Europy jest wielkim wydarzeniem dla młodej kobiety, żyjącej na uboczu wielkiego świata. Jednak Isabel nie jest zwykłą prowincjuszką, swoimi opiniami i zainteresowaniami wzbudza duże zainteresowanie wśród nowych znajomych. Jej uroda, poglądy, wiedza, wyróżniają ją i kierują na nią uwagę wszystkich dookoła, szczególnie mężczyzn. Młoda kobieta również nie jest jedynie biernym obserwatorem, zauważa o wiele więcej niż ktokolwiek inny, a to pierwszy krok w stronę mrocznych powiązań i ludzi, którzy nie mają skrupułów.

Monumentalny zamek, pełne splendoru przyjęcia, wystawne bale aż po świt, wielkie polowania, lecz w ich kulisach mają miejsce całkowicie inne wydarzenia, Isabel zbliżyła się do nich niebezpiecznie blisko. Czy jest świadoma zagrożenia i jednocześnie wagi tego, czego jest świadkiem? Może nie zauważa powagi sytuacji? Przecież w jej życiu zaszło tyle zmian - niespodziewane uczucia, gwałtowne emocje, trudne wybory i mężczyźni oczarowani niezwykłą kobietą. Ale czy faktycznie wszystko to jest prawdą czy tylko iluzją stworzoną dla całkiem innych celów? Kim są w rzeczywistości wszyscy ci niedawno poznani ludzie? Czyżby realny obraz ył zupełnie odmienny od tego, co dostrzega większość? Jaka jest w nim rola Isabel Alsasua? Pięknej, niepowtarzalnej, tajemniczej markizy, krewnej księżnej Aleksandry oraz książąt Larsa i Karela? Co przewidział dla niej los? Młoda kobieta wzbudziła zainteresowanie wielu osób, mniej lub bardziej odpowiednich, mających w zanadrzu niejeden sekret, ale i ona sama skrywa coś przed nimi ...

Szpiegowskie rozgrywki toczące się w tle zamkowych wnętrz, ale i ciemnych piwnic, osnute dymem z cygar i aromatem egzotycznych kadzideł. Wspaniałe bale, walce tańczone do rana, eleganckie toalety od pierwszego wielkiego kreatora mody Paula Poireta i wytworne fraki, popołudnia spędzane nad aromatyczną kawą u Sachera, ale i tropienie spisków, których członkowie chcą wywołać wojenny chaos. Do tego tajne stowarzyszenia, szpiedzy, orientalny mistycyzm, gwałtowne uczucia i niespodziewana zdrada ... To wszystko składa się na fabułę "Wiedeńskiej gry", w której na czytelnika czeka wiele tajemnic i zagadek, a gdy już wydaje się, że nie ma ich więcej okazuje się, że autorka przygotowała kolejne niespodzianki, całkowicie odmieniające opowiadaną historię. Carla Montero zawarła w swojej książce kilka wątków, czytający poznają je z perspektywy dwóch kobiety oraz mężczyzny i to w formie dość niezwykłej - dzienników pisanych dla trzeciej osoby. Ostatnie lata przed wybuchem wojny, nazwanej po jej zakończeniu wielką, a później pierwszą, są tłem dla niezwykłych bohaterów, budzących skojarzenia z ówczesnymi, historycznymi postaciami. Wykorzystanie fikcji, autentycznych osób, faktów i miejsc daje w efekcie intrygującą lekturę, w jakiej jest miejsce i na sensację i na motywy obyczajowe.






Za możliwość przeczytania ksiażki 
Dziękuję wyd. Rebis
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Kilka skojarzeń po lekturze 
i autentycznych miejsc, 
występujacych w książce:
 
Kreacja Paula Poireta z okresu, kiedy toczy się "Wiedeńska gra"
 
 
Restauracja w hotelu Sacher
 
i poniżej sam Hotel Sacher,

gdzie ma miejsce część akcji


 
Ogrody Tuiliers, również, tam toczy się kilka scen
 
 
i całkowicie  subiektywny obraz ksiażkowego zamku w Brunstriechu



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Sekretny obraz

 Przedpremierowo:

"Szmaragdowa tablica"
Carla Montero


Jak zabezpieczyć sekret by nikt nie powołany nie poznał jego istoty? Ukryć jak skarb gdzieś głęboko i w miejscu nieznanym nikomu niepowołanemu? Może zniszczyć go, tak by problem znikł raz na zawsze, ale czy w ten sposób nie zaprzepaści się szansy dla przyszłych pokoleń? Nie jest łatwo sprawować pieczę nad tym co wielu chce posiąść za wszelką ceną bez względu na wszystko i wszystkich? Czasem trzeba zaufać niekonwencjonalnemu pomysłowi i wierzyć, że kolejne generacje będą w stanie utrzymać tajemnicę i obronić ją przed grabieżą. Bez względu na to ile trzeba poświęcić, co oddać, najważniejsze dla strażnika sekretu będzie tylko co ochrania, nic innego nie będzie się liczyć. Życie podporządkowane jednej idei wymaga czasem największej ofiary, która pomimo wiary w słuszność misji, i tak pozostawia po sobie nie zabliźnioną ranę ...

Giorgione nie dorównuje sławą ani Michałowi Aniołowi, ani Leonardowi da Vinci, jednak jego dzieła mają wielu wielbicieli. Jednym z nich jest Ana Garcia-Brest, wie na temat mistrza wiele, ale poszukiwania jakich się podejmuje okazują się niezwykle trudnym zadaniem. Za sprawą pewnego listu zaczyna się interesować jednym z obrazów malarza - "Astrologiem", w którego istnienie mało kto wierzy. Twórca znany jest z tego, że wiele jego prac przypisywano i przypisuje się innym i odwrotnie. Trudno więc będzie odnaleźć malowidło, które być może wcale nie powstało, a nawet jeżeli faktycznie zostało namalowane to i tak dawno zaginęło w mrokach dziejów. Jednak komuś zależy by zostało odnaleziono, cena nie gra roli, liczy się tylko efekt końcowy czyli dostarczony "Astrolog" do "rąk własnych". Paryskie archiwa kryją wiele tajemnic, jedna z nich może naprowadzić na ślad kogoś, kto kiedyś miał takie same zadanie, jednak jego osoba jest równie tajemnicza jak i samego Giorgione. Jest coś jeszcze - komuś niezbyt podobają się wysiłki Any. Kto stoi za pogróżkami i dlaczego grozi hiszpańskiej pani historyk? Może odpowiedź jest gdzieś w poszukiwanym dziele? Kiedyś wzbudził zainteresowanie Adolfa Hitlera, nawet więcej, stał się jego obsesją. Współcześnie również nie jest obojętny i to więcej niż jednemu człowiekowi czy rzeczywiście może pomóc w zdobyciu władzy nad światem? Od wieków strzegą tego sekretu strażnicy, którzy nie zawahają się by poświęcić się wszystko i wszystkich by ochronić to co im powierzono. Jest jednak ktoś kto wciąż pragnie zawładnąć tym co ukryto za pomocą malowidła, dlaczego nadal istota "Astrologa" budzi takie pragnienie? Ana wchodzi coraz głębiej w przeszłość, w jakiej losy obrazu nierozerwalnie splecione zostały z ludzkim życiem, jedno wpływa na drugie i jest od niego uzależnione. Sarah Bauer mogłaby dużo w tym temacie powiedzieć, dzięki temu co chroniła dane jej było poznać wspaniałego człowieka, lecz równocześnie przeznaczenie odebrało jej to co było dla niej najcenniejsze. Ana poznaje oryginalną historię ludzi, którzy byli wrogami, lecz jednocześnie odkryli, że łączy ich nieprawdopodobna więź. Kiedy serce podpowiada jedno, rozum drugie, a obowiązek wymaga najcięższych ofiar, każda decyzja wydaje się zła, ale trzeba dokonać wyboru, chociaż wiadomo, że zada się sobie i innym ogromne cierpienie. Czy i Ana będzie musiała przejść podobną drogę jak kiedyś Sarah? Może "Astrolog" ma większy wpływ na jej życie niż mogła przypuszczać kiedy podjęła się śledztwa? Ktoś ją chroni, ktoś prześladuje, ktoś również darzy ją uczuciem, gdzieś jest niezwykłe dzieło tajemniczego malarza, pośród tylu znaków zapytania łatwo jest zabłądzić i zaufać niewłaściwej osobie ...

Może już czas by spojrzeć na siebie i swoje otoczenie bez klapek na oczach? Prawda kryje się blisko, pomiędzy wierszami, pożółkłych, stron archiwalnych stron, na wyblakłych fotografiach i tym co obecnie ma miejsce. Łatwo jest płynąć z prądem, trudniej jest zatrzymać się i ponownie spojrzeć na siebie, a potem wybrać własną drogę ...

Trzy horyzonty czasowe, jeden niezwykły obraz, autentyczna postać, wydarzenia historyczne oraz niezwykła opowieść, w jakiej czytelnik ma wrażenie, że wszystko faktycznie wydarzyło się. Carla Montero stworzyła opowiadanie, w którym słowo oczywistość oraz nuda nie występuje. Autorka wplotła fakty w fikcyjne wątki co dało w efekcie fabułę w jakiej nie brak nagłych zwrotów akcji oraz zagadek, których rozwiązanie ukryte jest gdzieś w treści. Łatwo dać się zwieść pozorom, jakim ulegają czytający na równi z bohaterami, w końcu jedni i drudzy podążają tą samą drogą, ale czy odkrywają te same wskazówki? "Szmaragdowa tablica" to nie jedynie motyw tajemnicy sprzed wieków, to również niezwykła historia ludzi, jakich los stawia przed niezwykłą szansą, mającą jednak wysoką cenę. Prawda czasem kryje się pod wieloma maskami, nim dotrze się do jej prawdziwego oblicza trzeba być gotowym poświęcić to co wydawało się najcenniejsze. Tajemnicze "Szmaragdowa tablica" to coś więcej niż starożytna zagadka, a to co w niej najważniejsze czeka na odkrycie ...




Za możliwość przeczytania ksiażki Dziękuję wyd. Rebis