Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dariusz Domagalski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dariusz Domagalski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 czerwca 2017

Siła Drzewa Życia

"Aksamitny dotyk nocy"
Tom II Cyklu Krzyżackiego
Dariusz Domagalski


Świat to nie tylko to co widzialne i namacalne, jego druga strona nie jest przez każdego dostrzegana, czasem tylko jakaś myśl bądź odczucie jest dowodem na jego istnienie. Wszystko ma swój początek oraz kres i nie zawsze ludzie mają wpływ na chwilę rozpoczęcia bądź zakończenia, niekiedy są jedynie środkiem do osiągnięcia celu. Nieświadomi nie zdają sobie sprawy, że coś lub ktoś nimi steruje by zmienić i czyjąś wolę uznają za własną. Ci, którym było dane ujrzeć więcej niż reszcie toczą nieustanną walkę, jedni po stronie jasności, drudzy w służbie ciemności ...

Królewska korona bywa niekiedy bardzo ciężka, szczególnie kiedy niesie z sobą więcej niż tylko ziemskie obowiązki. Władysław Jagiełło wie, że stoi przed ważnymi wydarzeniami, które rozstrzygną o wielu sprawach, część z nich ma swe korzenie w odwiecznym Drzewie Życia. Polityczne rozgrywki i bez sefir są trudne oraz podszyte nieufnością oraz zdradą, szczególnie ta ostatnia jest niezwykle podstępnym orężem, ujawniającym się w chwili gdy cios już zostanie wymierzony. Nawet ktoś uważany za wiernego druha może okazać się zdrajcą, a czasy sprzyjają zmianie stron. Ulrich von Jungingen nie czeka bezczynnie, przedsięwziął już odpowiednie kroki i to nie jedynie na politycznej arenie. Obaj adwersarze wiedzą, iż w tej wojnie walczą ludzie i siły o wiele potężniejsze, mające własne cele do zrealizowania, człowiek jest niekiedy pionkiem w ich grze. Jednak Aine i Dagobert, wbrew temu co być może jest już napisane przez los wypełniają swoją misję, narażając się przy tym na ogromne niebezpieczeństwo. Czy tych dwoje będzie w stanie ochronić polskiego króla? Może nieoczekiwanie nowy sprzymierzeniec pomoże władcy?

Piętnastowieczna Polska, a raczej Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie, kojarzy się wielu z lekcji historii z Jagiellonami. A gdyby spojrzeć na Władysława Jagiełłę i jego epokę z trochę innej perspektywy? Takiej z pogranicza rzeczywistości i fantastyki? Jak można połączyć fakty z tym co nadnaturalne, niewyjaśnione, owiane aurą tajemnicy? Dariusz Domagalski odpowiada na te pytania niesamowitym cyklem, gdzie spotyka się prawda historyczna z światem nadprzyrodzonym. Średniowieczne rozgrywki polityczne nabierają całkiem innego smaku, a wojna z zakonem krzyżackim okazuje się mieć drugie dno. "Aksamitny dotyk nocy" jest niesamowitą opowieścią, toczącą się na kilku płaszczyznach, nie tylko na tej realnej i mistycznej, lecz również politycznej i jej fikcyjnej odpowiedniczce. Jawna i podstępna wojna, skrytobójcy, szpiedzy, turnieje rycerskie, w tle konflikt zbrojny i zbliżające się widmo ostatecznej rozprawy z Krzyżami. Autor po mistrzowsku połączył fantastyczne elementy z mistycznym klimatem i realiami życia w średniowieczu, jeżeli do tego dodać bohaterów, nie w postaci jak z podręcznika, lecz bardziej ludzkich i jednocześnie z aurą tajemnicy to otrzymamy w efekcie oryginalną kronikę fascynujących dziejów i przede wszystkim starcia dobra i zła. Wawel kryje w sobie wiele sekretów i mitów, tak samo jak i jego dawni lokatorzy ...




Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję 
wyd. Rebis

niedziela, 5 stycznia 2014

Zapomniana legenda

"Piraci Północy. Bractwo"
Dariusz Domagalski


Bałtyk nie kojarzy się z piratami, to raczej domena mórz południowych. Zresztą co mieliby łupić kaperzy? Morskie potęgi takie jak Hiszpania i Portugalia czy Wielka Brytania nie korzystają ze szlaków morskich w tych okolicach. Ostatni wielcy rozbójnicy morscy są już legendą, czasy Wikingów dawno przeminęły, kto więc czyha na żeglarzy i dlaczego wybrał właśnie ten obszar?

Ostatnie dekady czternastego stulecia nie należą do spokojnych, a północno-środkowa część kontynentu europejskiego jest tego przykładem. Skandynawia pogrążona jest w sporach terytorialnych, Polska z Litwą odpierają ataki Krzyżaków, lokalne konflikty również nie przygasają, a na prawdziwą potęgę wyrósł związek miast hanzeatyckich. Żywot dla wielu jest niepewny, zależny od innych i rzadko kiedy długi, dużo nie trzeba by dostatek zmienił się w ubóstwo. Kark prawie zawsze musi być schylony przed możnymi, ciężka praca nie gwarantuje otrzymania godziwej zapłaty. Dla jednych każdy dzień to walka o przeżycie, inni snują dalekosiężne plany, są i tacy, którzy w jednej chwili rzucą wszystko by podążyć drogą, jaka wydaje się z góry być skazana na porażkę, chociaż kto wie co przyniesie przyszłość ...

Klaus Stortebeker dobrze znany jest w portowych knajpach i tawernach ze swych dokonań tak na morzu jak i możliwości wypijania ogromnych ilości trunków za jednym razem. Co innego można robić na lądzie kiedy oczekuje się na kolejną morską wyprawę? Rozrywki są dość ograniczone, a piwo i wino oraz opowieści snute przy zastawionym nimi stole świetnie skracają czas powrotu na pokład, no chyba, że ktoś szuka mocniejszych wrażeń, wtedy dopiero zaczyna się zabawa na całego. Jedna z awantur okazuje się być początkiem czegoś, co nikt nie brał pod uwagę. Hanza jest siłą z jaką liczą się europejscy władcy, kupcy w niej zrzeszeni umieli uniezależnić się od królewskiej władzy, a nawet stawać się ich równorzędnymi partnerami. Kupieckie kogi przemierzają wzdłuż i wszerz Bałtyk, wyładowane towarami, pomnażającymi bogactwa hanzeatyckich panów. Kto ośmieli się rzucić wyzwanie takiej potędze? Nikt, bo każdy z góry wie, że taki krok skazany jest na klęskę, wielu próbowało i nikomu nie udało się to. Jak do tej pory ...

Czasem wystarczy moment na to, co innym zabiera lata, jedna decyzja, po której nie ma już odwrotu. Jednak czy faktycznie podjęta pod wpływem impulsu? Stortebeker i tak jest wyrzutkiem, ale jako pirat wreszcie sam decyduje o swoim losie, jego towarzysze nie znają innego życia, teraz mogą wybrać całkiem nowy jego kierunek. Morze Bałtyckie kryje wiele miejsc, w jakich wyjęci spod prawa mogą się schronić, lecz przede wszystkim jest też co łupić. Handel kwitnie, a jego rozwój oznacza wyładowane po burty okręty czyli majątek, aż się "proszący" by po niego sięgnąć. Klaus z kompanami korzystają z każdej okazji by "odciążyć" Hanzę z jej bogactw. Każdy przejęty okręt to cios w dumnych kupców, z jakimi liczą się nawet europejscy władcy, jak długo piraccy bracia będą wodzić za nos swoich niedawnych mocodawców? Z każdym kolejnym złupionym statkiem zbliża się chwila w jakiej trzeba będzie zmierzyć się z odwetem ograbionych. Na kogo będą mogli liczyć, ci którzy rzucili wyzwanie możnym kupcom?

Świat to nie zbiór biało-czarnych postaci, więcej barw odzwierciedla ludzi - i czerwień żywa jak krew i błękit bezlitosnych oczu, pomiędzy nimi widoczna jest również zieleń morskiej toni oraz złotych blask złowrogich płomieni. Klaus Stortebeker skrywa w sobie tajemnicę, o jakiej nie wie nikt, nikt również nie może odwieść go od uczuć, które dawno temu oplotły jego serce i umysł. Awanturnik, najemnik, żeglarz, pirat, kim jeszcze jest przywódca braci witalijskich? Coś jeszcze kryje się w nim, lecz dla jego towarzyszy ważne jest to, co znajduje się w ładowniach statków.

"Piraci Północy. Bractwo" jest pierwszym tomem cyklu o Klausie Stortebekerze, czternastowiecznym piracie, który za główny obszar działania obrał sobie Bałtyk. Korsarstwo raczej kojarzy się z hiszpańskim i portugalskimi karawelami i potyczkami z dala o bałtyckich wybrzeży. Jednak okazuje się, że gdy sięgnąć w historię to odnajduje się w niej opowieści nie ustępujące przygodom Drake`a czy też innych, podobnych mu postaci, wręcz przeciwnie. Dariusz Domagalski przedstawia postać jaka bardziej znana jest bardziej u naszych zachodnich sąsiadów, jednakże związana jest również i z polskimi dziejami. Morskie bitwy, osobiste porachunki, uczucia, zemsta, ogromne bogactwa oraz polityczne intrygi składają się na "Piratów Północy", początek jest więcej niż obiecujący, kolejna część ma wysoko umieszczoną poprzeczkę.


 
Za możliwość przeczytania książki 
Dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica