czwartek, 9 listopada 2017

Tajemnica śmierci



„Sekret, którego nie zdradzę”

Tess Gerritsen

Na pozór wszystko wygląda normalnie, nic nie wskazuje na przestępstwo, lecz ono zostało popełnione. Nim padnie fundamentalnie pytanie kto nasuwa się równie istotne – w jaki sposób. Później nadchodzi kolej na zastanowienie się nad motywem, bo zbrodnia zawsze go ma, nawet gdy wydaje się on nieważny. Od niego wszystko się zaczyna, ale czy i kończy na nim? Co popycha człowieka do morderstwa? Dochodzenie czasem daje odpowiedź więcej niż niepokojącą.

Komuś zależało by śmierć Cassandry Coyle nie uznano za naturalną, chociaż ustalenie
jej przyczyny jest więcej niż trudne. Doktor Maura Isles rzadko kiedy nie umie wskazać co stało za tym, iż człowiek rozstał się z tym światem. Jej ustalenia nie pomagają Jane Rizzoli
w śledztwie. Kiedy pojawia się kolejny denat, a pani patolog ma ten sam dylemat co przy zwłokach Coyle, jedno jest wiadome – pojawił się  seryjny zabójca i co gorsza jego modus operandi pozostaje wciąż zagadką. Zabójca na pewno nie powiedział swojego ostatniego słowa, a kolejne oznaczać będzie czyjąś śmierć. Gdzieś trzeba odnaleźć jakieś ślady prowadzące do zbrodniarza, lecz jak na razie nie ma na czym się oprzeć by wpaść na jego trop. Maura nie zamierza poddać się, intuicja podpowiada  prawdopodobną metodę zabójstw, ale od przeczuć do dowodów droga daleka i niezwykle kręta. Poszlaki sprawdzają się rzadko kiedy i nie na etapie gdy zabójca wciąż jest jedna wielką i na dodatek śmiertelnie groźną niewiadomą. Ktoś mógłby pomóc, lecz wiąże się to z otwarciem, już zasklepionych, chociaż jeszcze nie zabliźnionych, ran. Duet Isles i Rizzoli nieraz chwytał się wątłych śladów i dzięki przenikliwości oraz umiejętności łączenia z pozoru niepowiązanych ze sobą faktów dochodził do sedna zbrodni. Czy i tym razem uda im się ta sztuka? Kolejna ofiara to kwestia czasu, bardzo krótkiego zresztą …

Zbrodnie doskonałe nie istnieją, a już na pewno zostaną wyjaśnione jeżeli w śledztwie będą brały udział Jane Rizzoli i Maura Isles. Pani detektyw i doktor medycyny sądowej po nitce, nawet niewidocznej dla większości, dotrą zawsze do kłębka vel mordercy. Nieważne ile czasu minie od przestępstwa one zawsze znajdą ślady, fakty i dowody, wskazujące sprawcę. Kolejna książka z tym kobiecym duetem w rolach głównych jest prawdziwą kryminalną ucztą nie tylko dla fanów suspensu. Tess Gerritsen dała czytelnikom coś więcej niż jedną zagadkę do rozwiązania, dochodzenie w wykonaniu Rizzoli oraz Isles jest majstersztykiem i stanowi niezłą zagwozdkę. „Sekret, którego nie zdradzę” składa się z wielu detali, dających w efekcie końcowym niepokojący portret ludzi jacy mogą być naszymi znajomi, bliskimi, lecz
tak naprawdę będący zupełnie kimś innym niż myślimy. Pisarka podsuwa czytającym niejeden trop do śledzenia, wpierw zmuszając do snucia własnych przypuszczeń i podejrzeń, konfrontacja następuje prawie na samym końcu książki, jednak ostatnie strony przynoszą zaskoczenie i refleksję jakiej nie spodziewamy się. Tess Gerritsen łączy płynnie kryminalny motyw z warstwą psychologiczną oraz dylematami moralnymi. Bohaterowie noszą w sobie tajemnice jakich nikt nawet się nie domyśla, pod pozorami dobra kryje brutalna prawda, o wiele bardziej przerażająca i odsłaniająca rzeczywistość gdzie nadzieja w ludzką dobroć zostaje obrócona w nicość. „Sekret, którego nie zdradzę” jest pierwszorzędnym thrillerem, w którym śledztwo i kręte ścieżki ludzkich poczynań tworzą intrygującą, ale i złowieszczą panoramę człowieczeństwa. Niewinność bywa zwodnicza, a zbrodnia niekiedy ma motyw całkowicie inny niż się wydaje wszystkim.






            
                    Za możliwość przeczytania książki 








    
















       dziękuję 








 



  wyd. Albatros



środa, 8 listopada 2017

Spóźnione podsumowanie

Podsumowanie same się nie napisze, trochę spóźniona, ale w końcu zrobione ;) Październik zwyczajowo mógłby mieć więcej dni, a i tak trudno byłoby przeczytać wszystkie książki, które zwróciły moją uwagę. Do tego oczywiście wizyta na Targach Książki w Krakowie i kolejne tytuły trafiły na regał. Miesiąc dziesiąty to 16 książek przeczytanych, jedenaście zrecenzowanych i dwadzieścia osiem opublikowanych postów :)

Recenzje październikowe:

wyd. Albatros

wyd. Albatros

wyd. Rebis

Tony Parsons "Klub wisielców"
wyd. Albatros

wyd. Czarna Owca

Katarzyna Puzyńska "Czarne narcyzy"
wyd. Prószyński i S-ka

Małgorzata Rogal "Zastrzyk śmierci"
wyd. IV 

Ildefonso Falcones "Dziedzice ziemi"
wyd. Albatros

wyd. Albatros

wyd. Jaguar 

Harlan Coben "Schronienie"
wyd. Albatros


wtorek, 7 listopada 2017

Zapowiedzi wydawnictwa Novae Res

Kolejna porcja jesienno-listopadowych pochodzi z wydawnictwa Novae Res. Zapowiedzi jak zawsze ciekawe, a nawet intrygujące. Do Mikołaja jeszcze daleko, ale pewne tytuły można już umieszczać w listach do jegomościa z białą brodą i w czerwonym kubraczku ;)





Do ukrytego w Tatrach, zasypanego śniegiem Pensjonatu pod Świerkiem przybywają na święta kolejni goście. Każdy z nich przywozi własną historię. Na miejscu wita ich para właścicieli, którzy – niczym anioły – przyjmują pod swoje skrzydła życiowych rozbitków. Czy ich dobroć i życzliwość wystarczy, by wydobyć z człowieka to, co w nim najlepsze, i jednocześnie uchronić od tego, co złe?
Pensjonat pod Świerkiem to zbiór nastrojowych opowiadań stworzonych przez lubianych autorów specjalnie na magiczny czas świąt Bożego Narodzenia. Do czytania nie tylko przy kominku, z kubkiem aromatycznej herbaty w dłoni, w towarzystwie bliskich osób i… pierniczków.


 




Zagubiony w lesie pensjonat Mścigniew tuż przed świętami Bożego Narodzenia wypełnia się z pozoru zwyczajnymi gośćmi, z których każdy ma niebagatelne powody, by spędzić ten czas właśnie tam – w spokoju i w oddaleniu od zgiełku codzienności. Kiedy więc pewnego poranka amatorka nordic walkingu, Olga Mierzwińska, przed wyjściem na trening odkrywa w wannie trupa, nikt nie jest zadowolony, a najmniej właściciel, który staje na głowie, by zatrzymać gości w pensjonacie. Policja początkowo uznaje sprawę za wypadek. Jednak kiedy ta sama dziewczyna znajduje podczas spaceru kolejne zwłoki, sytuacja staje się poważna i do akcji postanawia wkroczyć detektyw Romanowski – amator krówek ciągutek i ekstrawaganckich krawatów.







Małe, duże, ze zwinnymi łapkami, prędkimi kopytkami, błyszczącymi piórkami, skrzydełkami, długimi uszkami czy puszystym futerkiem – niektóre żyją w lesie, inne w wodzie, a jeszcze inne pod ziemią. Dzięki tej książeczce poznasz, mały Czytelniku, 40 najpopularniejszych zwierzątek żyjących nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.

Kto umila nam czas śpiewem?
Kto ciężko pracuje przy budowie tamy?
Kto pieje rano w zagrodzie?
Jaki jest ulubiony kolor żaby?
Co robią całymi dniami leniwce?
Gdzie żyją żyrafy?
Dlaczego kameleon wtapia się w otoczenie?

Tego i wiele więcej dowiesz się, sięgając po Wierszyki dla dzieci. 


 Michał to mężczyzna z przeszłością.
Magda to kobieta z przyszłością.
On – charyzmatyczny gangster – mieszka w tym mieście zapomnienia od zawsze.
Ona – młoda pedagog – wraca po latach do rodzinnych korzeni.
Michał samodzielnie wychowuje młodszego brata, który jest podopiecznym Magdy. Wychowawczyni dostrzega w chłopcu ogromny potencjał i postanawia pomóc w jego wykształceniu.
W świat, gdzie liczą się duże pieniądze, łatwe kobiety, szybkie samochody oraz brudne interesy wkracza dziewczyna szczera i czysta. Oddaje serce mężczyźnie, którego życie nauczyło, by nikomu nie ufać. Tych dwoje ludzi staje u progu uczucia zmieniającego spojrzenie na świat i sprawiającego, że przeszłość przestaje mieć znaczenie, a ważne jest jedynie to, co mogą razem stworzyć. Takie uczucie zdarza się tylko raz, drugiej szansy los już nie da. Lecz czy jest miejsce dla miłości w tym zapomnianym mieście?


 Fabiana jest studentką, zarabia jako fotomodelka. Gdy dostaje intratną propozycję kilkutygodniowej sesji zdjęciowej na Ukrainie, odrzuca ją bez namysłu, gdyż nie chce sama wyjeżdżać z kraju. Nie przypuszcza jednak, że jej życie już nie zależy od niej.

Zostaje uprowadzona i uwięziona w luksusowej posiadłości na Lazurowym Wybrzeżu. Porywacz okazuje się kazachskim miliarderem, jednookim gangsterem. Dba, by dziewczynie niczego nie brakowało – niczego oprócz wolności i wiedzy dotyczącej powodów porwania i dalszych losów.

Jednak ona jest uparta i nie zamierza się poddać. Powoli, stopniowo, skrawek po skrawku, zdobywa informacje, ale nie spodziewa się, że prawda okaże się tak groźna, nierzeczywista i wstrząsająca.





Na dachu poznańskiego Okrąglaka zostaje znalezione ciało badaczki największego zbioru dokumentów masońskich w Europie. Archiwalia przechowywane w okolicach Poznania zostały zebrane na polecenie samego Heinricha Himmlera. Tymczasem stan zwłok zamordowanej sugeruje, że została… pochowana według zasad owianej tajemnicą starożytnej religii. Śledczy na czele z Rogerem Kalitą mającym za sobą traumatyczne przeżycia będą musieli wejść w świat tajnych organizacji, hermetycznych sekt i ukrytych obsesji esesmanów, ale największą zagadką okaże się sama ofiara.






Kochaj, trzymając za rękojeść!

Czy swawolne igraszki z przygodnie poznaną w karczmie ślicznotką mogą stać się początkiem wyprawy w nieznane, gdzie rządzą potężne siły, o których istnieniu nie miało się bladego pojęcia? Mogą. Przekonał się o tym Elf o imieniu Crismo. Odnaleziony w dość frywolnych okolicznościach Dziennik Wędrowca okaże się dla niego historią nie tyle pisaną, co czytaną własną krwią… Wyruszy w podróż, w której konkurenci staną się przyjaciółmi, polityczne sojusze fikcją, a śmiertelne zagrożenia chlebem powszednim. Na drodze Crisma, poza pospolitymi rzezimieszkami i groźnymi bandytami, staną Entowie, Driady, Orkowie i tabuny Goblinów. Najtrudniejszą przeprawę będzie miał jednak z prawdziwą miłością, którą także spotka, podążając tropem Wędrowca…














poniedziałek, 6 listopada 2017

Ikony

„Wybranki fortuny. 
Niezwykłe Polki, 
które podbiły świat”
Andrzej Fedorowicz
Irena Fedorowicz



W czasach, kiedy media bombardują nas codziennie setkami informacjami i wciąż ktoś nieznany, z minuty na minutę, staje się sławnym wydaje się, że podbicie świata nie jest zadaniem zbyt trudnym. Przynajmniej na pierwszy rzut oka, bo zwykle taki podbój okazuje się krótkotrwały i szybko kolejna „sława” daje o sobie znać. Utrzymanie swej pozycji nie udaje się wszystkim, ci, którzy na stale zapisali się w annałach historii i ludzkich umysłów nie jest aż tak wielu jak można by przypuszczać. A ile wśród jest kobiet?

Czy guwernantka może marzyć o nagrodzie Nobla i to dwukrotnej? Nie, ale za to pragnie zdobywać wiedzę, kształcić się, chociaż to nie takie proste gdy nie jest się zamożną i na dodatek mieszka się na terenie zaboru rosyjskiego w dziewiętnastym wieku, gdzie kobiety na uniwersytecie to pieśń przyszłości. Kto jednak powiedział, że to niemożliwe? Na pewno nie Maria Skłodowska, która za kilkanaście lat będzie odbierała z rąk szwedzkiej akademii to nadzwyczajne wyróżnienie, lecz w międzyczasie musi się wykazać hartem ducha i uporem oraz przekonać niedowiarków co do swoich osiągnięć. Marysia Pietruszyńska coś wie o tym, dziewczynka z ulicy Żelaznej także miała swoje marzenia – śpiewać na wielkich scenach piosenki napisane dla niej przez najlepszych twórców. Nim to nastąpi będą prowincjonalne teatrzyki i złamane serce, ale legenda w końcu narodzi się i nawet wojna jej nie przyćmi. Hanka Ordonówna, bo o niej mowa, nawet po dziesięcioleciach będzie zachwycać swoją twórczością. Ile z obecnych polskich gwiazd kina nie marzy o zrobieniu kariery za oceanem? Niejedna, Jadwiga Misel pragnęła tego równie gorąco albo nawet i bardziej. Wpierw jednak chce podbić teatr w Krakowie, później apetyt wzrósł i Warszawa stała się celem, no i w końcu Ameryka. O Helenie Modrzejewskiej wciąż pamięta się w Stanach Zjednoczonych, bo jak zapomnieć tak wielką gwiazdę?

Nie tylko one uwieczniły swoje imiona w światowych annałach, było i jest ich o wiele więcej …

Wybranki fortuny? Raczej jej zdobywczynie, kobiety, którym nie wróżono na początku sukcesu, lecz one wbrew okolicznościom i ludziom wokół siebie robiły wszystko by swoje marzenia urzeczywistnić. Królowa, skrzypaczka, artystka, naukowiec, arystokratka, muza i mecenaska, biznes woman, malarka, lub też inaczej mówiąc ikony historii, nauki i kultury. Każda z nich inna i jednocześnie mająca cechy wspólne z kobietami jakie utrwaliły swoje nazwiska nie na krótka chwilę, ale na wieki. Andrzej i Irena Fedorowicz przedstawiło w swej książce dziesięć sylwetek Polek, które są znane nie tylko nam, lecz w różnych zakątkach świata. Początki ich życiowych ścieżek nie zapowiadały tego co stało się ich udziałem i nikt im nie podał na tacy osiągnięć, wprost przeciwnie za spektakularną sławą kryły się łzy, wyrzeczenia i dramaty. Autorzy książki „Wybranki fortuny. (…)” nie przedstawiają bohaterek jedynie od tej łatwiejszej i piękniejszej strony, pokazują kulisy drogi do sławy i przede wszystkim osiągnięcia celu z wszystkimi trudnościami, bolesnymi rozczarowaniami. Każda z tych kobiet nie jest nieskazitelnym posągiem, lecz przede wszystkim człowiekiem z krwi i kości, z emocjami i nie zawsze właściwymi decyzjami, ale umiejącymi uczyć się na błędach. Te właśnie cechy stoją u podstaw tych niezwykłych Polek, czasem szalonych, przeważnie idących pod prąd, nie mających taryfy ulgowej. „Wybranki fortuny. Niezwykłe Polki, które podbiły świat” to dziesięć opowieści o naszych rodaczkach, nadających się doskonale na ekranizacje hollywoodzkie, niektóre już zostały sfilmowane, ale nawet najlepsi scenarzyści nie zawsze byliby w stanie wymyślić tak interesujących wątków jak to czego one dowiodły.  


Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję portalowi


Czytajmy Polskich Autorów


oraz 


wyd. Prószyński i S-ka

 

niedziela, 5 listopada 2017

Zapowiedzi wydawnictwa Rebis


Jesienne wieczory mają to do siebie, że szybko nadchodzą i trwają długo. Sprzyjają więc czytaniu i sięganiu po różnorodne gatunki. Wydawnictwo Rebis przygotowało niezłą mieszankę, jedno jest pewne - nudno nie będzie :)





Mesańskie Równanie od stuleci wcielało w życie plany urządzenia galaktyki po swojemu. Natrafiło jednak na przeszkodę w postaci Gwiezdnego Królestwa Manticore. Sprowokowało więc wojnę między Manticore a Ligą Solarną. Temu właśnie miała posłużyć operacja Janus, polegająca na zachęcaniu różnych ugrupowań rebelianckich do działania i obiecywaniu im wsparcia ze strony Królestwa. Wsparcia, które miało nigdy nie nadejść. Dla Ligi Solarnej zaś byłby to kolejny argument przeciwko Manticore. Skutkiem ubocznym operacji Janus stała się fala rewolucji dających szansę uciśnionym planetom na zdobycie prawdziwej niezależności. 








Pisarz nie byłby sobą, gdyby czasu w więzieniu – ostatecznie dwóch lat z zasądzonych czterech – nie poświęcił na stworzenie nowego dzieła. Już pierwszego dnia zaczął prowadzić dziennik. Opisywał swoje doświadczenia z poznawania zupełnie mu obcego świata, kontakty z innymi więźniami, procedury, zdarzenia, przelewał na papier własne refleksje. Tak powstały Dzienniki więzienne – w trzech częściach, odpowiadających zakładom, w których odsiadywał wyrok: od najcięższego Belmarsh – Piekła, przez łagodniejsze Wayland – Czyściec, po więzienie otwarte North Sea Camp – Niebo.
Zagłębianie się w Dzienniki więzienne Archera to jak wejście w zaklęty krąg na co dzień zamknięty przed naszymi oczami. 





 
 Everitt tka swoją barwną historię z sugestywnych portretów utalentowanych, zręcznych, ambitnych, nierzadko pozbawionych skrupułów Ateńczyków, którzy przyczynili się do rozkwitu miasta. Znajdziemy wśród nich Temistoklesa, genialnego stratega , który powiódł Greków do zwycięstwa nad potężnymi Persami; Peryklesa, najwybitniejszego ateńskiego męża stanu; Demostenesa, największego mówcę, który zagrzewał Ateńczyków do obrony tak drogiej im wolności przed zakusami króla macedońskiego Filipa, ojca Aleksandra Wielkiego. W opowieści o złotym wieku Aten autor często oddaje głos ówczesnym politykom, pisarzom, myślicielom, obficie czerpiąc ze źródeł – co jeszcze bardziej ożywia tę frapującą narrację.








Akcja Złotego domu Goldenów rozpoczyna się w dniu inauguracji prezydentury Baracka Obamy – w Nowym Jorku osiedla się tajemniczy cudzoziemiec, miliarder Neron Golden. Razem z osobliwym imieniem, nieokreślonym akcentem i aurą niebezpieczeństwa przywozi ze sobą trzech dorosłych synów, ale ani jednej żony lub kochanki. Przewodnikiem po imperium Goldenów, powoli wikłającym się w sieć rodzinnych intryg, sekretów i zbrodni, jest młody filmowiec, ich sąsiad, któremu zbliżenie do ekscentrycznej rodziny pozwala stać się mężczyzną. Tymczasem kampanię prezydencką rozpoczyna pewien bezwzględnie ambitny, narcystyczny arogant z makijażem i farbowanymi włosami, postać jakby wyjęta z komiksu.

Złoty dom Goldenów to współczesna amerykańska epopeja rozgrywająca się na tle niedawnych i aktualnych wydarzeń i niezrównana powieść o tożsamości, prawdzie, trwodze i kłamstwach w nowym świecie prawd alternatywnych.




Wydany w 1984 roku klasyczny zbiór współczesnych psalmów Leonarda Cohena po raz pierwszy trafia do rąk polskiego Czytelnika (w poetyckim przekładzie Daniela Wyszogrodzkiego). Wiersze z Księgi miłosierdzia wypełniają błogosławieństwa, rozpacz, gniew, zwątpienie i zaufanie. Wypowiadane przez współczesnego poetę, ale zanurzone w prastarej tradycji modlitewnej, strofy te stanowią głos naszych najgłębszych, najsilniejszych przeczuć.









Sierra prowadzi podwójne życie, a jego rytm wyznaczają święta Bożego Narodzenia. Jedno to życie w Oregonie, przy plantacji drzewek choinkowych, którą prowadzi jej rodzina. Drugie to życie świąteczne, kiedy przychodzi czas ich sprzedaży i wszyscy przenoszą się na miesiąc do Kalifornii. Gdy podczas jednej ze świątecznych podróży poznaje Caleba, wszystko się zmienia.
Calebowi daleko do idealnego chłopaka. Kiedyś popełnił ogromny błąd, którego cenę wciąż płaci. Sierra potrafi w nim jednak zobaczyć coś więcej niż jego przeszłość i jest gotowa zrobić wszystko, by pomóc mu odzyskać wiarę w siebie. Sierra i Caleb odkrywają coś, co może przezwyciężyć nieporozumienia, podejrzliwość i niechęć, k
które narastają wokół nich: prawdziwą miłość. 





Gdy we wrześniu 2015 roku rozpoczęła się afera spalinowa związana z tzw. „czystym dieslem” Volkswagena, z dnia na dzień największy producent samochodów na świecie stał się symbolem chciwości i kłamstwa. Klienci byli oburzeni, inwestorzy wpadli w panikę, a firma musiała stawić czoło widmu bankructwa.

Książką Szybciej, wyżej, dalej Jack Ewing zrywa kurtynę, którą próbowano spuścić na ten niebywały skandal. Opisuje długą drogę Volkswagena od skromnego nazistowskiego „samochodu dla ludu” aż po dni chwały – powstanie jednej z najbardziej prestiżowych globalnych marek, która chlubi się ekologicznym wizerunkiem. Maluje też żywe portrety osób odpowiedzialnych za sukces koncernu, Ferdinanda Piëcha oraz Martina Winterkorna, stawiając tezę, iż to ich nienasycona ambicja zmusiła pracowników do sięgnięcia po nielegalne metody.
Ewing przedstawia mechanizm wielkiego skandalu: to, jak kultura „sukcesu za wszelką cenę” doprowadziła do jednego z największych oszustw w dziejach biznesu, grożącego wręcz niewyobrażalnymi konsekwencjami gospodarczymi. Przyszłość jednej z najpotężniejszych firm świata pozostaje niepewna, my zaś mamy wyjątkową sposobność przyjrzeć się historii wizerunkowej katastrofy Volkswagena

sobota, 4 listopada 2017

Kto zabija?



„Jej ostatni oddech”
Robert Dugoni

Zbrodnia doskonała nie istnieje, zawsze jest szansa, iż zabójca zostanie, prędzej lub później, schwytany, chociaż czasem upływa wiele czasu nim sprawiedliwość zatriumfuje. Niekiedy jednak to co brano za sukces okazuje zgoła czymś odmiennym, lecz do porażki rzadko kto chce się przyznać. Od tego już krok by w przyszłości brać kłamstwo za prawdę i skierować innych na błędne ścieżki.

Upór doprowadził niedawno Tracy Crosswhite do wyjaśnienia dramatu sprzed lat, ale cena jaką za to zapłaciła nie była mała, najważniejsze jednak, że morderca został w końcu ujęty. Dwie dekady pracy w policji przekonały ją, iż dzięki niej i jej podobnym zło jest zwalczane,  często odbija się to niestety rykoszetem na stróżach prawa. Najnowsza sprawa to nie tylko kolejne zawodowe wyzwanie, to coś o wiele poważniejszego. Śledztwo dotyczące seryjnego mordercy nigdy nie jest proste, a gdy dodatkowo prowadząca jest pod obstrzałem mediów wszystko komplikuje się jeszcze mocniej. Sprawca wciąż grasuje po Seattle,  kolejne ofiary tracą życie w brutalny sposób, co nie nastraja optymistycznie, zwłaszcza kiedy szef patrzy zespołowi Tracy na ręce i nie ukrywa swego podejścia do dowodzącej. Jednak Crosswhite nie byłaby sobą gdyby jakiekolwiek osobiste przytyki wpłynęły na prowadzone dochodzenie, wprost przeciwnie – motywują ją bardziej niż można by przypuszczać. Sprawdza każdy najmniej ślad, nawet jeśli jest to jednoznaczne z narażeniem na szwank kariery zawodowej, liczy się przede wszystkim ujęcie zbrodniarza, nad resztą pomyśli później. Kiedy wydaje się, iż rozwiązanie jest już na widoku ona nie jest tego aż tak tego pewna, coś jej nie pasuje w tej układance. Pozostaje jeszcze zbrodnia sprzed lat, która jak się okazuje ma dużo wspólnego z dramatem rozgrywającym się obecnie. Na tym nie koniec, sama Tracy również nie jest bezpieczna, jest bliżej zła niż przypuszcza, kolejny raz śmierć kroczy tuż za nią.

Nieustępliwa policjantka, osobiste rozrachunki, seryjny morderca i podejrzane zabójstwo sprzed lat, każdy z tych elementów byłby dobrą podstawą dla kryminalnej historii. Robert Dugoni sięgnął po więcej i w tym przypadku okazało się, iż fabule wyszło to na dobre. „Jej ostatni oddech” jest przemyślaną w każdym szczególe powieścią sensacyjną, żaden detal nie pominięto, nic nie pozostawiono przypadkowo. Autor krok po kroku wciąga czytelnika w mroczny i zimny klimat miasta, gdzie grasuje brutalny zabójca, ale nie tylko kwestia on i jego ujęcia jest na pierwszym planie, równie ważna jest postać detektyw Tracy Whitecross, jej osoba jest siłą napędową akcji i wywiązuje się z tej roli doskonale. Robert Dugoni odkrywa przed czytelnikami kilka masek, pod którymi czai się zło, czasem oczywiste, a czasem wprost przeciwnie. „Jej ostatni oddech” oprócz warstwy kryminalnej odsłania kulisy pracy policjantów od strony osobistych kosztów ponoszonych przez nich oraz jaką rolę odgrywa źle i dobrze pojęta ambicja. Związek jednego z drugim daje intrygującą mieszankę, w jakiej nie brakuje napięcia, suspensu, inteligentnie prowadzonego śledztwa oraz zagadkowości. Ważnym elementem fabuły jest także pojęcie niewinności, nie tak rzadko nieoczywistej i czasem w ogóle nie branej pod uwagę. Kwestia  ta stanowi osnowę dla jednego z wątków i została wpleciona w całość w niesztampowy sposób.









            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
       dziękuję 
 
  wyd. Albatros