
Dla wszystkich zainteresowanych
- konkurs z ciekawym pytaniem :)
Szczegóły tutaj


Myślę, więc nie jestem to debiutancka książka 29-letniej Anny Pliszki. Autorka urodziła się i wychowała w małym miasteczku niedaleko Bydgoszczy. Przyjechawszy do Warszawy, zajęła się tematem suicydologii i to zagadnienie podejmuje w Myślę, więc nie jestem. Rozpoczęła edukację na kierunku medycznym, aby jeszcze bardziej zbliżyć się do człowieka i pojąć istotę życia. W przygotowaniu kolejna zaskakująca, przesycona realistycznym światem powieść Transformacja.
Są przedmioty otoczone legendą, jej podłożem jest religia i historia, dla niektórych stają się wręcz obsesją. Jednym z nich jest mityczna Włócznia Przeznaczenia obiekt poszukiwany przez wieki, pojawia się znika w odmętach dziejów, jednak towarzysząca jej sława wyzwala zawsze silne emocje, czasem wręcz mordercze. Ten kto posiada tę broń nigdy nie przegra, prawda czy tylko pobożne życzenia? Jedno jest pewne - wielu nie zawaha się przed niczym by zdobyć synonim triumfu, a u podstaw ich działania trudno szukać pozytywnych pobudek, a kolejne ofiary znaczą drogę do celu. Relikwia mająca służyć zwycięstwu dobra nad złem stała się powodem odwrotnych poczynań
wsze spojrzenie na okładkę książki i mam wrażenie, że mam przed oczyma coś znajomego. Tak, podobieństwo do propagandowych plakatów z pionierami radzieckimi uderzające, dodatkowo wrażenie jest spotęgowane przez użycie w tytule i przy autorze cyrylicy. Pytanie nasuwa się od razu - dlaczego ten, a nie inny, obraz jest zapowiedzią kryminału i jaki ma związek z fabułą? Kolejne spojrzenie i dostrzega się detale, nie rzucające się od razu - rewolwer trzymany przez jedną z postaci oraz wyraz jej twarzy, czy to tytułowy "zły brat", a może to tylko złudzenie? Jedno jest pewne, okładka intryguje, a jest dopiero wstępem do książki z serii "Ze strachem".
, dwoje ludzi, którzy spotykają się, zakochują i przezwyciężywszy problemy tworzą szczęśliwą parę - na tych ostatnich słowach najczęściej książki i filmy kończą, co było dalej można się domyślać, dopowiadać sobie lub czekać na dalsze perypetie. "Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić" jest właśnie kontynuacją historii, która opowiada właśnie co wydarzyło się w dalszej części. Pomimo, iż to tzw. "ciąg dalszy" to śmiało mogą po nią sięgać i ci, którzy są już lekturze wcześniejszego tomu jak i osoby, nie mający go "za sobą". Nawiązania i owszem są, jednak autor tak rozwija fabułę, że nie ma się wrażenia powtórek, a z drugiej strony uczucia, iż o czymś nie dane jest nam wiedzieć. Lekko humorystyczna opowieść o Nikki, Alexie i ich znajomych nie jest tylko historią skupiającą się na uczuciach, lecz ma też drugą twarz, mówiącą o dojrzewaniu i podejmowaniu wyzwań.
Od góry: Andrzej Te
"
Dzieci TV" to zbiór opowiadań, których akcja została osadzona w teraźniejszości i dotyka problemów z jakimi można spotkać się na co dzień, chociaż nie zawsze są one identyfikowane. Czasem ich występowanie jest po prostu są tłumaczone jako efekt współczesnych czasów czy tez rozwoju cywilizacyjnego. Ten kto szuka optymistycznego przesłania nie znajdzie go, ale czy w erze wszechobecnej telewizji i internetu wiadomości takie nie są spychane przez "newsy" dramatyczne, gdzie przysłowiowa krew leje się "często i gęsto"? Autor każdym opowiadaniem zdaje się chcieć pokazać rzeczywistość, płynącą z ekranu i specyficznie "kalkulującą" się w życiu jej odbiorców. Zdaje się padać pytanie czy to co oglądamy codziennie jest naśladownictwem naszego świata czy może odwrotnie to telewidzowie kopiują to co zobaczą w swoim życiu?
Każda opowieść mogłaby być podstawą filmu, odcinka serialu czy też reportażu, trudno odróżnić co jest fikcją literacką, a co odwzorowaniem faktycznych wydarzeń. Przedstawione historie prezentują bohaterów, chcących postępować zgodnie z tym co widzą w otoczeniu, czasem jest to ślepe naśladownictwo, a czasem działanie wynika z braku perspektyw, tak jakby egzystencja była z góry przewidziana, a perspektywy dawno się zdeaktualizowały. Rozczarowanie nie dotyka tylko ludzi stojących u progu dorosłości, ale też i starsze pokolenie, jednak najbardziej beznadziejność w postrzeganiu przyszłości jest widoczna w generacji, do której powinna ona należeć. Każde działanie przeciwstawiające się zastanemu porządkowi spotyka się z oporem i skazane jest na niepowodzenie. Przeszłe obietnice i marzenia w momencie gdy powinny być urzeczywistnione stają się dawno przebrzmiałe, a odpowiedzią na nie jest podążanie ścieżką przetartą przez innych i wróżącą pozytywnego zakończenia.
Z jednej strony autor ukazuje świat gdzie głównym przekaźnikiem wzorca postępowania jest telewizja, z drugiej strony są zaprezentowane skutki ślepego realizowania tego co serwują kanały telewizyjne. Portret współczesności wydaje się zdominowane przez to źródło informacji, to ono narzuca punkt widzenia, chociaż przecież w dużym stopniu zdaje jedynie relacje z tego co już było lub wcale nie miało miejsca, a jedynie jest obrazem powstałym dla "rozrywki". W opowiadaniach można odnaleźć wiele postaci, znanych z własnego, bliższego bądź dalszego, otoczenia, wydających się zagubionych w świecie lub wprost odwrotnie sprawiających wrażenie świetnie do niego dopasowanych. Jednak tak naprawdę to tylko pozory, tak jak gra aktorska, przekazująca pewne uczucia, które są fikcją.
"Dzieci TV" nie są łatwą lekturą, czytaną przed snem, to raczej pozycja z gatunku skłaniających do zastanowienia się nad swoim życiem i tym co nas otacza.
kryminał czy ... ale może od początki czyli okładki, kojarzącej się jak najbardziej z sensacją z gatunku noir. Zdjęcie kobiety, oczywiście w tonacji czarno-białej, ukazujące tylko część twarzy, tak jakby zapowiadało już czekającą na czytelnika tajemnicę i tytuł w kolorze zielonym, przypominający kolorem kocich oczu, a i postać kota znalazła swoje miejsce na obwolucie. Klasyczne początek jest źródłem historii, której znakiem rozpoznawczym staje się wieloznaczność. Już pierwsze strony przynoszą przedsmak tego co czeka czytającego w dalszej części. Jedno jest pewne, każde przypuszczenie będzie wielokrotnie wystawiane na próbę i wciąż będzie towarzyszyło nam uczucie, że następna strona obali to co założyliśmy chwilę wcześniej.Bohater książki Andreïa Makine’a, Eliasz Almeida, przechodzi przez życie, będąc świadkiem bestialstwa na granicy ludzkiej wytrzymałości. Poznaje hipokryzję i okrucieństwo rewolucji. Towarzyszenie Almeidzie w jego wędrówce przez ogarnięte rewolucyjną gorączką kraje XX wieku pokazuje, że tylko dzięki miłości można pozostać człowiekiem i zachować godność wbrew barbarzyństwu otaczającego świata…
Na przykładzie aktualnych stosunków między Afryką a krajami europejskimi autor w drastyczny sposób ukazuje mechanizmy rządzące działalnością międzynarodowych organizacji pozarządowych – korupcję oraz egoistyczną walkę o wpływy.
„Ludzka miłość” jest powieścią wstrząsającą – w naturalistyczny sposób pokazuje okrucieństwo, przynosząc jednak pełne nadziei przekonanie, że podążanie za humanistycznymi ideałami jest możliwe.
Angolczyk, Eliasz Almeida, jako mały chłopiec jest świadkiem śmierci matki torturowanej przez Portugalczyków za udział męża w walce o niepodległość u boku Lumumby. Po jej śmierci Eliasz przedziera się do ojca, by walczyć o wolność ludu. Po walkach w afrykańskiej dżungli, gdzie spotyka Ernesta Che Guevarę, Almeida jedzie na Kubę, gdzie styka się z rewolucją kubańską i jej wodzem, Fidelem Castro, a następnie udaje się do Moskwy, by wykształcić się na zawodowego rewolucjonistę. W Moskwie poznaje Annę, którą będzie kochał do końca życia miłością bez granic. Nie zmieni tego ani oddalenie, ani małżeństwo Anny, ani okrucieństwa, jakich Eliasz będzie świadkiem podczas walk w Afryce, do której powróci po latach, by poświęcić życie afrykańskiej rewolucji. Zanim to jednak nastąpi, odkrywa z Anną Syberię i poznaje dzięki naocznym świadkom drugą stronę rewolucji – syberyjskie gułagi.
Książkę można dostać w dobrych księgarniach na terenie całej Polski oraz w promocyjnej cenie w księgarni internetowej wydawnictwa Akcent http://ksiegarnia.
O autorze:
Andreï Makine urodził się w 1957 r. na Syberii. W 1985 roku uzyskał doktorat z literatury na Uniwersytecie Łomonosowa w Moskwie. W 1987 roku podczas podróży do Francji uzyskał azyl polityczny i osiadł w tym kraju na stałe, poświęciwszy się wyłącznie pisarstwu. Andreï Makine pisze po francusku. W 1990 roku ukazała się jego pierwsza książka Córka bohatera Związku Radzieckiego (La fille d'un héros de l'Union soviétique). Makine jest laureatem prestiżowych francuskich nagród literackich: Goncourtów, Medicis, RTL, Laterna Magica (za najlepszą powieść, którą można przełożyć na język kina). Poza granicami Francji został uhonorowany nagrodą Eevy Joenpelto w Finlandii w 1995 roku za Francuski testament oraz nagrodą Księcia Monako za całokształt twórczości. W Polsce ukazały się dotąd następujące powieści Makine’a: Francuski testament, Zbrodnia Olgi Arbeliny, Rzeka miłości, Requiem dla Wschodu i Muzyka życia.
Co może mieć wspólnego tatuażysta Jan Sum z aniołami i diabłami? Czasami postacie te pojawiają się w jego dziełach na skórze ludzkiej, ale to codzienność, jest jeszcze jeden związek, którego źródeł nie domyśla się nawet właściciel studia tatuażu i jego jedyny pracownik w jednym. Od jakiegoś czasu ma wrażenie, że jego umysł wciąż podsuwa mu skojarzenia z istotami niebiańskimi i ich piekielnymi odpowiednikami, tak jakby inne myśli nie miały prawa w nim zaistnieć. Skąd nagle refleksje na takie tematy u człowieka, nie poświęcającego do tej pory duchowej stronie życia zbyt dużo czasu? Odpowiedzi na to pytanie bohater nie umie sobie udzielić, ale znajduje sposób by uporać się z nawiedzającym go natręctwem. Rozwiązanie jednak jest dosyć niespotykane i urzeczywistnione bez zgody oraz wiedzy osoby zainteresowanej. Podróż w czasie dla większości byłaby co najmniej zaskoczeniem, szczególnie gdy ma miejsce w kościele, a na dodatek jakiś człowiek powierza misję do wypełnienia, nie zdradzając jej szczegółów. Nagły przystanek w średniowieczu z tajemniczym celem w tle jakoś nie przekonuje bohatera do zadania, lecz niestety na powrót w przyszłość się nie zapowiada, więc pozostaje rozpocząć grę, której zasady są tajemnicą, podobnie jak jej inicjatorzy no i uczestnicy. Jak odnaleźć się w świecie, gdzie zamiast środkiem transportu są żywe konie zamiast ich mechanicznych odpowiedników , a najskuteczniejszym orężem w walce nie jest ostry język a dobry miecz? Oczywiście przyjaciel stanowi najlepsze wsparcie w trudnych chwilach, na szczęście nić porozumienia zostaje szybko nawiązana, bez niej mogłoby być krucho z Janem. Ich wspólna podróż od początku obfituje w przygody, a bracia zakonni spod znaku czarnego krzyża są skłonni najpierw użyć oręża, a potem dopiero zadawać pytania. Odczytanie pewnego listu i odnalezienie w ruinach dziwnej kostki jest początkiem niezwykłej ekspedycji w kierunku Hiszpanii. Czy spotkanie i odkrycie to zbieg okoliczności, a może właśnie pierwszy etap zadania wypełnił się? Powoli zaczyna się wyjaśniać powód wojażu do przeszłości, a na scenę znowu wkraczają mieszkańcy nieba i piekła. Co jest prawdą, a co kłamstwem i komu wierzyć?
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wyd. VARSOVIA
artykuł może zmienić wiele, a dwa mogą być powodem prawdziwego trzęsienia ziemi w życiu. Klara Czempińska jest dziennikarką w jednej z legnickich gazet, jej domeną jest kultura i wszystkie wydarzenia z nią związane, jednak marzy jej się temat bardziej chwytliwy ... Podobno trzeba uważać o czym się marzy, bo owe marzenia mogą się spełnić, tylko niekoniecznie w takiej formie jaka byłaby nam na rękę. Takie właśnie "błogosławieństwo" dotknęło bohaterkę, przez przypadek wpada w jej ręce reportaż o kolejnym nieudanym przetargu dotyczącym miejscowego pałacu, co ciekawe Klara doskonale obeznana z zabytkami swego rodzinnego miasta na temat tego obiektu nie wie nic. Jak to możliwe, przecież jest także przewodnikiem i historia Legnicy nie ma przed nią tajemnic. Pierwszym, zadaniem jest więc zdobycie informacji, a potem ... potem rozpoczyna się dziennikarskie śledztwo dotyczące byłych właścicieli. Pragnienie poznania dziejów zrujnowanego obiektu łączy się z celem wyższym - jest nim pozyskanie owego pałacu na dom dziecka. Ten pomysł podsuwa dyrektorka placówki, gdzie wychowała się dziennikarka. Jako, że panie wiedzą jak trudno zdobyć fundusze na remont jednym z wyjść w tej sytuacji jest ewentualna pomoc od byłych właścicieli, przy jednym ogniu można upiec dwie pieczenie czyli zdobyć wiadomości do reportażu i spełnić obowiązek wobec dawnej opiekunki. To co wydawało się łatwym i interesującym zadaniem okazuje się dosyć niebezpieczną misją, w której tajemnice zamiast być odkrywane tylko się mnożą. Kto mógł przeszukać pokój bohaterki w hamburskim hotelu? Jedynym podejrzanym wydaje się potomek dawnych właścicieli, szczególnie że spotkania z nim kończą się zawsze niezbyt pozytywnie dla bohaterki.
ało zaczerpnięte z łaciny i oznacza zbrodnię, taki tytuł już narzuca pewne skojarzenia jeszcze przed zapoznaniem się z książką. Wiek XVII kojarzy się najczęściej z krajobrazem bitewnym i spustoszeniem Rzeczpospolitej oraz trylogią Henryka Sienkiewicza. Monumentalne freski tego okresu znane są z wielu książek i filmów, jednak umiejscowienie wątku sensacyjnego w tym czasie jest mało spotykane, szczególnie w polskiej literaturze. Autor nie odbrązawia historii, jednak ukazuje ją w innym świetle niż inni twórcy, a tytułowy motyw występuje w różnych odsłonach. Czytelnicy liczący tylko na powtórkę z najsłynniejszych powieści przedstawiający ten wycinek z dziejów Polski mogą być pozytywnie zaskoczeni. Fabuła ukazuje wydarzenia nie z punktu widzenia heroicznej walki, lecz z perspektywy bardziej bliższej prawdzie historycznej. Zamiast bohaterskich zrywów w obronie ojczyzny jest o wiele mniej świetlana rzeczywistość, w której rządzą interesy prywatne magnaterii, a złota wolność szlachecka ma całkowicie inny wydźwięk niż ten z podręczników.