poniedziałek, 12 września 2022

Czas zmian

Premiera 

„Rok bez lata”

Weronika Wierzchowska

 

Niekiedy wystarczy chwila by wszystko zmieniło się raz na zawsze. Rzadko kiedy można się przygotować do tego, pozostaje więc dać się ponieść wydarzeniom lub stawić im czoła. Co może czekać kogoś, kto znajduje jeszcze jedno wyjście z takiej sytuacji? Nie jest biernym obserwatorem i zaczyna postępować tak jak nikt nie spodziewa się?

 

Wydawało się, iż przyszłość hrabianki Rózsy jest pełna jasnych barw, szczęścia i pogodnych dni. Jednak śmierć ojca rzuca cień na to, co miało być jej udziałem. Teraz jako bogata spadkobierczyni panna na wydaniu jednocześnie budzi jeszcze większe zainteresowanie. Zbyt wielu pragnie jej majątku, a dziewczyna zdaje się być tylko dodatkiem do niego. Czy zmieni to przyjazd kuzyna? A może to początek prawdziwych kłopotów pięknej arystokratki? Do tej pory była chroniona przez rodzica, lecz obecnie musi sobie radzić sama, przed nią nie jedynie walka o samodzielność, lecz o coś ważniejszego. Zbyt wielu ludzi ma wobec niej plany, dużo nie potrzeba by utraciła wszystko, a kolejne wydarzenia jeszcze zwiększają niepokojącą atmosferę. Komu będzie mogła zaufać, a kogo powinna się wystrzegać? Ci, którzy jej nie docenili zapłacą za to, lecz jaki koszt poniesie hrabianka? Jeszcze nie tak dawno nawet nie przypuszczała do czego będzie zdolna, zresztą nie ona jedna. Kto będzie zwycięzcą? Co zdobędzie Rózsa, a co straci?

 

Kiedy książka już na wstępie burzy nasze założenia czytelnicze i oferuje coś czego nie spodziewaliśmy się to nie pozostaje nic innego niż pozwolić dać się porwać lekturze. Taką właśnie historię oddała w ręce czytelników Weronika Wierzchowska, pełną nieoczekiwanych wątków, zaskakującą na każdym kroku i przede wszystkim wciągającą od początku do ostatnich słów. Historyczna powieść obyczajowa w odsłonie, w jakiej miłośnicy gatunku na pewno odnajdą to, co najlepsze w nim, a pozostali dostaną opowieść, która wielokrotnie udowodni, że warto poświęcić jej swój czas. „Rok bez lata” ma w sobie to słynne „coś”, nieokreślone do końca, zawsze inne, ale sprawiające, iż śledzimy z zapartym tchem, strona po stronie, opisane wydarzenia. Pisarka po mistrzowsku zaostrza apetyt czytających na więcej, wpierw bowiem przedstawiając wątek i następnie przechodząc do nowego, pozostawiając nas z ogromny znakiem zapytania, wracając do niego w doskonale dobranym momencie, by znowu podsycić i tak duże zaciekawienie. Nieprzewidywalność fabuły zauważamy bardzo szybko, a im bardziej poznajemy bohaterów tym więcej pojawia się niewiadomych i możliwych ścieżek rozwoju akcji. Zresztą same postacie również okazują mieć w zanadrzu dużo i stopniowo pokazują, że tak naprawdę nie powinniśmy zakładać z góry jak postąpią. „Rok bez lata” gwarantuje lekturę, która wyłamuje się z prostych ram gatunkowych, oferując w zamian powieść w jakiej nie brak intrygujących zwrotów akcji oraz dorównującym im sylwetek bohaterów, nieszablonowych i podążających odmiennymi ścieżkami od tych, jakie dla nich przewidujemy.

 

 Premiera:12 września

 

Za możliwość przeczytania książki 

i jej patronowaniu

 
dziękuję 

 

 

sobota, 10 września 2022

Cena walki

 Nowość:

„Urodzona do walki”

Alicja Skirgajłło

 

Niektórych życie zaczyna hartować bardzo szybko, więcej odbierając niż dają. To drugie i tak często zostaje wydarte oraz okupione niemałym trudem. Walka o to, co inni przyjmują za oczywistość naznacza człowieka, ale daje też siłę by przetrwać mimo wszystkim i wszystkiemu.

 

Abigail ma marzenia tak jak większość ludzi, tyle, że musi wpierw skupić się na tu i teraz. Wie, iż powinna liczyć tylko na siebie, nigdy nie dostała od losu prezentu i aż za dobrze zna jaka jest cena za zwykłą codzienność. Walczy o to, by móc zdobyć to, czego pragnie, lecz wymaga to niejednego poświęcenia z jej strony. Poznanie Briana otwiera przed nią nowe możliwości, ale niczego nie otrzymuje za darmo, jeszcze więcej poświęca by drzwi do przyszłości nie zamknęły się przed nią. Rywalizuje dosłownie i w przenośni, tym razem stawka jest jeszcze większa, każda wygrana przybliża ją do celu, jednak czasem zwycięstwa mają gorzki smak, chociaż powinno być odwrotnie. Kiedy nadzieja zaczyna przypominać coś odwrotnego jeszcze raz rzuca wszystko na szalę, tym razem naprawdę stawka jest wysoka, wyższa niż kiedykolwiek …

 

Duże pieniądze, nieustanna walka, ciągłe ryzyko i tajemnice, mogące zniszczyć każdego. Główna bohaterka najnowszej książki Alicji Skirgajłło jest silną, młodą, kobietą, jakiej życie nie rozpieszcza i stawia przed nią trudne wyzwania. W tej historii nic i nikt nie jest takie jak może wydawać się w pierwszym momencie, niejednokrotnie przekonuje się o tym czytelnik. Pierwszoplanowe postacie poznajemy w różnorodnych momentach, tych dobrych i tych złych, te pierwsze nie pojawiają się często i nie lukrują tła, w jakim rozgrywa się „Urodzona do walki”. Autorka konsekwentnie pokazuje ile kosztuje egzystencja na krawędzi i jak łatwo przekroczyć granicę, zza jakiej powrót nie zawsze jest możliwy. W takich okolicznościach emocje odgrywają kluczową rolę, one stanowią siłę napędową i w tej książce również są one odczuwalne, pokazane ile mogą znaczyć oraz jak wpływają na bohaterów. Alicja Skirgajłło dała czytającym opowieść, w której kilka wątków nieustannie przeplata się, będąc dla siebie wzajemnie źródłem i dopełnieniem, a kiedy prawie jesteśmy dalszego rozwoju akcji zaskakuje kierunkiem, w którym podąża fabuła.

 

Za możliwość przeczytania książki

dziękuję:

 

środa, 7 września 2022

Początek czy koniec?

Premiera:

„Szept mroku”

Kinga Litkowiec

 

Każdy ma sekrety, mniejsze lub większe, jedne są bolesne, drugie są wstydliwe bądź niosą z sobą gorzki smak porażki, innym towarzyszy historia skrywana głębiej niż wszystko pozostałe, ale jej echa już są widoczne, choć niezrozumiałe. Czasem stają się źródłem nieporozumień albo kładą się mrocznym cieniem na kimś. Nie tak łatwo je dostrzec, a jeszcze trudniej poznać, zwłaszcza jeśli ktoś dokłada starań by pozostały niewidoczne, nie bacząc na cenę, jaką przyjdzie mu zapłacić.

 

To mógłby być głupi kawał gdyby nie zaczął się powtarzać. Kolejne wiadomości zaczynają niepokoić Mię, to, coś więcej niż przypuszczała. Ktoś obrał ją sobie za cel i coraz mocniej dziewczyna czuje, że jest pionkiem w jakieś grze, których zasad nie zna. Dlaczego właśnie ona? Przed nią końcówka szkoły średniej i całkiem nowy etap w życiu, ma plany, lecz na razie musi skupić się na tym, co właśnie ma miejsce. Nie zna człowieka, jaki zdaje się wiedzieć o niej zbyt dużo, i bezwzględnie wykorzystuje to. Czy jest to zupełnie obca osoba? Do czego doprowadzi ta niebezpieczna rozgrywka? Może nie do takiego finału jak mogłoby się wydawać? Sekrety czasem okazują się być inne niż można by sądzić, kiedy poznaje się je wiele wyjaśnia się samo, ale wcale to nie koniec, lecz początek, tego, co nie było brane pod uwagę?

 

Spodziewajcie się niespodziewanego przy najnowszej książce Kingi Litkowiec. "Szept mroku" to intrygująca lektura o rozgrywce, która bardzo szybko przeradza się w mroczną grę z regułami znanymi tylko jednej osobie. Kto jest marionetką, a kto pociąga za sznurki? Jakie granice zostaną przekroczone? Autorka doskonale bawi się klimatem tajemnic, niepokojącym rozwojem wydarzeń oraz nieprzewidywalnością fabuły. Nim się zorientujecie się ta historia wciągnie was tak samo jak i jej bohaterów, bo kto jak kto, ale Kinga Litkowiec doskonale łączy sekrety, pragnienie skosztowania zakazanego owocu z nieobliczalnymi postaciami. W tej książce jak na dłoni widać, że wcale nie tak trudno pozostać w cieniu w grze, która druga strona staje się jej świadoma niekiedy zbyt późno. Pisarka wybrała odpowiednie momenty fabuły by niejedno postawić pod znakiem zapytania oraz całkowicie zmienić perspektywę postrzegania bohaterów przez czytelników. W „Szepcie mroku” dostajemy do czytania prawdziwą mieszankę wybuchową, w której nie brak przede wszystkim zaskakujących zwrotów akcji, złożonych emocji, tajemnic, a zwłaszcza uczuć, pojawiających się gdy wydaje, że moment dla nich jest najmniej odpowiedni. Tę książkę trzeba po prostu poznać, tak samo jak i postacie, które nieraz udowodnią, że wiele nie potrzeba by poznać prawdziwy smak tabu.

 

  

Premiera

Za możliwość przeczytania książki

dziękuję:

 

wtorek, 6 września 2022

Dbałość

Przedpremierowo:

„Dbałość”

Nedra Glover Tawwab

 

Dbamy o siebie za pomocą kosmetyków, ubrań, uprawiając sport i dobierając odpowiednie suplementy. Jeśli do tego dodamy hobby, spotkania z przyjaciółmi oraz wypoczynek to możemy śmiało stwierdzić, że dbamy o siebie. Jednak brakuje jeszcze jednego elementu, tego którego braku rzadko kiedy dostrzegamy, a jest równie ważny i ma wpływ na nas ogromny wpływ.

 

Ile razy nie powiedzieliśmy nie, zamiast tego padło słowo tak? Zgodziliśmy się na coś, bo uważaliśmy, że inaczej nie wypada albo tak powinniśmy postąpić, ale tak naprawdę nie pasowało nam to, musieliśmy zmienić nasze, ważne, plany. Po raz kolejny odsunęliśmy na dalszy plan to, co dla nas było ważne, gdyż … no właśnie baliśmy się odmówić lub nie chcieliśmy poczuć, że kogoś zawiedliśmy. Kogoś wciąż stawiamy przed samym sobą, tym, czego potrzebujemy, chcemy, musimy zrobić, a potem jednocześnie próbujemy pogodzić kilka rzeczy naraz albo nadrabiać zaległości, powstałe w związku z tym. Znajome? Jednym bardziej niż innym, może dlatego, że część z nas umie stawiać granice, nie być egoistami – to zupełnie coś innego, ale po prostu oddzielić pomoc, jaką jesteśmy w stanie udzielić, od tej czynionej nie tyle naszym kosztem, ile kolejny raz nadmiernym. Autorka książki „Dbałość” skupia się nie jedynie nad tym aspektem charakteru, rozszerza to pojęcie, pokazując jaki ma wpływ na człowieka, jego negatywne i pozytywne aspekty oraz z czego wynika i jak nad nim pracować. Nedra Glover Tawwab opiera przekazywane informacje oraz wiedzę na swoim przykładzie oraz doświadczeniu z pracy zawodowej terapeutki. Wskazuje co wiąże się ze stawianiem granic, jakie trudności można napotkać oraz co istotne jak wpada się w pętlę doskonałości, w której pragniemy zadowolić wszystkich i wykonywać każde zadanie na więcej niż sto procent. Takie działanie zdaje się być jak najbardziej na miejscu, lecz jednocześnie niewykonalne w dłuższym okresie wyrządzenia sobie, czasem także innym, szkody. Nie jest to jedyna kwestia około „graniczna”, na jaką terapeutka zwraca uwagę i pokazuje jaki ma wpływ na działanie ludzi.

 

„Dbałość” zwraca uwagę na toksyczne zachowania, wskazuje gdzie mogą być źródła postępowania, w jakim brak jest spojrzenia na własne możliwości i skonfrontowania ich z oczekiwaniami otoczenia, które często jest zupełnie odmienne od postrzeganego przez nas. W książce tej nie ma „złotych” recept, „uzdrawiających” przepisów, za to znajdziemy zaproszenie do spojrzenia na siebie samego oraz bliskich, oni także mogą mieć tego typu problemy. Nedra Glover Tawwab zadaje pytania, przedstawia konkretne sytuacje oraz co stoi za danymi reakcjami, nie ukrywa, że nie tak prosto zmienić schemat, wyjść poza sferę komfortu, która wcale nią nie jest, lecz przyzwyczailiśmy się do niej. Podkreślono wagę komunikacji i dialogu, nie wyrzucania z siebie jedynie żalu albo w ogóle zamykania się i duszeniu emocji w sobie. Książka ta nie jest „na raz”, to lektura do jakiej warto wrócić co jakiś czas, sprawdzając czy nie znajdziemy tam odpowiedzi na kolejne pytania, powstające po konkretnych zdarzeniach, w których poczuliśmy się niekomfortowo lub po prostu źle. Kiedy już wiemy, że znowu powtarzamy konkretne zachowanie wpływające na nas negatywnie, wówczas może uda nam się wprowadzić zmiany lub wskazać komuś innemu rozwiązanie takiego właśnie problemu.

 

Premiera:

7 września

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

niedziela, 4 września 2022

Nasza siła

Nowość

„Drużyna Szeptunek”

Agnieszka Rautman - Szczepańska

 

Wiara w siebie nie wszystkim przychodzi naturalnie, niektórzy uczą się jej, sami bądź z pomocą innych. Dlaczego jest tak ważna? Na to pytanie każdy ma własną odpowiedź, gdyż sami decydujemy czy pomoże nam rozwijać nasze dobre czy złe cechy.

 

Nie tak łatwo poznać siebie oraz swoje mocne i słabe strony. Milena, Witosz, Nawojka i Gniewosz nie mają wspólnych korzeni, ale wszyscy wiedzą co to niepewność, strach, gniew. Te uczucia nieraz pokazały jaką mają moc nad nimi, ale również nad innymi. Nim jednak dostrzegą do czego prowadzą mierzą się z nimi na co dzień i czują jak są przez nie ranieni. Nie umieją dostrzec swoich zalet, za to skupiają się na tym, co negatywne oraz bolesnych słowach otoczenia. Czy wierzą w to, co słyszą? Nie tak łatwo znaleźć w sobie siłę by odkryć to, co dobre, zwłaszcza jeśli nie ma się wsparcia, a jeśli ktoś je okaże? Wówczas zmienia się wiele i zaczyna się dostrzegać coś więcej niż jedynie własne wady. Od tego już krok by pomóc innym, chociaż to trudne zadanie, zwłaszcza jeśli komuś zależy na czymś odwrotnym. Zło samo z siebie nie zniknie, tak samo jak i mury, które buduje i jakie dzielą ludzi, ale gdy działa się razem niejedną przeszkodę da się usunąć i przezwyciężyć, to, co wydawało się niepokonane!

 

Ubrać w słowa mądre rady oraz za ich pomocą pokazać istotne sprawy jest sztuką. Zbyt często trącą one moralizatorstwem lub aż za bardzo upraszczają rzeczywistość. Od wieków legendy, bajki, opowieści, z pokolenia na pokolenie niosły wiedzę, przekazywaną nie zawsze wprost, lecz często na przykładach. Agnieszka Rautman - Szczepańska wykorzystała ten właśnie rodzaj przekazu, zrozumiały przez młodszych i starszych, by pokazać jak dużą wartość ma to, co myślimy o sobie. Postacie „Drużyny Szeptunek” nie są super bohaterami, mają kompleksy, nie widzą swoich dobrych stron i przede wszystkim nie w ich pobliżu kogoś kto wskazałby je im. Autorka przy pomocy historii kolejnych osób obrazuje jak łatwo uwierzyć w negatywną opinię o sobie i ile trzeba włożyć wysiłku w budowanie pewności siebie w pozytywnym znaczeniu i ile to znaczy w życiu. Skupia się nie jedynie na tym, również istotnym jest nauka jak poradzić sobie z gniewem oraz jego skutkami. Agnieszka Rautman – Szczepańska wskazuje problemy związanymi z naszym postrzeganiem nas samych oraz innych i z jakimi mierzymy się na co dzień bez względu na wiek. Odzwierciedliła je przy pomocy bajkowego klimatu oraz ilustracji własnego autorstwa, jednak najważniejsze kryje się w postaciach „Drużyny Szeptunek”, to one są symbolami, mądrze odzwierciedlającymi lęki jakie zbyt często rządzą nami. Lektura tej książki daje możliwość spojrzenia na siebie samego oraz tym, którzy nas otaczają i może pomocy sobie lub innym.

 

Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję 
Autorce