poniedziałek, 20 stycznia 2014

Pieniądze i co dalej?

"Rodzina Wenclów. Wspólnik"
Lena Najdecka


Lata dziewięćdziesiąte to okres kiedy powstawały fortuny, w dwudziesty pierwszy wiek ich autorzy weszli już okrzepli w bogactwie. Kolejne pokolenie korzystało z tego co zdobyli rodzice, jedni pomnażali zera na koncie, drudzy przepuszczali na zabawie, mniej lub bardziej udanej, świeże dziedzictwo. To, co kilkanaście lat wcześniej było nowością, w nowym stuleciu nie dziwiło nikogo. Jednak dla wielu było jeszcze zbyt świeże by miało odpowiedni prestiż i patynę generacyjnej spuścizny. Krótka historia kapitalizmu polskiego odnotowała spektakularne sukcesy i równie wielkie upadki, czasem za sprawę ekonomii, a czasem kryminalnego dochodzenia. W końcu powiedzenie "pierwszy milion trzeba ukraść, potem to już z górki" gdzieś musiało mieć swoje źródło, kto by jednak o tym pamiętał? Oprócz oczywiście odpowiednich służb ...

Rodzina Wenclów to nie byle kto! Głowa rodu wie doskonale co znaczy siła pieniądza, lata poświęcone na zdobywaniu kapitału dały świetne wyniki. Wydawałoby się, że teraz można już zbierać owoce tego, co się zasiało, a młodsi niech dalej kroczą ścieżką wytyczoną przez nestora. Jednak aż tak życie Ryszarda nie jest proste, wprost przeciwnie, zgodnie z zasadą małe dzieci mały kłopot, duże o wiele większy, stary Wencel ma na głowie równie dużo albo jeszcze więcej niż dawniej. Trzech synów dostarcza mnóstwo powodów do zgrzytania zębami, chociaż na pierwszy rzut oka familia nadal jest na topie. Dawniej jednak wszystko było łatwiejsze, a teraz młodzi robią co chcą, dobre rady zbywają milczeniem i jeszcze wtrącają się do wszystkiego. Młodzi Wenclowie, przynajmniej większość, dobrze wykorzystała rodzinny majątek, w końcu noblesse oblige, nawet jeżeli dla niektórych to szlachectwo pachnie jeszcze nuworyszowsko.

Paweł i Mateusz w swoich kręgach dali poznać się jako twardzi gracze, zdobywający dokładnie to, czego chcą, nie patrząc na nikogo i na nic. Garnitury od najlepszych projektantów, ekskluzywne apartamenty, drogie auta, piękne żony, imprezy w luksusowych hotelach to podstawa ich egzystencji. Liczy się jedynie to, co najdroższe i z odpowiednim logiem, cała reszta jest dla nieudaczników nie umiejących odpowiednio ustawić się w życiu. Zaufanie w tym świecie może kosztować wiele, zbyt dużo, czy można więc wierzyć w słowa najlepszego przyjaciela? Dopatrywanie się we wszystkim kruczków, nawet jak na prawnika, wydaje się zbytnią ostrożnością. Paweł ma jednak całkiem inne zdanie, a i podpowiedź ze strony brata każe mu się zastanowić nad propozycją kumpla i jednocześnie wspólnika. Jak by nie było jest synem Ryszarda Wencla, który w niejednym przekręcie, to znaczy interesie, brał udział ... To, co jeszcze kilkanaście lat wcześniej było powszechnie znaną tajemnicę obecnie ściąga uwagę odpowiednich służb, kto by chciał być budzonym przez antyterrorystów nad ranem? Ostrożności nigdy nie za wiele, nigdy nie wiadomo kto jeszcze słucha ...

Satyra, pastisz, czasami groteska, czasami żart, lecz również opowieść nie pozbawiona gorzkich i celnych spostrzeżeń. "Rodzina Wenclów" autorstwa Leny Najdeckiej to obraz współczesnego społeczeństwa, z lekkim przymrużeniem oka, w jakiej nie brakuje rozmachu, wielkich pieniędzy, gwałtownych uczuć i sensacyjnych elementów. Szacowna palestra, wielkie korporacje,wyścig szczurów, mazurskie siedliska z tablicami "teren prywatny", nowe i stare fortuny, piękne kobiety i przystojni mężczyźni, to wszystko składa się na pierwszy tom sagi o familii, jaka wydaje się mieć to, o czym inni tylko marzą. Autorka uchyla czytelnikom drzwi do świata blichtru, pozorów, kłamstw i oszustw, gdzie pieniądz jest początkiem i końcem wszystkiego, a przynajmniej tak wydaje się bohaterom. Czego może brakować ludziom, którzy mogą kupić wszystko? Wenclowie sami będą musieli odpowiedzieć sobie na to pytanie, lecz czy są gotowi na odpowiedź? Jeden krok w nieodpowiednim kierunku oznacza upadek, wydaje się, że tym razem nic i nikt nie uchroni ich przed ruiną, chociaż czy na pewno?

Komedia? Odrobina. Satyra? Na pewno. Kryminał? Niewątpliwie. Romans? Niejeden. 

Pieniądze? Ogromne. Zaufanie? Puste słowo. Miłość? Frazes ...

Przyjaciel = Wróg?

 
Za możliwość przeczytania książki 
Dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica

sobota, 18 stycznia 2014

Magiczna prowincja

"Prowincja pełna czarów"
Katarzyna Enerlich


Prowincja jest pełna marzeń, tych dużych i małych, które czasem urzeczywistniają się szybko, a czasem dopiero po latach. Na prowincji łatwiej dostrzec gwiazdy na nocnym niebie, bo światła wielkich miast nie odbierają im blasku. Na słońce również inaczej patrzy się z prowincjonalnej perspektywy, bo wydobywa ono smak z tego, co wydaje się zwyczajne, chociaż bywa unikalne. W końcu jest ona pełna czarów, całkiem zwyczajnych, lecz i wyjątkowych. Małe miejscowości mają swój niepowtarzalny urok, ich magia może wydawać się jedynie mitem, ale wielu zaświadczy, że naprawdę istnieje tylko trzeba być otwartym na nią ...

Ludmiła znalazła swoje miejsce, w spokojnej okolicy, otoczona przyjaciółmi i bliskimi żyje w bliskości z naturą i w rytm pór roku. Czas mija szybko, nawet za szybko, szczególnie w odniesieniu do ludzi, dzisiaj są, a jutro ... jutro odchodzą mniej lub bardziej niepostrzeżenie, lecz nieodwracalnie. Z jednymi dane jest się pożegnać, drudzy znikają nagle, pozostawiając po sobie puste miejsce, którego nie da się wypełnić. Szczególnie jesienne dni skłaniają do refleksji nad człowieczym losem, Ludmile towarzyszą one również, przypominając chwile z tymi, z którymi dzieliła swoje radości i smutki. Ale życie biegnie dalej, przeznaczenie stawia na jej drodze osoby, inne od tych jacy odeszli, wydających się mieć w sobie jakąś tajemnicę. Może to jedynie listopadowa atmosfera sprawia, że nowa mieszkanka budzi ciekawość swoją osobą w Lutce, ma ona w sobie coś intrygującego. Mrągowskie i morągowskie okolice kryją jeszcze wiele zagadek, przeszłość niechętnie odkrywa swoje kulisy, dawni mieszkańcy wciąż są obecni i to nie jedynie w pamięci nielicznych. Nie można jednak patrzeć tylko za siebie, teraźniejszość również przynosi niespodzianki i stawia wyzwania,którym trzeba stawić czoła. Co odpowiedzieć na pytanie jakie już nigdy miało paść? Odpowiedź, obojętnie jaka by nie była i tak zmieni to, co wydawało się satysfakcjonujące. Przyszłość zapowiada wiele zmian w życiu Ludmiły i jej bliskich i to wtedy kiedy wszystko wydawało się w końcu biec w oczekiwanym kierunku. Co ona przyniesie?

Mazurska ziemia urzeka nie wyłącznie swoim pięknem, lecz również jest skarbnicą niepowtarzalnych opowieści, będących nie tylko źródłem wiedzy, ale ostrzeżeniem oraz nauką dla kolejnych pokoleń. Czasem okazują się one mieć związek z chwilą obecną o wiele większy niż można by przypuszczać. Dawni mieszkańcy są wciąż obecni, a w każdej legendzie jest więcej niż ziarno prawdy. Ten, kto to dostrzeże, odkryje również sekrety z dawnych lat. Prowincja jest pełna czarów, tylko trzeba chcieć je dostrzec ...

Katarzyna Enerlich w swojej najnowszej książce pozwala czytelnikom na powrót do znanych już bohaterów oraz odkrywanie wraz z nimi kolejnych sekretów Mazurów i ich mieszkańców, tych dawnych i obecnych. Każde kolejna lektura z cyklu, który rozpoczyna się od słowa "Prowincja ..." jest jak spotkanie z przyjaciółmi, upływające zbyt szybko i pozostawiające po sobie niedosyt. Autorka znowu ukazuje zwykłe niezwykłe życie toczące się z daleka od wielkich miast, w rytmie dawno zapomnianym, w jakim ważne są detale, przeszłość i przede wszystkim ludzie. Ci ostatni nigdy do końca nie odchodzą, nawet gdy nie ma już ich wśród bliskich, bądź znajomych, wciąż są obecni w ich pamięci. To, co było również nie zostaje zapomniane, czasem czeka tylko na ponowne odkrycie. Katarzyna Enerlich znowu ukazuje świat, który jest tuż obok, pełen magii i czarów, lecz nie tej z kategorii spektakularnych, ale powszedniej, chociaż rzadko zauważalnej i docenianej.

Dalsze losy Ludmiły i jej najbliższych to wspaniała historia, w jakiej jest śmiech, łzy, miłość, ból. "Prowincja pełna czarów" to gwiazdy, słońce, smak i marzenia, po raz kolejny urzekające swoją magią ...


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję portalowi
Czytajmy Polskich Autorów
oraz wyd. MG

 

czwartek, 16 stycznia 2014

Tabu?

"Sodomici"
Elwira Watała


Historia ma jasne i ciemne strony, tak samo jak chwila obecna, której jest starszą siostrą, w końcu kiedyś też była teraźniejszością. Stanowi sumę wydarzeń i ludzi w nich uczestniczących, szczególnie od tych drugich najwięcej zależy, chociaż najczęściej sądzą, że to przeznaczenie wybiera lub popycha ich do takich, a nie innych czynów. Zawsze na początku i na końcu jest człowiek, to on jest siłą sprawczą wszystkiego, czasem jego postać zostaje utrwalona na kartach dziejów wyraźniej od innych. Łatwo wtedy pojawia się schemat w czarno-białych barwach, który w wielu przypadkach mało ma wspólnego z prawdziwym człowiekiem. Jego rzeczywista sylwetka ginie, w to miejsce pojawia się całkiem inny obraz, odległy od pierwowzoru, mającego wady oraz zalety i będący przede wszystkim rzeczywistym. Ile razy czytając biografię pojawiało się pytanie o to kim ten ktoś był lub jest naprawdę?

Elwira Watała w swoich książkach już nieraz sięgała po tematy z tak zwanej kontrowersyjnej półki. Najnowszy tytuł pisarki również jest z tej kategorii, "Sodomici" ukazują mniej znane oblicze pierwszoplanowych bohaterów historycznych od czasów starożytnych po dzisiejszy dzień. Autorka nie schlebia nikomu, wchodzi w życie sławnych ludzi głęboko i odsłania to, co często przez długi czas stanowiło tajemnicę lub przynajmniej rzadko kto mówił o tym głośno. Od greckich stadionów poprzez arystokratyczne i królewskie komnaty aż po współczesność czytelnik zagląda tam gdzie toczyła się historia będąca przez wieki, a nawet w dniu dzisiejszym, tabu. Często szafuje się hasłem "dawniej było inaczej" z dużym naciskiem na "inaczej" w znaczeniu lepiej niż teraz. Jednakże sięgając wgłąb dziejów okazuje się, że to, co obecnie uważane jest za oczywiste lub przynajmniej tolerowane, mniej lub bardziej, kiedyś było akceptowane i nie stanowiło stygmatu. Elwira Watała bez fałszywej skromności przedstawia sławnych ludzi od strony, która bywała ich sekretem lub potomni starali się ją taką uczynić. Często obraz danej postaci różni się od tego utrwalonego w szerokiej świadomości. Zamiast nieskazitelnego wizerunku pisarka kreśli portret w jakim nie brakuje kontrowersji oraz skaz i to wcale nie z powodu orientacji seksualnej, lecz całkiem innych, przemilczanych cech.

"Sodomici" Elwiry Watały to podróż przez wieki, podczas której czytelnik odkrywa mniej znane fakty z życia ludzi, jacy zapisali się na historii. W opowieści tej nie ma bieli i czerni oraz pomijania milczeniem pewnych wątków, autorka, podobnie jak w innych swoich książkach, nie pomija lub nie pozostawia niedopowiedzenia w niewygodnym temacie. Skandaliczna pozycja? W czasach kiedy słowo to dawno straciło swoją moc trudno przypiąć taką łatkę komuś lub czemuś, ponieważ to, co bulwersuje dzisiaj lub było takie wczoraj jutro może okazać się czymś zwyczajnym. Wielcy ludzie okazują się mieć wiele twarzy, a skrywane tajemnice, mają to do siebie, że zbyt często stają się powszechnie wiadome.

Za możliwość przeczytania książki Dziękuję  wyd. Videograf II

środa, 15 stycznia 2014

Czytelnicze zachciewajki czyli styczniowe nowości

Pierwszy miesiąc 2014 roku zapowiada się 
pod względem nowości książkowych świetnie.
Po takim początku roku tylko wyczekiwać 
kolejnych zapowiedzi :)


Jak zachować równowagę pomiędzy pracą zawodową, a życiem osobistym, jak odnaleźć się
w zdominowanym przez mężczyzn świecie biznesu, wreszcie, najważniejsze, jak czuć się bien dans sa peau, czyli dobrze we własnej skórze? We właściwy sobie n
iewymuszony i pełen humoru sposób autorka doradza kobietom całego świata, jak sprawić, by ich życie nabrało nowych, piękniejszych barw. Guilliamo, która przez wiele lat zajmowała stanowisko dyrektora generalnego amerykańskiej filii domu szampana Veuve Clicquot, nie szczędzi przykładów i anegdot z czasów własnej kariery, ubarwiając poradnik licznymi opowieściami wziętymi z życia.





Kolejna część przygód doktor Kay Scarpetty. Tym razem akcja powieści rozgrywa się w Nowym Jorku. Bohaterka musi rozstrzygnąć dwie zagadki - zniknięcia bogatej finansistki Hannah Starr oraz zabójstwa młodej biegaczki, którą znaleziono martwą i zgwałconą w Central Parku. W śledztwie pomaga jej mąż, psychiatra sądowy, oraz siostrzenica. Sprawy śmierci Toni Darien i zaginięcia Hannah Starr okazują się być powiązane, a ponadto mieć znacznie większy zasięg i wiązać się z przestępczą rodziną Chandonne’ów, wrogów z przeszłości Bentona… 






Autobiografia popularnego prezentera telewizyjnego, znanego przede wszystkim ze swojego show "Jak dobrze wyglądać nago", w którym przekonuje kobiety, że mogą wyglądać pięknie niezależnie od tego, jaki rozmiar ubrań noszą.
Gok Wan pomaga kobietom w walce z kompleksami, ale dopiero po przeczytaniu jego własnej inspirującej historii można zrozumieć, skąd bierze się jego dar. Urodził się w roku 1974 w Leicester. Jego mama jest Brytyjką, a ojciec pochodzącym z Hong Kongu Chińczykiem. Dorastanie w mieszanej rasowo rodzinie w tamtych czasach nie było łatwe. W bardzo osobistych wspomnieniach Gok opisuje pełne miłości dzieciństwo, ale i czasy, kiedy ważył sto trzydzieści trzy kilo i jako nastolatek był okrutnie dręczony przez rówieśników. Wspomina także najczarniejszy okres swego  życia, kiedy stracił sześćdziesiąt pięć i pół kilograma w dziewięć miesięcy i zrujnował sobie zdrowie. Te doświadczenia wiele go nauczyły. Dziś jest stylistą gwiazd i najlepszym przyjacielem wszystkich kobiet.

Policja znajduje w Sztokholmie zwłoki kilku chłopców. Noszą one ślady ciężkiego pobicia, są na nich dziwne znaki, jakby nakłuwano je igłami, a we krwi ofiar odkryto obecność środków odurzających. Do tego dwóm chłopcom sprawca obciął przed śmiercią genitalia, jednemu wydłubał oczy, obciął wargi i nos, a także powyrywał włosy z głowy.
Śledztwo w sprawie zabójstw prowadzi komisarz policji, Jeanette Kihlberg. Ponieważ awansowała na to stanowisko niedawno, bardzo chce się wykazać. Jednak dochodzenie idzie jak po grudzie, bo sprawca nie zostawił żadnych śladów. Pani komisarz zdołała jedynie ustalić, że jeden z chłopców pochodził z Białorusi, a jeden z Afryki. Wiele wskazuje na to, że mogli paść ofiarą pedofila albo gangu przemycającego dzieci z Europy Wschodniej lub Afryki…
Z Chin przybywa nielegalny imigrant. Ma kilkanaście lat i nazywa się Gao Lin. W Szwecji ma się skontaktować z kimś, kto się nim zaopiekuje. Jednak po drodze na umówione spotkanie poznaje kobietę, która prowadzi go do swojego mieszkania…

Korfu, lato 2010 roku. Spokój Jannisa Kassalisa mąci pojawienie się tajemniczej, młodej Polki. Dziewczyna ma podstawy podejrzewać, że jest jego córką… Choć obojgu trudno odnaleźć się w nowej sytuacji, po przełamaniu początkowej nieufności nawiązuje się między nimi nić porozumienia. Jannis stopniowo wyjawia Ninie swą przeszłość i kolejne rodzinne tajemnice. Co wyniknie z tego niezwykłego spotkania? Przeznaczenie bywa przewrotne i wiedzą o tym zwłaszcza Grecy…
Hanna Cygler zaprasza czytelnika na kolejną pasjonującą przygodę, podczas której na przestrzeni lat przemierzy Grecję i Bieszczady, Kraków, Gdańsk, Londyn i Nowy Jork. Przygodę, w której wątki historyczne splecione będą z miłosnymi i sensacyjnymi, a z bohaterami jak zwykle trudno się będzie rozstać.


 
Beata i Marcin mają problemy finansowe, w tym roku rezygnują więc z wyjazdu na wymarzone zagraniczne wakacje. Pomocą służy im stara znajoma i proponuje klucze do niedawno kupionego domu nad morzem. Urlop spędzony w listopadowej aurze, w małym nadmorskim miasteczku być może wreszcie pozwoli im wypocząć. Stary dom kryje na poddaszu pełno przykurzonych rupieci, których plądrowanie sprawia Beacie niesamowitą radość. W jednej ze starych książek odnajduje list, który zdaje się zawierać mroczną tajemnicę. A może to tylko niewinny żart?
  Z pozoru nudne wakacje zamieniają się w kryminalne śledztwo w którym trzeba będzie poznać przeszłość miasteczka oraz wysłuchać wielu historii. Są bowiem miejsca, które nie chcą zapomnieć.

 Justyna zaczyna wszystko od nowa. W starym życiu była porzuconą córką, starszą siostrą, gotową do poświęceń przyjaciółką i zdradzoną żoną. Teraz jest niezależna, samowystarczalna i bezkompromisowa. Nie szuka przyjaźni, ludzi trzyma na dystans. Obiecała sobie, że już nigdy nie pozwoli nikomu się do siebie zbliżyć. Nikt już jej nie zrani. Złe wspomnienia zostawiła za sobą. Odcięła się od poprzedniego życia. Zmieniła numer telefonu. Przeszłość jednak puka do jej drzwi. Niespodziewanie wraca ojciec Justyny. Dwadzieścia lat wcześniej zostawił rodzinę i zniknął. Czy Justyna mu wybaczy? Czy potrafi otworzyć się na miłość? Czy decyzja o emocjonalnej izolacji w nowym miejscu przyniesie jej szczęście?



 Hanna Connelly, dwudziestoośmioletnia projektantka i wschodząca gwiazda w świecie mody, dowiaduje się, że Doskonałe Repliki Connelly’ego, należąca do rodziny fabryka mebli założona przez jej dziadka została zrównana z ziemią przez wybuch, do którego doszło w środku nocy. Wszystko uległo zniszczeniu: magazyn, salony wystawowe oraz muzeum z bezcenną kolekcją zabytkowych mebli. Co gorsza, aby uciec przed płomieniami, Kate, starsza siostra Hanny, wyskoczyła z okna i teraz ciężko ranna leży w szpitalu, pogrążona w śpiączce farmakologicznej. Inspektorzy pożarnictwa badający sprawę otwarcie mówią o swych podejrzeniach, że ktoś, może nawet Kate, rozmyślnie doprowadził do wybuchu. Dręczona smutkiem i niepokojem, Hanna nie potrafi zrozumieć, z jakiego powodu siostra poszła do fabryki w nocy. Nie wie jednak, że Kate najbardziej zagrażają osoby mające dostęp do jej szpitalnego pokoju. Jedna z nich zamierza zrobić wszystko, by Kate nie odzyskała przytomności, a także by pokrzyżować szyki dążącej do poznania prawdy Hannie. 

 Na tle mazurskiego krajobrazu rozgrywają się dalsze losy Ludmiły, jej córeczki Zosi i pozostałych członków ich patchworkowej rodziny. We wsi pod Mrągowem pojawia się tajemnicza kobieta. Sąsiedzi zaczynają szeptać o tajemnicach z przeszłości. Ludmiła natomiast dostrzega, że kobieta za każdym razem wygląda inaczej, jakby jej wygląd zmieniał się w zależności od sytuacji. W opowiadaną przez Autorkę opowieść wplatają się historie dwóch kobiet-legend z historii Prus Wschodnich. Obie nosiły imię Barbara; jedna była dzieciobójczynią, druga oszalała po porzuceniu jej przez kochanka. Czy obie Barbary mają coś wspólnego z tajemniczą kobietą spod Mrągowa?
Ludmiła pracuje nad kolejną powieścią, ale wplątuje się w pewną tajemniczą historię. Pytanie tylko czy to wplątanie jest całkiem przypadkowe. Wszystko wydaje się wskazywać, że nie, jakby historia zaplatała się zgodnie z ułożonym wcześniej planem. Jakby ktoś pochylał się nad Prowincją i szeptał swoje czary...

 Premiera lutowa, ale ruszyła już przedsprzedaż:



poniedziałek, 13 stycznia 2014

Rok drugi ...

"Kapitanowie 1941. 
Pseudonim Grzmot"
Tomasz Stężała


Tysiąc dziewięćset czterdziesty pierwszy to  drugi rok wojny, która nieubłaganie rozlewa się po całym świecie. Końca jej nie widać, jedynie co da się zauważyć to wciąż obecny strach o kolejny dzień wśród jednych oraz pewność zwycięstwa innych. Stałym tematem jest walka, ta jawna i ta prowadzona w konspiracji, ona jest najważniejsza, chociaż w tle zdaje się toczyć całkiem zwyczajne życie, ale i ono naznaczone jest wojenną atmosferą. Żołnierze i ich bliscy nie są już tymi samymi ludźmi co w tysiąc dziewięćset trzydziestym dziewiątym roku, niektórzy z nich doświadczyli dużo bólu, inni dopiero zaczynają poznawać czym naprawdę jest wojna, nie ta z propagandy, lecz rzeczywista ...

Wschód to kolejny kierunek marszu armii Trzeciej Rzeszy, jego efekt z góry jest wiadomy, nikt innego nie bierze pod uwagę. Zachód Europy prawie został zdobyty, jedynie Anglia toczy bitwę, teraz czas na zerwanie sojuszu ze Stalinem. Wbrew pozorom tu nie ma zaskoczenia, atak jest tylko kwestią dni, tygodni, obie strony przygotowują się do niego. Kiedy pierwszy krok zostanie uczyniony nie będzie już odwrotu, lecz czy kiedykolwiek inny scenariusz był możliwy? Gdy padnie rozkaz ruszą do starcia dwie potężne armie, a raczej ludzie, którzy są ich podstawą. Jest jeszcze jedne wojsko, działające w podziemiu, nie ustępujące potężnym wrogom ani determinacją, a tym bardziej odwagą. Tuż obok toczy się jeszcze zwyczajne życie lub przynajmniej takie się wydaje.

Wilhelm Stumpff, Otto Wending oraz wielu innych niemieckich oficerów oraz ich podwładnych nie może doczekać się kolejnego etapu wojny. Sława i chwała już czeka na nich - zdobywców, a na wschodzie można zdobyć jedno i drugie, będzie podobnie jak w kampanii rok i dwa lata wcześniej. Siergiej Bars Iwanowicz, Borys Awiłow Borysowicz i Edwin Giermanowicz mają jeden cel - walkę z wrogami Związku Radzieckiego, a tymi są niedawni sprzymierzeńcy. Wiedzą, że to właśnie oni będą na pierwszej linii obrony komunizmu. Bracia Nieczuja-Ostrowscy zeszli do podziemia, tylko tak mogą być czynnymi żołnierzami, zresztą nie tylko oni. Wszyscy już poznali czym jest wojna, jedni poczuli smak porażki i niespodziewanej zdrady, ale wciąż walczą o to, co jest dla nich najważniejsze, drudzy utwierdzili się w propagandowym myśleniu i dalej kroczą w rytm jej haseł. Zwycięstwo i porażka idą z sobą w parze, jedno bez drugiego nie istnieje, oba okupione są śmiercią i cierpieniem. Są jeszcze bliscy walczących, oczekujących w domach wiadomości od nich, dumni, czasem zaniepokojeni lub w żałobie.

"Kapitanowie 1941. Pseudonim Grzmot" to druga część historii o młodych oficerach z trzech armii - niemieckiej, radzieckiej i polskiej, która rozgrywa się podczas drugiej wojny światowej. Autor przedstawia nie tylko żołnierskie życie, lecz również ukazuje losy ich rodzin i najbliższych im ludzi. Wojenne lata odciskają piętno na wszystkich, trzy różne narody, kilka punktów widzenia, jakie pozwalają czytelnikowi poznać odczucia pojedynczych osób, kobiet i mężczyzn. Liczby i fakty są dowodami, które odkrywają istotę wojny, lecz dopiero kiedy poznaje się losy jednostek oraz doświadczanych przez nie emocji obraz dopiero dopełnia się. Tomasz Stężała ukazuje dwie strony - wojskowa i cywilną, ofiary i ich katów, a także cywili oraz żołnierzy, matek, żon, sióstr, pojedyncze losy oraz egzystencję całych narodów. Wszystko to razem daje opowieść wielowątkową, w jakiej każdy bohater ma prawo głosu, czytelnik natomiast jest świadkiem wydarzeń, które zmieniły oblicze świata.

 
Za możliwość przeczytania książki 
Dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica

piątek, 10 stycznia 2014

Inne oświecenie

"Ciemna strona oświecenia"
Adam Podkowa


Czasem okładka budzi skojarzenia, jakie nie pokrywają się z treścią książki. Podobnie bywa i z tytułem, który zdaje się podpowiadać główny motyw, kryjącej się pod nim historii. Kiedy więc czytelnik dostrzega na obwolucie oczy patrzące wprost na niego, a pod nimi napis "Ciemna strona oświecenia" to ciekawość kusi by zapoznać się z opowieścią, następującą po takim wstępem.

Rak, słowo będące dla większości synonimem wyroku, diagnoza, odbierająca wielu nadzieję na przyszłość. Jarek już dawno zapomniał o wierze w lepsze jutro, każda chwila jest dla niego cierpieniem, poza nim niewiele do siedemnastolatka dociera ze świata zewnętrznego. Jakikolwiek ruch sprawia mu ból, skupienie myśli na czymkolwiek jest zbyt dużym wysiłkiem, jedynie trwanie w oderwaniu od wszystkiego co wymaga nawet najmniejszego wysiłku pozwala na istnienie. Nadzieja dawno odeszła od chłopca i jego bliskich, pozostało oczekiwanie na ... śmierć. Jak więc wytłumaczyć nagły powrót do zdrowia? Cud, bo nic innego nie oddaje tego, co właśnie wydarzyło. Leki zawiodły, lecz coś uzdrowiło ciało, nie ma śladu choroby, tak jakby jej w ogóle nie było, ale przecież to nieprawda, jeszcze kilka godzin wcześniej dawała o sobie dotkliwie znać. Jednak teraz nie ma po niej śladu, a umierający nastolatek tryska humorem i nie widać po nim spustoszenia chorobą z ostatnich tygodni. Dlaczego właśnie on doświadczył uzdrowienia, a nie ktoś inny? Na to pytanie nikt nie umie odpowiedzieć, dla Jarka najważniejsze jest jak najszybsze opuszczenie szpitala i powrót do domu. Cała reszta wydaje się jakimś nieprawdopodobnym snem, który okazał się zaskakującą i prawdziwą rzeczywistością. Jednak na tym nie koniec niespodzianek, okazuje się, że wiele osób zainteresowanych jest siedemnastolatkiem. Do tej pory niczym nie wyróżniający się młody człowiek nagle budzi zainteresowanie całkowicie obcych ludzi, ich zamiary wydają się co najmniej dziwne, a na dodatek pojawiają się kolejni. Czy można uwierzyć w rzeczy, które są całkowicie nieprawdopodobne i zaufać komuś kogo się nie zna? Dotychczasowe życie Jarka zmienia się całkowicie, bliska mu osoba odchodzi, a pojawia się ktoś z przeszłości. Nic już nie jest takie jak było, każdy dzień zdaje się przynosić kolejne niespodzianki. Do czego doprowadzi ta sytuacja? Co czeka Jarka w przyszłości i jaką rolę ma niej odegra? Ma dać wiarę informacjom zbyt fantastyczne by mogły być prawdziwe? Kim tak naprawdę są Oświeceni i dlaczego właśnie Jarek jest dla nich tak ważny?

"Mroczna strona oświecenia" to książka nie tylko o nastolatkach, również starsi bohaterowie odgrywają w niej dużą rolę. Autor przedstawia historię, zaczynającą się dramatycznie i mającą już na początku dość duży zwrot akcji. Fabuła opiera się o postać nastoletniego Jarka i osób z nim związanych, tworząc dwie warstwy opowieści, połączone ze sobą mocniej niż to wydaje się na początku. W pierwszej chwili "Mroczna strona oświecenia" pozwala myśleć, że całkiem inny motyw będzie osią wydarzeń, lecz Adam Podkowa dość szybko wprowadza nowy kierunek rozwoju wątków. Pomysł na książkę zawiera w sobie ostatnio popularne detale, ale również i elementy rzadziej poruszane. Czasem tytuł ma całkiem inne znaczenie niż się przypuszcza na pierwszy rzut oka i bywa wstępem do historii, gdzie dużą rolę odgrywa poznanie siebie samego i swoich pragnień.