poniedziałek, 26 września 2022

Burzliwe sąsiedztwo

Przedpremierowo:

„Południowe sztormy”

Brittainy C. Cherry

 Czasem trzeba powiedzieć stop, koniec lub jest się do tego zmuszonym przez inną osobę. Nie od razu da się rozpocząć pisać nowy rozdział w życiu. Potrzeba czasu by móc zrobić krok w innym kierunku. Kiedy ma się u boku kogoś, kto jest nieoczekiwanym wsparciem otwierają całkiem nowe możliwości, jednak niełatwo dostrzec szansę z bagażem trudnych wspomnień, a może czas odkurzyć te przypominające szczęśliwsze chwile?

 

Mały, uroczy domek w niewielkiej miejscowości jest schronieniem dla Kennedy od rozstania, dramatu jaki był jej udziałem oraz tego, co nastąpiło później. Dzięki siostrze dostaje możliwość ucieczki na jakiś czas i odnalezienia siebie, a przynajmniej tych fragmentów, które gdzieś zagubiła. Havenbarrow ma wiele plusów, tych ujemnych także w postaci gburowatego sąsiada oraz dość albo raczej mocno nachalnych mieszkańców pobliskich nieruchomości. Do tych dodatnich na pewno trzeba zaliczyć tych, jacy szanują jej prywatność i wyciągają pomocną dłoń w nieoczekiwanych momentach. Gdyby jeszcze nie burze za oknem byłoby więcej niż znośnie, ale i na to jest lekarstwo. Co ukrywa za swoją nieprzyjemnością Jaxson? Każdy ma swoje sekrety i tych dwoje także, jedne mają nowsze korzenie, inne zdążyły już mocno wrosnąć, lecz jedne i drugie tak samo ranią. Nie wszyscy dostrzegają ich cień, ale Kennedy i Jax zauważają je u siebie nawzajem, coś jeszcze łączy ich. Przyjaźń jest cenną relacją, lecz dla niektórzy potrafią połączyć ją z czymś jeszcze, mogącym ją zniszczyć lub wprost przeciwnie. Jak będzie w przypadku tych dwojga?

 

Sięgacie po książkę pisarki, której książki do tej pory was nie zawiodły. Rozpoczynacie lekturę i jak się okazuje dostajecie o wiele więcej niż spodziewaliście się, chociaż oczekiwania i tak nie były małe. Historia, jaką czytacie od samego początku wciąga was i przekazuje dużą dawkę emocji, a im bardziej zagłębiacie się w nią tym bardziej w niej przepadacie. „Południowe sztormy” należą właśnie do tego rodzaju, jakie łapią nas na wstępie i nie puszczają aż do samego końcu lub raczej my je łapiemy i nie odkładamy dopóki nie przeczytamy ostatniego zdania. Opowieści o Kennedy i Jax`ie daleko do prostych schematów i szybko następujących zwrotów akcji. W zamian za to jako czytelnik dostałam lekturę, w jakiej przeplatają się tak jak w życiu trudniejsze jego fragmenty z lżejszymi, drzwi do przeszłości nie zawsze od razu zamykane są od razu, a los przygotowuje prawdziwe niespodzianki, jakich sobie nawet nie wyobrażaliśmy. Do tego dodajmy humor, pojawiający w zaskakujących momentach i niekiedy bardzo oryginalny, lecz za każdym razem naprawdę wywołujący co najmniej uśmiech, jak nie głośny śmiech. Brakuje kogoś jeszcze czyli oczywiście bohaterów, z kategorii po przejściach, usiłujących po prostu okiełznąć codzienność, zdarza im się robić dobrą minę do złych zagrywek innych, ale przede wszystkim odkrywających to, co byli pewni, że utracili bezpowrotnie. „Południowe sztormy” to książka, przy której nie liczy się spędzonego czasu i zamyka dopiero wtedy gdy już epilog za nami.

sobota, 24 września 2022

Układ

Nowość:

„Nieposkromiona. Slade”

Agnieszka Kotuńska

 

Ona sama sobie wyznacza zasady i trzyma się ich. On ma własne plany związane z nią. Nie mają ze sobą nic wspólnego, ale czy to się nie zmieni? Jaka relacja ich połączy? Pogodzą swoje oczekiwania i zasady, którymi się do tej pory kierowali?

 

Świat stworzony jest z pozorów, a Victoria musiała nauczyć się żyć nimi i przede wszystkim stwarzać. Nieraz już znalazła wyjście z sytuacji, wydającej się go nie mieć, lecz jak długo będzie w stanie stąpać po cienkiej linii zawieszonej nad przepaścią? Czy ktoś poda jej pomocną dłoń? Tyle, że nie niczego za darmo, wszystko ma swoją cenę, zazwyczaj wysoką i nienegocjowaną. Jednak Victoria nie należy do większości i tam gdzie inni poddaliby się, ona walczy nie tylko do końca, lecz jeszcze dłużej. Slade przekona się o tym osobiście, ma konkretne zamiary związane z dziewczyną i nie zamiaru ich zmieniać. Wydaje mu się, iż nic nie stanie im na przeszkodzie, ale ona może je pokrzyżować … lub wprost przeciwnie. Co wyniknie z tego niecodziennego związku dwojga tak różnych ludzi? Jedynie interesy czy coś więcej, czego nie było w planach?

 

Kłopoty to ich specjalność, zwłaszcza ona przyciąga je częściej, ale od pewnego momentu nabierają one całkiem nowego charakteru. Przy lekturze „Nieposkromionej. Slade” niejednokrotnie o tym czytający się przekonują, a tytuł jak najbardziej wprost idealnie pasuje do głównej bohaterki. Agnieszka Kotuńska stworzyła bohaterkę, jakiej trudno nie kibicować i dostarczającą emocji podczas czytania. Czego możemy spodziewać się po tej historii? Z pewnością dynamicznej akcji, pełnej zwrotów w niespodziewanych punktach oraz zaskakujących wyborów postaci. Ale to dopiero rama, jaką autorka wypełniła intrygującymi wątkami z dynamicznym kalejdoskopem zdarzeń. „Nieposkromiona. Slade” to również historia o uczuciach, nieoczywistych, wprowadzających niepokój i burzących spokój. Sensacyjna strona i ta pełna emocji wzajemnie się uzupełniają, sprawiając, że zatapiamy się w czytaniu oraz trzymamy kciuki za bohaterów, chodzących własnymi ścieżkami, a za maskami skrywających wiele tajemnic.

 


Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję Autorce:

Agnieszce Kotuńskiej

 

piątek, 23 września 2022

Zapowiedź premiery "Zbuntowanej szlachcianki"

PATRONAT

 

Premiera:

29.09.222

 

OPIS

czwartek, 22 września 2022

Emocje i ich tajemnice

Nowość:

„Jak rozumieć, nazywać 

i regulować swoje emocje”

Olga Daliga

 

Emocje towarzyszą nam nieustannie przez całe nasze życie. Nawet jeśli ktoś zarzeka się, że on nic nie odczuwa nie jest to prawda, za to jest nią, iż każdy z nas odczuwa je inaczej. Codziennie reagujemy na bodźce z otoczenia, świadomie bądź nie, mają one wpływ na nasze decyzje, podejmowane lub zaniechane działania, potrzeby jakie odczuwamy bądź nie. Czym więc są te całe emocje?

 

Tematów z gatunku rzeka jest co niemiara i emocje na pewno można do nich zaliczyć. Najczęściej kojarzymy je w biało-czarnych barwach jako ból i szczęście wraz z pochodnymi, lec tak naprawdę mają bardzo wiele odcieni. Jasne barwy przeplatają się z tymi ciemniejszymi, nawet mroczniejszymi, czym więc tak naprawdę są? Naszą reakcją, świadomą bądź nie, na czynniki wewnętrzne i zewnętrzne. Każdy odczuwa inaczej, bardzo podobnie lub całkowicie odmienne, decyduje o tym subiektywność wrażeń, doświadczenie i wiele innych czynników. Pewnie wszyscy mamy również swoją definicję na własny użytek, pomagającą nam odnaleźć się pomiędzy nimi. Często zapominamy, że mają one odzwierciedlenie nie jedynie w naszych działaniach, ale także wpływają na ciało, co ma odbicie w zdrowiu, tak psychicznym jak i fizycznym. Mogłoby się wydawać, że nie ma nic bardziej naturalnego niż właśnie emocje, jednak uczymy się ich również, nie zawsze prawidłowych i w odpowiedni sposób. Dlatego nie tak rzadko słyszymy by je kontrolować, co dla dużej grupy ludzi oznacza zamykanie się przed nimi, blokowanie lub ucieczkę. Stawienie im czoła, docenienie, zrozumienie i wykorzystanie jest istotnym zadaniem, podobnie jak ich rozwój.

 

Czego by nie powiedzieć o emocjach to i tak będzie za mało, różnorodne, proste i skomplikowane, oczywiste oraz tajemnicze. Autorka książki „Jak rozumieć, nazywać i regulować swoje emocje” równocześnie obszernie, ale i w przystępny sposób przybliża czytelnikom tematykę, pogłębiając zasadnicze kwestie oraz te, które najczęściej są niezrozumiałe. Obiegowe opinie, często słyszane i powtarzane, wcale nie muszą mieć w sobie ziarnka prawdy, za to mogą nieraz powielać szkodliwe schematy, co również jest poruszane w niniejszej publikacji. Na tym nie koniec, ale dopiero początek, ponieważ Olga Daliga nie zatrzymuje się na teorii, lecz zadaje czytającym pytania oraz daje możliwość ćwiczeń. W ten sposób przekazywana wiedza może być zużytkowana już w czasie lektury, lecz także i później. „Jak rozumieć, nazywać i regulować swoje emocje” nie jest z kategorii jednorazowych książek, jak najbardziej można przeczytać ją od razu całą, ale czytana „na raty” nie traci nic ze swojego przekazu, ale warto do niej wracać. Na uwagę zasługuje omówienie trudniejszych emocji, z jakimi zmagamy się na co dzień i przysparzających kłopotów lub stwarzających nieporozumienia czyli emocjonalnego kryzysu i chaosu, toksycznych relacji, lęku. Dodatkowo autorka podaje również dużą bibliografię wraz z polecaną literaturą, co pozwala rozszerzyć już zdobyte informacje.

 

 

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

wtorek, 20 września 2022

Zmienić świat

Przedpremierowo:

„Jak zmienić wszystko”

Naomi Klein i Rebecca Stefoff

 

Ochrona środowiska nie jest tematem nowym, od co najmniej kilku dziesięcioleci jest obecna w przestrzeni medialno-społecznej. To, co jeszcze nie tak dawno było nowinką, a później modnym trendem stało się czymś dużo poważniejszym. Obecnie jest już naszą codziennością, chociaż nie dla wszystkich i nie wszędzie.

 

Kto jest najbardziej zainteresowany ekologią? Z pewnością w każdym pokoleniu znajdą się osoby silniej nią zainteresowane niż pozostali, ale tak naprawdę młodsze widzimy częściej. Dlaczego? Dla nich nie jest już ona „oswojoną” nowością, ale elementem rzeczywistości, istotnym, nie jednorazowym. Greta Thunberg, nastolatka ze Szwecji pokazała światu, że młodzi ludzie nie są nastawienie jedynie na konsumpcję i ile znaczą małe inicjatywy. Jej protest przerodził się w międzynarodową akcję i pokazał siłę ich głosu. Ktoś mógłby powiedzieć, że ruch ten nie przyniósł wymiernego efektu, lecz czy na pewno? W ślady Grety poszli inni, a zwrócenie uwagi na jeden problem pociągnął wskazywanie kolejnych. Młodzi ludzie nie stoją z boku, stali się aktywni i mają coraz większą odwagę by przedstawiać swoje postulaty. Teraźniejszością stały się ekstremalne zjawiska pogodowe, topnienie lodowców i obumieranie rafy koralowej, jak zatrzymać te zmiany, nie mówiąc już o cofnięciu? Wydaje się, że mają charakter kuli śnieżnej, wciąż nabierającej wielkości i szybkości.

 

„Młodzi na ratunek planecie” ten podtytuł nie jest jedynie mało znaczącym dodatkiem, autorki właśnie do tej grupy w pierwszej kolejności kierują swoją książkę, ale i pokazując jaką rolę już odegrali w szeroko pojętej ochronie środowiska. Z jednej strony przedstawiają źródła dewastujące naturę wraz konkretnymi efektami, z drugiej wskazują mniej oczywiste skutki ocieplania się klimatu, zanieczyszczeń oraz jak powstają kolejne ogniwa łańcucha degradacji. Naomi Klein i Rebecca Stefoff postawiły na rzetelną wiedzę, nie jej wycinki, dokumentując ją odpowiednimi przykładami tego, co zachodzi na świecie oraz uświadamiając lub przypominając, że tak naprawdę tracą najbiedniejsi. Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, trzy horyzonty czasowe nie są oderwane od siebie, o czym często zapominamy, lecz autorki przypominają o ciągu przyczynowo-skutkowym. Przykładem jest, między innymi, rewolucja przemysłowa, środek DDT i inne wydarzenia, które uważamy za całkowicie odrębne pojęcia, nie mające nic wspólnego z obecną sytuacją. Na tym nie koniec książki „Jak zmienić wszystko”, gdyż Naomi Klein i Rebecca Stefoff zaprezentowały również jaką drogę przebyło prawodawstwo w tym temacie oraz ile znaczą inicjatywy społeczne w jego kreowaniu i wprowadzaniu w życie. Nie zapomniano także o roli polityki i polityków, w końcu są naszymi reprezentantami oraz wpływie jaki mają na kształtowanie zmian. Pozycja ta również wskazuje siłę ruchów społecznych i co przyniosły do tej pory, czasem z niewielkich inicjatyw wyrosły międzynarodowe organizacje. Jeśli nawet pozostały niewielkie i ograniczają się do niewielkich obszarów nie są niepotrzebne, wprost przeciwnie, uzupełniają poczynania większych grup. „Jak zmienić wszystko” to doskonała inspiracja dla młodszych i starszych do działania, mikroskala jest potrzebna tak samo jak i makro.

 

Premiera

21 września

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję: