środa, 28 października 2026

Triumf albo śmierć

Premiera:

„Threshing Day”

Rebecca Yarros

 

Niektóre dni wyznaczają dalszy kierunek życia niż inne, nawet gdy wydaje się on już dawno znany. To już nie jest jedynie punkt gdzieś przed nami, to już konkretna linia, nie ścieżka, a droga. Jednak bywa ona naznaczona bólem, determinacją i niekiedy mrocznym cieniem rzucenia na szalę wszystkiego, dosłownie, nie w przenośni.

 

Trzynastu śmiałków stojących przed egzaminem, jakiego negatywny wynik oznaczać będzie koniec, potem już nie będzie niczego. Jednak ci, którzy wyjdą z niego obronną ręką rozpoczną całkiem nowy rozdział w swoim życiu. Dobre rady i wskazówki mogą okazać się przydatne albo wprost przeciwnie. Każdy krok musi być przemyślany, bo tu nie ma miejsca na jakikolwiek błąd. Wykorzystają go rywale, a słabe strony i zawahanie wyczują smoki, one dokonują wyboru na własnych zasadach. Przetrwać za wszelką cenę, to dla części najważniejsze, inni mają swój punkt widzenia, lecz i tak decyzja zapada w chwili czasem najmniej spodziewanej chwili. Odsiew to triumf lub śmierć, nic pomiędzy tym. Przeżyjesz albo zginiesz. Nic mniej i nic więcej. Pierwsze zwycięstwo i ostatnia porażka, kto będzie zwycięzca, a kto przegra wszystko?

 

Dla starych wyjadaczy serii i tych, którzy dopiero wchodzą w to uniwersum. Po prostu dla każdego, kto lubi gatunek fantasy i dobrą lekturę. Rebecca Yarros w trzynastu rozdziałach wraca do swoich bohaterów w jednym z najważniejszych momencie ich życia. Dzień, w jakim zadecydował w dużym stopniu o ich przyszłości. A teraz dorzucamy jeszcze postacie smoków, barwne i charakterne, dokładnie wiedzące czego chcą i ani na chwilę nie wahające się by pokazać swoją siłę. Jeżeli ktoś zaczyna przygodę z tym cyklem książkowym „Threshing Day” otrzyma przedsmak tego, co czeka go kiedy sięgnie po pierwszy i następne części. Autorka z każdą następną historią uchyla rąbka tajemnicy, lecz również stawia znaki zapytania, jakie nakręcają spiralę zaintrygowania co do ciągu dalszego. W tej książce nie ma lepszych i gorszych rozdziałów, wszystkie mają indywidualny rys i osobiste spojrzenie postaci. W ten sposób czytający mają okazję poznać bliżej kim są, co ich tak naprawdę napędza, sekrety skrywają nawet przed najbliższymi osobami, w końcu jak nawiązała się więź definiującą w dużym stopniu przyszłość. „Threshing Day” doskonale wpisuje się w klimat całej serii i równocześnie wraca do jednego z punktów przełomowych dla bohaterów, gdy otwierali nowy rozdział w swoim życiu i jednocześnie stawiali czoła swoim lękom, oczekiwaniom innych, własnym marzeniom i przede wszystkim świadomości, że śmierć jest bardzo blisko, a sława i chwała być może za rogiem. No i pozostaje jeszcze strona wizualna czyli okładka i ilustracje, bonus jaki nie da się nie zauważyć i naprawdę warto docenić. Nie tylko przyciągają wzrok, ale są także integralną częścią. Smoki i jeźdźcy nie powiedzieli ostatniego słowa…

 

                                       Za możliwość przeczytania książki

książki 

dziękuję:

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz