wtorek, 8 maja 2018

Apostrof. Międzynarodowy Festiwal Literatury

Już niedługo - 14 maja - rusza Apostrof 
czyli Międzynarodowy Festiwal Literatury. 





Program na pierwsze dni festiwalu:


14 maja

 
18:00
Katarzyna Puzyńska - spotkanie z autorką książki
"Nora", 
prowadzenie Łukasz Wojtusik
Kraków
Empik Bonarka

18:00
Dorota Masłowska - spotkanie z autorką książki
"Inni ludzie", 
prowadzenie Jacek Dehnel
Warszawa
Teatr Powszechny – Duża scena

18:00
Jacek Hugo-Bader - spotkanie z autorem książki
"Audyt", 
prowadzenie Adam Szaja
Katowice
Empik Silesia

18:00
Magdalena Grzebałkowska - spotkanie z autorką
książki "Komeda. Osobiste życie jazzu",
prowadzenie Dorota Wodecka
Wrocław
Empik Renoma

18:00
Natalia Fiedorczuk - spotkanie autorką książki
"Ulga", 
prowadzenie Milena Buszkiewicz
Poznań
Empik Plac Wolności

18:00
Wojciech Chmielarz - spotkanie z autorem książki
"Żmijowisko", 
prowadzenie Andrzej Skrendo
Szczecin
Empik Kaskada

18:00
Jakub Żulczyk - spotkanie z autorem książki 
"Zrób mi jakąś krzywdę",

prowadzenie Jarosław
Zalesiński
Gdańsk
Empik Galeria Bałtycka

20:00
Tłumaczenie brzydoty. Polskość jako kategoria estetyczna

- dyskusja z udziałem Beaty Chomątowskiej

Małgorzaty Czyńskiej oraz Marcina Kołodziejczyka,

prowadzenie Adam Leszczyński

Warszawa
Teatr Powszechny – Duża scena



20:00
Olga Tokarczuk - spotkanie z autorką książki
"Opowiadania bizarne", 
prowadzenie Dorota Wodecka

Wrocław
Empik Renoma
 

15 maja

18:00
Peter V. Brett - spotkanie z autorem książki
"Otchłań. Księga II", 
prowadzenie Piotr
Krasnowolski
Kraków
Empik Bonarka


18:00
Katarzyna Bonda - premierowe spotkanie z autorką książki

"Czerwony Pająk", 
prowadzenie Łukasz Orbitowski

Warszawa
Teatr Powszechny – Duża scena


18:00
Magdalena Grzebałkowska - spotkanie z autorką książki

"Komeda. Osobiste życie jazzu",
prowadzenie Adam Szaja
Katowice
Empik Silesia
18:00
Jacek Hugo-Bader - spotkanie z autorem książki
"Audyt", 
prowadzenie Jędrzej Morawiecki
Wrocław
Empik Renoma

18:00
Jakub Żulczyk - spotkanie z autorem książki 
"Zrób mi jakąś krzywdę",
 prowadzenie Milena
Buszkiewicz
Poznań
Empik Plac Wolności

18:00
Natalia Fiedorczuk - spotkanie z autorką książki
"Ulga", 
prowadzenie Elżbieta Bielecka
Szczecin
Empik Kaskada

18:00
Wojciech Chmielarz - spotkanie z autorem książki
"Żmijowisko", 
prowadzenie Iwona Demska
Gdańsk
Empik Galeria Bałtycka

19:00
Nathan Hill - spotkanie z autorem książki "Niksy",
prowadzenie Anna Dziewit-Meller
Warszawa
Teatr Powszechny – Mała scena

20:00
Tłumaczenie zbrodni. Jak pisać o przelanej krwi? -
dyskusja z udziałem Ewy Winnickiej
Justyna Kopińskiej oraz Cezarego Łazarewicza,
prowadzenie Łukasz Orbitowski
Warszawa
Teatr Powszechny – Duża scena

16 maja

18:00
Magdalena Grzebałkowska - spotkanie z autorką
książki "Komeda. Osobiste życie jazzu",
prowadzenie Łukasz Wojtusik
Kraków
Empik Bonarka

18:00
Natalia Fiedorczuk - premierowe spotkanie autorką
książki "Ulga",
 prowadzenie Weronika
Wawrzkowicz
Warszawa
Teatr Powszechny – Duża scena


18:00
Peter V. Brett - spotkanie z autorem książki
"Otchłań. Księga II", 
prowadzenie Joanna Płoszaj
Wrocław
Empik Renoma


18:00
Wojciech Chmielarz - spotkanie z autorem książki
"Żmijowisko", 
prowadzenie Anna Misztak
Poznań
Empik Plac Wolności

18:00
Jakub Żulczyk - spotkanie z autorem książki "Zrób
mi jakąś krzywdę", prowadzenie Andrzej Skrendo
Szczecin
Empik Kaskada

18:00
Graham Masterton - spotkanie z autorem książek
"Wirus" oraz "Duch zagłady",
 prowadzenie Łukasz
Radecki
Gdańsk
Empik Galeria Bałtycka

19:00
Sofi Oksanen - spotkanie z autorką książki "Norma",
prowadzenie Karolina Sulej
Warszawa
Teatr Powszechny – Mała scena


20:00
Tłumaczenie zakwitających. Jak pisać o
doświadczeniu bycia dziewczyną? - dyskusja z
udziałem Martyny Bundy, Patrycji Pustkowiak oraz
Radki Franczak, prowadzenie Sylwia Chutnik
Warszawa
Teatr Powszechny – Duża scena


 

poniedziałek, 7 maja 2018

Stara krew, młoda krew


„Młoda krew”
Wojciech Wójcik

Przeszłość nigdy tak do końca nie daje o sobie zapomnieć, nawet gdy jesteśmy pewni, że zatarliśmy wszelkie ślady po swej obecności w niej. Zawsze znajdzie się ktoś, umiejący wykorzystać nawet najmniejszy ślad dawnego błędu, bądź potknięcia, by w teraźniejszości wykorzystać go przeciwko nam. Czasem cień tego co było kładzie się na kolejnych pokoleniach, a te nawet nie zdają sobie sprawy z dawnych zaszłości.

Spokojne Boise ma wiele uroku, podobnie dużo zalet ma praca policjanta w tym miasteczku, ale Michaela Wagnera coś gna poza znane obszary. Szkolenie wstępne w agencji wywiadu wojskowego nie jest nawet przedsmakiem czekającego go podczas pierwszego zadania. To co miało być rutynowymi obowiązkami okazuje się wstępem do niebezpiecznej misji. Powrót do kraju dzieciństwa nie przebiega spokojnie, już na samym początku świeżo upieczony agent staje przed zagadką o korzeniach sięgających jeszcze zimnej wojny. Współczesna Polska nie przypomina tej sprzed prawie trzydziestu lat, jednakże komuś zależy by Michael zagłębił się w przeszłość. Dlaczego właśnie on i dlaczego teraz? Związek Radziecki już nie istnieje, podobnie jak jej dawna strefa wpływów, ludzie, którzy byli zaangażowani w szpiegowskie rozgrywki dawno odeszli w zapomnienia … chociaż czy rzeczywiście tak jest? Kluczem do obecnych wydarzeń jest pewien agent i baza wojskowa na Pomorzu. Kto odgrzebuje wydarzenia sprzed lat i w jakim celu? Minęły prawie trzy dekady … Wydawałoby się, iż nikomu już nie zależy na rozgrzebywaniu starych i nieaktualnych spraw, lecz teraźniejsze wydarzenia przeczą tej tezie. Michael staje przed zadaniem przekraczającym jego doświadczenia, ale nie podaje się w dochodzeniu do prawdy tylko czy nie jest to jedynie iluzja?

Powieści szpiegowskie cieszą się niesłabnącą popularnością, a ich sztandarowy bohater przeżywa kolejną młodość. Na polskim gruncie też mamy kilka postaci, jakie zapisały się w szerszej świadomości. Wojciech Wójcik swoją książką po części wpisuje się w schemat tego gatunku, jednakże nie jest to kopiowanie lub powielanie znanych schematów. W „Młodej krwi” nie mamy jedynie samej standardowej akcji, ale przede wszystkim solidną historię z rewelacyjnie dopracowanymi postaciami, zbudowanymi z wielu szczegółów i co równie ważne mającymi zaskakujące sekrety w zanadrzu. Autor sięgnął do nie tak dawnej polskiej rzeczywistości, wydobył z niej ciekawy motyw, który wcale się nie zdezaktualizował, wręcz przeciwnie staje się znowu aktualny. Sensacyjna strona toczy się szybko, zadbano by detale na nią składające się były z sobą powiązane, a kolejne warstwy są częścią większej całości. Jednakże najważniejsze jest ciągłe trzymanie w szachu, to co  w jednym momencie wydaje się pewne za chwilę stawiane jest pod znakiem zapytania lub zaczyna wyglądać podejrzanie. Wojciech Wójcik serwuje czytelnikom fabułę pełną intryg, tajemnic i zagadek, doskonale wbudowaną w polskie realia, jednocześnie przypominając nie tak odległą zimną wojnę oraz ówczesny klimat i wpływ jaki mają na dzisiejszy dzień. Fikcja i prawda historyczna tworzą opowieść, w której jedno od drugiego trudno odróżnić, zwłaszcza, że obie płaszczyzny płynnie się uzupełniają, stając się swoim początkiem i końcem. „Młoda krew” napisana jest płynnym językiem, można by powiedzieć, że filmowym, gdyż poszczególne sceny są jak kadry.



Za możliwość przeczytania książki

dziękuję 
 
portalowi CPA
i
wyd. Zysk i S-ka
 


niedziela, 6 maja 2018

Wiosenna Muza

Nowości na księgarskich półkach nie brakuje, wydawcy co i rusz zaskakują nas interesującymi tytułami. Nudno nie jest i nic nie zapowiada by miało się to zmienić, a na brak ciekawych tytułów narzekań nie będzie ;)

Zima roku 1934. W elbląskim domu modlitwy zostają znalezione okrutnie okaleczone zwłoki Wima Oxelrode, starszego gminy mennonickiej na Mierzei Wiślanej. Wkrótce w równie makabrycznych okolicznościach ginie kolejny członek wspólnoty. Radca kryminalny Christian Abell staje przed podwójnie trudnym zadaniem. Musi nie tylko odnaleźć nieuchwytnych zabójców, ale także przełamać zmowę milczenia panującą w tej hermetycznej społeczności, żyjącej na obrzeżach cywilizacji.
Abell niezmordowanie tropi morderców. Ale w tym śledztwie nic nie jest oczywiste. Mnożą się fałszywe, prowadzące donikąd tropy. Obłąkańcze idee, niewygasłe namiętności, walka o władzę, zwykła chciwość? Wszystko może być prawdą – lub tylko jej pozorem. A gdy Abell wreszcie zbliży się do sedna sprawy, na jego drodze stanie przeciwnik równie zdeterminowany i przenikliwy, jak on sam. I podnoszący nieustannie stawkę w grze, której ceną jest ludzkie życie…
W tle sugestywnie odmalowany klimat lat 30. w Prusach Wschodnich. Marszruta zbrodni wiedzie przez niemiecki Elbląg, katedrę we Fromborku i skute mrozem mennonickie wioski na Mierzei Wiślanej.
Zagadkowe morderstwa, tajemnice menonitów i skrwawiony bursztyn, oto zaskakujący finał trylogii z Christianem Abellem w roli głównej.




Przewodnik młodego wyglądu i zdrowego stylu życia. Autorka bestsellerowego "Zupowego detoksu", coach, dietetyk, twórczyni idei i programu Diet Coaching, ekspertka w zakresie świadomego odżywiania się proponuje program, który nie wymaga inwazyjnych sposobów działania. Radzi, jak walczyć ze stresem i zabiegać o dobry sen, proponuje odmładzający jadłospis przywracający energię, poprawiający nastrój i inspirujący do zmiany stylu życia, a także działania upiększająco-relaksujące, takie jak: naturalne maseczki, zioła, olejki eteryczne i kąpiele.




 

Paweł Tuchlin, pseudonim Skorpion, to jeden z najbardziej krwawych seryjnych morderców w historii polskiej kryminalistyki. W latach 1975–1983 atakował kobiety młotkiem, uderzając je w głowę. Najczęściej wtedy, gdy wieczorem wracały z pracy czy ze spotkania z przyjaciółmi. Potrafił się przyczaić, śledzić swoją ofiarę i dopaść ją dosłownie na ostatnich metrach przed jej domem. Zamordował w ten sposób 9 kobiet, a kolejnych 11 ocalałych z napadu zostało kalekami. Ciężkie urazy czaszki spowodowały, że straciły słuch, mowę i pamięć. Tylko nielicznym udało się wrócić do normalnego życia, jak 19-letniej Jadwidze, która cudem przeżyła atak Skorpiona, chociaż dostała jedenaście ciosów młotkiem. Wyszła za mąż, urodziła córkę i wyjechała za granicę.
Tuchlin nie tylko mordował i bezcześcił swoje ofiary (dokonywał w ich obecności czynów seksualnych), ale także okradał. Rzeczy ofiar potrafił dać w prezencie żonie, jak np. obrączkę skradzioną Bożenie S.
Krzysztof Wójcik, autor „Mafii na Wybrzeżu” po raz kolejny z wprawą dziennikarza śledczego idzie tropem zbrodni popełnianych przez Tuchlina. Analizuje działania policji, która w czasie śledztwa popełniła wiele błędów. Między innymi nie wykorzystała faktu, że Tuchlin już podczas pierwszego morderstwa zgubił charakterystyczne narzędzie zbrodni, a miała wtedy szansę błyskawicznie rozpracować mordercę. Dziennikarz nie tylko przejrzał wielotomowe akta sprawy, w których znajdują się wstrząsające i drobiazgowe zeznania Tuchlina, ale i rozmawiał z żyjącymi świadkami jego zbrodni, m.in. milicjantami prowadzącymi śledztwo. Wspominali np., że Tuchlin nawet po aresztowaniu potrafił się tak zapomnieć opowiadając o swoich zbrodniach, że podczas wizji lokalnych musieli dawać mu młotek ze styropianu, aby nie zabił odgrywającej rolę ofiary policjantki.


 Na kilka dni przed obchodami Nocy Świętojańskiej, w Borach Tucholskich dochodzi do serii tajemniczych wydarzeń. Porwana zostaje dziewczyna wracająca z pracy do domu, znika niebezpieczny pacjent szpitala psychiatrycznego, członkowie starosłowiańskiej sekty uczestniczą w krwawym obrzędzie, w głębi lasu odnalezione zostają zwłoki kobiety. Czy coś łączy te zdarzenia? W Starogardzie Gdańskim pojawia się nadkomisarz Andrzej Bondar, by rozwiązać zagadkę.
Zwłoki kobiety znikają, zanim na miejsce zdąży dotrzeć ekipa śledczych. Śledztwo pozostaje w zawieszeniu do chwili odnalezienia kolejnego ciała. Nie ma wątpliwości, że kobieta padła ofiarą morderstwa. Asystująca nadkomisarzowi niedoświadczona aspirant Jagna Suchocka jest zdania, że w Borach Tucholskich grasuje seryjny morderca, ale Bondar sceptycznie odnosi się do tej teorii. Ponure tajemnice, które wychodzą na jaw oraz trauma wywołana kolejnymi okrutnymi zbrodniami sprawiają, że Bondar znowu musi stawić czoło demonom, z którymi zmagał się wcześniej w Bieszczadach.


Czy pięć miesięcy pedałowania przez Afrykę można nazwać podróżą poślubną?
Ela i Tomek wybrali właśnie taką formę. Zmagali się ze zmęczeniem, różnym stanem dróg, stereotypami na temat Afryki, z trywialnymi, ale jakże doskwierającymi kłopotami w poszukiwaniu wody i jedzenia, a także z byciem razem 24 godziny na dobę w warunkach dalekich od all inclusive.
W Namibii biwakowali na pustyni, nasłuchując, czy nie krążą wokół nich dzikie zwierzęta. Jadąc w pięćdziesięciostopniowym upale, rozmyślali nad ludobójstwem Herero i dyskutowali o współczesnych problemach mieszkańców tego kraju.
Do Zimbabwe wjechali pełni mieszanych uczuć – spotkani na granicy ludzie odradzali im podróż rowerem przez teren łowiecki. „Tam jest mnóstwo lwów”, słyszeli. W tym kraju poznali Didymusa, który poluje na kłusowników. Dosłownie.
Malawi przywitało ich nagłówkami gazet informującymi o cholerze. To tu złościli się na bezradność Afrykańczyków, biedę i brak edukacji, a także na kraje Zachodu, których interesy utrzymują mieszkańców Afryki w zacofaniu.
Tanzania ich zaskoczyła: malarią, atakiem much tse-tse i porą deszczową w pełnej krasie. W Rwandzie zmagali się z tragiczną historią Tutsi i Hutu.
Dlaczego w Burundi można poczuć się osaczonym? Jakie historie o czarach opowiada się w Zambii? Co to jest bomba i jak wygląda kłusownik? Wkraczając do Mombasy, kiedy licznik wskazał 7560 km, już znali odpowiedzi na te pytania. Ale w głowach pojawiło się mnóstwo nowych…


sobota, 5 maja 2018

Ogłoszenie

OGŁOSZENIE

Jeśli chcielibyście nawiązać współpracę recenzencką z portalem Czytajmy Polskich Autorów proszę o zgłoszenia na e-mail:
polscyautorzy@gmail.com


piątek, 4 maja 2018

Europejski mętlik


„Europa jesienią”
Dave Hutchinson

Polityka ma to do siebie, że nawet ludzie w nią nie zaangażowani, obojętni na zawirowania w niej i tak odczuwają jej skutki. Czasem nie zdają sobie z tego sprawy, a czasem wprost przeciwnie, ale biorą to jako rzecz normalną i egzystują tak jakby ta manipulacja nie miała miejsca. Są i tacy, którzy zostali wmieszani w polityczne odmęty po części za własną zgodą, lecz nie do końca wiedzący w co tak faktycznie weszli. Ci ostatni wcale nie są pionkami, chociaż do pewnego momentu za takich są brani …

Europa to nie jeden organizm, ale dziesiątki, jak nie setki osobnych bytów państwowych, każdy dzień może przynieść kolejny rozłam. W takiej sytuacji każdy radzi sobie jak umie, Rudi nie żyje z dnia na dzień, ale często zmienia otoczenie. Szef kuchni zawsze znajdzie pracę, a granice są po to by je przekraczać, nawet te o jakich jeszcze się nie wie. Pewna propozycja złożona krakowskiemu kucharzowi jest intrygująca i stanowi odskocznię od gotowania. Kolejne zmiany tożsamości, kolejne państwa i kolejne przesyłki, Rudi, jako kurier, przemierza europejski kontynent wzdłuż i wszerz, lecz co się w nich kryje? Codziennością staje się adrenalina, oglądanie się za siebie i coraz trudniejsze akcje, natomiast Europa nadal pochłonięta jest dzieleniem terytorium na coraz mniejsze kawałki i ciągłymi sporami. Tajemnicza organizacja, która zwerbowała Rudiego wciąż ma dla niego nowe zadania, ale coraz więcej szczegółów zaczyna nie pasować w tej układance. Kto stoi za Coureurs i o jaką stawkę faktycznie toczy się gra? Prawda nie jest tak łatwa do odkrycia, zresztą czy w ogóle można jej wierzyć? Już prędzej fikcja wydaje się bardziej realna, nikt do tej pory nie zadawał takich pytań, lecz ktoś zamierza dotrzeć do sedna. Rudiemu zaczyna się klarować rzeczywisty obraz świata, w którym egzystuje, pracuje i przede wszystkim działa w charakterze kuriera. Czasem człowiek musi rzucić na jedną szalę, wiedząc, że z obranej drogi nie da się zawrócić.

Fantastyka i gatunek political fiction w realiach jak najbardziej rodzimych, czy taka mieszanka może wypalić? Dave Hutchinson podjął takie wyzwanie i wyszedł z niego zwycięsko. Europa prawie bez granic, znana nam tak dobrze, okazuje się już przeszłością, teraźniejszość to skomplikowana sytuacja polityczna iluś państw i państewek powstałych w miejsce znanych nam krajów. Na takim tle wydarzyć się może się dużo, a poziom skomplikowania raczej nie bywa mały i książka „Europa jesienią” jak najbardziej jedno i drugie ma w odpowiedniej dawce, lecz to tylko kanwa, na której utkano misterną historię szpiegowską. Gdzie w takim razie miejsce w niej na fantastykę? Autor wplótł jej elementy tak by nie tyle były widoczne co odczuwane podczas całej lektury, niekiedy są bardziej zauważalne, kiedy indziej świadczy o nich jedynie rzucany przez nie cień. Oczywiście same ramy powieści czyli Europa w przyszłości już są  motywem o charakterze fantastycznym. Jednakże Dave Hutchinson nie poprzestał na tym, wirtuozersko połączył ją z detalami świadczącymi o dalszej perspektywie czasowej oraz tym co najważniejsze czyli osią całej historii – szpiegowsko-polityczno grą, w jakiej fikcja miesza się z tym co wydaje się znajomymi cechami i odwiecznymi antagonizmami regionalnymi. „Europie jesienią” nie można odmówić intrygującej fabuły, pełnej zagadek, ślepych uliczek, tajemnic oraz ślepych uliczek. Autor zapętla akcję, podsuwa mylne tropy i stwarza klimat pełen sekretów, zaskakuje tym nie tylko czytelników, ale i samych bohaterów. Pytanie co wydarzy się w drugim tomie? Pierwszy zaserwował dużą liczbę niespodzianek, niektóre z nich pozostały znakami zapytania, może rozwiązania znajdą się w kolejnej części?





Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję 
wyd. Rebis