poniedziałek, 9 listopada 2020

Życzę ...

„PS I życzę Ci dużo miłości”

Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Natasza Socha, Ilona Gołębiewska, Magda Knedler,
Małgorzata Warda, Katarzyna Misiołek.

 

„(…)

Ludzie listy piszą zwykłe polecone
Piszą że kochają nie śpią klną całują się
Ludzie listy piszą nawet w małej wiosce
Listy szare białe kolorowe (...)

Skaldowie: Medytacje wiejskiego listonosza

Zwykły skrawek kartonika z kolorowym obrazkiem, na którym wszystko przedstawia się sielsko i anielsko, z paroma słowami napisanymi czasem w pośpiechu. Czy kawałek kartki może cokolwiek zmienić w życiu człowieka? Niekiedy właśnie taka, wydawałoby się drobnostka,  jest tym, czego brakuje by zmienić wiele lub staje się impulsem do działania. Jedna, mała, kartka świąteczna, nic dużego, chociaż czy na pewno?

Czy list z przeszłości jest w stanie zmienić coś w przyszłości? Nikt przecież już nie pamięta o nim, osoby adresata i nadawcy dawno pokryły się grubą warstwa zapomnienia, chociaż czy na pewno? Magdalena i Marcin mogą powiedzieć to potwierdzić, nie spodziewali się, że przypadek sprawi, że wzajemnie staną na swojej drodze, w pewien grudniowy dzień. Co jest ważne w życiu jeśli nie widzi się w nim sensu? Strata boli, a świąteczne dni mogą tylko go jeszcze pogłębić, chociaż gdy da się szansę by dostrzec ludzi wokół siebie bywa, iż zauważa się kogoś, kto może być początkiem nowego rozdziału. Czy Aleks da losowi szansę na to by mu pomógł spojrzeć na świat z innej perspektywy? Zosia żyją swoją życiową pasją, dzięki nie ma szansę spotkać ciekawych ludzi, ale i to, co starannie skrywają przed otoczeniem. Sukces ma słodko-gorzki smak, widzi to u swojej przyjaciółki, przeszłych wydarzeń nie da się zmienić, a co z teraźniejszością? Wybaczyć nie jest łatwo, ale żyć z poczuciem straty jest jeszcze trudniej …

Słowa mają moc, ogromną, tak tą dającą nadzieję, ale i raniącą, lecz kiedy ich zabraknie to tak jakby jedno ogniwo życiowego łańcucha pękło, czasem na zawsze, niekiedy do chwili kiedy w końcu uda się je usłyszeć. Osiem polskich pisarek pokazało ile znaczy kilka wyrazów na świątecznej kartce, co mogą nieść z sobą i jak wiele emocji kryje się za ich znaczeniem. „PS I życzę Ci dużo miłości” ma w sobie niepowtarzalny klimat grudniowych dni, tych rzeczywistych, pachnących choinką, piernikami, lecz i skłaniających do refleksji, spojrzenia za siebie i wokół siebie. Gdzieś pomiędzy kolejnymi zakupami i sprzątaniem, budzą się wspomnienia, tęsknoty oraz marzenia, a przypadkowo lub nie, świąteczna kartka staje się punktem, od jakiego życiowe ścieżki mogą zmienić kierunek. Właśnie ten motyw wykorzystały autorki by dać czytelnikom niesztampowe historie, w których śmiech miesza się z Łazami, miłość z gniewem, rozczarowanie z nadzieją. Każde opowiadanie to odrębna opowieść o ludziach, jakim kilka wyrazów daje siłę by walczyć o swoje szczęście, są szansą by odzyskać to, co wydawało się na zawsze utracone lub po prostu spojrzeć na świat z nowej perspektywy. Gdzieś pomiędzy zwątpieniem, nadzieją i miłością znajdują się bohaterowie antologii „PS I życzę Ci dużo miłości”, a Święta przynoszą im niespodziewany dar, jaki jest więcej niż obietnicą na uczucie, dające to, czego pragnie się gdzieś w głębi serca, lecz głośno nie wypowiedzianego. Czy w krótkiej formie, na kilku dziesiątkach stron, da się oddać to, co niesie z sobą prawdziwa miłość? Osiem pisarek udowodnia to na każdej kartce, z wirtuozerią oddając cały wachlarz emocji, wplecionych w czas Świąt, zapomnianych, ukrytych lub czekających na dojście do głosu. Chwile poświęcone na lekturę przeniosą czytających do momentów, gdy mały, zapisany, kartonik stanie się częścią czaru czasu kiedy niektórzy przebaczają, drudzy czekają na odpuszczenie win, a ktoś po prostu na otwarcie drzwi do serca drugiego człowieka.





Książkę przeczytałam dzięki 
uprzejmości
Wydawnictwu MUZA

 

niedziela, 8 listopada 2020

Zapowiedź

 Premiera

18 listopada

 


 

Erick Walker nie wierzy w cuda. A jednak pewnego zimowego dnia tuż przed Bożym Narodzeniem zdarzyło się coś niezwykłego. Nieznajoma uratowała Ericka, kiedy jego samochód zsunął się ze skarpy prosto do rzeki.

Nie wiedział, że była to Tara Willson, matka dwóch nastoletnich córek, która po rozstaniu z mężem borykała się z problemami finansowymi. W dodatku nie ufała ludziom, a w szczególności przedstawicielom płci męskiej.

Kiedy rok później, przed kolejnym Bożym Narodzeniem, przypadkowo się spotykają, Tara nie rozpoznaje Ericka. On z kolei nie ma pojęcia, że to kobieta, której zawdzięcza życie.

Świąteczny cud czy nie, tych dwoje się zaprzyjaźnia, nie przypuszczając, że Tara tak bardzo potrzebuje przyjaciela. Jej były mąż będzie chciał się zemścić za to, że od niego odeszła. Jednak Roger nie podejrzewa, że w życiu dawnej żony pojawił się ktoś nowy – mężczyzna z tonącego samochodu. Mężczyzna, który ma na koncie wiele złych uczynków.

 

piątek, 6 listopada 2020

Niegrzeczne święta

"Grzeszne Święta”

Paulina Świst, K.N. Haner, Anna Wolf, Kinga Litkowiec, Agata Suchocka, Anna Szafrańska, Marta W. Staniszewska, J.B. Grajda, Agnieszka Siepielska, Anna Bellon

 

Święta, święta i zanim będzie po nich to wpierw nadchodzą one czasem dość niespodziewanie, chociaż jak co rok o tej samej porze albo przynoszą z sobą całkowicie coś innego niż święty spokój. Bywa i tak, że stają się momentem kiedy dostrzega się to, co najważniejsze, a co do tej pory jakoś było niezauważane lub brane za oczywistość. Świąteczny czas ma w sobie magię i czasem przynosi to, czego nie oczekiwaliśmy, lecz w głębi serca pragnęliśmy.

 

Nie tak była zaplanowana ta Wigilia, miała być inna, lecz Michał wcale nie chciał by sprawy potoczyły się w tym kierunku. Czy stracił wszystko na czym mu tak naprawdę zależało? Wspomnienia odkrywają przed to, czego nie do końca doceniał, ale może da radę by jeszcze uratować coś z tego z wyjątkowego dnia? Rozejm na Święta? No do tego dość daleko Rose i Jasonowi, lecz przecież przed nimi bojowe zadanie pod tytułem wspólne przygotowanie świątecznej kolacji. No właśnie i w tym problem, nie w posiłku oczywiście, lecz w zespołowej pracy tych dwojga. Nie zawiodą przecież swoich bliskich, nawet jeśli ci mają pomysły raczej z piekła rodem. A jeśli już chodzi o ten rejon, to trzeba uważać co się rzuca ot tak sobie, bo wbrew pozorom lub właśnie dzięki nim dużo spraw nabierze całkiem nowego wymiaru. Kiedy jak nie w świątecznym czasie utrwalać przyjacielskie więzy lub raczej o rozpocząć całkiem nowy rozdział? A co z pewnym panem w czerwonym kubraczku umiejącym w ciągu jednego dnia przebyć świat wzdłuż i wszerz z workiem bez dna pełnym prezentów? No cóż … znana reklama utrwala jego wizerunek skutecznie od lat, ale jak to jest w rzeczywistości? Stella ma w tym temacie co nieco do powiedzenia, chociaż czy ktoś jej uwierzy? Jaki smak mają Święta? Nastka zna wiele z nich, lecz ten konkretny nie należy do najsmaczniejszych i nic nie zapowiada by miał się on zmienić. Zwłaszcza, że ktoś dokłada starań by inne również straciły to, co w nich najlepsze. Niektóre nieporozumienia najlepiej zakończyć tam gdzie mają swoje źródło, bo grudniowe dni oferują coś więcej niż wszystkim wydaje się.

 

Czy grzech lub raczej nie do końca grzeczne postępki mogą być wspólnym mianownikiem dla świątecznych opowiadań? Dlaczego by nie, zwłaszcza kiedy do pisania wzięły się pisarki, które genialnie ograły temat, zbyt często przedstawiany zbyt słodko i nostalgicznie. „Grzeszne Święta” są na to dowodem, a każda historia pokazuje, że tam gdzie kończy się grzeczność może zadziałać świąteczny cud, czasem nietypowy i daleki od tego, jaki spodziewali się bohaterowi i czytelnicy. Dziesięć opowieści z grudniowym klimatem w tle przenosi nas w bliższe lub dalsze regiony, lecz miejsce jest tylko tłem liczą się przede wszystkim emocje, a tych nie brakuje zwłaszcza spod znaku miłości oraz wielu jej twarzy. Pisarki postarały by się by ich opowieści wyróżniały się wątkami, a i motyw chociaż wspólny ma w sobie indywidualną interpretację. Antologia ta ma w sobie ducha świąt spod znaku przekorności, gorących uczuć, szeptu intymnych rozmówek i przede wszystkim odkrywania czego właściwie pragnie się, nawet jeśli to z zupełnie innej bajki oraz poznawaniu czym jest miłość. Mówiąc o bajkowości to na pewno jej nie zabraknie oczywiście w całkowicie odmiennym wydaniu niż można byłoby się spodziewać. W końcu każdy ma prawo do takiej magii świąt o jakiej marzy, chociaż nie zawsze głośno, dlaczego by nie strona po stronie nie ogrzać się w wysokiej temperaturze opowiadań i sprawdzić jak nie tylko z uczuciowymi perypetiami  poradzą sobie postacie.  Pomysłowości na tematykę nie zabrakło i w efekcie czytelnicy otrzymali dziesięć niesamowitych historii, po przeczytaniu których na pewne aspekty spojrzenie może co nieco zmienić się nasza optyka, a i pewne znane osoby pokażą się od zupełnie innej strony. W przedświątecznej gorączce przygotowań lektura „Grzesznych Świąt” oferują szansę oderwania się od niej na krótszą bądź dłuższą chwilę i po prostu sprawienia sobie wcześniejszego prezentu.

 





 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

 

czwartek, 5 listopada 2020

Czytaj PL

 Czytaj PL

 

 Największa w Polsce a być może na świecie tego rodzaju akcja czytelnicza w 2020 roku będzie szczególnie mocno obecna w przestrzeni wirtualnej. Rok temu, w rekordowej edycji Czytaj PL ponad 50 000 użytkowników przeczytało książki aż 130 tysięcy razy! Teraz chcemy wspólnie z Ambasadorami tej akcji pobić ubiegłoroczny rekord i pokazać jak piękna i ważna jest literatura w dzisiejszych czasach.

 


Czytaj PL to najlepsza literatura piękna, kryminały, reportaż, książka historyczna, poradnikowa i młodzieżowa. To tytuły cenionych autorów, wśród których nie zabrakło laureatów najbardziej prestiżowych laurów. Jak zawsze, 12 tytułów dostępnych jest za darmo w formie e-booków, a dodatkowo 10 z nich – w wersji audiobooków. 

 

 W ciągu dotychczasowych edycji Czytaj PL dotarło z najlepszymi książkami na wszystkie kontynenty świata, do 14 krajów i blisko 1000 miejscowości w Polsce. Rokrocznie angażują się w akcję miłośnicy literatury, autorzy, ambasadorzy z liceów oraz włodarze miast i instytucje, którym szczególnie bliskie jest promowanie czytelnictwa.

 Kod QR do pobrania e-booków i audiobooków na grafice:



Lista tegorocznych tytułów, które są dostępne tu:

https://czytajpl.pl/2020/11/03/akcja-czytaj-pl-2020-12-bestsellerow-znowu-za-darmo/ 

środa, 4 listopada 2020

Do utraty tchu

Przedpremierowo:

„Bez tchu”

K.A. Figaro

 

Los daje i odbiera, szczęście bywa przeplatane łzami, czasem ktoś zawita do czyjegoś życia na dłużej, lub na krócej, zmieniając je bezpowrotnie lub nadając mu całkiem nowy kierunek. Po wszystkim pozostaje jakiś ślad, bywa, że  jest blizną, ale one mają to do siebie, iż niekiedy bledną i zmienia się perspektywa z jakiej na nie patrzymy. Nie zawsze upływ czasu jest lekiem na to, co było złe, lecz może pomóc zamknąć drzwi do przeszłości i otworzyć nowe do przyszłości.

 

Spokój rzadko kiedy trwa długo, Łucja przekonała się o tym już kilka razy i zawsze oznaczało to, że będzie musiała się zmierzyć z czymś, na co nie była przygotowana. Straciła już dużo, ale i zyskało niemało, lecz cena była wysoka. Teraz powinno zabrzmieć w jej egzystencji „i żyli długo i szczęśliwie”, jednak przeznaczenie pisze odmienny scenariusz. Alex daje kobiecie to, czego tak długo pragnęła, chociaż czy na pewno? Co na to Dymitr? Nie on stoi przy boku Łucji, może i on powinien znaleźć inny sposób na szczęście? Wspólna przeszłość była bolesna, ale może jeszcze nie wszystko stracone? On tak łatwo nie poddaje się, zwłaszcza, że chodzi także o kogoś jeszcze, kto jest szansą dla niego by miał nadzieję na lepsze jutro. Trudne wybory przed tą trójką, zwłaszcza, że cień tego, co kiedyś zraniło znowu pojawia się. Co jeszcze przed nimi? Na pewno muszą stawić czoła swoim lękom i zdecydować czego pragną dla siebie i od innych.

 

Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, prawdziwy wachlarz uczuć, wielka miłość o wielu obliczach i dorównujący jej gniew oraz nienawiść, do tego poplątane ludzkie życiorysy czy tyle wystarczy by zaciekawić najnowszą książką K.A. Figaro? Tak naprawdę to nawet nie telegraficzny skrót tego, co czeka czytelników, którzy sięgną po „Bez tchu”, emocje gwarantowane są od pierwszych do ostatnich zdań, najlepiej przygotować się na dosłownie wszystko. Bohaterowie nie pozwalają na to, by ktokolwiek nudził się podczas lektury, dostarczają co i rusz powodów by z niecierpliwością poznawać koleje ich losów, bo w żadnym razie nie należą ani do nudnych, ani tym bardziej do łatwych do przewidzenia. Tam gdzie wydaje się, że wszystko potoczy się prostą ścieżką pojawiają się niespodziewane zakręty. Autorka zręcznie domyka wcześniejsze wątki, lecz na pierwszym planie jest dalszy ciąg życiowych perypetii postaci, jakie mają już za sobą dużo różnorodnych wydarzeń, lecz jak to bywa spokój rzadko kiedy gości na długo. Tytuł jak najbardziej jest adekwatny do opowiadanej historii, gdzie splata się to, co było z tym, co właśnie ma miejsce oraz tym, co może być, lecz to dopiero okaże się. K.A. Figaro postawiła na uczucia, kontrastowe w charakterze, które są źródłem trudnych decyzji i wyborów, jakich skutki przynoszą z sobą kolejne wiraże. Padają również trudne pytania, a odpowiedzi nie zawsze są możliwe od razu do udzielenia, gdyż tam gdzie ścierają się silne osobowości ludzi po przejściach i z przeszłością nie ma łatwych rozwiązań. Zakończenie jest prawdziwą wisienką na torcie równocześnie będącym prawdziwym finałem całości, ale i pozostawiającym czytających z apetytem na więcej. Jedno się kończy by mogło rozpocząć kolejne.

 


Premiera:
12 listopada


Za możliwość 
przeczytania książki 
dziękuję:



 

poniedziałek, 2 listopada 2020

Prawda i przypadek

 

„Ostrze”

Belinda Bauer

 

Przeszłości nie da się wymazać, zapomnieć i po prostu żyć teraźniejszością. Przynajmniej dla większości będzie ona stanowiła punkt odniesienia, mniejszy bądź większy, do tego, co właśnie ma miejsce. Czasem nie od razu zauważamy szczegóły jakie w niej były, które nadały wydarzeniom taki, a nie inny bieg. Gdyby były wcześniej dostrzeżone wszystko mogłoby potoczyć się, lecz niestety sprawy biegły takim, nie innym torem, a razem z nimi i przyszłość.

To był zwykły dzień, jakich wiele jeszcze miało być przed Jackiem i jego rodziną. Matka tylko na chwilę wyszła z samochodu, a on jako najstarszy z rodzeństwa miał tylko zaopiekować się siostrami do jej powrotu. Nic nadzwyczajnego, lecz jak się okazało właśnie w tym dniu wydarzyło się coś, co wciąż wymaga od chłopca by wciąż był opiekunem dla najbliższych. Czy Catherine powinna inaczej zareagować na pozostawioną w jej domu kartkę ze słowami „Mogłaś zginąć”? Nie wezwała policji, chociaż przestraszyła się. Coś jej kazało zignorować tę wiadomość, dlaczego? O sprawie zabójstwa matki Jacka zdaje się pamiętać jedynie jego rodzina, jak to możliwe, że nikogo więcej zdaje się to nie obchodzić? Przecież ktoś ją zabił  i wciąż pozostaje bezkarny. W biały dzień została ofiarą, dochodzenie nie wskazało sprawcy, pozostaje on nieuchwytny. Jak to możliwe? Co umknęło śledczym? Po okolicy grasuje włamywacz, dużo o nim wiadomo, lecz wciąż nie został schwytany. Co wiąże te sprawy? Morderstwo, kradzieże, kobieta, wydająca się ignorować zagrożenie i nastolatek, jaki być może ma w ręku klucz do tego, co wydarzyło się w pewne upalne popołudnie. Wówczas coś się rozpoczęło, przypadek?

Niekiedy autorowi udaje się zatrzeć granice pomiędzy gatunkami, łącząc to, co  najlepsze z różnych gatunków literackich. Belinda Bauer postawiła na thriller i dramat rodzinny, osadzone nie w wielkomiejskiej społeczności, lecz również nie na dalekiej prowincji, raczej wypośrodkowała miejsce – gdzie jednocześnie można pozostać niezauważonym, ale bez problemu wiele informacji o ludziach dostępnych jest na wyciągniecie ręki. Anonimowość odgrywa jedną z kluczowych ról w „Ostrzu”, gdzie mamy do czynienia ze zbrodnią oraz jej skutkami wpisanymi w losy bohaterów. W pierwszej chwili wydaje się ona w ogóle niezauważalna, za to na pierwszym planie widzimy zagadkowe zdarzenie, które nadaje kierunek całości powieści. Rozdział za rozdziałem poznajemy przysłowiowy „ciąg dalszy”, jednakże tuż obok czają się pytania, co wydarzyło się kiedyś i jaki to będzie miało finalny wpływ na to, co obecnie widzimy? Autorka z jednej strony podaje wiele detali, lecz z drugiej da się dostrzec, że dużo pozostaje jeszcze dopowiedzenia.  Tragedia sprzed kilku lat wcale nie jest zamkniętym rozdziałem, ona codziennie ma dopisywany kolejny fragment. W niej teraźniejszość miała swój początek, lecz czy będzie przeszłość znajdzie swoje zakończenie w tym, co obecnie rozgrywa się na oczach czytających? W szczegółach tkwi siła, gdyby na nie zwrócono uwagę to ta historia mogłaby potoczyć się inaczej, ale czy były one do dostrzeżenia? Belinda Bauer w fascynujący sposób zgłębia ludzką psychikę, bierze na celownik motywy działania człowieka oraz rolę przypadku. Każdy z tych składników byłby świetnym motywem dla historii i thrillera i rodzinnego dramatu, lecz w połączeniu owocują nieprzewidywalną opowieścią w jakiej zacierają się pomiędzy nimi granice.  W efekcie końcowym otrzymujemy fabułę, w której jak w soczewce widać, że wszystko ma gdzieś swoje źródło i jeśli chcemy poznać odpowiedź na pytanie kto i dlaczego, trzeba je odnaleźć, nie pomijając żadnego niuansu. Te ostatnie są końcem nitki, prowadzącym do rozwiązania. Zakończenie „Ostrza” może być jest jedną z odpowiedzi na odwieczne pytanie o zbrodnię i karę … 

 

Za możliwość

przeczytania książki

dziękuję

 


 

niedziela, 1 listopada 2020

Premiera wkrótce

Premiera

6 listopada




Tylko na samej Antarktydzie mieszka pięć milionów pingwinów. Dla porównania tyle mieszkańców (razem wziętych) ma sześć największych miast w Polsce. Pingwinia społeczność skupia się głównie przy linii brzegowej. Pingwiny są szalenie towarzyskie – wspólnie jedzą, pływają i polują. Swój czas spędzają głównie w stadzie. Chociaż w wodzie toczy się aż 75 procent ich życia, to rozmnażają się, parują i znoszą jaja na lądzie.



Co ciekawe, w trakcie lęgu to właśnie na samcu spoczywa obowiązek opieki nad potomstwem. Kiedy wycieńczona złożeniem prawie półkilowego jaja samica odpływa na żerowisko, aby nabrać sił, pingwini tata opiekuje się powierzonym mu jajem. W oczekiwaniu na powrót partnerek, samce łączą się w grupy liczące nawet kilkaset osobników, by razem stawić czoła arktycznej zimie. Z powodu bardzo niskich temperatur samiec nie może wysiadywać jaja. Zatem umieszcza je między swoimi łapami, by tam schowane i ogrzewane przez specjalny fałd skórny, bezpiecznie czekało na wyklucie. Po powrocie samicy oboje rodzice opiekują się jajem na zmianę. Ale to nie koniec ciekawostek! Podobnie jak flamingi czy strusie pingwiny również tworzą żłobki.