Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Tomczyszyn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Tomczyszyn. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 lipca 2016

Siła marzeń

"Prawo pierwszych połączeń"
Agnieszka Tomczyszyn


"Prawo pierwszych połączeń"
Agnieszka Tomczyszyn

Marzenia są jak kolorowe motyle, zachwycają sobą, ale trudno je złapać, udaje się to tylko tym najbardziej wytrwałym. Czasem sami nie wiemy czego pragniemy, utarte ścieżki dają poczucie bezpieczeństwa, lecz również zawężają horyzonty. W całkiem nowym otoczeniu, bez znanych twarzy tuż obok, zaczynamy dostrzegać możliwości jakie wcześniej nie przychodziły do głowy i decydujemy się zrobić krok w zupełnie nowym kierunku.

Korsyka jest może miejscem, które wielu chciałoby poznać, lecz niekoniecznie dotyczy to Jonasza, on ma, lub raczej miał, plany dotyczące części swoich wakacji i wyjazdu na pewno w nim nie było. Niestety w tej sprawie decydujący głos mają rodzice, a ci decyzję już podjęli. Nie pozostaje nic innego jak przetrwać obóz językowy bez przyjaciół i ulubionych rozrywek. Nowi znajomi okazują się całkiem do rzeczy, chociaż są z zupełnie innej bajki niż dotychczasowi. Ariel, Bean i Laura różnią się od siebie, łączy ich jedno - chęć poznania świata, każde z nich ma własny plan na spełnienie swych marzeń i siebie samego, a co zamierza Jonasz? Może właśnie nadszedł moment by odpowiedział sobie na to pytanie, wprawdzie on też ma jakieś cele w życiu, lecz czy faktycznie chce je urzeczywistnić? Ale nie tylko przyszłość zajmuje Jonasza, teraźniejszość dostarcza także dużo nowych atrakcji, czasem dość nieoczekiwanych. Wspólna nauka i zabawa okazują się wstępem do czegoś więcej niż jedynie obozowych znajomości. Kiedy  przebywa się z kimś prawie non-stop człowiek zaczyna zauważać coś więcej w drugiej osobie. Pod korsykańskim słońcem rozkwitają uczucia i całkiem nieznane do tej pory pragnienia, stanie z boku jest wykluczone, szczególnie gdy czuje się oddech kumpelskiej konkurencji na plecach. To co miało być dwutygodniową mordęgą okazuje się czymś wprost przeciwnym, lecz co zrobić gdy nadchodzi chwila powrotu? Codzienność przecież jest tak różna od marzeń jakie narodziły się daleko od domu. Czy da się połączyć stare z nowym oraz nie zawieść swoich i innych oczekiwań?

Wakacyjny klimat sprzyja marzeniom, wydają się one na wyciągnięcie ręki, nie ma rzeczy niemożliwych do zdobycia. Jednak nawet w takich okolicznościach jest i szczypta gorzkiego smaku, a dopiero co poznane prawo pierwszych połączeń niekiedy bywa dość przewrotne.

Jeżeli główni bohaterowie mają kilkanaście lat, to wydaje się oczywiste, że historia raczej będzie najlepszą lekturą dla ich równolatków. Jak nie raz się przekonałam wiek postaci nie jest dobrym wyznacznikiem przy określaniu kręgu czytelników. Najnowsza książka Agnieszki Tomczyszyn należy właśnie do kategorii, w której to ile mają lat postacie nie wpływa na przekaz jaki z sobą niosą. "Prawo pierwszych połączeń" to opowieść nie tylko bardzo optymistyczna, lecz przede wszystkim mówiąca, że marzenia to dopiero pierwszy krok na drodze by stały rzeczywistością. Bohaterom nie brak zapału i ambicji, ale jedynie w bajkach, i to nie we wszystkich, dostaje się wszystko podane na tacy, więc sami muszą i co ważniejsze chcą zawalczyć o swoją przyszłość, chociaż nie zawsze jest ona taka jaką sobie wyobrażali. Pierwsza miłość, dojrzewanie, rozczarowanie i zabawa nie są obce Jonaszowi i jego znajomym, łączy ich przyjaźń, co autorka podkreśla wielokrotnie i daje temu życiowe przykłady. "Prawo pierwszych połączeń" jest książką, w której starsi czytelnicy mogą znaleźć młodzieńczą radość w odkrywaniu możliwości jakie daje świat, bez względu na wiek i doświadczenie.
 

 
Za możliwość przeczytania książki

dziękuję 
 
portalowi CPA
i
wyd. MG
 
 

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Dziedzictwo

"Ezotero córka wiatru"
Agnieszka Tomczyszyn


Tajemnica zawsze była w życiu Latte, towarzyszyła jej odkąd pamiętała. Początkowo w ogóle nie dawała o sobie znać, po prostu istniała tuż obok, stanowiła codzienność. Tak samo jak omijanie tematu przeszłości i ucinanie od razu wszelkich rozmów o tym co kiedyś miało miejsce. Dlaczego Fi nie chce wracać do czasów sprzed narodzin swej córki? Latte bardzo chciałaby więcej o swej matce i żyć tak jak jej rówieśnicy. Lata mijają, lecz ich egzystencja wciąż podąża utartą ścieżką, nadal przeszłość stanowi tabu, tak jakby najbardziej liczyło się tu i teraz. Każdy kto mógłby zakłócić ten rytm traktowany jest jak intruz, chociaż dziewczyna tego nie rozumie nie sprzeciwia się. Pewne wydarzenie zakłóca się ten rytm, burząc spokój i jednocześnie budząc w Latte chęć sprzeciwu wobec sposobu życia. Czy nadszedł czas na żądanie odpowiedzi na pytania, które wciąż sobie zadaje dziewczyna? A może należy samemu wyjaśnić znaki zapytania? Kiedy nadejdzie odpowiedni moment by wyjść z kokonu stworzonego przez Fi? Dlaczego sprzeciwia się ona by córka podążyła drogą podobną do tej, jaką wybrali jej przyjaciele? Przed czym chce ją chronić lub może raczej od czego odsunąć? Latte nie jest już dzieckiem, dokonuje własnych wyborów, ale czy słusznych?

Przeszłość dla wielu jest niewiadomą, czasem odkrycie sekretów z nią wiążących się jest jednoznaczne z poznaniem całkowicie odmiennej twarzy bliskiej osoby. Czy kilka słowa wystarczy by zburzyć budowany przez wiele lat mur? Zagadka Fi ma całkowicie inne rozwiązanie niż ktokolwiek się spodziewał. Czy będzie to punkt zwrotny w życiu jej córki? Latte musi stawić czoła niezwykłemu spadkowi i swej przyszłości, w jakiej może główną rolę odegrać magia. Świat okazuje się bardziej skomplikowany niż przypuszczała teraz od niej zależy tak wiele. Dobre rady i wskazówki często są pomijane, lecz czasem w najmniej spodziewanym momencie kierują człowieka we właściwym kierunku ...

Opowieść z pogranicza baśni, fantastyki, z mocno zaznaczonym obyczajowym wątkiem i kryminalną tajemnicą w tle zaostrza szybko apetyt na więcej, co dla autora może być nie lada wyzwaniem. Każdy z tych elementów najczęściej stanowi w pojedynkę motyw książki, więc gdy zostają zebrane w jedną historię oczekiwania są tym większe. Jaka jest historia skryta pod tytułem "Ezotero córka wiatru"? Na pewno nieszablonowa, zaskakująca oraz intrygująca, może nie dla każdego, lecz dla wielu będzie ciekawą lekturą, po której niewykluczone, że nasuną się refleksje co do roli jaką odgrywamy w życiu swoich znajomych i bliskich. Agnieszka Tomczyszyn połączyła magię i rzeczywistość w bohaterkach, które łączą w sobie dwa odmienne światy - realny z trudnymi relacjami matka-córka oraz sekretny - w jakim każda z nich musiała odkryć co jest dla najważniejsze i podążyć za tym, wbrew rozsądkowi, lecz w zgodzie ze swym sercem.
Za możliwość przeczytania książki
dziękuję 
portalowi CPA 
i 
wyd. MG