Denise Mina "Pole krwi" - zakup własny
Greg Gindick "Testament Baphometa" - portal Sztukateria i wyd. Dolnośląskie
Jean Sasson Nadżwa Bin Laden Omar Bin Laden "Musiałam odejść"
- nagroda za kwietniową recenzję w wyd. Znak
Wyobraźcie sobie, że w jednym momencie uciekacie przed policją, stróże prawa już są tuż za Wami, gdy wbiegacie do bramy kamienicy. Staracie się zachowywać jak najciszej w nadziei, że was nie zauważą, nagle pojawia się przed waszymi oczami mechaniczny, ogromny pająk i wskazuje drogę dalszej ucieczki. Po jej przekroczeniu znajdujecie się prawie w tym samym miejscu, tylko o mało co nie zostajecie przejechani przez dorożkę, a wszystko wokół jest jakby takie same, ale jednocześnie z innej epoki. Podróż w czasie, a może alternatywna rzeczywistość? Spotykani przechodnie boją się z wami porozmawiać, bo "złamaliście moment" i wciągacie ich w "nietrwanie". Zauważacie, że chwile jakby się powtarzały ... W takiej sytuacji znalazł się Maksym Nowak, jak o sobie mówi współczesny nomad, człowiek bez korzeni, chociaż szukał ich, nie przywiązujący się do miejsc i ludzi. Przez przypadek, a może nie, trafia do świata, gdzie czas tak naprawdę się nie liczy, wszyscy, którzy w nim żyją trafili do niego bo takie były ich marzenia senne lub byli niezbędni twórcy . Tylko dwie osoby jeszcze odczuwają jego upływ - Księżna i jeden z jej pracowników, obydwoje zdają się też mieć jakąś tajemnicę przed niespodziewanym gościem. 
Początek XX w. Europejczyk zabija swojego przyjaciela, wraz z nim morduje gejszę i młodą służącą. Motywem jego działania jest odzyskanie kompromitujących go materiałów. Ponad sto lat później ginie inny mężczyzna zabity z powodu czegoś co znalazł w starych szpargałach. Jakiś czas potem ktoś podszywa się pod znanego dziennikarza i byłego policjanta w jednej osobie - Emila Żądło i na forach internetowych umieszcza posty z groźbami, po których zaczynają się u niego dziwne telefony. Trzy różne zdarzenia, które wydają się nie mieć nic ze sobą wspólnego, ale czy na pewno? W wiadomościach zamieszczanych w sieci były wspomniane japońskie drzeworyty, człowiek, który został zamordowany mieszkał, podobnie jak Emil Żądło, w Gdańsku, a internetowy złodziej tożsamości także zostaje znaleziony martwy. Za dużo zbiegów okoliczności, wszystkie wydarzenia są ze sobą jakoś związane tylko czym lub może kim?
Książka przekazana przez portal Zbrodnia w Bibliotece
Kat i ofiara, związani ze sobą zbrodnią, od razu wiemy kto jest tym złym, a kto tym dobrym. Ale czy na pewno? A może kat też kiedyś był ofiarą i odwrotnie? To niemożliwe? A co z odwetem za doznane krzywdy? Oko za oko, ząb za ząb, w tym przypadku ból za ból, strach za strach.
Amsterdam miasto dźwięków i zabawy, gdzie poważne słowa raczej nie pasują, ale jest miejscem dobrym, by opowiedzieć swoje życie, a może dokonać spowiedzi ze swego życia przed samym sobą. Świadkiem tej rozmowy jest dziennikarka, jej zadanie jest takie jak zawsze - przeprowadzić wywiad, tylko w tym wypadku zamiast pytań są odpowiedzi, a w miejsce dialogu jest monolog, nie przerywany żadnym wyrazem z drugiej strony, tu mówi tylko jedna osoba. Zadaniem dziennikarki jest wysłuchanie tego co ma do powiedzenie mężczyzna i bycie świadkiem jego śmierci. Od początku jej rola jest ustalona - niemy słuchacz i obserwator bez prawa do skomentowania tego co usłyszy. Ekshibicjonistyczny ostatni występ w myśl hasła - "przedstawienie musi trwać" czy raczej jedyna możliwość pokazania swego życia z własnej perspektywy? Szczera chęć powiedzenia prawdy i rozrachunku z mitami czy tylko próba zwrócenia uwagi innych? Może wszystkiego po trochu a może potrzeba zrozumienia dlaczego życie kończy się w tym momencie i co do tego doprowadziło.
Kat i ofiara, związani ze sobą zbrodnią, od razu wiemy kto jest tym złym, a kto tym dobrym. Ale czy na pewno? A może kat też kiedyś był ofiarą i odwrotnie? To niemożliwe? A co z odwetem za doznane krzywdy? Oko za oko, ząb za ząb, w tym przypadku ból za ból, strach za strach.


Pięć kobiet, pięć życiorysów, pięć żyć, pięć córek i on jeden - ojciec, tata, rodzic, a do tego samobójstwo - jego. Starannie zaplanowane w każdym szczególe, nawet policjant mający prowadzić dochodzenie w tej sprawie zostaje wybrany zawczasu przez sprawcę własnego zejścia z tego świata. Jednak nie wszystko jest takie proste jak zostało obmyślone - policjant wytypowany przez samobójcę do potwierdzenia przyczyny zgonu szuka przysłowiowej dziury w całym, córki stają się podejrzane, a do tego wszystkiego wszyscy muszą "przetrawić", że nieżyjący mężczyzna mógł być bigamistą, a na pewno miał lekko zwichrowaną słabość do imienia Natalia - wszystkie potomkinie noszą to samo imię i dopiero po śmierci ojca dowiedziały się o istnieniu pozostałych czterech sióstr. Za życia ich rodzic nie był zbytnio troskliwy, jednak po jego zejściu okazuje się, że każda Natalia odziedziczyła milion złotych, a dodatkowo jeszcze w sejfie jest testament. Pięć kobiet związanych więzami krwi, chociaż ich nie odczuwających, każda inna i z własnymi celami życiowymi, wspólnym mianownikiem jest "tatuś", tylko tyle i aż tyle. Czy oprócz zagmatwanego życia rodzinnego miał jeszcze inne tajemnice? Co może zawierać ostatnia wola ojca? Wydaje się, że żadnej sensacji nie będzie, no ale te światło latarek w ciemności obok pewnego domu, który ostatnio zyskał pięć lokatorek ... Może i początkowo autorka nie serwuje zbrodniczego wątku, ale aura tajemnicy jest obecna, no i dialogi iskrzące dowcipem powodują, że szybko czyta się by poznać dalsze perypetie Natalii, bo że takie będą to rzecz pewna. Jeszcze tylko załatwienie spraw przed przeprowadzką do ojcowskiego domu i ... spalenie mostów za sobą, bo były narzeczony, matki i szefowie nie są przychylni siostrzanym planom. Jakby tego było mało trzeba jeszcze szukać spadku ukrytego przez ojca, który spodziewał się, że będzie też celem przestępców.
Książka przekazana przez portal Zbrodnia w Bibliotece