wtorek, 3 października 2017

Człowiek i historia



„Człowiek 
z Sankt Petersburga”
Ken Follet

Wielka polityka ma ludzką twarz, czasem bardzo znajomą i wcale nie tak łatwo zapomnieć o niej, a tym bardziej oddzielić ją od prywatnego życia. Co wyniknie gdy dyplomacja splecie się z uczuciami i trzeba będzie wybierać pomiędzy europejskim, a nawet światowym, status quo i rodziną? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, niekiedy okazuje się, że jest ich większa ilość i są one bardziej zaskakujące niż ktokolwiek przypuszczał.

Od tej misji zależy bardzo dużo, nawet wszystko z czym się utożsamia Feliks. Już nie raz otrzymywał ważne zadania, wiadomym było, że wykona je bez względu na wszystko. Tym razem również nie zamierza cofnąć się przed niczym by osiągnąć swój cel, doskonale zdaje sobie sprawę, że będzie w ogromnym niebezpieczeństwo, ale nie liczy się jednostka tylko dobro ogółu. Wystarczy usunąć jednego człowieka by historia potoczyła się całkiem inaczej lub raczej w kierunku, który Feliks uważa za odpowiedni. Książę Aleks Orłow również ma do wykonania swoje obowiązki, jeśli można tak nazwać dyplomatyczne rokowania, od ich wyniku zależy przyszłość Rosji. Drugą stroną w rozmowach ma być lord Walden, szanowany arystokrata i jednocześnie wytrawny polityk, a Winston Churchill będzie doradcą. Nikt z tej trójki nie podejrzewa, iż jeden z nich jest na celowniku bezwzględnego zamachowca. Czy Feliks jest w stanie zagrozić potężnemu arystokracie i to jeszcze na angielskiej ziemi? Ma on w zanadrzu atut, będący i dla niego niespodzianką. Natomiast Waldena i jego bliskich czeka lawina niespodziewanych wydarzeń, po jakich już nic nie będzie takie jak było. Zresztą także i Feliks nie uniknie zmierzenia się ze swoją przeszłością. Co wyniknie gdy anarchista spojrzy w oczy znienawidzonego wroga i do czego doprowadzi upór, emocje oraz echa tego co już miało miejsce?

Czasem historia zatacza koło i wbrew temu co się wydaje wraca do punktu od jakiego wszystko się zaczęło i od niego zaczyna się tworzyć kolejny krąg. Człowiek z Sankt Petersburga żyje ideą i dla idei, wierzy w jej słuszność, lecz świat to kłębowisko ideologii, a przede wszystkim niezwykłych splotów okoliczności. Wielka polityka rządzi się swoimi prawami i nawet najwięksi muszą się im podporządkować, nieliczni wiedzą jak ją wykorzystać by osiągnąć to czego pragną …

Wojna nie wydaje się już czymś odległym, prawie już dotarła do europejskiego progu, zresztą nie ona jedna puka do drzwi. To co wydawało się solidnymi podstawami zaczyna się coraz bardziej chwiać, do głosu dochodzą ci, którzy do tej pory byli pomijani. Rok tysiąc dziewięćset czternasty przyniesie z sobą nie jedną zmianę, na tle coraz burzliwszych czasów Ken Follet przedstawia opowieść jaka mogła mieć miejsce,  może nawet wydarzyła się. Fikcja połączona z faktami historycznymi, wzbogacona o mocny wątek obyczajowo-społeczny sprawia, że „Człowieka z Sankt Petersburga” czyta się prawie na przysłowiowym jednym tchu. Autor od lat wie jak zbudować intrygę by czytelnik z wypiekami na twarzy zagłębiał się w lekturę i nie mógł odłożyć książki aż do chwili gdy ostatnie zdanie zostanie przeczytane. Nie inaczej jest i tym razem, wirtuozerskie połączenie motywu polityczno-historycznego z postaciami rzeczywistymi oraz powstałymi w wyobraźni pisarza i wzbogacenie o elementy z rodzinnych kręgów bohaterów, daje w efekcie końcowym emocjonującą powieść. Fabuła zaskakuje wielokrotnie, a kiedy dodamy do tego nieoczywiste zakończenie to pozostaje tylko poznać „Człowieka z Sankt Petersburga”.

 
            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
       dziękuję 
 
  wyd. Albatros

poniedziałek, 2 października 2017

Wyniki konkursu

Nadszedł czas podania wyników konkursu, tym razem do wygrania był egzemplarz książki "Drugie dno" autorstwa Jolanty Kosowskiej. Obie odpowiedzi były ciekawe, dlatego wybór wcale nie był łatwy. Dlatego zadecydował los.


Zwyciężczynią została Mini Tenshi.




Dziękuję za udział w konkursie 
i zapraszam do kolejnego, 
który już niedługo zagości na blogu :)

Zwyciężczynię proszę o przesłanie
danych do wysyłki książki
na e-mail:
kmpessel@gmail.com

niedziela, 1 października 2017

Podsumowanie września

No i mamy październik, nadszedł jakoś szybko, nawet bym powiedziała, że czas znowu przyśpieszył. Plany czytelnicze nie do końca zostały wykonane, ale od czego nowy miesiąc ;) Niestety wrzesień upłynął pod znakiem przeziębień i leczenia ich bez zwolnień. Może w końcu złota jesień zostanie na dłużej i będzie lepiej. Podsumowując 26 postów i tylko 11 recenzji, przeczytanych książek 17.

Recenzje:

"W szponach szaleństwa" Agnieszka Lingas-Łoniewska
wyd. Novae Res

"Grzech pierworodny" Anna Szafrańska
wyd. Novae Res

"Morderstwa w Somerset" Anthony Horowitz
wyd. Rebis 

"Bosonoga królowa" Ildefonso Falcones
wyd. Albatros 

wyd. Kobiece

wyd. Czwarta Strona

"Siedź cicho" Brad Parks
wyd. Czarna Owca

"Na gigancie" Peter May
wyd. Albatros

"Nocny film" Marisha Pessl
wyd. Albatros

wyd. Edipresse oraz Booksenso

wyd. Zysk i S-ka oraz portal Czytajmy Polskich Autorów




 

piątek, 29 września 2017

Jesienne lektury cz. III

Od kilku dni możemy cieszyć złotą jesienią, taką bez deszczu i opatulania się kolejnymi warstwami ubrań oraz ze słońcem na niebie. Może nawet jutro uda się poczytać w plenerze. A lektur na kolejne tygodnie nie zabraknie, wydawnictwo Czwarta Strona zadbała o jesienne tytuły.

Już  niedługo będę miała przyjemność przeczytać najnowszą książkę Małgorzaty Rogali "Zastrzyk śmierci". Agata Górska i Sławek Tomczyk powracają :)


Ewa Frydrych znajduje szczelnie owinięte taśmą ciało męża – szefa portalu krytyki kulinarnej, którego opinie nie wszystkim przypadły do gustu. Dlaczego ktoś wstrzyknął mu truciznę i pozbawił życia? Czy chodziło tylko o zemstę, czy za zbrodnią kryje się coś jeszcze? Tym bardziej że w podobny sposób giną kolejne osoby. Sprawę prowadzą starsza aspirant Agata Górska i komisarz Sławek Tomczyk, którzy próbują rozwikłać serię zagadkowych śmierci.
Tymczasem ktoś wysyła anonimy do młodszej siostry komisarza Tomczyka. Czy ma to jakiś związek ze sprawą? Kim jest Zosia i dlaczego ktoś musi ją chronić? Nowe światło na sprawę rzuci niewyjaśniona tragedia sprzed lat, która nie pozwoli o sobie zapomnieć.






Nowym wyzwaniem dla Nastii Kamieńskiej jest okrutne morderstwo starego lekarza w małym miasteczku w głębi Rosji. Wstępna analiza nasuwa kilka prostych rozwiązań, jednak w miarę postępów śledztwa Nastia odkrywa, że korzenie zbrodni wyraźnie tkwią w przeszłości. Historie pacjentów ofiary pełne są tajemnic i wielu z nich miało powód do zemsty.
Kiedy akcja przenosi się do Moskwy, bieg zdarzeń nabiera zawrotnego tempa. Córka zabitego lekarza przypadkowo spotyka ekscentrycznego naukowca, który na wieść o śmierci jej ojca nagle znika. W mieście pojawia się coraz więcej trupów a jednocześnie trwa wyścig wielkich potentatów farmakologicznych o fotel w Dumie.
Wszystkie wątki są ze sobą powiązane. Gdzieś w przeszłości leży makabryczne zdarzenie, które wywołało lawinę morderstw, szantaży i zdrad. Trzeba ją jak najszybciej stłumić i zatrzymać paraliżujący miasto horror. Czy Nastia Kamieńska odnajdzie właściwe motywy osobiste?


Pozostałe nowości i zapowiedzi wydawnictwa:



Słowiańskie demony nie dają o sobie zapomnieć!
Jeszcze do niedawna Magda była zwykłą dziewczyną, pracującą w małej księgarni, jednak obecnie jej życie wygląda całkiem inaczej niż sobie to zaplanowała.
Po ostatnich perypetiach Magda wraca do życia w innym ciele, zmienia się również jej charakter… Razem z Feliksem chcą odszukać i unicestwić Pierwszego, najbardziej niebezpieczną istotę z jaką przyszło im się mierzyć. Gdy trafiają na Mateusza, który po wydarzeniach z poprzedniego roku wyprowadził się z Wiatrołomu, we troje wyruszają na poszukiwania zaginionego żniwiarza. A na świecie z niewiadomych przyczyn pojawia się coraz więcej nawich.​










Od serii brutalnych morderstw pod Warszawą minęły cztery lata. Sprawcę ujęto, skazano, a potem osadzono w więzieniu. Dowody wskazujące na dawną legendę „Solidarności” były nie do podważenia.
Mimo to pewnego dnia mecenas Joanna Chyłka otrzymuje list od żony skazańca, w którym kobieta twierdzi, że odkryła nowe dowody na niewinność męża. Prawniczka przypuszcza, że to jedna z wielu spraw, którym nie warto poświęcać uwagi…
Przynajmniej do czasu, aż kobieta ginie, a materiał DNA jednej z ofiar zabójcy zostaje odnaleziony w innym miejscu przestępstwa. W dodatku wszystko wydaje się w jakiś sposób związane z Kordianem Oryńskim…







Można by pomyśleć, że w erze portali społecznościowych i e-randek nikt już nie korzysta z usług biur matrymonialnych. A jednak!
Wanda ma 42 lata i właśnie przyłapała swojego męża z kochanką. To już jej drugie małżeństwo, a przez ostatnie dwadzieścia lat tkwiła jako kura domowa i opiekunka prawie już 16-letniego syna.

Trzeba powiedzieć dość! Czas na zmiany!

Kobieta zaczyna pracę w biurze matrymonialnym „Kupidyn w spódnicy”, którego właścicielka niespodziewanie umiera, a Wandzie nie pozostaje nic innego tylko przejąć biuro. Nowa droga życia okaże się przekleństwem czy wybawieniem? Ile złamanych serc uda się jej naprawić? I czy ją samą dosięgnie strzała kupidyna?




Dorothy Kelley jest urodzoną romantyczką, wypatrującą księcia na białym rumaku. Lecz zamiast go znaleźć, w wieku piętnastu lat zachodzi w ciążę. A mając lat osiemnaście, wychodzi za mężczyznę, którego nie kocha.
Jednak wszystko się zmienia za sprawą Jasona Brady’ego, członka klubu motocyklowego Hell’s Horsemen. Miłość do niego zwala Dorothy z nóg. Ale to wszystko nie jest takie proste. Jase ma żonę i dzieci. Chociaż Dorothy cierpliwie czeka, aż ukochany zostawi dla niej rodzinę, czas mija nieubłaganie. Jej rozgoryczenie wykorzystuje James Young, którego życie jest pełne sekretów.
Kolejne zdarzenia są bolesną podróżą do samopoznania i wybaczenia, podczas której Dorothy uświadamia sobie, że miłość, której wiecznie pragnęła, była zawsze na wyciągnięcie ręki.
To nie jest typowy romans ani przewidywalne love story. To historia kobiety i dwóch mężczyzn połączonych destrukcyjną miłością trwającą przeszło dwadzieścia lat i niszczącą życie tych, którzy jej ulegli.




Pięknie napisana, refleksyjna, a zarazem dowcipna opowieść człowieka, który z czułością i pasją podpatruje pory roku mijające jedna po drugiej na łące tętniącej życiem. John Lewis-Stempel, mieszkający na pograniczu Anglii i Walii, nie tylko obdarzony jest zmysłem uważnej i życzliwej obserwacji, ale też wszystkożerną, typowo angielską ciekawością. Autor poznał rozmaite gatunki roślin i zwierząt żyjących w jego okolicy i potrafi o nich opowiadać w niezrównany oraz zachwycający sposób. Kto raz zanurzy się w ten poetycki świat pieszych wędrówek po terenach Herefordshire, ten na zawsze zmieni sposób myślenia o otaczającej przyrodzie.







Laura, świeżo upieczona absolwentka psychologii, poznaje chłopaka ze wsi. Alek prowadzi odziedziczone po rodzicach gospodarstwo rolne. Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wzajemna sympatia bardzo szybko przeradza się w głębsze uczucie. Ona, zdolna i ambitna, ma przed sobą wyjazd na zagraniczny doktorat. On, prostolinijny i wielkoduszny, nie zamierza zostawić spuścizny po nieżyjących rodzicach. Czy łączące ich uczucie będzie w stanie przetrwać rozłąkę?
Róża, urocza starsza pani, po latach emigracji powraca do ojczyzny. Z braku innej możliwości zatrzymuje się w domu u nieznajomej rodziny. Chociaż Róża nie znajduje porozumienia z właścicielką, jej wielką sympatię zyskuje nastoletni syn kobiety. Rodząca się między nimi nić porozumienia sprawia, że staruszka postanawia pierwszy raz w życiu opowiedzieć komuś swoją historię. Jest to opowieść o stracie, bólu i cierpieniu, ale także o ponadczasowej miłości przezwyciężającej nawet śmierć.

czwartek, 28 września 2017

Kryminalna szarada

„Morderstwa w Somerset”
Anthony Horowitz

Podejrzenie wcale nie musi od razu mieć solidnych podstaw. Czasem pojawia się nagle, jeszcze chwilę wcześniej go nie było, a zaraz potem nie daje spokoju i każe spojrzeć na dany punkt z przeszłości jeszcze raz. Coś zaczyna nie pasować, nie pozwala skupić się na czymś innym i domaga się odpowiedzi, chociaż otoczenie puka się w czoło i spogląda z ironią. Tylko i aż tyle może być początkiem śledztwa, którego wynik jest nieprzewidywalny.

Przed pewnymi książkami człowieka powinno się przestrzec, Susan Ryeland nikt nie uprzedził co ją czeka w trakcie lektury najnowszej odsłony śledczych dokonań detektywa Atticusa Pünda. Dziewiąty tom miała zredagować, podobnie jak osiem wcześniejszych, oraz wiele innych powieści. Nic niezwykłego, zwłaszcza dla tak doświadczonej redaktorki, po prostu praca tyle, że z gatunku tych wykonywanych z pasją i przynoszących satysfakcję. Atticus zresztą był jedną z ulubionych postaci Susan, jego twórca to całkiem inna historia, lecz w tym momencie to „Morderstwa w Somerset” były najważniejsze. Wszystkie wątki napisano w odpowiedni sposób i w ciekawym stylu, bohaterowie również gwarantowali intrygujący rozwój wydarzeń, a reakcje przyszłych czytelników na pewno miały być z kategorii tych gwarantujących sukces, co do nie było wątpliwości. Jedynie pewien problem przerwał pracę pani redaktor i był to jednocześnie punkt zwrotny we wszystkim, dosłownie. Najnowsza książka Alana Conwaya wstrząsnęła życiem Susan, zresztą co najmniej kilku osób także. W końcu niecodziennie człowiek styka się z czymś co do tej pory było kryminalną fikcją literacką, pytanie tylko czy to prawda? Ale podejrzenia przybierają na sile, a kolejne informacje jakoś coraz lepiej pasują do nich. Jednak czy naprawdę doszło do morderstwa, a jeśli tak to kto zabił?

Susan miała prosty plan – przeprowadzić własne śledztwo, nic więcej. Po prostu chciała sprawdzić swoje przypuszczenia, a wszystko to przez Atticusa Pünda! Gdyby ktoś ją ostrzegł co ją czeka, lecz nikogo takiego nie było, chociaż czy na pewno?

Książka o książce już zaciekawia, ale to nie wszystko, bo „Morderstwa w Somerset” to dwa kryminały w jednym. Wielbiciele suspensu mogą zacierać ręce, a pozostali dostaną lekturę, w której nie zabraknie zagadek i szarad spod znaku sensacji oraz zbrodni. Anthony Horowitz dorównuje autorom klasyków spod znaku skomplikowanych dochodzeń i  intrygujących zbrodni. Angielski klimat opowieści kryminalnych jest jak najbardziej obecny, a jego specyficzny charakter nadaje całości dodatkowego, niepowtarzalnego, smaku. W „Morderstwach w Somerset” nie ma spektakularnych scen rodem z filmów sensacyjnych i super nowoczesnych laboratoriów, co więc przemawia na korzyść tych dwóch splecionych z sobą historii? Śledztwa, aż do bólu tradycyjne, ale wciągające czytelnika i poszukiwanie odpowiedzi na pytania – kto zabił i dlaczego? Czy to nie za mało na intrygującą powieść? Nie, jeżeli wie się jak ich użyć, a Anthony`iemu Horowitzowi nie można odmówić ani wiedzy i umiejętności oraz kreatywności w podejściu do klasyki gatunku. Angielska wieś lat pięćdziesiątych i współczesny Londyn, osobliwy śledczy, nieco gamoniowaty policjant i amatorka w roli detektywa, każdy z tych elementów odgrywa swoją rolę w fabule, chociaż w końcowym rozrachunku okazuje się, iż mają one inne znaczenie niż na pierwszy rzut oka. W „Morderstwach w Somerset” słowa są istotne, nie są użyte przypadkowo, przekazują o wiele więcej niż początkowo mogło się wydawać, dodatkowo autor bawi się w słowne gry i szarady. Ciekawym wątkiem jest także wplecenie do akcji rzeczywistych pisarzy, a nawet pewną rolę odgrywa sam Anthony Horowitz. No i pozostaje jeszcze kwestia kryminału w kryminale, podwójna zagadka multiplikuje znaki zapytania oraz scenariusze rozwiązań.







Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję 
wyd. Rebis

wtorek, 26 września 2017

Jesienne lektury cz. II

Kolejna porcja lektur na jesień tym razem spod znaku wydawnictwa Rebis. Trochę uczuć, ciut sensacji, dla fanów fantastyki też się coś znajdzie ;)




Jan – polski szlachcic, kawalerzysta, jeździec konkursowy i Katia – młodziutka rosyjska śpiewaczka. Piękni, młodzi, zakochani. I gdy już się wydaje, że ich szczęściu nic nie może zagrozić, Europa staje w ogniu. Jana i Katię rozdziela przetaczająca się przez kontynent wojna, a potem rewolucja. Ich świat nie jest już światem muzyki i pięknych koni, lecz światem krwi, głodu i strachu. Czy ich miłość przetrwa tę trudną próbę?
Czwarty czerwony, w którym autor po mistrzowsku splata prawdę historyczną z fikcją literacką, odkłamuje rewolucję październikową – której setna rocznica przypada w roku 2017 – i wojnę domową w Rosji, opowiada dzieje Legionów Polskich i wojny polsko-bolszewickiej. Czytelnik znajdzie tu historie zwykłych niezwykłych ludzi, wielkich przywódców i polityków: cara Mikołaja II, Józefa Piłsudskiego i Włodzimierza Iljicza Lenina.




To nieprawda, że świadkowie koronni są skruszonymi przestępcami. Nie żałują swoich ofiar. Zostali świadkami, ponieważ to się opłacało. Chociaż nagrzeszyli, odpuszczono im winy. Zyskali bezkarność, a niektórzy zachowali fortuny, które wcześniej zdobyli nielegalnie.
Ta książka opowiada o polskich koronnych, elitarnej grupie przestępców, którzy zgodzili się pomóc organom ścigania w walce z mafią. Tak jak ten najbardziej znany, Jarosław Sokołowski, pseudonim Masa. Dzisiaj celebryta, a niegdyś bezwzględny gangster. To człowiek o stu twarzach. Które z nich to tylko maski? Jaka jest prawdziwa twarz Masy? Tego dowiecie się z lektury.



 

Dla Zachodu data 11 listopada 1918 r. oznaczała pokonanie wrogów i zakończenie walk, które pochłonęły całe pokolenie. Jednakże dla znacznej części Europy data ta nie miała żadnego znaczenia, gdyż w wielu krajach wybuchały nowe, równie koszmarne konflikty.
W swej pionierskiej, opartej na bogatych źródłach pracy, Robert Gerwarth zmusza czytelnika do ponownego przemyślenia spuścizny pierwszej wojny światowej. Prawdziwą katastrofę Europie przyniosły nie tylko walki na frontach, ale i wydarzenia późniejsze, gdy kolejne kraje z obu stron konfliktu popadały w ruinę rewolucji, pogromów, masowych wypędzeń i kolejnych walk. Miliony ludzi straciły życie, zanim w Europie Środkowej, Wschodniej i Południowej powstało wiele niestabilnych politycznie i ekonomicznie krajów. Ich mieszkańcy, wyczerpani wojną, pełni poczucia krzywdy wyglądali okazji do zemsty na rzeczywistych i wyobrażonych wrogach. Trzecia Rzesza i inne państwa totalitarne miały im dać taką okazję, a echa konfliktów z lat 1917-1923 odczuwane są do dziś.




Wszyscy wiedzą, że Bone Gap to dziura. Dziura, w którą można wpaść. Dziura, w której można przepaść.
I dlatego, kiedy nagle znika piękna Róża, nikogo to właściwie nie dziwi. Ale Finn wie, co się tak naprawdę stało. Wie, że dziewczyna została porwana przez niebezpiecznego mężczyznę, którego twarzy chłopak za nic nie może sobie przypomnieć.
W tajemniczych opowieściach Finna, Róży i mieszkańców Bone Gap tylko jedno jest jasne – twarz, którą pokazujemy światu, nie ma się nijak do tego, kim tak naprawdę jesteśmy.







Na planetę Delmak-O przybywa czternaścioro obcych sobie ludzi. Żaden z niech nie może ufać drugiemu, a śmierć może uderzyć w każdej chwili. Nie znają czekających ich zadań, a awaria przekaźnika wyklucza możliwość sprowadzenia pomocy. Wkrótce staje się dla nich jasne, że są obiektem jakiegoś doświadczenia. Na rozległej planecie uwagę przyciąga budynek kryjący tajemnice pchające kolonistów ku paranoi.  Ginie pierwsze z nich. Bóg albo nie istnieje, albo postanawia unicestwić swoje stworzenia.
Doskonała powieść, w której mroczna atmosfera skrywa morderstwa, pytania o istnienie Boga i naturę rzeczywistości.








W czterdziestu krótkich rozdziałach E. H. Gombrich prowadzi opowieść o historii człowieka, od epoki kamiennej, aż po skonstruowanie bomby atomowej. Z właściwą sobie prostotą i szczerością, pisze o wojnach i podbojach, wielkich dziełach sztuki, a także o procesie przekraczania granic wiedzy i obejmowania rozumem coraz to nowych obszarów. To swoisty przewodnik po osiągnięciach ludzkości, który nie pomija słabości i porażek, a najważniejsze w nim stają się nie daty i fakty, ale towarzyszące im doświadczenia człowieka, z każdym wiekiem nowe.









Susan od lat współpracuje z  Alanem Conwayem. Czytelnicy uwielbiają stworzoną przez niego postać prywatnego detektywa Atticusa Pünda.

Najnowsza powieść z cyklu -  historia morderstwa popełnionego  w wiejskiej rezydencji Pye Hall - nie jest jednak tym, czym się wydaje. Owszem, są w niej ofiary i intrygująca kolekcja podejrzanych, ale to tylko pozory,  na stronach powieści ukryta jest bowiem  zgoła odmienna intryga: jak najbardziej realna historia zazdrości, chciwości, bezlitosnej ambicji i... morderstwa.








Kryzys ideologii, kryzys partii, niepohamowany indywidualizm… Tak wygląda świat, w którym żyjemy. Eco bierze pod lupę dobrze znane bolączki płynnego społeczeństwa: dwulicowość polityki, obsesję na punkcie widoczności medialnej, której niemal wszyscy ulegamy, całkowitą symbiozę z naszymi telefonami komórkowymi, kiepski pozom edukacji. A także wiele innych tematów, które z charakterystyczną dlań przewrotnością poruszał w pełnych błyskotliwego dowcipu i celnych puent felietonach „La Bustina di Minerva” publikowanych na łamach tygodnika „L’Espresso”. Niniejszy wybór obejmuje artykuły z ostatnich piętnastu lat życia uczonego.

 



Na początku powieści pada strzał, ale kto pociągnął za spust, kto żyje i kto zginął?
Giles Barrington dowiaduje się prawdy o swojej żonie. Harry Clifton zaczyna pisać dzieło życia, a Emma dostaje niespodziewaną propozycję od Margaret Thatcher. Sebastian Clifton obejmuje stanowisko prezesa banku Farthings Kaufman, a jego utalentowana córka wpada w poważne kłopoty. Lady Virginia wciela w życie kolejny szalony pomysł na zdobycie dużych pieniędzy.
W druzgocącym zwrocie akcji na Cliftonów spada tragedia, gdy jedno z nich dowiaduje się o szokującej diagnozie, która zaburzy życie wszystkich członków rodziny.






Príncipe de Asturias, hiszpański transatlantyk, wyrusza w – jak się potem okazuje – swój ostatni rejs do Ameryki Południowej. Na pokładzie „hiszpańskiego Titanica” podróżuje wiele osób – każda z nich w innym celu i z innym marzeniem zmierza ku nowemu życiu w Argentynie. Chociaż z góry wiemy, jaki los ich spotka, autor nie tylko snuje opartą na faktach barwną, wielowątkową  opowieść, lecz także zmusza do refleksji na temat upływu czasu – sto lat później zdajemy sobie sprawę, że choć świat wokół nas tak bardzo się zmienił, marzenia i dążenia ludzi są w gruncie rzeczy niezmienne.