"Plan Sary"
Do Lwowa mają sentyment i jego rdzenni mieszkańcy i Ci, którym kojarzy się z literatury czy przedwojennych filmów ze Szczepciem i Tońciem. Jednak to miasto staje się też miejscem powieści sensacyjnych i jest równie atrakcyjne w tej roli jak Wrocław czy Warszawa, a może sprawiają to bohaterowie tychże książek, zapadający w pamięć równie mocno jak tło krajobrazowe? Dla mnie to mieszanka obu elementów, do tego końcówka lat 30-tych XX w. z już coraz silniejszym lękiem przed wojną.
Osią akcji książki Pawła Jaszczuka są makabryczne morderstwa, których wyjaśnienia podejmuje się dwoje dziennikarzy Jakub Stern i Wilga de Brie. Każdy z nich ma swoje sekrety, mniej lub bardziej wpływające na tok ich śledztwa. Jakub Stern wrócił do redakcji po krótkim "romansie" z karierą nauczyciela akademickiego, która zakończyła gdy ktoś wcielił w życie jedno z ćwiczeń z jego wykładów - tytułowy "Plan Sary". Scenariusz zbrodni dla psychopaty przygotowany przez jedną studentkę zaczyna żyć własnym życiem i niczym chmura zawisa nad życiem wykładowcy, tak zawodowym jak i prywatnym. Podejrzanych jest wielu, są nimi przede wszystkim studenci jak i sam Stern, którego rola w życiu Sary wykraczała poza relacje nauczyciel-uczeń. Społeczeństwo Lwowa domaga się złapania mordercy, ale i policja i dziennikarze krążą w miejscu, chociaż zbrodniarz wysyła zaproszenia, tak jakby przygotowywał premierę makabrycznego przedstawienia. Rozwiązanie wydaje się już na wyciągnięcie ręki, jednak czeka czytelnika zaskoczenia, to, że wszystkie poszlaki wskazują na kogoś, nie znaczy, iż to on jest winny. Czasem, ktoś ukryty za firanką w zimną noc, może zauważyć ważny dowód, tylko potrzebna jest "mała" zachęta by go ujawnił. Gdy spotyka się doświadczenie z zapałem prowadzone poszukiwania nabierają tempa, a zagadka zostaje rozwiązana na ostatnich stronach książki.
Kolejny doskonały polski kryminał, osadzony w ciekawych czasach i z bohaterami, którzy wchodzą do kanonu literatury sensacyjnej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 marca 2011
piątek, 18 marca 2011
Kanadyjska niespodzianka
"Pod gwiazdami Smoka"
Z czym kojarzy się Kanada? Z syropem klonowym, dwujęzycznością, europejską atmosferą tak różną od amerykańskiej kultury, Vanquever i Toronto, ale z jednym jakoś nie mam skojarzeń ze zbrodnią i sławnym śledczym. A jednak historie wykreowane przez Maureen Jennings nie odbiegają niczym od kryminałów Agathy Christie czy Arthura Conan Doyle`a. Słowa na wyrost? Nie! Autorka zdobyła już uznanie czytelników na całym świecie, teraz czas również na Polskę. To tyle tytułem wstępu, dalej jest jeszcze bardziej interesująco. Doskonałe rozeznanie w tle historycznym, oddające ducha epoki, dodaje tylko smaku lekturze. Każdy element pasuje do snutej opowieści, tak, że łatwo napływają przed oczy obrazy, czy będące tożsame z zamysłem autorki? To już raczej subiektywna ocena. Intryga kryminalna doskonale wykorzystuje realia końca XIXw., osadzona jest wśród problemów, które były na porządku dziennym ówczesnych czasów i jednocześnie stanowiły tajemnicę poliszynela. Więc co z tym wątkiem kryminalnym? Jest obecny od pierwszej do ostatniej strony. W końcu motywy zbrodni aż tak bardzo nie zmieniają się pomimo upływu lat - chciwość, chęć ukrycia prawdy, sekrety, zawsze wzbudzają silne emocje. Jeżeli do tego dodać obawę przed utratą dobrej opinii, źródła morderstwa już tryskają z pełną mocą. Zbrodnicza intryga zahacza i o wyższe klasy społeczne i o niższe, nikt nie jest tu bez winy, ma ona te same korzenie gdy dotyczy ludzi bogatych i ustosunkowanych jak i tych z nizin społecznych. Śmierć jednej kobiety odsłania sekrety starannie chronione przez inne panie, które chciały je ukryć przed otoczeniem. Śledztwo powoli pnie się w górę drabiny społecznej by zaraz gwałtownie opaść, ujawniając i skrywane tajemnicy rodziny sędziego jak i śpiewaczki kabaretowej. Kto zabił? To już należy odkryć samemu, chociaż odpowiedź nie jest jednoznaczna. Nie można zapomnieć też o doskonale przedstawionych realiach końca XIXw., gdzie już można ujrzeć zapowiedź zmian społeczno-kulturowych, ale nadal wszechobecne są surowe zasady moralne królowej Wiktorii. Bohaterowie są jak najbardziej wiarygodni, ich charaktery i postępowanie jest dopasowane do czasów, w których toczy się akcja książki. Wszystkie elementy układają się w doskonały kryminał z interesującymi postaciami, doskonale osadzony w Toronto na przełomie wieków, w którym to inteligencja detektywa gra pierwsze skrzypce.
Z czym kojarzy się Kanada? Z syropem klonowym, dwujęzycznością, europejską atmosferą tak różną od amerykańskiej kultury, Vanquever i Toronto, ale z jednym jakoś nie mam skojarzeń ze zbrodnią i sławnym śledczym. A jednak historie wykreowane przez Maureen Jennings nie odbiegają niczym od kryminałów Agathy Christie czy Arthura Conan Doyle`a. Słowa na wyrost? Nie! Autorka zdobyła już uznanie czytelników na całym świecie, teraz czas również na Polskę. To tyle tytułem wstępu, dalej jest jeszcze bardziej interesująco. Doskonałe rozeznanie w tle historycznym, oddające ducha epoki, dodaje tylko smaku lekturze. Każdy element pasuje do snutej opowieści, tak, że łatwo napływają przed oczy obrazy, czy będące tożsame z zamysłem autorki? To już raczej subiektywna ocena. Intryga kryminalna doskonale wykorzystuje realia końca XIXw., osadzona jest wśród problemów, które były na porządku dziennym ówczesnych czasów i jednocześnie stanowiły tajemnicę poliszynela. Więc co z tym wątkiem kryminalnym? Jest obecny od pierwszej do ostatniej strony. W końcu motywy zbrodni aż tak bardzo nie zmieniają się pomimo upływu lat - chciwość, chęć ukrycia prawdy, sekrety, zawsze wzbudzają silne emocje. Jeżeli do tego dodać obawę przed utratą dobrej opinii, źródła morderstwa już tryskają z pełną mocą. Zbrodnicza intryga zahacza i o wyższe klasy społeczne i o niższe, nikt nie jest tu bez winy, ma ona te same korzenie gdy dotyczy ludzi bogatych i ustosunkowanych jak i tych z nizin społecznych. Śmierć jednej kobiety odsłania sekrety starannie chronione przez inne panie, które chciały je ukryć przed otoczeniem. Śledztwo powoli pnie się w górę drabiny społecznej by zaraz gwałtownie opaść, ujawniając i skrywane tajemnicy rodziny sędziego jak i śpiewaczki kabaretowej. Kto zabił? To już należy odkryć samemu, chociaż odpowiedź nie jest jednoznaczna. Nie można zapomnieć też o doskonale przedstawionych realiach końca XIXw., gdzie już można ujrzeć zapowiedź zmian społeczno-kulturowych, ale nadal wszechobecne są surowe zasady moralne królowej Wiktorii. Bohaterowie są jak najbardziej wiarygodni, ich charaktery i postępowanie jest dopasowane do czasów, w których toczy się akcja książki. Wszystkie elementy układają się w doskonały kryminał z interesującymi postaciami, doskonale osadzony w Toronto na przełomie wieków, w którym to inteligencja detektywa gra pierwsze skrzypce.Książka udostępniona przez wydawnictwo Wydawnictwo Oficynka
Subskrybuj:
Posty (Atom)
