niedziela, 27 grudnia 2020

Zapowiedź: "Spragnieni by kochać"

 Zapowiedź



Są blizny, które zostają na całe życie. 


Jest strach, który skuwa niczym lód.


Są pragnienia gorące jak ogień. 


On – impulsywny, z sercem na dłoni, dla niej – gotowy na wszystko.
Ona – tajemnicza, wycofana i niedostępna niczym Królowa Śniegu.


Eryk wie jedno: ta dziewczyna jest wszystkim, czego pragnie. Zrobi co tylko w jego mocy, by skruszyć mur, za którym się chowa. 

Ale Ewelina, choć pod maską chłodu kryje gorące uczucia, nie wierzy, że ze swoją przeszłością może jeszcze zaznać szczęścia.
 

Są takie rzeczy, których nie można wybaczyć.
A ona ma zbyt wiele na sumieniu, by ktokolwiek mógł ją pokochać. 

piątek, 25 grudnia 2020

Tam gdzie rodzi się historia

„Nawiść”

Autor Nieznany

 

Kiedyś nic nie było prostsze, wprost przeciwnie, stare walczyło z nowym, tak samo jak i współcześnie. Ludzie ulegali słabościom i walczyli w imię tego, co wydawało się im słuszne, a czy takie było, to już całkiem inna historia. To właśnie ona jest najciekawsza, chociaż pozostaje w cieniu, skazana na zapomnienie w cieniu swej bardziej chwalebnej siostry, tej z dostojniejszym obliczem, wygładzonym przez ludzką niepamięć. Jednak czasem zabiera głos i przekazuje to, co znane w urywkach jest z legend, mitów.

Skąd rodzi się w człowieku pragnienie władzy, zdobycia jej, niepodporządkowania się zasadom? Do czego prowadzi? Książę zna odpowiedzi na te pytania albo raczej wydaje mu się, że może ich udzielić. Nie zawahał się by zdobyć tę pierwszą i wkroczyć na drogę, z której nie ma odwrotu, zresztą nie zamierza z niej zawrócić. Zwycięzca bierze wszystko i ma prawo do tego by narzucić swoje zdanie innym, czy posłucha rady kogoś, kto widzi dalej niż on? Przyszłość przynosi z sobą dumę z tego, co zostało już zdobyte i niespodziewane wydarzenia, które burzą porządek utkany z przelanej krwi i marzeń o potędze. Troje młodych ludzi zostało wyznaczonych do zadań, które miały wzmocnić już to, co zostało zdobyte, ale przeznaczenia nie da się oszukać, chociaż może się zdawać, że dokonało się tego. Sambor zawsze stał w cieniu, Lica i Zadar wiedzieli, że muszą podporządkować się woli swego ojca, lecz koryguje zamysły, wskazuje nowe ścieżki, czasem brutalnie wpychając na nie. Przelana krew nie zostaje zapomniana, tak samo jak pamięć o ludziach, którzy własne szczęście poświęcili na ołtarzu obowiązku.

 Legendy, klechdy, mity, podania, nie biorą się znikąd i z niczego, tkwi w nich prawda, czasem wielkości ziarnka piasku lub ludzkiej łzy, a niekiedy to jedynie dalekie echa tego, co kiedyś miało miejsce.  Powieść „Nawiść” jest wprost wirtuozerskim nawiązaniem do dziejów jakie znamy z lekcji historii, filmów dokumentalnych, literatury. Autor twórczo podszedł do tematu, czyniąc z niego motyw, dzięki któremu to, co znane nabiera całkiem innych barw, mroczniejszych, ale i jednocześnie wyrazistszych, mocniej zarysowanych, pełnych charakteru. Na granicy przekazów, ballad, bajek i baśni jest miejsce na połączenie znanego, z przypuszczeniami, wiedzą oraz wyobraźnią. Z takich elementów można zbudować opowieść, mającą w sobie siłę przekazu, intrygującą postaciami, wciągającą swoimi wątkami i przede wszystkim niesztampowym spojrzeniem na historyczne realia. W „Nawiści” wszystko to znalazło swoje miejsce, w żadnym razie przypadkowe i chwilowe. Jej twórca konsekwentnie buduje fabułę, w której postawił na zaskoczenie, ale również na refleksyjne rozważania lub wręcz filozoficzną dysputę, te jedna strona, z drugiej jest żądza władzy, polityczna gra, wcale aż tak nie różniąca się od tej współczesnej. Podczas lektury czytelnik zagłębia się w prastarą sagę, w jakiej nie brak intryg, tajemnic, zbrodni, ludzkich namiętności oraz skomplikowanych emocji. Bohaterowie pokazują różnorodne oblicza, w jakich odbija się to, co czują, czego pragną, co już za i dopiero przed nim. Na kanwie dziejowej panoramy „Nawiść”  tka swoją opowieść pełną symboli, skrywanych sekretów, źródeł współczesności oraz końca pewnej epoki, jaka stała się podwalinami legend. Czytanie tej książki jest fascynującą podróżą w czasie, dającą niepowtarzalną szansę na spojrzenie z nowej perspektywy na korzenie, jakie zniknęły pod warstwą kolejnych dat, doniosłych czynów następnych generacji oraz nowej wiary.

 

Za możliwość 

przeczytania książki

dziękuję

Autorowi 

wtorek, 22 grudnia 2020

Rozstrzygnięcie

„Żelazny Kruk. Gniazdo”

Rafał Dębski

 

Każda podróż ma swój początek i koniec. Jednak nim to drugie nastąpi czasem trzeba zawalczyć by było takie jakiego się pragnie. Droga do finału bywa naznaczona wysiłkiem, pokonywaniem kolejnych trudności i wychodzenia z zastawionych pułapek, ale i poznawaniem świata oraz przede wszystkim samego siebie. Podobno tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.

Evah przebył długą drogę od małej wioski do miejsca gdzie znajduje się obecnie, lecz to jeszcze nie kres. Tak naprawdę teraz dopiero stoi przed nim najważniejsze zadanie, jest zdeterminowany by osiągnąć cel. Jego przyjaciele tak samo jak i on chcą by się urzeczywistnił, wierzą, że pokonają Żelaznego Kruka. To nie tylko osobista sprawa, lecz coś o wiele ważniejszego, ale czy są przygotowani na to by stanąć oko w oko z legendą? Kat Jakub widział już niejedno, służy radą i nie tylko nią, zbyt dobrze poznał zło, ale także wie jaką siłę ma dobro, czy ta wiedza będzie pomocna gdy trzeba będzie stawić czoła temu pierwszemu, a jednocześnie nie stracić tego drugiego? Walka jest nieunikniona, a z nią też stawienie czoła temu, co może zniszczyć Evaha oraz jego towarzyszy. Przeciwnik jest bezwzględny, ile będą gotowić zaryzykować ci, którzy rzucili mu wyzwanie? Stawką jest coś więcej niż ludzkie życie, ale to jego strata jest ostateczna i nie pozostaje bez echa. Ostateczny pojedynek rozstrzygnie wszystko, więcej niż ktokolwiek mógł się spodziewać.

Na ostatnim tomie cyklu spoczywa dość ciężkie zadanie, jednocześnie powinien zakończyć historię, a z drugiej jest również kontynuacją. „Żelazny Kruk. Gniazdo” to trzeci tom trylogii autorstwa Rafała Dębskiego, w dwóch pierwszych wiele się działo, trzecia nie ustępuje im pod tym względem i jest jeszcze bardziej wyrazista. Bohaterowie na oczach czytelników dojrzewają i mają w zanadrzu kolejne cechy sprawiające, że to, co wydawałoby się przewidywalne zaskakuje, bo znany cel wcale nie oznacza, iż droga do niego będzie schematyczna i powiedzie od punktu A do B, a potem zdobędzie się punkt C. Autor wyznaczył ścieżkę nieschematyczną, dzięki czemu poznajemy postacie od coraz nowych stron. Nim nastąpi finał przed oczami mamy pełną kontrastów panoramę fantastycznego świata, która jako tło sprawia, że całość nabiera barw, podkreśla atmosferę oraz dodatkowo wzmacnia wydźwięk kluczowych scen. „Żelazny Kruk. Gniazdo” wpisuje się w konwencję gatunku, czerpie z niego najlepsze wzorce, zachowując przy tym indywidualny styl, niesłychanie plastyczny, pozwalającym bez trudu przenieść się do uniwersum postaci. Umiejętnie poprowadzona fabuła nie zdradza za dużo, tyle by zaintrygować czytających i wciągnąć ich w niezwykłą peregrynację, w jakiej mit mierzy się z wiarą, a ta z wiedzą. Rafał Dębski nie odziera opowieści z aury fantastyki, wprost przeciwnie, ona jest wciąż obecna, lecz dodaje do niej swój autorski ślad, wyróżniającym tę trylogię spośród innych. Nie tylko młodsi odbiorcy będą usatysfakcjonowani lekturą tej serii, dla starszych będzie równie interesująca.

 

 


Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar

 

poniedziałek, 21 grudnia 2020

Noworoczne zapowiedzi :)

Nowy rok zapowiada bardzo wiele interesujących premier, każda już teraz kusi. Powoli już zaczynają wpadać kolejne tytuły, które po prostu trzeba będzie przeczytać ;)

 

 On – zabójczo przystojny i skryty.

Ją życie nauczyło podchodzić do mężczyzn z lekkim dystansem.

Nieźli z nich agenci. Czy zdążą się dogadać, zanim się pozabijają?

Eliza, przyjaciółka znanej czytelnikom z "Kolacji z Tiffanym" Natalii, zostaje sama w swoim wielkim przedwojennym mieszkaniu. I nawet byłoby jej to na rękę, gdyby nie to, że ktoś chyba się do niej włamał…

Z pomocą śpieszy jej komisarz Jacek Granicki: zabójczo przystojny, o niewyparzonym języku i uroku Jamesa Bonda. Tyle że Eliza i Jacek mają już swoją – nie najszczęśliwszą – historię.

Teraz starannie udają, że wcale a wcale im na sobie nie zależy. Ale nagłe niebezpieczeństwo, w którym znajduje się Eliza, gwałtownie zmienia sytuację. Komisarz Granicki zrobi wszystko, by ratować ukochaną.

 

 

 

Weronika Nowacka jest szkolnym pedagogiem. Gdy wśród uczniów dochodzi do konfliktu, kobieta podejmuje się mediacji między ich rodzinami. Nie wie, że wkrótce przyjdzie jej zmierzyć się z jedną z najtrudniejszych spraw w zawodowej karierze. Tuż przed feriami dochodzi do tragedii. Śledztwo prowadzą policjanci Szymon Pawelec i Krystyna Szuba. W wyniku podjętych czynności wychodzą na jaw fakty związane z funkcjonowaniem uczniów.
Szkolne tajemnice i zawiłe relacje między nastolatkami wpływają na przebieg śledztwa. Czy w świecie, w którym ciągle walczy się o popularność, a Internet jest najważniejszym hobby, jest miejsce na przyjaźń?
 

 

 

 Czy wygrasz samotne starcie z całym światem,
jeśli poznasz zasady walki?
I czy zdołasz rozbroić tykającą bombę, jeśli tą bombą jesteś ty?

Datka jest twarda jak stal, choć w środku krucha jak szkło. Do życia podchodzi z dystansem i sarkazmem i do wszystkiego potrzebuje danych, dużo danych. Jej dwaj przyjaciele, Freax i Gnom, to geniusze informatyczni i cała jej rodzina. Sens jej życiu nadają praca i mordercze treningi oraz przekonanie, że już nigdy nic jej nie zaskoczy.

Kiedy na jej drodze staje czujny, nieufny i niebezpieczny Solo, dziewczyna wplątuje się w coś, czego nie potrafi zrozumieć. Solo nosi w sobie gniew i ani na chwilę nie zdejmuje maski zabijaki. Datka czuje, że pod tą maską kryje się coś innego, jednak najpierw musi dopaść własne demony, zanim one dopadną ją – albo zanim dopadnie ją miłość.

Nie dajcie się zwieść lekkiemu stylowi i dowcipnym dialogom. W książce płynie krew, pot i łzy. To historia, która wnika głęboko pod skórę, żeby mocno poruszyć od wewnątrz.

niedziela, 20 grudnia 2020

Zapowiedź: "Anioł z Monachium"

 Zapowiedź:

 


 

Wszystko zaczyna się w Monachium w 1931 roku. Na błękitnym dywanie leży dziewczyna. Obok niej pistolet jej wuja. Szeroko otwarte oczy, rozchylone usta i powiększająca się plama krwi na sukience. To Geli – ukochana siostrzenica Hitlera, która od jakiegoś czasu z nim mieszka.

Komisarz śledczy Siegfried Sauer dostaje rozkaz z samej góry: w ciągu ośmiu godzin ma zebrać zeznania i zamknąć śledztwo. Ale z godziny na godzinę jest coraz więcej pytań: czy to samobójstwo? Co łączyło Hitlera z Geli? Czy dziewczyna była w ciąży? Czemu ma złamany nos i zmasakrowaną twarz? A przede wszystkim: dlaczego to Hitlerowi najbardziej zależy na wyjaśnieniu sprawy?

 

sobota, 19 grudnia 2020

"Dania: Mały kraj - wielka literatura"

 

Mały kraj – wielka literatura

Mrożąca krew w żyłach i podnosząca na duchu. Baśniowa i realistyczna. Społecznie krytyczna i poetycka. Mimo że Dania to niewielki kraj, to jej literatura jest bardzo bogata i różnorodna, a w Polsce dzięki świetnym tłumaczeniom, coraz chętniej czytana.

 

Wszyscy wychowywaliśmy się na baśniach Andersena, potem czytaliśmy „Pożegnanie z Afryką”, a niedawno zachwycaliśmy się książkami o hygge. Te trzy skrajne przypadki pokazują bogactwo duńskiej literatury. Można pokusić się o stwierdzenie, że jest ona jak słynne duńskie klocki – z jednej strony bardzo różnorodna, a z drugiej, składa się na niezwykłą całość.


Klimat skandynawski w literaturze duńskiej można odnaleźć w powieści „Chłopiec z tamtych lat” Janiny Katz. Premiera tej długo oczekiwanej przez miłośników twórczości tej polsko-duńskiej pisarki i poetki żydowskiego pochodzenia, książki odbędzie się 15 grudnia. Zbiór jej wierszy „Powrót do jabłek” będzie idealnym wyborem dla miłośników liryki. Z kolei wybitna futurystyczna powieść z pogranicza thrillera, „Efekt Susan”, jednego z najważniejszych współczesnych duńskich pisarzy – Petera Høega – ukazuje nam nadzwyczajny świat, w którym  Susan, kobieta o niezwykłym talencie, potrafi bez żadnego wysiłku skłaniać ludzi do wyjawiania jej swoich najskrytszych tajemnic. Dania ma też coś dla fanów kryminałów, czyli gatunku, z którym Skandynawia się kojarzy najbardziej. Bestsellerowa seria o „Departamencie Q” zdobywającego nagrody mistrza gatunku Jussi Adler-Olsena oraz Katrine Engberg to tylko dwa przykłady z listy wielu świetnych duńskich powieści kryminalnych. Warto dodać, że ekranizacja „Zabójców bażantów”, czyli drugiego tomu z serii Adler-Olsena, cieszyła się wielką popularnością w Danii i została wyróżniona 2 nagrodami i 11 nominacjami Duńskiej Akademii Filmowej.


Dania zawsze była mocna w literaturze dziecięcej i młodzieżowej. Z kilku wydanych w ostatnich latach tytułów na uwagę zasługuje popularna w Danii seria „Spektrum” Nanny Foss. Jej dwa pierwsze tomy – „Leonidy” i „Geminidy” – opowiadają o szóstce nastolatków, którzy w podróżach w czasie znajdują ratunek przed ścigającymi ich tajemniczymi mocami, ale przeżywają też przyjaźń, miłość i trudne czasem relacje w realnym świecie. Polskich czytelników zainteresuje na pewno także niezwykły komiks o życiu Marii Skłodowskiej-Curie. Stworzyły go Frances Andreasen Østerfelt i Anja Cetti Andersen, a zilustrowała Anna Błaszczyk. Szukając lektury dla młodszych dzieci, warto sięgnąć po serię „Zaklinaczka” Lene Kaaberbøl i – nieznany wcześniej w Polsce – iście brzechwowski, zabawny wierszyk Andersena „Miała jaja gospodyni” czy po mniej znane, ale równie piękne baśnie zebrane w tomie „Córka króla moczarów i inne baśnie”.

 

Warto zwrócić uwagę także na duńskie książki non-fiction. Na przykład na zaskakujący reportaż „Czaszka z Katynia” Anny Elisabeth Jessen. Autorka przypadkowo odkrywa w kopenhaskim Instytucie Medycyny Sądowej czaszkę zamordowanego w Katyniu polskiego oficera. Szukając jego potomków, ukazuje obraz kłamstwa katyńskiego w perspektywie globalnej i zderza polski punkt widzenia tej sprawy ze spojrzeniem osoby z zewnątrz. Równie pasjonująca jest lektura książki Jensa Høvsgaarda “Szpiedzy, których przyniosło ocieplenie. Afera Nord Stream”.


Nadchodzący rok 2021 przyniesie przekłady najgorętszych duńskich nowości i klasyków literatury tego kraju– nakładem wydawnictwa Driada ukaże się powieść „Nieprzystosowani” Petera Høega należącego do grona najbardziej poczytnych duńskich pisarzy, a także trzeci tom serii „Andersen dla dorosłych” – „Driada i inne opowieści” oraz antologia duńskiej poezji współczesnej. Biuro Literackie wyda tomik wierszy kultowego duńskiego poety Mortena Nielsena, rówieśnika Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, który podobnie jak on zginął podczas wojny, a wydawnictwo Marpress opublikuje książkę „Ulica dzieciństwa” wybitnej duńskiej powieściopisarki i poetki Tove Ditlevsen.


Z wszystkimi książkami można się zapoznać na stronie: www.ksiegarniadunska.pl

piątek, 18 grudnia 2020

Naga prawda

„Zimna”

Justyna Chrobak

 

Pozory mogą mylić, tworzyć obraz, który ma z prawdą niewiele wspólnego. Jednak jakoś wydaje on się realniejszy niż to, co jest rzeczywistością, a od tego już krok by samemu w nie uwierzyć. Dlaczego człowiek oszukuje sam siebie i tworzy coś, co jedynie jest maską, zamiast pokazać prawdziwą twarz? Powodów jest dużo, może nawet tyle ilu ludzi zaplątanych w sieć iluzji. Czasem nauczeni doświadczeniem i uciekając od bólu oraz wspomnień wolimy skryć się za tym, co daje ułudę i pozwalają, chociaż na chwilę, stać się kimś innym, silniejszym, odpornym na zło.

Sukces  bywa zwodniczy, sprawia, że można zapomnieć o tym, co było i po prostu czerpać z tego, co z sobą przynosi. Malwinie nie można odmówić charyzmy, smykałki do interesów i przede wszystkim pracowitości. Chłodno ocenia ludzi i rzeczywistość, dokładnie wie czego chce i nie waha się by to zdobyć. Jak do tej pory ona rozdawała karty, tak w życiu zawodowym jak i prywatnym, czy zgodzi się na kompromis by zapewnić sobie bezpieczeństwo? Skomplikowałoby to dużo, lecz chodzi o to by uniknęła zagrożenia. Do tej pory była samowystarczalna, utrzymywała dystans, ale czy nadal będzie w stanie żyć za murem jaki zbudowała? Rozmowa z ojcem zdaje się niczego nie zmieniać, chociaż od lat nie widzieli się. Zresztą to nie jedyny wyjątek jaki ostatnio zrobiła. Adam i Sebastian, ci dwaj mężczyźni wkroczyli do świata Malwiny i stawiają pod znakiem zapytania wiele spraw. Kim są i czego tak naprawdę pragną? Co z ojcowskim ostrzeżeniem i tym, co jej grozi?

Sugerujemy się czasem okładkę, tytułem książki, opisem, czasem warto poświęcić ten czas to, co najważniejsze czyli samą lekturę, chociaż te trzy elementy mogą wiele powiedzieć, najważniejsze i tak kryje się za okładką. „Zimnej” Justyny Chrobak daleko do emocjonalnego chłodu, bo emocje nie są ukrywane od pierwszych do ostatnich stron. Czasem są one ukryte pod perfekcyjnym makijażem, modnym strojem i chłodnym stylem bycia. Poznając główną bohaterkę można od razu wyrobić sobie zdanie, wszak podobno pierwsze wrażenie jest najważniejsze, ale prawdziwe życie jest o wiele bardziej skomplikowane. Tak samo jest z historią, w której pierwszoplanową postacią jest Malwina, tytułowa „Zimna”, więc jaka jest ona i opowieść jaką poznajemy? Stanowcza, bezkompromisowa, biorąca to czego chce, bez pytania o zgodę, lecz również pełna tajemnic, nie pokazująca po sobie, że ktoś lub coś ją zraniło, nie odsłaniająca swoich blizn. Autorka wykreowała jej osobę i charakter z wielu warstw, mogą się one wydawać nawzajem sobie przeczącymi, lecz szybko można się przekonać, że pasują do siebie doskonale. Lodowata tafla wcale nie jest gruba, pod nią kryją się uczucia, o których istnieniu wiedzą jedynie nielicznie. Dwoistość głównej postaci to nie jedyny smaczek tej książki, pisarka dba by czytającym dostarczyć wrażeń i powoli odsłaniać wątki, nie zdradzając co wydarzy się za chwile. Element zaskoczenia działa bardzo dobrze i nie pojawia się tylko raz, stopniowanie napięcia, zwroty akcji i przede wszystkim teraźniejszość z cieniem przeszłości, sprawiają, że fabuła zaskakuje, lecz również pokazuje rzeczywistość daleką od tej, która wydawała prosta i nieskomplikowana. W miejsce znanych szablonów bohaterowie jacy jedynie początkowo zdają się być znajomi, tak naprawdę są zupełnie inni niż ktokolwiek by zakładał. Co jeszcze zwróciło moją uwagę? Zakończenie, którego może i nie spodziewałam się, lecz będące doskonałym finałem.

 

 

 

 

 


Za możliwość przeczytania
książki
dziękuję: