wtorek, 17 listopada 2020

Niegrzeczna para

„Niegrzeczny manager”

Kristen Callihan

 

Od przypadku czasem wszystko się zaczyna, bez niego nie byłoby ciągu dalszego, nie doszłoby do niczego. Potem już wystarczy by los odpowiednio wykorzystał okoliczności i rzucił kolejną szansę, jeśli trafi na podatny grunt to cała reszta jest już historią. Wcale nie do końca przewidywalną, bo tam gdzie w grę wchodzą uczucia wszystko wydarzyć się może.

Nowa pracy Sophie jest marzeniem wielu, ma okazję poznać jeden z najlepszych zespołów muzycznych świata i wraz z nimi podróżować. Wielu fotografów oddałoby dużo za taką szansę. Gdzie jest „ale” w tym urzeczywistnionym marzeniu? Gabriel Scott, manager kapeli i najbardziej sztywny pracoholik jakiego dziewczyna do tej pory spotkała. Prawdziwy profesjonalista, mający konkretne oczekiwania. Kłopot w tym, że tych dwojga było sąsiadami w samolocie podczas kilkugodzinnego lotu i poznało się od tej ciut gorszej strony, zwłaszcza on pokazał się od niej. No cóż, w tym przypadku można przymknąć oko na pewne minusy, zwłaszcza, że plusy wszystko wynagradzają. Pozostaje tylko nie wchodzić na wojenną ścieżkę z Scottem, a co gdy będzie ona zupełnie inna niż sami zainteresowani mogli przypuszczać? Poza tym, co oczywiste Sophie dostrzega kogoś więcej niż surowego szefa w osobie Gabriela. A co on widzi? Kogoś kto jest jego przeciwieństwem, lecz one często przyciągają się …

Piękny i bestia? Nie do końca, bo to, co widoczne na pierwszy rzut oka bywa tylko pozorem, maską bądź tarczą, ale kiedy sięgnie się głębiej dopiero odkrywa się prawdę. Kristen Callihan w jednej historii połączyła humor, gorącą miłość oraz znajomość ludzkich charakterów, dla każdego wątku znalazła odpowiednią chwilę by go postawić na pierwszym planie oraz wpleść w całość. Lektura „Niegrzecznego managera” jest doskonałą propozycją nie tylko na jesienne lub zimowe wieczory, ale na każdy moment kiedy po prostu chcemy dobrej rozrywki, wyrazistych postaci oraz pełnych emocji perypetii. Tych elementów na pewno nie brakuje, na nich zbudowano opowieść, mającej w sobie rockandrollowego ducha, w której główną rolę odgrywają bohaterowie, jacy swoje prawdziwe „ja” skrywają przed wszystkimi, czasem nawet przed samym sobą, zresztą pragnienia również. Pisarka postawiła na kontrastowe charaktery, co dało pole do popisu by pokazać różnice, lecz także zabawne sytuacje z tego wynikające. Nie zapomniano również o pikantniejszych wątkach, narastających w swej intensywności i nie od razu podane wprost, dopasowane do całości, tak by stały się jej częścią. Nie tak łatwo utrzymać lekki klimat, tak by nie stracił swej świeżości, a z drugiej strony nie poszedł w kierunku spłycenia, Kristen Callihan udało się po raz kolejny uderzać w lżejsze tony i go nie zafałszować. Zwyczajność i gwiazdorstwo świetnie się sprawdzają, zwłaszcza jeśli ma się pomysł jak pokazać je od kulis, gdzie spektakularność spotyka się z codziennością, a dwoje ludzi z całkiem innych światów poznają się tak jak wcześnie sobie na to nie pozwolili. „Niegrzeczny manager” można czytać jako kontynuację, ale także rozpocząć od tego tomu, by po zakończeniu sięgnąć po pierwsza część, obie są dobrą rozrywką czytelniczą, w jakiej jest miejsce na emocje i pokazanie bliskości dwojga ludzi.

 

 





Książkę przeczytałam dzięki 
uprzejmości
Wydawnictwu MUZA

 

 

poniedziałek, 16 listopada 2020

Zapowiedź

 ZAPOWIEDŹ

 

 


 

Nick Montgomery i Melinda Rourke od lat pałają do siebie nienawiścią. A właściwie on nią pała. Ma żal do kobiety, że zrobiła z niego idiotę, kiedy byli jeszcze nastolatkami.

Czy tego chcą, czy nie, stają się rodziną, gdy jego brat i jej siostra postanawiają powiedzieć sobie sakramentalne „tak”. Jednak – chociaż minęło wiele lat – Nick nie potrafi wybaczyć Melindzie.

Wkrótce się dowiedzą, że mimo wzajemnych uprzedzeń będą musieli zakopać topór wojenny, bo w obliczu rodzinnej tragedii zostają opiekunami, a właściwie rodzicami, dwojga osieroconych dzieci.

Czy Nick i Melinda będą w stanie sprostać powierzonemu im zadaniu w imię wyższego dobra?

Nikt nie mówił, że mają się pokochać, a przynajmniej mężczyźnie wydaje się to niemożliwe.

 

niedziela, 15 listopada 2020

Ostra sprawa

"Paprocany”

Paulina Świst

 

Niewinność bywa kwestią dość niejednoznaczną, a jej udowodnienie wcale nie należy do łatwych, prostych i bezproblemowych. Podobno do chwili udowodnienia winy człowiek jest niewinny … Podobno … Co innego za to jest pewne, zwłaszcza jeśli spotka się dwoje ludzi, różnych jak noc i dzień, mający co najmniej jeden punkt wspólny – wzajemne przyciąganie.

 

Jak wpaść w bagno po uszy, pomimo, że jest się po właściwej stronie? Krzysztof Strzelecki właśnie przekonuje się o tym, na własnej skórze. Wyrok już jest na niego przygotowany, chociaż wierzy w niego jego szef, lecz to trochę za mało. Nie ma czasu jednak na zbytnie rozmyślanie nad swoim losem, bo zwierzchnik już zagospodarował mu czas na przymusowym bezpłatnym urlopie. Odszukanie pewnej osiemnastolatki w ramach prywatnego śledztwa teraz jego priorytetem. Zaginionej raczej spokojną dziewczyną nie można określić i takie zachowanie nie jest niczym niezwykłym w jej życiorysie. Ale tym razem podobno to coś poważniejszego. Podobno, bo tak sądzi ciotka nastolatki. Nie pozostaje nic innego Strzeleckiemu jak sprawdzić co wydarzyło się i odnaleźć zgubę. Oczywiście wciąż aktualny jest wiszący na nim zarzut. Jakie zdanie ma w tym temacie Zofia Bojarska? Z góry nie przesadza o niczym, jest świetnym obrońcą, a w tym przypadku jej nowy klient jest kimś więcej niż jedynie kolejną sprawą. Kłopot w tym, że amatorskich sędziów mało to obchodzi, bo jeśli ktoś wskazał kogoś to wiadomo, że coś jest na rzeczy. Pytanie tylko co? W końcu prawda ma to do siebie, że trudniej w nią uwierzyć niż w jej przeciwieństwo. Spokój już był, teraz czas na ostrą grę i to na wszystkich frontach …

 

Podobno do trzech razy sztuka, podobno, ale w przypadku książek Pauliny Świst premierę miała właśnie siódma książka i po raz kolejny dostałam lekturę, która podarowała mi kilka godzin doskonałej rozrywki. Nie ma co ukrywać, że tego się spodziewałam, mając w pamięci poprzednie trylogie oraz opowiadania z antologii, jednak co innego przypuszczenia, nawet oparte na jak najlepszych doświadczeniach, a czasem czym innym bywa rzeczywistość. Ta ostatnia okazała się genialnie spędzonym czasem z bohaterami, mającymi w sobie to słynne „coś”, sprawiające, że śmiech rozbrzmiewał co i rusz. Tym razem nie było zdziwionych spojrzeń, bo czytanie odbyło się w warunkach domowych, nie w busie i na przystanku, a domownicy po zobaczeniu okładki wiedzieli od razu skąd tak dobry humor i nie przeszkadzali. Wracając jednak do „Paprocan”, nowe postacie lub te, które właśnie wyszły na pierwszy plan, doskonale wpisują się galerię poprzedników, nie pozostając w żadnym razie w ich cieniu i solidnie pracując na swoją sławę. Co więc sprawia, że ta historia wpada w czytelnicze oko? Szczegół i ogół, to pierwsze w liczbie mnogiej w formie dowcipnych, ostrych i często prowokacyjnych dialogów, oczywiście nie można zapomnieć, że pochodzą z odpowiadających im scen oraz rozdziałów. Pozostaje jeszcze ogół czyli fabuła, tocząca się szybko, bez zbędnych ozdobników, z zaskakującymi zwrotami akcji i przede wszystkim ostra oraz prawdziwie gorąca. No i w końcu pozostają bohaterowie, bo to oni są w centrum uwagi i jak najbardziej w tej roli czują się doskonale, a czytelnicy zyskują nowych znajomych, bezkompromisowych, intrygujących oraz świetnie odnajdujących się w  ekstremalnych sytuacjach. Spokój i łagodność to nie w tej książce, za to wysokie obroty, cięte riposty oraz postacie jakim daleko do aniołów, za to do twarzy im w bardziej diabelskiej odsłonie. Charyzma, dowcip i przede wszystkim nie byle charakterek, nawet jeśli daje on o sobie znać w chwili odpowiedniej zachęty, tego wszystkiego nie brakuje postaciom. Dodając do tego całą resztę dostajemy lekturę, na jaką zapotrzebowanie jest zawsze czyli wcale nie tak lekką jak można by zakładać, z przebojowymi osobami, intrygującymi wątkami oraz zapowiedzią, że to, co już za nami było jedynie wstępem i czeka nas prawdziwa jazda bez trzymanki.

 

 




 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

 

 

piątek, 13 listopada 2020

(Nie)Grzeczne świętowanie

„Niegrzeczne Święta”

Meg Adams, Robert Ziębiński, Anna Langner, Emilia Szelest, Kinga Litkowiec, Beata Majewska,Agnieszka Lingas-Łoniewska, Justyna Chrobak, Ewelina Dobosz, Katarzyna Berenika Miszczuk

 

Jak świętować to tak by było co wspominać i do czego wracać kiedy codzienność pokaże swoją ciemniejszą stronę? Grudniowy czas kojarzy się z sielskością, spokojem, ciepłem i lepszym, bądź ciut marniejszym, dogonieniem marzeń o świętach takich jak w reklamie. Czasem jednak efekt końcowy daleki jest od tego, co było planowane, chociaż czy inne musi oznaczać gorsze?

Przyzwyczailiśmy się do kanonicznej wprost postaci Świętego Mikołaja i to, że prezenty raczej wręcza on. A gdyby tak miał on całkiem inną sylwetkę, daleką od starszego pana z brzuszkiem i zaczerwienionym nosem, no i sam był naszym podarunkiem. Czy nie warto czasem nagiąć zasady do tego, czego naprawdę pragniemy. W końcu kiedy jak nie w Święta zaszaleć z podarkiem dla siebie? Niekiedy nim będzie można odkryć co z sobą niesie trzeba poczekać, to, co wydawało się utracone daje się odnaleźć, nie wcześniej, lecz dokładnie w tym, a nie innym momencie. Dlaczego właśnie teraz, nie kiedyś? Na to pytanie zna odpowiedź ktoś, kto czeka by mu je zadać. Powroty bywają początkiem, zwłaszcza gdy nic nie zapowiadały, że w ogóle będą miały miejsce. Dlaczego w ogóle mają miejsce? Odnalezienie się wymaga chęci i podjęcia decyzji kogo i czego pragniemy, a kiedy jak nie w grudniowe dni ma to nastąpić?

Urokliwy zestaw świątecznych historii? Z pewnością, przy czym urok ten nie jest taki jak można by sądzić, sam tytuł już daje do myślenia, ale to dopiero początek, a zaraz za nim kryje się dziesięć historii. Za ich sprawą temperatura z temperatury bliskiej zeru, jak nie niższej,  przechodzi do tej w okolicy wrzenia, a grudniowe dni nabierają całkiem nowych barw, czasem kontrastowych. Lektura zbioru opowiadań „Niegrzeczne Święta” ma w sobie intensywność emocji, jakie doświadczają bohaterowie, którzy stawiają czoła tego, co z sobą niosą niespodziewane zakręty na ich życiowych ścieżkach. To, co przed nimi ma w sobie tajemnicę, niesie z sobą szansę na zmiany i przede wszystkim uczucia, gorące, namiętne, zaskakujące i będące swoistym prezentem od losu, niekiedy z dającym się słyszeć jego chichotem. Każda opowieść ma w sobie jakiś sekret oraz unikalny charakter, jedno i drugie sprawia, że podczas czytania odrywamy się od tu oraz teraz i przenosimy się do miejsca, gdzie znajdują się bohaterowie. Oczywiście świąteczna atmosfera jest jak najbardziej obecna, chociaż bywa, iż przybiera dość osobliwą formę, jak najbardziej dopasowaną do opisywanych wątków, lecz daleką od idylli rodem z rokrocznie powtarzanych reklam. Dziewięć autorek i jeden autor pokazali swoją wersję świątecznych historii, nieszablonowych, grających na tonach wzruszenia, lecz nie tych popularnych, i wydobywających to, co głęboko ukryte. Nie można oczywiście zapomnieć o samym tytule, w końcu jest on zapowiedzią motywu, który w żadnym razie nie jest tylko nic nie znaczącym ozdobnikiem. Jego rola jak najbardziej jest interesująco wykorzystana, a wykreowanym na jego fundamentach historiom daleko do grzeczności. Antologia ta łączy w sobie magię  Świąt z prawdziwie płomiennymi uczuciami, jakie nie pozwalają o sobie zapomnieć, tak bohaterom jak i czytającym. Świętowanie dzięki twórcom „Niegrzecznych Świąt” ma w sobie niepowtarzalny smak, jedyny w swoim rodzaju, rozgrzewający na długo i pozostawiający po sobie ogniste wspomnienia.

 


Za możliwość przeczytania
książki
dziękuję:

 

czwartek, 12 listopada 2020

Dzisiejsze premiery

 Dzisiejszy dzień obfituje w wiele ciekawych premier. Gatunków wiele i każdy oferuje interesującą lekturę. Nic tylko usiąść w wygodnym fotelu, z kocem, ciepłą herbatą albo kawą, jak to woli, i po prostu rozpocząć czytanie. Problem może być tylko z zarwaną nocą ;)

 


Wyjątkowe zaproszenie za kulisy własnej twórczości – pierwsza książka Olgi Tokarczuk po otrzymaniu Literackiej Nagrody Nobla.
Laboratorium powstających tekstów, książek, bohaterów. Proces żmudnych, ale i fascynujących poszukiwań. Eksplozje wyobraźni. Podążanie za logiką rodzącej się fabuły i za wewnętrznym światem bohaterów, odkrywanie ich motywacji, światopoglądów. Odsłanianie pasjonujących historii, ale też opowieść o lekturach i osobistych doświadczeniach. Wytrwała dążność do tego, by rozumieć nieskończone zróżnicowanie i skomplikowanie świata.  

 

 

 

 

 



Nadchodzą święta, Niegrzeczne święta! Znane nazwiska i historie, które rozgrzeją cię w najmroźniejszy zimowy wieczór w jednym takim wydaniu!
Czy byłaś niegrzeczna w tym roku? Zastanów się dobrze... Jedno jest pewne, zasłużyłaś na prezent! Tegoroczne święta będą różnić się od poprzednich. Tej zimy czeka na ciebie niegrzeczna antologia dziesięciu świątecznych opowiadań pióra wyjątkowych polskich autorek i jednego niesfornego autora. Nie czekaj na Świętego Mikołaja, zamów książkę już dziś i spraw sobie przyjemność!

 

 

 

 


12 opowiadań i 12 przepisów na popisowe świąteczne dania świetnych polskich autorów.
Ktoś zginie otruty barszczem wigilijnym, czyjaś paczka na święta zgubi się w paczkomacie, ktoś upuści karpia na tory tramwajowe, ktoś się nieszczęśliwie zakocha, do kogoś w zastępstwie Mikołaja przyjdzie diabeł, a ktoś inny odkupi swoje winy bohaterskim czynem. To wszystko w niesamowitym zbiorze wigilijnych opowieści okraszone smakowitymi przepisami pasującymi do treści opowiadań. Smakowite historie na każdy dzień adwentu.  






W Miejskiej Komendzie Policji w Tychachwybucha afera: kilku policjantów miało rzekomo zgwałcić prostytutkę. Pokrzywdzona jako głównego sprawcę wskazuje Krzysztofa Strzeleckiego – wzorowego funkcjonariusza i w ogóle człowieka "do rany przyłóż". Strzelecki twierdzi stanowczo, że jest niewinny, ale zostaje odesłany na przymusowy urlop. Jedyną osobą, która bez zastrzeżeń wierzy w jego niewinność jest jego szef. Niestety, on sam też ma kłopoty, a konkretnie nie tyle on, co jego przybrana córka, która mocno niepokoi się losem swojej 18-letniej bratanicy. Dziewczyna była zawsze tzw. "trudnym dzieckiem", rodzice już dawno wywiesili białą flagę. Wielokrotnie na długo znikała z domu; teraz też przepadła bez śladu, ale jej ciotka jest przekonana, że tym razem chodzi o coś poważnego, konkretnie o porwanie. Urlopowany Strzelecki chwilowo dysponuje nadmiarem wolnego czasu, więc jej ojczym prosi go o pomoc w prywatnym śledztwie. Tropy wydają się prowadzić do Paprocanów - jeziora w Tychach, popularnego na Śląsku miejsca wypoczynku. 

 


 Pełne emocji, wzruszeń i gorącego seksu zakończenie serii Rozchwiani.
Czy Łucja i Dymitr będą w końcu razem? Czy córeczka połączy ich drogi, czy może Łucja ułoży sobie życie na nowo i znajdzie szczęście u boku innego mężczyzny? Wybuchowa opowieść o wielkiej namiętności i miłości, która jest na końcu historii, a nie jak większość historii miłosnych się nią zaczyna. 

 

 

 

 

 

 


 Tajemnicza płyta Charliego Parkera, małpa mówiąca ludzkim głosem i liczne wspomnienia dawnych kochanek. W nowym zbiorze opowiadań Harukiego Murakamiego czytelnicy znajdą znane i lubiane motywy jego twórczości: tęsknotę za tym, co minęło, rozważania o muzyce, miłości oraz sensie życia. Autor wspomina lata studenckie, dawne dziewczyny, fascynacje i niezwykłe przeżycia, do których ciągle powraca myślami.
Niezmiennie ważnym elementem w mikrokosmosie Murakamiego pozostaje muzyka. W tym zbiorze staje się ona główną bohaterką kilku opowieści. W jednej z nich narrator rozważa, co by było, gdyby saksofonista Charlie Parker dożył czasów bossa novy i nagrał płytę w tym stylu. W innej jest mowa o "Karnawale" Schumanna, który był ulubionym utworem narratora i pewnej tajemniczej kobiety. Muzyka ta jest punktem wyjścia do rozważań na temat masek, które nosimy, i naszych prawdziwych twarzy, kryjących się pod nimi.


Profesorowa Szczupaczyńska i sensacja na słynnym weselu.
Listopadowy ranek 1900 roku. Pod domem profesorowej na św. Jana tłoczno od gapiów – w bramie naprzeciwko znaleziono ciało mężczyzny! Jednak Zofia Szczupaczyńska tylko rzuca okiem na miejsce zbrodni. Nie ma teraz czasu rozpocząć śledztwa – pędzi do bazyliki Mariackiej na najgorętsze wydarzenie sezonu: ślub poety Rydla z chłopką!
Ale potem na weselu w wiejskiej chacie nieoczekiwanie wpada na trop wydarzeń, które pokazują morderstwo na św. Jana w nowym świetle.
Czy przenikliwa detektywka amatorka odkryje w Bronowicach coś, czego nie dostrzegł Wyspiański?
Krakowska panna Marple – spostrzegawcza, inteligentna i dociekliwa (tylko nieżyczliwi nazwaliby ją wścibską) – na tropie afery rodem z sensacyjnego serialu.
Autorkę Marylę Szymiczkową, wdowę po prenumeratorze "Przekroju" i królową pischingera, powołali do życia Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński. Ten niezwykły duet to mariaż wielkiego talentu literackiego i niezrównanej wiedzy o życiu codziennym Krakowa końca XIX i początku XX wieku. Gwarantuje pasjonującą podróż w czasie z detektywką, która wie, że tajemnice same się nie rozwiążą.


Sapiens – wielka opowieść o historii ludzkiego gatunku w nowej graficznej odsłonie

Jak to możliwe, że mało znaczące zwierzę stało się władcą planety Ziemia, zdolnym rozszczepiać atom, latać na Księżyc oraz manipulować kodem genetycznym?

"Sapiens. Powieść graficzna" to błyskotliwa, pełna humoru i odniesień do literatury, filozofii, sztuki oraz kultury popularnejopowieść, która czerpie idee i pomysły z przetłumaczonego na 60 języków i sprzedanego w nakładzie 16 milionów egzemplarzy światowego bestsellera Sapiens. Od zwierząt do bogów.

Yuval Noah Harari proponuje nam powrót do zamierzchłych czasów, w którym towarzyszyć mu będą Prehistoryczny Bill, Doktor Fikcja oraz Detektyw Lopez. Graficzny format oferuje czytelnikowi nowy rodzaj intelektualnej i artystycznej eksploracji przeszłości: ewolucja gatunku przeobraża się w reality show, pierwsze spotkanie homo sapiens i neandertalczyka ukazują arcydzieła sztuki współczesnej, a wyginięcie mamutów oraz tygrysów szablozębnych przyjmuje konwencję filmu kryminalnego.

Epickie i pięknie ilutrowane dzieło – efekt współpracy Yuvala Noaha Harariego, belgijskiego ilustratora Davida Vandermeulena oraz francuskiego twórcy komiksowego Daniela Casanave'a – przyciągnie uwagę również tych, którzy na co dzień nie zajmują się nauką czy historią. 

 

Oksana potrafi śpiewać tak, że jej głos przenika ludzkie dusze, rozpala serca, a z oczu wyciska łzy. Ale jej największe marzenie wcale nie jest związane z muzyką. Straciła już matkę, a teraz może również stracić młodszego brata, Tomka, który zmaga się z ciężką chorobą. Targana sprzecznymi emocjami dziewczyna decyduje się wystartować w eliminacjach do popularnego programu muzycznego, a ewentualną wygraną przeznaczyć na leczenie brata. Ta decyzja okaże się przełomowa i sprawi, że w jej życiu pojawi się ktoś, kto pomoże jej uwierzyć w siebie i zawalczyć o szczęście...

Mężczyzna o tajemniczej przeszłości musi znaleźć zaginioną nastolatkę.
Najnowsza powieść mistrza zwrotów akcji, Harlana Cobena!
New Jersey, 1986 rok. W Stanowym Parku Krajobrazowym Ramapo Mountain znaleziono dziecko. Brudne, odziane w łachmany i... kompletnie dzikie. Chłopiec rozumie po angielsku, lecz nic nie mówi. Nikt nie zgłaszał zaginięcia. Nikt nie wie, kim chłopiec jest i jak długo przebywał w lesie. Nikt nie wie, jak udało mu się przetrwać.

Trzydzieści lat później Wilde stara się żyć normalnie, choć jego przeszłość wciąż pozostaje tajemnicą – także dla niego samego. Pewnego dnia otrzymuje wiadomość o zaginięciu nastolatki. Nikt się nim nie przejmuje – nawet jej własny ojciec – ale pewna ważna osoba z przeszłości Wilde prosi go o pomoc w znalezieniu dziewczyny. Jedyną wskazówką jest to, że była ostatnio nękana.

Ponieważ sam nigdy nigdzie nie należał, Wilde nie może zignorować sprawy outsiderki, która nikogo nie obchodzi. Ale żeby wyjaśnić tajemnicę jej zniknięcia, będzie musiał wrócić do swojej przeszłości i do miejsca, w którym władza pozwala na utrzymywanie sekretów, które mogą zagrozić milionom ludzi.



Czy złamane serce będzie jeszcze potrafiło zaufać?
Życie Maggie Walther nagle rozpada się na kawałki. Kłamstwo męża, któremu ufała, zabija w niej wiarę w ludzi. Po druzgocącym rozwodzie kobieta zaszywa się w domu, najchętniej w ogóle by z niego nie wychodziła.
Jest zła na przyjaciółkę, kiedy ta namawia ją do świątecznych przygotowań. Przecież święta spędza się z najbliższymi, a jej rodzinne szczęście runęło jak domek z kart. I wtedy w życiu Maggie pojawia się Andrew – niespodziewanie, bez zaproszenia. Jak anioł, który chwyta za rękę dokładnie w tej chwili, w której tracimy resztki nadziei. Niestety, on też skrywa pewien sekret...
Czy tajemniczy nieznajomy wniesie do jej życia światło i nadzieję? Czy po tym, co przeżyła, Maggie zaufa jakiemukolwiek mężczyźnie?

środa, 11 listopada 2020

Grudniowe historie

Przedpremierowo:


„Wigilijne opowieści”

Alek Rogoziński, Jacek Gliński, Małgorzata Oliwia Sobczak, Katarzyna Berenika Miszczak, Magdalena Majcher, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Tomasz Betcher, Agnieszka Lis, Martyna Raduchowska, Karolina Głogowska, Milena Wójtowicz, Jagna Kaczanowska.

 

Wigilia to dzień cudów, mniejszych, większych, tych, które zauważamy i tych wtapiających się w świętowanie. Ten dzień ma też swoje opowieści, takie, do jakich wraca się z rozrzewnieniem lub te z kategorii zepchniętych w najdalsze zakamarki pamięci. W wigilijny wieczór podobno wszystko jest możliwe.

 

Niekiedy wszystko zaczyna się i kończy na … karpiu, symbolu świąt. Jeśli go zabraknie niektórzy zdolni są do wszystkiego, bo kto to widział by nie zawitał na stole. Nie ważne jak, lecz ma być i basta, a co gdy wyląduje na torach tramwajowych i rozpocznie się dopiero heca? Nie takie rzeczy starsza pani widziała, ale jedno jest pewne cokolwiek by się nie działo doprowadzi do tego, że karpia posmakuje! Zastępstwo za Mikołaja? Oczywiście, a dlaczego by nie? W końcu droga do piekła dobrymi chęciami wybrukowana jest, więc wystarczy chcieć, a resztą zajmie się diabelski zmiennik. Czy da radę? Co jest najważniejsze w Wigilię? Prezenty, rodzina, wspomnienia? Te ostatnie bywają wsparciem, ale niekiedy … niekiedy sprawiają, że zapomina się o tym, co tu i teraz. Paweł pamięta tak wiele, chociaż to, co najważniejsze chyba gdzieś mu umyka. Czyjeś słowa są dla nie go znakiem, ale czy będzie dla niego kierunkiem? Zguba przed świętami nie wróży dobrze, zwłaszcza jeśli miała być prezentem, co zrobić w takiej sytuacji? Poszukać go? Odnalezienie może okazać się najlepszą decyzją jaką się podjęło, a co będzie jej efektem to już zależy od szukającego.

 

Dwanaście smakowitych potraw, smakujących najlepiej w ten jeden wieczór w roku, dwanaście miesięcy kiedy czeka się na nie i dlaczego by nie dwanaście intrygujących opowiadań? Te ostatnie oczywiście ze świątecznym motywem, będącym nie tylko źródłem inspiracji, ale także drugim planem i elementem odczarowującym proste założenia co do tego, czego możemy spodziewać się po nich. Najlepiej nie zakładać niczego z góry, bo szybko może okazać się, że nasze przypuszczenia nie dorastają do twórczej wyobraźni pisarzy, bo ta jest nad wyraz barwna i lubiąca zaskakiwać. Czego nie można opowiedzieć o tej antologii? Na pewno tego, że czytelnicy poczują nudę, co to to nie, urozmaicenie tematyczne, wbrew planowi czasowi, na to nie pozwoli w jakiejkolwiek minucie lektury. Wspólny temat okazał się niezwykle dopingujący dla pisarek i pisarzy, a efektem tego jest dwanaście historii, które pochłaniałam jedno po drugim i ani jedno nie rozczarowało mnie w najmniejszym stopniu. Każda inna, każda mająca w sobie to „coś”, powodujące, że bez jakiejś naprawdę ważnej przyczyny nie odkłada się książki na później. Zgodnie z okładką, opowiadania kryją w sobie wiele różnorodnych emocji, czasem powodujących śmiech, niekiedy skłaniających do refleksji, bywa, że stajemy się podczas ich czytanie swego rodzaju spowiednikami lub wprost przeciwnie wspólnikami w zbrodni. Zaskakujący zbiór? Z pewnością, a nawet więcej, można by powiedzieć, iż bywa przewrotny, oczywiście w najlepszym tego słowa znaczeniu. „Wigilijne opowieści” są swoistą literacką bombonierką, znalazłam w niej humor, magię, zadumę, ciepło, świąteczny klimat oraz przede wszystkim niebanalność w podejściu do motywu. To, co znane wcale nie musi być oklepane i oczywiste, czasem wystarczy zdjąć pierwszą warstwę, zajrzeć pod maskę i spojrzeć na grudniowe święta z innej niż zazwyczaj perspektywy. Cała reszta to talent do opisywania słowami tego, co  ma miejsce w grudniowe dni, a jego na pewno nie zabrakło autorom. Duch świat ma wiele twarzy, w tym przypadku poznajemy dwanaście z nich, pełne indywidualizmu, ze smaczkami i na pewno dalekie od wyświechtanych i odgrzewanych wątków. 

 

Premiera:

12 listopada

 

 Za możliwość 
przeczytania książki 
dziękuję wydawnictwu