środa, 13 grudnia 2017

Prezenty dla mola książkowego ;)

Jak wiemy dla mola książkowego najlepszym prezentem jest książka i jak również powszechnie wiadomo czytać można wszędzie oraz zawsze. Jednak pewne gadżety mogą umilić lekturę lub po prostu sprawić by była jeszcze przyjemniejsza, a gromadzone tytuły były łatwiejsze do przechowywania. 

Co mam na myśli?

Po pierwsze:

fotel lub inne wygodne siedzisko









Po drugie:

ciepły koc




Po trzecie:

odpowiedni kubek na herbatę lub kawę










Po czwarte:

półki na książki










 Źródła zdjęć: internet

 

wtorek, 12 grudnia 2017

Prawda i nieprawda



„Jezioro pełne łez”
Wojciech Wójcik

Najpierw był tragiczny splot okoliczności, później pięcioletni wyrok, w końcu powrót na łono społeczeństwa. Jednak w rzeczywistości nic nie było aż tak proste, za każdym z tych elementów kryje się dramat i tajemnice, których istnienia większość nawet nie podejrzewa. Spokojne na pierwszy rzut oka okolice mają całkowicie inne oblicze, podobnie jak i ludzie je zamieszkujący.

Gęgławki i ośrodek wypoczynkowy Rybitwa nie należą do typowych centrów urlopowych, chociaż usytuowanie jak najbardziej sprzyjałoby temu. Urok mazurskich jezior w tym miejscu nie stracił nic na swej atrakcyjności, a dość dzikie otoczenie sprzyja odpoczynkowi. Marcin docenia atmosferę swojego miejsca pracy i spokój w nim panujący, ale przede wszystkim cieszy się wolnością. Ma za sobą trudne lata i teraz  ma  po prostu zamiar brać kolejne dni takimi jakimi będą. Niestety morderstwo w tak cichym zakątku, wydające się dodatkowo zupełnie bez motywu, nie nastraja optymistycznie, jako były więzień chcąc nie chcąc od razu znajduje się celowniku stróżów prawa. Zresztą to dopiero wstęp do tego co szykuje mu los, a może wcale nie mityczne przeznaczenie tylko ludzie? Wydawałoby się, że w takiej okolicy zbrodnia nie powinna się w ogóle wydarzyć, ale ktoś ją popełnił i kluczowe jest tutaj pytanie dlaczego? Marcin nie ucieka przed problemem, w cieniu oficjalnego dochodzenia zaczyna sprawdzać pewne fakty, zdobywać informacje i jak się okazuje to co jest mu wiadome nie jest choćby ułamkiem prawdy, chociaż czy jest nią w ogóle? Zbyt wiele znaków zapytania, zbyt mało odpowiedzi, za to prawdziwy gąszcz sekretów i półprawd towarzyszy wydarzeniom z przeszłości i teraźniejszości. Nie tak łatwo odnaleźć końcówkę nitki prowadzącej do rozwiązania w tym kryminalnym labiryncie, może trzeba poszukać u samych źródeł?

Atmosfera końcówki lata, miejsce gdzie bardzo często diabeł mówi dobranoc i bohaterowie biorący życie takim jakim jest, a nie mogłoby być. Gdzieś pomiędzy tysiącem mazurskich jezior, niedaleko gęstych szuwar, w cieniu starych dębów i w otoczeniu bagiennych wyziewów ma miejsce zbrodnia. Taki początek sygnalizuje, że im dalej będziemy się zagłębiać się w lekturę czeka nas niejedna niespodzianka i rzeczywiście nie brakuje ich, ale nie tylko one są zaletą „Jeziora pełnego łez”. Jak przystało na rasowy kryminał powieść ma solidny podkład w postaci w skomplikowanych związkach międzyludzkich, w których sekrety, przemilczenia i niedopowiedzenia są na porządku dziennym. Oczywiście morderstwo, bo od razu wiadomo, że jest ono niezaprzeczalne, gra rolę główną, lecz tak naprawdę na pierwszym planie jest człowiek – Marcin, to od niego wszystko się zaczyna, a kończy … to już trzeba samemu odkryć. Droga do rozwiązania zagadek kryminalnych jest więcej niż kręta i niejedna tajemnica kryje się w na jej zakrętach, za tło ma mazurskie krajobrazy, te bardzo znane, jak i te powstały w wyobraźni autora, ale mające pierwowzory  w rzeczywistości. Wojciech Wójcik na ponad pięciuset stronach serwuje czytelnikom wieloaspektowe dochodzenie jakie tylko na pierwszy rzut oka wydaje się proste, pod pierwszą warstwą kryje się kolejna, a pod nią następna. Objętość książki może wydawać się ogromna, lecz czytanie wciąga tak, iż prawa nie zauważa się jak szybko ubywa kartek. Ogromna w tym zasługa suspensu okazującego się wielowątkowym majstersztykiem połączonym motywem, również wielopłaszczyznowym. „Jezioro pełne łez” jest pierwszorzędnym kryminałem, jego autor skonstruował intrygującą fabułę i umiejętnie połączył szybsze jej momenty z wolniejszymi, skrywające w jednych i drugich kolejne tropy oraz wskazówki.



Za możliwość przeczytania książki

dziękuję 
 
portalowi CPA
i
wyd. Zysk i S-ka
 


poniedziałek, 11 grudnia 2017

Rozdawajka świąteczna

Miała być rozdawajka i jest, tym razemw wydaniu świątecznym. 




Rozdawajka świąteczna:

1. Czas trwania - 11.12.2017-23.12.2017 (włącznie)
2. Ogłoszenie wyniku - 25.12.2017
3. Zgłoszenia pod niniejszym postem, nie trzeba podawać e-maili w zgłoszeniu
4. Wysyłka nagrody na terenie Polski
5. Fundator nagrody - wydawnictwo Czarna Owca
6. Wysyłka nagrody - takijestswiat.blogspot.com
 

Nagroda:





x 1 egzemplarz










Zapraszam do zabawy :) 


 

niedziela, 10 grudnia 2017

sobota, 9 grudnia 2017

Anka i życie



„Anka inne oblicze szczęścia”
Nina Majewska-Brown


Szczęście wcale nie jest przereklamowane, ale czasem staje się tylko wspomnieniem z dawnych dni i trudno znowu go zaznać w teraźniejszości. Bywa, iż wydaje się na wyciągnięcie ręki, lecz kiedy ma się je już tuż tuż ono oddala się. Z biegiem lat coraz trudniej jest znaleźć powód do radości, łatwiej za to dostrzec to co uwiera i sprawia, że niezadowolenie zaczyna być aż nazbyt częstym gościem w życiu. A co się wydarzy gdy zapragniemy poczuć się szczęśliwym wbrew codziennej szarzyźnie?

To co widzi otoczenia nie zawsze ma pokrycie w rzeczywistości, Anka może coś w tym temacie powiedzieć. Spoglądając na nią i jej bliskich z daleka widzi się obraz rodziny bez zmartwień, zadowolonej z siebie. Jednak to tylko pozory, przynajmniej dla Anny, ona dostrzega coraz wyraźniejsze pęknięcia w wzajemnych więzach, przebija się także cień rozczarowania mężem, synem i sobą samą. Dzień po dniu nie widać niczego co zwiastowałoby odmianę, wszelkie próby wydają się być skazane na porażkę, a może jednak uda się coś zmienić? W końcu inni są szczęśliwi, dlaczego ona nie mogłaby znowu cieszyć się jak i oni? Problem w tym, że codzienność przynosi kolejne gorzkie chwile, gdzie więc szukać tego czego się pragnie? W domu raczej nie, w pracy tym bardziej, pozostaje chyba tylko Internet, ale czy nie jest to zbyt desperacki krok?  Czy da się jeszcze zmienić egzystencję tak by uczucie szczęścia  zagościło w niej? Anka nie zamierza już być bierną, lecz łatwo nie jest, wciąż coś lub ktoś przeszkadza w tym by rozpocząć przemianę. Kobieta nie spodziewa się tego co jeszcze przed nią, nuda i niezadowolenie wkrótce zostaną wzbogacone o kilka nowych emocji … Jak się okazuje los jest przewrotny oraz lubi poddawać ludzi próbom i właśnie Anna jest na jego celowniku. Co ja czeka i jaką rolę odegra w tym wszystkim mąż, syn i ona sama?

Czasem trzeba stawić czoła czemuś czego w ogóle nie brało się pod uwagę i na co nie jest się w ogóle przygotowanym. Życie nie bywa fair, chociaż czy na pewno? Niekiedy niespodzianki bywają zapowiedzią zmian jakie okazują się możliwością rozpoczęcia nowego rozdziału, ale czy warto dać jeszcze jedną szansę temu co znane?

Nuta refleksji i spora porcja celnych spostrzeżeń, do tego bohaterka z krwi i kości, mająca lepsze i gorsze dni. Nina Majewska-Brown po raz kolejny dała czytelnikom historię, w której nie ma niczego banalnego, chociaż motywem jest coś co wydaje się tematem aż nazbyt często poruszanym. „Anka inne oblicze szczęścia” jest jak rozmowa z kimś kogo dobrze znamy, przyjaciółką zwierzającą się z tego co ją uwiera i co chce zmienić. W jej słowach odbija się wiele problemów nie dostrzeganych przez otoczenie, a nawet najbliższych. Od zadowolenia z siebie i swej egzystencji wcale nie tak daleka droga do frustracji z jednego  i drugiego oraz całej reszty. Jednak opowieść z Anką w roli głównej nie jest litanią narzekań, wprost przeciwnie, jest ona rzeczywista i co więcej nieobca wielu czytającym. Autorka zrównoważyła negatywne uczucia z pozytywnymi, nie przedstawiła ich w przejaskrawionym świetle, oddała emocjonalny ładunek w sposób odpowiedni, lecz nie pozbawiając go siły przekazu. 




Za możliwość przeczytanie książki

dziękuję
BookSenso 
oraz
wydawnictwu Edipresse

czwartek, 7 grudnia 2017

Ogłoszenie wyników

Nadszedł dzień ogłoszenia wyników Rozdawajki Mikołajkowej. Dziękuję za udział wszystkim uczestniczkom, już wkrótce kolejna. 

Zwyciężczynią została:

 


Gratuluję :)

Proszę o kontakt na mail:
kmpessel@gmail.com

Już w poniedziałek kolejna rozdawajka!