poniedziałek, 20 listopada 2023

I jeszcze raz

Przedpremierowo:

„Occulta”

Paulina Świst

 

Zbrodnia doskonała istnieje… do momentu kiedy ktoś ją dostrzeże. Reszta to kwestia czasu i przede wszystkim motywacji tych, którzy postawią sobie za cel odkrycie kto jej dokonał. Rozgrywka wtedy wchodzi na wyższy poziom, przewagę zdaje się mieć ten pierwszy, ale często zdaje się zapominać, że ten drugi depcze mu po piętach!

 

Przypadki często chodzą po ludziach, ale kiedy w krótkim czasie zdarza się kolejny i to w bardzo podobnym rodzaju trzeba być czujnym i ostrożnym. Tyle, że Anka z tym ostatnim jakoś ma problem, zwłaszcza jeśli szuka odpowiedniego materiału do nowego artykułu. Po sprawie z Sonią, życie jej oraz Artura i Szczepana mniej więcej wróciła na stare tory, chociaż nie do końca tak jest, zwłaszcza po pewnej imprezie. Czasem trudno coś lub raczej kogoś „odzobaczyć”, a to wcale nie największe zmartwienie tej trójki. Spokój okazał się pozorny i przed nimi następna sprawa, nawet nie wydająca się być prosta. Od razu wiadomo, iż po raz kolejny mają do rozwiązania zabójczą zagadkę, nawet bez ryzyka trzeba sobie jasno powiedzieć o morderczej intrydze. Pytanie o co i kogo w niej chodzi? Odpowiedzi są więcej niż pożądane i trudno oprzeć się wrażeniu, że i tym razem niebezpieczeństwo nie jest hipotetyczne, ale aż za nadto realne. Z talentem Anki do przyciągania kłopotów oraz śledztwem muszą sobie poradzić wszyscy troje. Kto i dlaczego zabija? To również warto by wiedzieć, zwłaszcza po wyniku ostatniego dochodzenia… Czasem zło nadchodzi z najmniej spodziewanego kierunku!

 

Czy świerzbiły mnie place by po kilku stronach sprawdzić jaki będzie koniec? Ależ oczywiście, ależ tak. Nie mogło być inaczej i to nie powodu kiepskiego początku, lecz wprost przeciwnie. Dlaczego? Tak dla spokojności, nie sumienia, a poziomu stresu co do tego, co  się wydarzy już za moment i dalej, niewiedza w tym przypadku wcale nie pomaga. Paulina Świst w pierwszej części nowej serii pokazała się od mroczniejszej strony, jednocześnie podnosząc przysłowiową poprzeczkę bardzo wysoko. Tak, więc „Occulta” już od pierwszego rozdziału wzbudza ogromne zainteresowanie, mające pokrycie w zaczątku fabuły. Dlatego czytelnik chce jak najszybciej poznać jak dalej ona przebiegnie i w tym samym czasie ma się z tyłu głowy, że z pewnością będą liczyć się detale. Pozostaje jeszcze kwestia głównych bohaterów, tych znanych i dopiero wchodzących na scenę. No i tu mamy prawdziwy majstersztyk budowania napięcia tego spod znaku kryminału i tego z kategorii przyjaźń czy jednak coś więcej lub raczej o wiele więcej. Dodając do siebie te elementy oraz mistrzowski talent do prowadzenia wątków w zaskakującym kierunku oraz postaci po krętych, wyboistych, ścieżkach, na jakich czeka niejedna pokusa i równocześnie zagrożenie, dostajemy właśnie „Occultę” i zabawa zaczyna się na całego. Dosłownie, bo autorka nie uznaje jakichkolwiek półśrodków, a w tej konkretnej książce mamy z tym do czynienia na każdym kroku. Przyjacielski trójkąt brzmi jak oksymoron? Naturalnie, że nie, jeśli wykreuje się takie kluczowe bohaterowie jak Anka, Artur i Szczepan, pomiędzy którymi iskrzy się nie tylko humorem, lecz i z powodu coraz mocniej nakręcanej zmysłowej. Plus dziennikarsko-prokuratorsko-policyjne śledztwo, nie będące w żadnym wypadku nic nie znaczącym dodatkiem, lecz jak najbardziej wątkiem głównym oraz prawdziwie zabójcza zagadka, toczące się w klimacie thrillera. W „Occulcie” znajdziemy rasowy kryminał i wszystko, to co uwielbia się w książkach Pauliny Świst, lecz z trochę innej perspektywy. Pytanie co czeka na czytelników w kolejnej części, bo ta i wcześniejsza podniosły niesamowicie oczekiwania, a niektóre pytania wciąż czekają na odpowiedź, której chyba aż strach się bać, ale na jaką i tak będzie się oczekiwać z niecierpliwością.

 

PREMIERA:

22.11.2023

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

sobota, 18 listopada 2023

Florencka tajemnica

Nowość:

„Głośniej”

Anna Górna

 

Kolejna ofiara rockowego trybu życia, do którego nieustannie pretendują rzesze ludzi. Kusi ich sława, pieniądze i cały ten szum oraz uwielbienie fanów. To jednak jedna strona medalu, drugą są oczekiwania fanów i własne, bycie legendą, niedoścignioną oraz utrzymanie się na szczycie. Żadna z nich nie jest zbyt jasna i każda może zranić, a cios może nadejść z najmniej spodziewanego kierunku i być śmiertelnie celny.

 

Śmierć muzycznego gwiazdora jest wpierw ogromnym szokiem, lecz bardzo szybko rusza karuzela plotek. Trevor Davis żył na celebryckim Olimpie tak jak wielu przed nim i niejeden po nim, nie oparł się jego mrocznemu urokowi. Martwy wzbudza równie duże, jak nie większe, zainteresowanie wielbicieli i… policji. Dowody wskazują, iż sam spowodował swoje odejście z tego świata, niektórzy mogliby powiedzieć, że zabiło go to, co z czym zmagał się od lat. Jednak Abby nie wierzy w samobójstwo swojego szefa, jako asystentka znała go lepiej niż większość i nie chce uwierzyć w taką wersję wydarzeń. Ostatnio Trevor wraz z kolegami powrócił do koncertowania i zakończyło się to ogromnym sukcesem. Wrócił na szczyt i zamierzał na nim jeszcze długo pozostać. Co więc wydarzyło w apartamencie luksusowego hotelu we Florencji po jednym z koncertów? Jedno tylko jest pewne, cała reszta to spekulacje, podsycane przez niedowierzanie, własne interesy oraz niepewność.  W gąszczu przesłuchań i podchwytliwych, policyjnych, pytań łatwo zagubić się, tak samo jak i w tym, co wydaje się, że ktoś widział, słyszał lub przypuszcza. Kto zamordował Trevora? Obcy czy osoba z kręgu znajomych? Policjanci nie zamierzają komukolwiek pozwolić na opuszczenie Florencji przed wykryciem mordercy, a Florencja z ciekawej miejscówki staje się duszną klatką. Śledztwo okazuje się równie skomplikowane jak i relacje w muzycznym towarzystwie skupionym wokół zespołu Dirty Birds. Jaki będzie jego wynik? Odpowiedzialny za zabójstwo zostanie wykryty? A co jeśli prawda wygląda całkowicie inaczej niż wszyscy myślą?

 

Kolejna zbyt wczesna śmierć w świecie sławnych i bogatych, ale czy podobna do innych? Skuteczne targnięcie się na swoje życie, a może celowe działanie osób trzecich? Co miało miejsce w nocy po koncercie znanej grupy rockowej? Na te pytania odpowiada Anna Górna w swojej najnowszej książce, ale nie są w żadnym razie one jedynymi. Im bardziej zagłębiamy się w lekturę tym więcej ich się pojawia, natomiast odpowiedzi na nie mogą być bardzo zwodzące. „Głośniej” jest historią rozgrywającą się prawie na naszych oczach, prawie, bo jej część poznajemy z zeznań, resztą z perspektywy jednego z bohaterów. Gdzie kończy się subiektywna ocena sytuacja, a zaczyna prawda? Niejednokrotnie czytający będą przekonani, że potrafią odróżnić jedno od drugiego, lecz autorka nie stawia na proste rozwiązania. Wprost przeciwnie serwuje nam opowieść wielowarstwową, zaskakującą rozwojem sytuacji i przede wszystkim z intrygą kryminalną, opartą o bolesne tajemnice i walkę z samym sobą. Anna Górna wie dokładnie w jakim momencie powinien nastąpić zwrot w fabule, tak, by czytelnik musiał przemyśleć swoje przypuszczenia i spojrzał z innej perspektywy na to, co miało miejsce i jaki będzie wpływ na rozwój wydarzeń. Tak naprawdę „Głośniej” z rozdziału na rozdział intryguje coraz mocniej do samego finału i pozostawia zdumienie i podziw nad poprowadzeniem wątków oraz postaci.

 

 
Za możliwość przeczytania książki

 dziękuję 
 

 

środa, 15 listopada 2023

Jak nie tracić głowy

Premiera:

„Jak nie tracić głowy, 

gdy przytłacza nas życie”

Liz Fosslien

Mollie West Duffy

 

Emocje towarzyszą nam ciągle, nie zawsze są one przyjemne, proste i łatwe. Kiedy zaczynamy odczuwać te gatunkowo cięższe i trudniejsze sytuacja komplikuje się. Nie każdy potrafi i wie jak postępować z nimi. Zresztą pojawiają się najczęściej w wyniku  problemów, które nie są od razu do rozwiązania. Potrafią się nawarstwiać, a w połączeniu z życiowymi trudnościami dla wielu bywają  sytuacją, z jakiej nie widzą wyjścia. Czy faktycznie tak jest?

 

Autorki książki „Jak nie tracić głowy, gdy przytłacza nas życie” nie tylko wnikliwie przyjrzały się temu, co sprawia, że codzienność staje się dla nas problematyczna i jak reagujemy na pojawienie się w niej komplikacji. Ostatnie lata przyniosły niejedne stresogenne i problemotwórcze okoliczności, w których trzeba było odnaleźć się, a dla wszystkich było to szybko lub w ogóle osiągalne.  Jeśli dodamy je do zwykle występujących kwestii, jakie były powodami niełatwych odczuć to powstaje przytłaczający konglomerat dla niejednego z nas.  Liz Fosslien i Mollie West Dufy skupiły się na niepewności, porównywaniu, gniewie, wypaleniu, perfekcjonizmowi, rozpaczy i żalowi, już poradzenie się jednym z nich bywa wyzwaniem, a wcale nie tak rzadko łączą się z sobą. Nie każdy potrafi powiedzieć, nawet po cichu, a co dopiero głośno, że nie wie jak poradzić sobie z przeciwnościami. Milczenie w takich sytuacjach wcale nie jest złotem, nie przyniesie  też rozwiązania. To, czego nie widać może dawać objawy, jakie błędnie są odczytywane, często skutkuje to także symptomami chorobowymi. Twórczynie „Jak nie tracić głowy, gdy przytłacza nas życie” rozbierają na czynniki pierwsze zestaw siedmiu emocji, posiłkując się własnymi przykładami, naukowymi dowodami oraz wiedzą medyczną. Przedstawiając konkretne przykłady pokazują metody radzenia sobie z uczuciami, jakie przytłaczają wielu. Nie dają stuprocentowej gwarancji, wskazują jedynie kierunek i jakie efekty same osiągnęły lub jakie zna wiedza naukowa. Każdy rozdział to jedna emocja, dla której w końcowej części zaproponowano literaturę, gdzie można znaleźć kolejne informacje oraz ogólną listę pomocnych lektur.

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

wtorek, 14 listopada 2023

O czym wiedzieć warto

Przedpremierowo:

„Kupa faktów o smrodzie, 

czyli co i dlaczego ludziom 

cuchnie, trąci i zalatuje”

Edward Kay

Mike Shiell

 

Zmysł węchu mamy wszyscy, czasem nie działa on właściwie, a nawet może zostać utracony. Na co dzień zauważamy go mniej lub bardziej, najczęściej myślimy o nim gdy jakiś zapach nam się podoba lub wprost przeciwnie. Jednak one otaczają nas bezustannie, a kiedy przestaje je czuć wiemy, że dzieje się coś niepokojąco. Podział zdaje się prosty, ale tylko z pozoru, bo co dla jednych jest nie do zniesienia, innym przeszkadza mniej lub w ogóle. Jak to więc jest z tym z smrodem?

 

Wydawałoby się, że zdefiniowanie tego, co uważamy za brzydki zapach oraz gdzie ma swoje źródło wcale nie jest trudne. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach jakich częściowo domyślamy się, ale o wielu nie wiemy nic lub bardzo mało. Oczywiście istnieje również niejeden mit w tym temacie, w końcu owiany jest często nie tyle tajemnicą ile wstydem, zasadami savoir-vivre`u lub po prostu brakiem wiedzy. Jednak Edward Kay i Mike Shell w swojej książce „Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje” przedstawiają jak to naprawdę jest oraz co stoi za tytułowym smrodem w bardzo interesującym stylu. Nie ma co się sugerować, że jest to pozycja przeznaczona jedynie dla młodszych czytelników, gdyż autorzy naprawdę w brawurowym stylu przekazują informacje. Lektura opiera się na skondensowanych wiadomościach, lecz w żadnym razie okrojonych, cała sztuka w tym, by przekazać to, co najważniejsze i zachęcić do dalszego zdobywania wiedzy. Twórcom udało się to znakomicie dzięki połączeniu naukowej strony z humorem oraz ilustracjami i ciekawostkami. Edward Kay i Mike Shell podjęli się zadania wcale nie tak łatwego, przybliżenie „śmierdzącej” tematyki poszło im jak z płatka między innymi dzięki temu, iż wybrali nie tylko interesujące wątki, ale również te mniej znane lub całkowicie zepchnięte na margines. Do tego dodać należy odpowiedzi na popularne zapytania oraz skierowanie uwagi czytelników na nowe obszary. Odpowiednio podane w formie i treści  informacje z tej książki nie będą jednymi z wielu, o jakich szybko zapomina się, ale stanowią ciekawą porcję wiedzy, jaką warto zapamiętać.

 

Premiera:

15.11.2023

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

poniedziałek, 13 listopada 2023

Przypadkowa znajomość

Nowość:

„Cole West”

Anna Wolf

 

Podobno przypadki chodzą po ludziach, niektórzy mogliby jeszcze dopowiedzieć, iż rządzą życiem człowieka. Czasem wystarczy kilka sekund by zmieniły się plany jakie poczyniło się na przyszłość, nie zawsze od razu jest to widoczne, ale dość szybko nowy kierunek daje o sobie znać. Co pozostaje? Można za wszelka ceną próbować wrócić na starą ścieżkę lub sprawdzić gdzie poprowadzi nas nowa.

 

Wyjazd do przyjaciół miał dać możliwość odpoczynku, ale kiedy Cole West o mało co nie potrąca kobiety, jaka nagle pojawia się przed jego autem, wizja spokoju tak jakby zaczyna się rozwiewać. Pomoc jaką oferuje przynosi z sobą dość nieoczekiwane skutki, których jedno i drugie nie brało pod uwagę. Nigdy wcześniej nie spotkali się, lecz jak się okazuje mają co nieco albo nawet więcej wspólnego i jest to nie jedynie prawie spowodowanie wypadku drogowego. Misha przed czymś ucieka, co od samego początku jest widoczne dla Cole`a, już widział podobne sytuacje i przypuszcza jaki będzie dalszy przebieg wydarzeń jeśli nie zainterweniuje. Jako prawnik widział już niejedno, natomiast rodzinne powiązania dały mu wielokrotnie wgląd w obszary, gdzie obowiązują całkiem inne zasady. Od kłopotów raczej stara się trzymać z daleka, lecz tym razem sam ich szuka, a powodem jest nowa znajoma, która zaczyna znaczyć dla niego coś więcej. Pozostaje jednak wciąż sprawa tego, przed czym ucieka Misha lub raczej przed kim. Ten, kto jej zagraża nie cofnie się przed niczym, a ochrona przed nim wiąże się z podjęciem ogromnego ryzyka, bez gwarancji zwycięstwa…

 

Akcja, sensacja, nagłe uczucie i trudna decyzja, od jakiej zależy przyszłość niejednego człowieka. Anna Wolf z takich elementów stworzyła historię, przy czytaniu której nie da się nudzić. Szybkie tempo wydarzeń współgra z fabułą, w jakiej nie brakuje zaskakujących zwrotów, odsłaniających jej kolejne warstwy, gdzie kryją się trudne relacje rodzinne, miłość, przychodząca w najmniej odpowiednim momencie oraz przeszłość, przypominająca o ty, co już raz zraniło. „Cole West” to książka, gdzie połączone są wątki obyczajowe oraz sensacyjne w ten sposób, by jednocześnie uzupełniały się i stanowiły dla siebie kierunek rozwoju. Dużą rolę oczywiście odgrywają bohaterowie, mający tajemnice, lecz także je odkrywający tam gdzie nikt tego nie spodziewał się. One też nadają rytm temu, co ma miejsce i stanowią istotny składnik głównego motywu. Autorka dała czytelnikom lekturę, w jakiej wiele dzieje się, lecz żaden z wątków nie pozostaje zapomniany czy też niedokończony, w zamian za to jest zapowiedź, że kończy się tylko część historii, a reszta będzie opowiedziana przez kolejne osoby.

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję: