środa, 16 marca 2022

Prawda


Przedpremierowo:

„Obietnica gangstera”

Anna Wolf

 

Prawda jednych wyzwala, drugim składa na barki ogromny ciężar. Łączy, ale również rozdzielić, bywa kluczem do szczęścia, ale także może zamknąć do niego drzwi. Niektórzy dążą ze wszystkich sił by ją poznać, inni zrobią wszystko by zatrzeć po niej jakikolwiek ślad. Co zrobimy gdy już ją poznamy?

 

On wie jak wtopić się w tłum, nie wyróżniać się i co najważniejsze jak perfekcyjnie wykonać zlecone zadanie. Ona uciekła, ale zapłaciła za to bardzo wysoką i bolesną cenę, wie również, że wciąż nie jest bezpieczna. Oboje żyją na uboczu zwykłej codzienności, ich spotkanie jest zupełnie przypadkowe, kolejne nie do końca. Każde z nich ma swoje powody nie przyjmować niczego jako coś oczywistego, a już zwłaszcza uczuć. Każde z nich z sobie jedynie znanych powodów wybrało takie, a nie inne życie. Czy coś jeszcze ich łączy? Coś, z czego sami nie zdają sobie sprawy? Oboje chcą odkryć prawdę, jej nieznajomość nie pozwala im odciąć się od bolesnej przeszłości. Czy rzeczywiście tak jest i co przyniesie im poznanie nieznanych faktów?

 

Jeżeli już wracać to w doskonałym stylu i z tej metody skorzystali bohaterowie najnowszej książki Anny Wolf. Bracia Tarasow robią to tak, że nawet  jako postacie z drugiego planu, wciąż nie dają o sobie zapomnieć, chociaż tym razem kto inny jest w centrum uwagi. Kim on jest? To jedna z zagadek, jakie pojawiają się w „Obietnicy gangstera”, każda z nich to intrygująca tajemnica, jakiej wyjaśnienie rzuca światło na to, co było i cegiełka do tego, co dopiero będzie. Nowy tom serii ma w sobie klimat wcześniejszych części, lecz również jest świeżą odsłoną, wprowadzającą nowych bohaterów, ale również i ich historie, w jakich oczywiście nie brak trudnych momentów oraz niespodziewanych zwrotów. Pisarka pokazała również jak cienka jest granica pomiędzy dobrem i złem oraz jak mało czasem dzieli miłość i nienawiść. Tam gdzie nikt nie spodziewa się kryją się uczucia, jakie nigdy nie powinny dać znać o sobie w okolicznościach dalekich od zwyczajowych. Jeśli do tego dodamy nieustające zagrożenie, niepewność co do przeszłości, przyszłość stojąca pod dużym znakiem, brutalny świat, jaki okazuje się mieć całkiem nieoczekiwaną stronę, docenianą gdy można liczyć jedynie na siebie oraz niejeden sekret to wynikiem będzie intrygująca fabuła. „Obietnica gangstera” jest połączeniem otwarcia nieznanych jeszcze czytelnikom wątków z tym, co już poznali i lekturą, obok jakiej nie przechodzi się obojętnie oraz pozostawiającą apetyt na następne części, odsłaniające tajemnice rodziny Tarasow.

 

 

Premiera:

23 marca

 


 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

 

niedziela, 13 marca 2022

Proroctwo przeznaczenia

„Kroniki pierwszego proroctwa”

Patryk Jaroń

 

Czy kiedyś wypowiedziane słowa mogą właśnie teraz urzeczywistniać się? Dlaczego właśnie w tej chwili do tego dochodzi? Kto lub co za tym stoi i do czego doprowadzi? Co powinno zrobić się w takiej sytuacji? Stać i czekać na rozwój sytuacji czy też może dać się wciągnąć w wir wydarzeń, a może być ich twórcą? Godzina próby zawsze nadchodzi w najmniej spodziewanym momencie i nigdy nie wskazuje  drogi, jaką powinno się podążyć, dopiero gdy minie widać czy wybór był trafny.

 

Teraźniejszy spokój nie został osiągnięty pokojowo, zresztą nie do końca jest taki jak się wydaje większości. Przeszłość naznaczyła świat wojną, po której zmieniło się dużo, dawne zagrożenia wydają się już należeć do tego, co było, obecnie wszyscy cieszą się normalnością, gdzie dawne zagrożenia są daleko i nikomu już nie zagrażają. Ale czy tak jest naprawdę? Niewielu zdaje sobie sprawę, że codzienność uważana już za oczywistość wcale taka nie jest i przed ludźmi nie lada zadanie. Stara przepowiednia zdaje się spełniać, jednocześnie mówi o tym, co się zdarzy i stawia pod znakiem zapytanie przyszłość. W różnych stronach zaczynają się dziać niepokojące wydarzenia. Czy mają ze sobą coś wspólnego? Nie wydają się być jakkolwiek powiązane, lecz ich złowrogi charakter nie pozwala ich pominąć. Co za nimi stoi? Czyżby przepowiednia właśnie zaczynała się spełniać? Jeśli tak to ludzkość czeka sprawdzian, nie pierwszy, lecz czy ostatni …

 

Intrygująco, wielowątkowo i zaskakująco, takie słowa nasuwają się już na samym początku lektury „Kronik pierwszego  proroctwa”, a im dalej się w nią zagłębiamy wcale nie okazują się na wyrost, wprost przeciwnie. Nuta awanturnicza łączy się ze śledczą, płynnie przechodzą one jedna w drugą, łącząc poszczególne wątki w jedną historię. Tajemnice są już zasygnalizowane na wstępie i szybko nie zostają wyjaśnione, za to kolejne niuanse wzbudzają jeszcze większą ciekawość. Patryk Jaroń w bardzo plastyczny sposób pisze, jednocześnie oddając z detalami pierwszy i drugi plan, tak, by czytelnicy nie byli jedynie biernymi obserwatorami, ale weszli w stworzone uniwersum, poczuli i stali się jego częścią. Różnorodność tła oraz przede wszystkim bohaterów jest kolejną zaletą, również w ich przypadkach widać to, że autor zwraca uwagę na szczegóły i umiejętnie łączy różnorodne elementy w pasjonującą powieść. Wszystko co początkowo było jedynie fragmentami zaczyna się dość szybko zazębiać, jeszcze bardziej intrygując i skłaniając do snucia własnych przypuszczeń, ale wyobraźnia autora okazuje się być o wiele bogatsza. „Kroniki pierwszego proroctwa” są pełną rozmachu barwną opowieścią, w której nie brakuje akcji, zagadek, a zwłaszcza charakternych postaci. Podczas czytania podróżujemy po świecie stojącym na progu całkowicie nowego rozdziału, jakiego zaczątkiem jest proroctwo, niepokojące i stawiające nie lada wyzwanie.

 

Za możliwość przeczytania

 książki dziękuję

Autorowi

oraz:


 

 

piątek, 11 marca 2022

Pikantny smak uczuć

Przedpremierowo

„Pieprz i sól”

K.A. Figaro

Wynik niektórych rozgrywek nie jest tak łatwy do przewidzenia jak mogłoby się wydawać. Zwłaszcza te dotyczące uczuć mogą potoczyć się całkiem inaczej niż ktokolwiek by przypuszczał. Uwodzić i zwodzić to jedno, być uwodzonym i zwodzonym to już całkiem coś innego. To pierwsze dostarcza dreszczyku emocji, to drugie początkowo również jest przyjemne, lecz przestaje takie być gdy dociera do nas brutalna prawda …

 

Gaja wie czego chce od życia, ma dobrą pracę, nie stroni również od dobrej zabawy. Jak do tej pory osiągała dokładnie to, czego chciała, ale to, co najważniejsze ma jeszcze przed sobą i robi wszystko by to osiągnąć. Nie przypuszczała, że spotka na swojej drodze dwóch mężczyzn, jacy nie pozwolą jej o sobie zapomnieć. Zresztą i sama Gaja jest nimi zainteresowana, są podobni do siebie, ale i wiele ich różni. Nie tak łatwo dokonać wyboru, chociaż czy jest to konieczne? Taka gra podnosi temperaturę i pozwala cieszyć się życiem, no i nie ma co ukrywać, iż każdy z nich ma niejedną zaletę, a co z wadami? Te nie wydają się tak istotne, gdy dziewczyna czuje się szczęśliwa i po prostu wykorzystuje nadarzające się szanse. Czy rzeczywiście wszystko zmierza w odpowiednim kierunku? Do pewnego momentu wydaje się, że Gaja ma wszystko pod kontrolą, lecz jak jest naprawdę? Czy słodki smak szczęścia nie jest jedynie iluzją, za którą kryje się coś zupełnie odwrotnego?

 

Piękna kobieta, dwóch mężczyzn i chemia ich łącząca. Co może wyniknąć z takiej mieszanki? Na pewno nic spokojnego i przewidywalnego. „Pieprz i sól” to historia, w jakiej postacie są wyraziste i zwracają na siebie uwagę, nie stoją gdzieś z boku toczących się wydarzeń, lecz są w ich centrum, bo też i sami je kreują. Nie brak im odwagi w zdobywaniu tego, czego pragną, ale są zaskakiwani przez rozwój wydarzeń K.A. Figaro przyzwyczaiła już czytelników do gorących historii z prawdziwym emocjonalnym rollercoasterem na pierwszym planie. To samo lub nawet więcej gwarantują bohaterowie najnowszej książki pisarki "Pieprz i sól". Kto jak nie oni pokażą co znaczy namiętność, humor i przede wszystkim czym jest zmysłowa gra. A jeśli dodać do tego dość złośliwy splot okoliczności oraz tupet głównej postaci to otrzymamy intrygującą powieść, której grzech byłoby nie przeczytać! Na pewno nuda nie grozi nam podczas lektury, pisarka dokładnie wie jak podkręcić atmosferę, zaintrygować i przede wszystkim w odpowiednim momencie rzucić nowe światło na wydawałoby się już znane wątki. No i nie można pominąć finału, będący prawdziwą wytrawną wisienką na pikantnym, książkowym torcie.

 

Premiera:

23 marca 

 

Za możliwość przeczytania 

książki

dziękuję:

 

 

czwartek, 10 marca 2022

Pomiędzy wspomnieniem i prawdą

Nowość

„Protest”

Magdalena Zimniak

 

Gdyby można było cofnąć się w czasie i zmienić przeszłość. Niestety nie mamy takich możliwości, ale to, co było, chociaż niezmiennie wpływa na teraźniejszość. Czy da się żyć jedynie tym, co tu i obecnie oraz przyszłością, bez oglądania się za siebie? Pamięć trudno oszukać, prędzej lub później przypomni to, od czego człowiek ucieka.

 

Niektórzy dokładnie pamiętają gdy z dziecka stają się dorosłymi, co albo kto przyczynił się do tego. Anita należy do tego grona, czy chciałaby zapomnieć tę chwilę? W końcu ona ją w jakieś mierze ukształtowała i wciąż wpływa na nią. Zresztą nie tylko jej utkwiła w głowie, również siostra nigdy nie wymazała tego momentu ze wspomnień. Kilka dekad później kobieta próbuje sobie poradzić ze śmiercią siostry, nakłada się na to trauma po samobójstwie matki. Jedno i drugie wydarzenie pozostawiło po sobie ból, lecz coś jeszcze. Nie wszyscy sądzą, że obie odebrały sobie życie, chociaż nie ma na to dowodów. Fakty są niezbite, ale coś nie daje spokoju Anicie, może to jedynie efekt tego, co dzieje się naokoło? Pandemia, protesty społeczne, w tych drugich bierze udział jej córka, więc niepokój jeszcze się nasila, trudno odegnać natrętne myśli. Urojenia czy prawda? W ich otoczeniu kolejna osoba ginie i tym razem od razu wiadomo, że popełniono zbrodnię. Przypadek czy nadinterpretacja rzeczywistości? Do czego doprowadzi szukanie odpowiedzi na dręczące pytania, które być może są wynikiem urojeń. Co wydarzyło się kiedyś i co dzieje się obecnie?

 

Na okładkę książki zwracamy często uwagę, ale ważniejsze zawsze jest to, co kryje się za nią. W przypadku najnowszej książki Magdaleny Zimniak jedno i drugie jest ze sobą nierozerwalnie związane oraz pozostaje w pamięci na długo. „Protest”  nie jest dla tych, którzy chcą łatwej historii, może nawet takiej wyzwalającej trochę refleksji. Za to dla wszystkich nie bojących zmierzyć się z naprawdę trudnymi uczuciami, jakie podczas lektury zalewają nas kolejnymi falami, nie pozwalając odwrócić głowy, zamknąć oczu oraz dosłownie przerwać czytania. Nie ma nic banalnego w tej powieści, osadzonej tu i prawie teraz, w naszych realiach, odzwierciedla codzienność, na jakiej piętno odciska pandemia, zaostrzone prawo aborcyjne, rodzinne więzy, stworzone z mało istotnych sytuacji oraz tych, jakich nie umiemy lub nie chcemy zapomnieć. Kameralna, intymna, z bohaterami, jakich poznajemy od podszewki albo raczej na tyle ile pozwalają nam się poznać, nie od razu wiemy o nich wszystko, ale od samego początku czujemy, że skrywają niejedną tajemnicę. Zwykła rodzina, podobna do innych gdy patrzy się z zewnątrz, lecz naznaczona tym, co miało miejsce w przeszłości. Cieniem kładą się na jej członkach  niedopowiedzenia, przypuszczenia i przede wszystkim nie dające spokoju traumatyczne wydarzenia, na pozór tylko bardzo bolesne, lecz jak się okazuje i z pewną niewiadomą. Co jest rzeczywistym wspomnieniem, a co urojeniem lub dopowiedzeniem bez pokrycia w rzeczywistości? Atmosfera zagęszcza się równocześnie z coraz mroczniejszym klimatem, pomiędzy wierszami pojawia ślad oniryzmu oraz suspensu. Magdalena Zimniak stworzyła powieść na styku dramatu, thrillera psychologicznego oraz domestic noir, z każdego gatunku wydobywając jego istotę i zacierając granice pomiędzy nimi oraz doskonale żonglując emocjami czytających. Pozostaje jeszcze finał, zaskakujący i po prostu taki jakiego nie można było się spodziewać, podsumowujący wszystkie wątki, nie pozostawiający po sobie spokój, lecz  refleksję, że iluzja bywa realniejsza od prawdy …

 

Za możliwość przeczytania 
książki dziękuję: