czwartek, 4 maja 2023

Plotka i zbrodnia

Nowość:

„Poradnik prawdziwej damy.

Przewodnik po plotkach 

i zbrodni”

Dianne Freeman

Damą być, damą być … No cóż czasem to dość trudne zadanie, zwłaszcza jeśli otoczenie wymaga nienaganności, wprost perfekcyjności, natomiast okoliczności więcej niż kuszą by pójść całkiem inną drogą. Jak pogodzić te dwa, jakże różne kierunki? Jedynie niektóre panie mają talent by równocześnie czarować nieskazitelnymi manierami oraz zajmować się tym, co jest intrygująco niewłaściwe!

 

Ten sezon towarzyski dał się we znaki hrabinie Harleigh, śledztwo, zbrodnia, śmierć szwagierki i żałoba jako kropka nad „i”. Nadszedł czas na trochę odpoczynku, chociaż Londyn w sierpniu raczej nie jest oazą spokoju, ale Frances to wystarcza, zwłaszcza, że przed nią trochę pracy. Wprowadziła na salony siostrę i to z sukcesem, pozostaje jeszcze pomóc w matrymonialnej materii kuzynowi Charlesowi, co nie powinno nastręczyć zbyt dużych problemów. Jednak kiedy z życiem żegna się niedoszła kandydatka na jego żonę, a cień podejrzeń pada na niego trzeba zakasać rękawy i przyjrzeć się z bliska tej sprawie. Pomoc uczynnego sąsiada jak najbardziej także przyda się. Może stróże prawa mają inne zdanie, lecz bycie damą daje fory, tak samo jak i zdobyte doświadczenia w kryminalnej materii oraz kontakty w towarzyskiej śmietance. Co doprowadziło do zejścia z tego padołu Mary Archer? Może sekrety jakie miała oraz tajemnice innych, które znała? Ten trop jest doskonałym punktem wyjścia dla dochodzenia oraz oczyszczenia z zarzutów krewniaka. Szarmancki sąsiad również okazuje się przydatny, tak samo jak i śledcza intuicja lady Frances. Czyżby szantaż był motywem zabójstwa szanowanej przedstawicielki londyńskiej socjety? A jeśli morderca ma już na oku kolejną ofiarę? Praca detektywa bywa niebezpieczna, a hrabina Harleigh znalazła się blisko rozwiązania morderczej zagadki …

 

Wiktoriańska Anglia, wyższe sfery, okolice Belgravii i Mayfair oraz tajemnicza śmierć damy. Z takich elementów Dianne Freeman po raz drugi utkała intrygującą kryminalną opowieść z historycznym tłem. Jak sam tytuł wskazuje plotki i zbrodnia są w centrum zainteresowania tak bohaterów jak i czytelników. Prawdziwie zabójczy duet jak się okaże, który został umiejętnie zmieszany z faktami oraz fikcją literacką. Autorka prowadzi nas krętymi drogami do finału, na który oczywiście czekamy, lecz wszystko co na niego składa się jest ciekawe i przede wszystkim wciąga nas do rozwiązania zbrodniczej zagadki. „Przewodnik prawdziwej damy” w drugiej odsłonie nie stracił nic ze swojego uroku, lekkości opowiadania, a sami bohaterowie również nadal zaskakują, zwłaszcza, iż coraz śmielej poczynają sobie jako nie do końca amatorscy detektywi. Londyn w ostatnich latach dziewiętnastego wieku, sztywne zasady, śmietanka towarzyska oraz postacie, wymykające się z typowych ram sprawiają, że książkę czyta się szybko i bez zbędnych pauz z uwagi na to, iż chcemy jak najszybciej dotrzeć do odpowiedzi na kluczowe pytanie. Dianne Freeman nie podaje jej na tacy, kluczy pomiędzy wątkami, podsuwa tropy, rzuca cień podejrzeń, by w końcu odkryć karty, oczywiście nie od razu wszystkie, na to przyjdzie czas w finałowym punkcie. 

 

 
Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję


 

wtorek, 2 maja 2023

La Dolce Vita?

Nowość:

„Magnolia Parks”

Jessa Hastings

 

O niektórych uczuciach trudno zapomnieć. Zwłaszcza jeśli wciąż wracają lub raczej nie tracą na swej aktualności, a jedynie zmieniają się okoliczności wokół nich. One jak gdyby nigdy nic nadal są i przypominają bezustannie o tym, czego podobno już nie ma albo miało się definitywnie zakończyć, lecz jakoś na jakikolwiek finał nie zapowiada się.

 

Z pewnością Magnolia Parks nie pozostaje w cieniu, media dbają by informacje o niej, nawet jeśli są tylko nie potwierdzoną pogłoską, pojawiały się jak najczęściej. Czy to dziewczynie przeszkadza? Najczęściej nie,  od zawsze jest w centrum zainteresowania, zresztą jej przyjaciele także. Gdzie by się nie pojawili wzbudzają zainteresowanie. Młodzi, bogaci, piękni i z ogromnymi koneksjami w światowej śmietance towarzyskiej. Na dodatek plotkarski, i nie jedynie on, światek zadaje sobie nieodmiennie pewno pytanie czy Magnolia i BJ Ballentine są znów parą? Od kilku lat rozgrzewają do czerwoności portale internetowe, gazety papierowe i wszelkie inne mass media, swoim związkiem, jaki był, lecz go nie już nie ma, ale tak jakby jest, a może to po prostu przyjaźń? Niekiedy nawet ich bliscy gubią się w domysłach. Obydwoje nieustannie są w centrum zainteresowania, cokolwiek zrobią, ubiorą, powiedzą, od razu jest to podchwytywane. Ale prawda jest o wiele bardziej skomplikowana, gdyż nie tak łatwo dojść do ładu z własnymi emocjami. Jeżeli dodać do tego, uczucia kogoś, kto zna nas jak nikt inny i kogo kochamy z wzajemnością, lecz wciąż ranimy się, to problem gotowy i to z gatunku tych trudno, jak nie nierozwiązywalnych. Co więc pozostaje Magnolii i BJ`owi? Mają świat u swych stóp, miliony ich podziwiają i chcą być tacy jak oni, pytanie tylko czego chcą oni? Miłości? Uwagi bliskiej osoby? Dojrzałego związku? No właśnie, kłopot w tym, iż odpowiedź wymaga powiedzenia prawdy, a od tego już krok do katastrofy, zapewne niezwykle spektakularnej!

 

Piękni, młodzi, bogaci, osiągający sukcesy. Czy zepsuci? To już zależy od punktu widzenia. Z pewnością nie da się przejść obok i nie zauważyć bohaterów wykreowanych przez Jessę Hastings. Prawdziwi królowie życia, czerpiący niego garściami i dający pożywkę kolumnom plotkarskim. To jedna strona tej książki, druga opowiada o uczuciowych relacjach, tych spod znaku przyjaźni oraz miłości. W pierwszej chwili obie zdają się być dosyć powierzchowne, lecz kiedy już zagłębimy się w lekturę dostrzegamy jak mocno wpływają one wzajemnie na siebie, ale również ogromny stopień ich skomplikowania oraz źródła dlaczego takimi stały się i wciąż są. „Magnolia Parks” jest barwna, z szybką akcją wraz z modnymi miejscami brytyjskiej stolicy i jej światowych odpowiedników. Blichtr, wielkie marki, czasem również loga trudno nie zauważyć podczas czytania, jednak za nimi kryją się ludzie, młodsi i starsi, nieraz przełykający gorycz odrzucenia, niezauważenia, próbujący z podobnymi do siebie osobami stworzyć namiastkę tego, za czym tęsknią.  La Dolce Vita niekiedy ma bardzo gorzki smak i sprawia ból, a bohaterowie Jessy Hastings dowiedzieli się o tym wcześniej niż pragnęliby tego. Na współczucie innych nie mają co liczyć, przecież każdy z nimi zamieniłby się jeśli dostałby taką szansę, chociaż czy na pewno? „Magnolia Parks” jest swoistą kroniką toksycznych emocji i związków, ale także przyjaźni, czasami podszytej innymi uczuciami. Na jej stronach nie brakuje kolorów, intensywności i glamour oraz przede wszystkim postaci, którym zazdroszczą wszyscy, ale czy mają czego?

 



            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
                dziękuję 
 
              wyd. Albatros

 

niedziela, 30 kwietnia 2023

Zemsta, sprawa tylko bogów?

Nowość:

„Nemezis”

Maciej Siembieda

Zemsta wydaje się prosta w swej konstrukcji, jest krzywda i jest po prostu odpowiedź na nią. Tyle teoria, praktyka jest bowiem o wiele bardziej skomplikowana o często daleko jej do prostego scenariusza. Zdarza się, że oplata swego autora niczym pajęczyna i towarzyszy mu jak cień przez lata, jednocześnie motywując do działania, z drugiej natomiast nie pozwalając niekiedy dostrzec detali, jakie mogą zmienić wiele.

 

Bracie Janoschek dla wielu byli synonimem braterstwa, prawdziwego i trwającego nawet wówczas gdy nikt go nie zauważał. Ich młodość przypadła na niespokojne czasy, nim dostali się w wir dziejowego huraganu, mieli całkiem inne plany na przyszłość. Greta, znała ich obu, bardziej niż ktokolwiek przypuszczał. Jednak ich drogi rozeszły się, a śmierć Herberta stała się motorem działań dla Bruna. Zemsta. To słowo było z nim kiedy pokazywał na cyrkowej arenie swój niezwykły talent w rzucaniu nożami i kiedy był w szeregach elitarnego oddziału legendarnego Otta Skorzenego. Towarzyszy mu przez dziesięciolecia, wciąż przypominając co jest dla niego najważniejsze, chociaż także inne wspomnienia dają o sobie znać. Kim była Greta, dziewczyna, jaka podjęła kiedyś decyzję brzemienną w skutkach? Upływ czasu dla jednych oznacza jedynie kolejny etap w rozgrywce, wydającej się dawno zakończonej, ale czy faktycznie tak jest? Pamięć ludzka bywa niebezpieczną bronią, tak samo jak i fanatyzm, kiedy połączą się mogą pokierować tak rozwojem sytuacji, iż ktoś stanie się pionkiem, nie wiedząc o tym. Ale nie wolno zapominać o jednym, zemsta bywa obosieczną bronią, nieprzewidywalną, zwłaszcza jeśli sekret w końcu ujrzy światło dzienne!

 

Zemsta. Sprawiedliwość. Przeznaczenie. „Nemezis”. Trzy słowa, znamienny tytuł, kilka dekad, niejedna zawierucha dziejowa czyli w więcej niż telegraficznym  najnowsza książka Macieja Siembiedy. Nieodkładalna ani na moment, nieprzewidywalna i przede wszystkim z kategorii tych, które kończymy z ogromnym żalem, gdyż chciałoby się czytać ją nadal. Nim to nastąpi chciałoby się przyśpieszyć poznawanie jej, lecz w żadnym wypadku tego nie robi się tego. Rozmach i kameralność, wielka historia oraz ludzkie losy nierozerwalnie z sobą związane, będące nawzajem dla siebie źródłem kolejnych wydarzeń stanowią oś fabuły, zaskakującej rozwojem akcji i kreacją bohaterów. Coś jeszcze przykuwa uwagę, tajemnice, jedne zaznaczone wyraźnie, inne jedynie zdające się być wrażeniem, ulotnym, ale przypominającym o sobie co jakiś czas. „Nemezis” jako tło ma prawdziwy fresk historyczny obejmujący kilkadziesiąt lat, fascynujący i przerażający równocześnie, surowy i pełen dramatyzmu, w scenerii takiej autor umieścił opowieść, w jakiej zemsta odgrywa jedną z głównych ról, ma niejedną twarz i ogromną moc wpływania na podejmowane wybory. Nie brakuje również doskonale osadzonego wątku politycznej fikcji, niepokojącej i nierozerwalnie związanego z całością. Zemsta ma zbyt często gorzki smak. Sprawiedliwość nie zawsze triumfuje. Przeznaczenie jest nieodgadnioną enigmą. Jednak prawda czasem dochodzi do głosu …

 

 
 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję:
 

 

 

piątek, 28 kwietnia 2023

Obca

Nowość:

„Na obcej ziemi. Nowe Życie”

Joanna Jax

 

Rozpocząć wszystko od nowa. Czasem po prostu trzeba uwierzyć, że to możliwe i  ruszyć w drogę do miejsca, które ma być wprost stworzone by spróbować zapomnieć o tym, co było. Jednak czy to możliwe jeśli przeszłość okazuje się jeszcze nie zamkniętym rozdziałem? Rany nie miały czasu zabliźnić się, wciąż przypominają dlaczego powstały, nie wszyscy potrafią lub chcą zamknąć drzwi do tego, co było i otworzyć kolejne, do przyszłości. Niepewne dzisiaj, nieznane jutro, niekiedy pomaga wiara w drugiego człowieka i w to, iż kiedyś będzie lepiej.

 

Propaganda zawsze koloryzuje rzeczywistość jeśli tylko jej to na rękę i nie zająknie się ani półsłówkiem gdy chodzi o jakiekolwiek wady. Kiedy jesteś zmuszony opuścić swój dom i osiedlenie się w miejscu miodem i mlekiem płynącym zdaje się być urzeczywistnieniem marzeń, o jakich ktokolwiek bał się pomyśleć. Jednak realia zbyt często są dalekie od obiecanego raju. Andrzej Lemański dal się uwieść mitowi Ziem Odzyskanych, chociaż lepiej oddaje to, co zastali w Wrocławiu raczej nazwanie tego miasta ziemią wyzyskaną. Narzekanie z pewnością nie pomoże mu, razem z rodziną i przyjaciółmi musi stawić czoła powojennym czasom, dalekim od tych, jakie miały nastać. Zresztą chyba już nic nie jest takie było, ani on, ani jego bliscy nie mają do czego wracać, pozostało już im jedynie zadomowić się  i jakoś pogodzić z tym, co ich otacza. Ideały, jakimi żyli są zmuszeni schować głęboko w sercach i umysłach, nadszedł moment by na nowo żyć, nie wszystkim przychodzi to łatwo. Niektórzy nie umieją, bądź nie chcą pogodzić się z odmiennymi okolicznościami. Nadia dla przyjaciół jest w stanie zrobić wszystko, pokazała to już niejednokrotnie, ostatnia ofiara była naprawdę ogromna, czy i ona zazna ona w końcu prawdziwego szczęścia? Tak wiele bólu już doznali, jeszcze więcej utracili, w ojczyźnie, lecz na obcej ziemi …

 

Historia wyryta jest w budynkach, miejscach i ludziach, kiedy jest z dużej litery zapisuje się w pamięci setek tysięcy, a nawet milionów, ale jest także zwykłą, zapamiętaną przez jednostki, utrwaloną w wspomnieniach i niewyraźnych zdjęciach w czarno-białych odcieniach. Joanna Jax po mistrzowsku łączy jedną i drugą część dziejowej zawieruchy, gdzie ta pierwsza jest tłem dla tej drugiej, kameralnej, z rzadka dochodzącej do głosu, lecz równie ciekawej i przede wszystkim, będącej fundamentem dla swej wielkiej współimienniczki. „Na obcej ziemi. Nowe Życie” jest kameralnym zapisem losów osób, w których odzwierciedlają się burzliwe lata Drugiej Wojny Światowej oraz wcale nie spokojniejsze lata po jej zakończeniu. Wielkie nadzieje i wcale nie małe rozczarowania, skomplikowane emocje oraz przeszłość, wciąż przypominająca o sobie i najgorszych chwilach, tego doświadczają bohaterowie nieustannie. Pragną rozpocząć od nowa swoje życie, lecz nie jest to proste, zbyt wiele wydarzyło się by móc zamknąć za sobą drzwi, zwłaszcza, że wiąże się to niekiedy z przyjęciem nowych wartości i przyznaniu się do ogromnej porażki. Jeśli jeszcze wchodzi do tego emocjonalnego labiryntu miłość, skomplikowana, zaborcza, utracona i odnaleziona otrzymamy opowieść, którą czytamy tak jakbyśmy byli jej naocznymi świadkami, a postacie nie są jedynie na papierze, lecz żywymi ludźmi. Pisarka doskonale wie jak połączyć historyczne fakty oraz ludzkie losy w prawdziwie epicką sagą, jednocześnie zachowując intymność uczuć oraz ich wielowymiarowość. Na tle wielkich wydarzeń nie dostrzegamy jednostki, dopóki nie zagłębimy się w książki Joanny Jax, wówczas zauważamy jak ważną rolę odgrywają ci, których uważamy za tłum, lecz tak naprawdę są niejednorodnym zbiorem ludzkich historii.

 

 

Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję