czwartek, 15 lutego 2018

Życie i reszta kłopotów



 PREMIERA

„Bad Boy`s Girl”

Blair Holden

@jessgirl93

Czasem trudno zauważyć prawdziwe motywy czyjegoś postępowania oraz rzeczywistą twarz człowieka pod maską, którą przybrał. Pomiędzy żartem, a kpiną przebiega bardzo cienka granica i bywa często tak, że zostaje ona przekroczona, ale zauważają to jedynie dwie osoby – ten kto zostaje wyśmiany i ten kto szydzi. Ale niekiedy jednym i drugim należy się druga szansa …

Cole nie kojarzy się Tessie z niczym pozytywnym, lata mniej lub bardziej wyszukanych kawałów, niezbyt śmiesznych dla niej, pozostawiły głęboki ślad nie tylko w pamięci dziewczyny. Ale niedługo wszystko to zostanie zamknięte i koszmar lat szkolnych dobiegnie końca. Ona wie doskonale jak unikać bycia na pierwszym planie, przez lat stała się prawdziwą mistrzynią w wtapianiu się w szkolne tło. Niestety nie tylko ten chłopak zakłócał jej spokój, Nicole z jeszcze większym zapałem lub raczej zawziętością uderza w Tessę i wie gdzie celować by najbardziej zabolało. Jednak ta ostatnia jakoś stara się przetrwać w szkolnej dżungli, jeszcze tylko ostatnia klasa liceum i będzie można zapomnieć o tym co tak doskwiera. Los albo jak to chce – fatum ma inne plany, wraca Cole, była przyjaciółka nie zamierza odpuścić prawie na mecie wspólnej edukacji, co jeszcze szykuje się? Z jednym wrogiem na raz można dać sobie radę, lecz z dwoma sprawa nie jest już taka prosta, nawet jeśli jest się mistrzynią w unikaniu kłopotów. A może szykuje się wielka niespodzianka? Tessa nie wierzy w cuda i przygotowuje się na niewybredne żarty oraz kolejną porcję upokorzeń … Czy Cole rzeczywiście jest taki zły jak ona go pamięta? Nadeszły niezwykłe chwile dla kilku osób, do tego grona zalicza się Tessa O`Connell, już ktoś się o to postara i wcale nie będzie tak jak sobie to wyobrażacie. Każdemu w końcu należy się coś od życia, tylko czasem trzeba wyjść naprzeciw wyzwaniu, zwłaszcza gdy ma ono obłędnie błękitne oczy!

Od jakiegoś czasu nie zaliczam się do grona wiekowego New i Young Adult, ale niektóre książki z tego nurtu trafiają w gusta i starszej grupy wiekowej. Tak właśnie jest „Bad Boy`s Girl” historią wywołującą uśmiech na twarzy, lecz i skłaniającą do zastanowienia nad pewnymi poruszanymi problemami. Autorka w dowcipny sposób prowadzi fabułę, tak, że czytamy kolejne strony prawie w mgnieniu oka. Jednak pod tą warstwą lekkości i humoru skrywa się ból i smutek, jedno z drugim zamaskowane  jest ogromną dawką żartobliwości i dystansu głównej bohaterki do siebie. Taka atmosfera oraz znakomicie wykreowane postacie pozwalają na cieszenie się opowieścią o młodych ludziach i ich perypetiach. Schemat dziewczyny z dobrego domu i „złego chłopca” o złotym sercu został nieco przełamany, ale w jaki sposób – to już powinno zostać odkryte, przez każdego czytającego, osobiście. Pomiędzy beztroską i pierwszymi poważnymi wyborami jest miejsce na spostrzeżenia związane z tym co powinno być ważne w rodzinnym życiu oraz jak łatwo zamaskować problemy przed dorosłymi. W świecie gdzie największym kłopotem wydaje się pryszcz lub kłótnia z przyjaciółką jest i ciemniejsza strona, to ona od czasu do czasu pokazuje swą twarz, czym sprawia, że lżejsze tony nie dominują i nie upraszczają całości. „Bad Boy`s Girl” jest książką gdzie znajdziemy komizm, będziemy obserwować dojrzewanie oraz stawianie czoła temu co omijano do tej pory szerokim łukiem. Niekiedy słodycz wcale nie jest przelukrowanym smakiem i ma w sobie niespodziewanie tony, które sprawiają, że zamiast nierzeczywistej bajkowej rzeczywistości czytelnicy otrzymują dobrze napisaną powieść. 





Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję wydawnictwu:
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar


środa, 14 lutego 2018

Zapowiedzi wydawnictwa Lira

Kolejna porcja zapowiedzi wydawnictwa Lira zapowiada się ciekawie. Jedno jest pewno - emocji podczas lektury nie zabraknie, a książki te pozostawią po sobie ciekawe wrażenia :)

 


"Książka pełna uroku i magicznych zdarzeń. Polecam!" Magdalena Witkiewicz. 

Trzy kobiety, trzy osobowości, trzy różne światy połączone
przez jedną nić – miłość...






Fascynujące opowieści o nietypowych związkach i romansach,
bulwersujących ówczesną opinię publiczną oraz o ludziach gotowych burzyć
normy i konwenanse.





On i ona - jak czerń i biel... Chłopak, który tańczy, by wyrzucić
drzemiącą w sobie złość, oraz kobieta, która skrywa trudną tajemnicę.
Miłość może zmienić wszystko!

wtorek, 13 lutego 2018

Odkrywając nieodkryte



 Przedpremierowo


„Nieskończone światy Jane”
Kristin Cashore

Czasem życie toczy się swoim nieśpiesznym rytmem, aż do momentu gdy coś zakłóca ten spokój. Bywa, że w końcu egzystencja jako tako nabiera zwyczajnego charakteru, ale kolejny wstrząs okazuje się jeszcze mocniejszy i po nim nie ma już mowy by cokolwiek było takie jak wcześniej. Potem wszystko zaczyna gwałtownie przyśpieszać i każda kolejna godzina przynosi nowe niespodzianki podkopujące życiowe pewniki oraz bezpieczne przystanie.

Tu Reviens nie jest zwykłym domem, to coś więcej nawet niż rezydencja. Zaproszenia do takiego miejsca nie odrzuca się zwłaszcza gdy ktoś bliski prosi by je przyjąć. Jane, spełniając prośbę ukochanej ciotki Magnolii, nie przypuszcza co ją czeka. Już na samym wstępie niesamowite wnętrze robi na dziewczynie ogromne wrażenie, ale ono stanowi jedynie scenę dla gości i mieszkańców, równie niezwykłych. Jedni i drudzy stanowią zagadkę i jak się okazuje skrywają wiele sekretów, a może to jedynie złudzenie? Siedziba rodziny Trashów zdaje się uosabiać jej skomplikowanych członków oraz ich przyjaciół. Co w takim miejscu ma zrobić skromna krewna Magnolii? Dlaczego tej ostatniej tak zależało by Jane trafiła do Tu Reviens? Dziewczyna zdaje się być na dobrej drodze do odkrycia tajemnic, które wprost ją osaczają, lecz czy nie jest to jedynie urojenie?  Czy to zaproszenie ma drugie dno? Może ktoś nad interpretuje rzeczywistość zamiast brać wszystko takim jakim jest? Tyle pytań, a odpowiedzi zdają się być niewystarczające lub po prostu bez sensu, chociaż wydają się logiczne. Rezydencja oraz goszczący w niej ludzie są dla Jane źródłem domysłów i powodem podjęcia amatorskich poszukiwań prawdy. Zasłyszane pogłoski, niedopowiedziane zdania i spojrzenia stanowią niezłe pole do popisu dla wyobraźni, lecz gdzie kończy się realny świat i zaczyna coś co w ogóle nie było brane pod uwagę? Wokół Jane zaczynają dziać się niecodzienne wydarzenia, mniej lub bardziej wciągające ją w głębię, gdzie wiele spraw nabiera innych barw i pokazuje inne oblicze niż było dostrzegane do tej pory.

Tu Reviens jest więcej niż luksusową rezydencją, lecz zauważa to niewiele osób. Co zobaczy w niej zagubiona dziewczyna, tworząca niezwykłe parasolki?

Na poły sensacyjne, na poły surrealistyczne „Nieskończone światy Jane” stanowią lekturę, po której można się wszystkiego spodziewać oprócz nudy. Pomiędzy gatunkami autorka  książki odnalazła własną drogę, na której nie brak intrygujących zwrotów akcji, niebanalnego motywu i przede wszystkim więcej niż barwnych postaci. W pewnym momencie można się poczuć jak przysłowiowa Alicja w krainie czarów, gdyż wydarzenia mają przebieg fantazyjny i niecodzienny, a ich efekt końcowy to coś więcej niż zaskakujące rozwiązanie. Prawie wszystko czego nie da się przewidzieć będzie miało miejsce w powieści pióra Kristin Cashore. Na uznanie zasługuje rozwinięcie motywu głównego i nadanie mu gotyckiego klimatu, dodatkowo podkreślonego przez drugi plan jakim jest rezydencja Tu Reviens. Autorka zadbała o każdy najmniejszy detal tworząc wielopłaszczyznowy świat, mający wiele twarzy i zaskakujący za każdym razem gdy zdaje się, że już znaleźliśmy klucz do jednych z drzwi prowadzących do odkrycia sekretów jego mieszkańców. „Nieskończone światy Jane” to historia będąca gratką dla fanów fantastyki, sensacji, opowieści obyczajowych, a nawet tych o charakterze szpiegowskim. Mogłoby się wydawać, że w takiej liczbie gatunków literackich zginie gdzieś pierwotny zamysł pisarki, nic bardziej mylnego, im mocniej zagłębiamy się w tę książkę tym więcej szczegółów intryguje i jednocześnie stają się one znakami zapytania. Kristin Cashore w treści ukryła wiele smaczków nawiązujących do literatury i nie tylko, ale najważniejsze są postacie, a zwłaszcza tytułowa Jane, odkrywająca z czytelnikami niezwykłe Tu Reviens  oraz to co to domiszcze kryje w sobie, a sekrety prawie na każdym kroku dają o sobie znać.



Za możliwość przeczytania książki 

dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar


poniedziałek, 12 lutego 2018

Kroniki Drugiego Kręgu - zapowiedź

Już niedługo - 15 lutego,
premiera I i II tomu
"Kronik Drugiego Kręgu":




Autorką cyklu jest
Ewa Białołęcka:





Spotkania z Autorką:

17 lutego, sobota, godz. 13.00
– spotkanie z Ewą Białołęcką,
empik Junior Warszawa, ul. Marszałkowska 116/122

Prowadzenie Aleksandra Woźniak

18 lutego, niedziela, godz. 16.00
– spotkanie z Ewą Białołęcką,
empik Galeria Bałtycka, Gdańsk, Al. Grunwaldzka 141

Prowadzenie Krystian Nehrebecki 

niedziela, 11 lutego 2018

Serce i rozum


„Słońce umiera i tańczy”

Ewa Cielesz

Najpierw jest ta chwila, kiedy kogoś zauważamy lub zostajemy spostrzeżeni. Niby nic wielkiego, ale czyjaś twarz pozostaje w pamięci, wciąż jest przed oczami. Ale to dopiero początek czegoś co nie było w planach, co zmieni dużo i przyniesie z sobą szczęście, lecz być może również niepokój i łzy. Wszystko co wydarzy się później będzie miało źródło w tym pierwszym spojrzeniu …

Życie to sztuka, sztuka to życie, Jagoda często egzystuje tym mottem, kolory do niej przemawiają, a wrażenia jakie odczuwa odzwierciedla na płótno. Ostatnie tygodnie przyniosły jej wiele emocji i przede wszystkim zmian, ale czy jest ona nie gotowa? Po części staje przed faktami dokonanymi, a jeszcze nie wie, że to nie koniec zawirowań w jej życiu i otoczeniu. Przypadkowe spotkanie staje się wstępem do uczucia, na które nie można być przygotowanym. Znajomość z Ochirem wypełnia życie Jagody, utalentowanego muzyka i zdolną malarkę łączy uczucie, ani proste, ani łatwe w codziennej egzystencji. Pojawiające się różnice wystawiają na próbę świeże więzy. Czy stąpanie po linie nie skończy się bolesną porażką? Próby dopasowania się są raniącymi lekcjami przy poznawaniu drugiego człowieka. Łatwo zbyt szybko poddać się,  ale czy podtrzymywanie czegoś co jest przyczyną smutku i rozdarcia ma sens? Jednak co z tym niezwykłym uczuciem, jakie zaistniało tak nagle i wciąż o sobie przypomina?

Dwoje ludzi, różniący się od siebie prawie pod każdym względem, ale coś ich do siebie przyciąga, czy to miłość? Na to pytanie odpowiedź jest prosta i skomplikowana jednocześnie, podobnie jak historia Jagody i Ochira. Nie ma w niej nic banalnego, zwyczajność otoczona jest niedopowiedzeniem, jakąś tajemnicą w tle oraz gwałtownymi emocjami. „Słońce umiera i tańczy” ma w sobie to coś co skłania do refleksji nad istotą miłości oraz tego co w związku dwojga ludzi ważne. Autorka zresztą nie ogranicza się tylko do więzi między kobietą i mężczyzną, wątki drugoplanowe również bazują na uczuciach, całych ich wachlarz krąży pomiędzy bohaterami, ich wzajemne interakcje głęboko są zakorzenione w emocjonalnej stronie, nawet gdy oni sami tego nie dostrzegają. Równie ważną rolę pełni sztuka, muzyka i obrazy ujawniają to co skrywane na dnie duszy lub czego postacie nie są świadome, a co leży u podstaw ich działań. Pewne demony zakłócają szczęście, chociaż czy ono w ogóle zaistniało? Może z niedopuszczanych do siebie tęsknot zrodziło się coś co było naznaczone niewidocznymi bliznami? Jeżeli do tego doda się atmosferę artystycznego Krakowa to powieść „Słońce umiera i tańczy” nabiera niecodziennego klimatu, zapowiadającego, że kryje się w niej niejeden sekret i równie wiele emocji. Kameralność nie wyklucza nieoczekiwanych zwrotów fabuły oraz wynikających z nich pytań, a odpowiedzi zaskakują. Serce i rozsądek nie zawsze podążają tą samą ścieżką, czasem jest to widoczne dla postronnych, lecz najbardziej zainteresowanym zdaje się umykać ten fakt, jak rozwinie się miłość dwojga artystów? 

Za możliwość przeczytanie książki


dziękuję

BookSenso 

oraz

wydawnictwu Axis Mundi