czwartek, 31 października 2013

Akcja "Czytam sobie"




Program społeczny – Akcja „Czytam sobie” ma na celu pokazanie dzieciom, że samodzielne czytanie to świetna zabawa a nie przykry obowiązek, a rodzicom, że na naukę czytania nie jest nigdy za wcześnie, a książki mogą się bezpośrednio przełożyć na sukces zawodowy, jak i prywatny.
Honorowy patronat nad Akcją „Czytam sobie” objęła Biblioteka Narodowa.
Wsparcia udzieliła Pierwsza Dama RP Anna Komorowska,
a wśród patronów znalazły się:
Telewizja Polska
Polska Izba Książki
Komitet Ochrony Praw Dziecka
Fundacja Dziecięca Fantazja

Ambasadorami Akcji „Czytam sobie” zostali:
Andrzej Seweryn, Katarzyna Żak, Alicja Resich-Modlińska, Marcin Kwaśny, Olga Borys, Kamila Szczawińska i Piotr Cyrwus oraz
dr Tomasz Makowski – dyrektor Biblioteki Narodowej, przewodniczący Krajowej Rady Bibliotecznej i Rady ds. Narodowego Zasobu Bibliotecznego przy Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego,
dr hab. Katarzyna Kłosińska – językoznawca w Instytucie Języka Polskiego Uniwersytetu Warszawskiego, sekretarz Rady Języka Polskiego Państwowej Akademii Nauk, prowadząca popularną audycję radiową „Co w mowie piszczy” (Program Trzeci Polskiego Radia)
prof. Grzegorz Leszczyński – prodziekan Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, znawca literatury dla dzieci i młodzieży   
Iwona Chądrzyńska – psycholog dziecięcy, terapeuta pedagogiczny, kinezjolog edukacyjny, od ponad 10 lat pomagająca dzieciom, rodzicom i nauczycielom
Ewa Świerżewska – założycielka portalu Qlturka.pl, tłumaczka i recenzentka
 
Więcej szczegółów na CzytamSobie.pl oraz facebook.com/CzytanieToDziala
 
 
 
 
 
 
 

środa, 30 października 2013

Pomiędzy Chicago, Warszawą i Berlinem.

"Al Capone w Berlinie" 
Artur Górski


Strzały z karabinu maszynowego Browning na skrzyżowaniu ulicy Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich w Warszawie nawet w dwudziestym pierwszym wieku wywołałyby zdumienie, a co dopiero jesienią tysiąc dziewięćset trzydziestego ósmego roku. Scena jak z porachunków mafijnych w  Chicago w pogodne popołudnie i to w warszawskiej scenerii? Może to plan filmowy i zaraz padnie klaps, a mężczyznami, w głęboko nasuniętych kapeluszach na oczy, są Żabczyński i Bodo? Inna odpowiedź na to pytanie wydaje się zbyt nierealna. Dlaczego? Ponieważ stolica Polski to nie centrum gangsterskiej wendetty ... Chociaż czy można być pewnym,że nad Wisłę nie zawitali ludzie Capone, tego Ala Capone? W końcu odsiadka raczej nie byłaby przeszkodą dla takiego człowieka ...

Sawicka Ludwika, naoczny świadek wyżej wymienionych zdarzeń. Wars Mieczysław, komisarz referatu kryminalnego Komendy Głównej Policy Państwowej, jeden z prowadzących dochodzenie w sprawie strzelaniny. Tych dwoje łączy coś jeszcze oprócz tej zbrodni, jeżeli ktoś pomyślał o romansie to jest w ogromnym błędzie, bo pani, a raczej panna Ludwika jest współpracowniczką pana Mieczysława. Może to i mało typowy duet, ale bardzo skuteczny, co potwierdza ich naczelnik - Śledź. Para ta, oczywiście tylko  w sferze zawodowej, uzupełnia się nawzajem i już nieraz wyniki ich pracy okazywały się dużymi sukcesami. Nikt inny więc jak nie oni mogą poprowadzić to dość spektakularne dochodzenie. Pani podkomisarz i pan komisarz mają nie lada zagadkę do rozwiązania, ponieważ nie jedynie mafia jest podejrzana w tej sprawie, również obcy wywiad wydaje się maczać palce w strzelaninie. Czyżby polska wersja Bonnie i Clyde`a albo ktoś zainspirował się kinowym przebojem "Szpieg w Masce"? Takie teorie wydają się zbyt, powiedzmy sobie szczerze, fantastyczne, lecz czy na pewno? Zresztą w strzały z karabinów maszynowych Browning w centrum Warszawy też by nikt nie uwierzył, a one są faktem niezaprzeczalnym. Jednak nie tylko nad ta tajemnica pracuje Wars z Sawicką. Niedawne morderstwo niedaleko fortów Bema również jest dość niecodzienne, no i pewien przedmiot znaleziony na miejscu zbrodni jest identyczny z tym znalezionym przy ofierze na skrzyżowaniu ... Czyli kilka trupów, trzy zniszczone samochody, w tym jeden prawdziwe cudeńko, no i przestępcy również jacyś tacy niecodzienni. A gdy do tego dodać Warsa i Sawicką to naprawdę nie wiadomo co jeszcze może się wydarzyć,szczególnie, że jeden z tropów wiedzie do Trzeciej Rzeszy ... Al Capone w Berlinie? Dlaczego by nie, tylko śmierć i podatki są pewne, a cała reszta to czasem kwestia tylko odpowiednich układów i takich samych znajomości ...


"Al Capone w Berlinie" to kryminał retro, w jakim zostaje przypomniany obraz Warszawy, zmieciony przez Drugą Wojną Światową. Trzeba przyznać Arturowi Górskiemu, że dał w swojej książce czytelnikom sensacyjną akcję z trudnym do przewidzenia zakończeniem. Atmosfera lat trzydziestych i wierne oddanie tła miejsc, gdzie toczy się fabuła, pozwalają podczas czytania, chociaż na krótki czas, przenieść się w przeszłość. Autor z humorem przedstawił niezwykłą opowieść kryminalną, która ma w sobie czar starego kina, o jakim często marzy się oglądając lub czytając współczesne sensacyjne historie ...





wtorek, 29 października 2013

III EDYCJA KONKURSU „LITERACKI DEBIUT ROKU”

III EDYCJA KONKURSU „LITERACKI DEBIUT ROKU”




28 października 2013 roku rusza III edycja konkursu „Literacki Debiut Roku” organizowanego przez Wydawnictwo Novae Res pod honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polskiej Izby Książki.
 
Konkurs jest inicjatywą, dzięki której co roku odnajdujemy i promujemy utalentowanych rodzimych debiutantów, których twórczość ma za zadanie odświeżyć polski rynek literacki
– mówi Wojciech Gustowski, redaktor naczelny Wydawnictwa Novae Res.


Poprzednią II edycję konkursu zakończyło uroczyste wręczenie nagród w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym. Imprezę uświetnili między innymi prof. dr hab. Michał Błażejewski ze swoją prelekcją pt. „Storytelling z gwarancją Nobla - freewarowa aplikacja na komórkę pilnie potrzebna” oraz aktor Szymon Sędrowski – znany ostatnio z roli męża Anny German w serialu o tym samym tytule – który odczytał fragmenty zwycięskiej powieści. Nagrodę główną w postaci laptopa i opublikowania drukiem zwycięskiego utworu otrzymała pani Magdalena Kempna za utwór „Przebudzenia doktora Sorena”. Książka miała swoją premierę na 17 Targach Książki w Krakowie i obecnie można ją nabyć w księgarniach na terenie całego kraju.


Aktualna, trzecia edycja konkursu trwać będzie 
od 28 października 2013 roku do 30 czerwca 2014 roku.


Na laureatów konkursu czekają atrakcyjne nagrody:

I miejsce – tytuł „Literacki Debiut Roku”, dyplom, eleganckie pióro, nowoczesny laptop, opublikowanie zwycięskiego utworu drukiem, jego dystrybucja oraz promocja przez Wydawnictwo Novae Res.
II miejsce – dyplom, elektroniczny czytnik książek, eleganckie pióro, zestaw 10 egzemplarzy książek.
III miejsce – dyplom, eleganckie pióro, zestaw 10 egzemplarzy książek.

Zgłoszenia do konkursu dokonuje autor powieści lub osoba przez niego upoważniona, przesyłając do dnia 20 grudnia 2013 jej wersję elektroniczną (zapisaną w formacie doc lub rtf na płycie CD lub DVD), na adres:

Wydawnictwo Novae Res, al. Zwycięstwa 96/98, 81-451 Gdynia
z dopiskiem: Literacki Debiut Roku

Do zgłoszenia należy dołączyć dane kontaktowe, streszczenie utworu oraz własnoręcznie podpisane oświadczenie (szczegóły w regulaminie).

Oficjalna strona konkursu:  WWW.LITERACKIDEBIUTROKU.PL

Kapituła Konkursu wraz z nagrodzonym



 Redaktor Tomasz Olszewski w rozmowie z laureatką II edycji - Magdaleną Kempną

Redaktor Tomasz Olszewski w rozmowie z laureatką II edycji - Magdaleną Kempną.JPG




poniedziałek, 28 października 2013

Salem i nie wszystko jasne

"Panowie Salem"
Rob Zombie
oraz
B.K. Evenson


Jaki jest przepis na horror? Szczypta albo i więcej zjawisk paranormalnych, bohaterowie, którzy nie są świadomi tego, co im zagraża i niepokojący klimat, jaki narasta ze strony na stronę by w końcu w finale w pełni zaprezentować swoją grozę. Niby prosta receptura, ale w rzeczywistości zawierająca wiele szczegółów, a właśnie w nich tkwi podobno diabeł ...

Miasteczko Salem sławę, lub niesławę jak może ktoś powiedzieć, zyskało dość dawno temu. Pomimo upływu ponad trzystu lat miejsce to kojarzy się z czarownicami, ich procesem oraz śmiercią. Dawne wydarzenia stały się kanwą dla niezliczonych książek oraz filmów i nie tylko. Kolejna opowieść, jakiej motywem jest ta, a nie inna historia, wydaje się więc pomysłem, w jakim raczej nic odkrywczego raczej nie ma co szukać. A może wcale nie trzeba niczego odkrywać by znaleźć coś cekawego? Sprawdzone koncepcje przecież można zaserwować tak by nie przypominały odgrzewanego, po raz kolejny, dania. Jednak aż tak łatwego zadania autorzy nie mają ...

Na Heidi Hawthorne przeszłość miejsca, w jakim mieszka nie robi zbytnio wrażenia. Kobieta żyje własnym życiem, w którym czary, wiedźmy i ich procesy są po prostu takim samym motywem jak kolonialna architektura. Na co dzień jej egzystencję wypełnia praca w radiu i spotkania z przyjaciółmi oraz wytrwanie w postanowieniu, by nie wrócić do swojej przeszłości. Nic ekscytującego, ale zwykła codzienność przecież jest niczym złym i w Salem również nie bywa zjawiskiem rzadkim. Nikt nie spodziewa się, że to, co kiedyś wstrząsnęło miastem znowu może się wydarzyć ponownie. Zresztą przecież kto bierze na poważnie legendy? Na pewno nie pracownicy miejscowego radia, kiedy więc jedno z nich otrzymuje płytę z muzyką puszczają ją w trakcie swego programu. Trzeba przyznać, iż utwór jest dość niezwykły, ale jako weterani radiowi, nie takie nagrania już słyszeli. Jedynie jednemu z gości w studio nie daje spokoju nazwa autorów tego dość specyficznego "kawałka". Coś znajomego jest w nim, ale zbiegi okoliczności zdarzają się i wszystko da się wyjaśnić logicznie. Atmosfera Salem robi przecież swoje, a do tego didżejka to przecież potomkini jednego z sędziów w procesach czarownic. Odpowiedź wydaje się zatem jasna. Zresztą są inne ważniejsze sprawy, zaprzątające uwagę Heidi: nocne koszmary, przewidzenia i coraz większa chęć do sięgnięcia po,to, co dawniej dawało ukojenie. Demony z przeszłości okazują się mieć wiele twarzy, niektóre z nich mają wiekowe oblicza, inne są bardziej współczesne, razem tworzą diabelską mieszankę ... Senna mara wydaje się o wiele bardziej realna niż jawa, łatwo zagubić się pomiędzy tym, co wydaje się nierzeczywiste i faktycznymi wydarzeniami. W każdej opowieści tkwi ziarno prawdy, także w tej o wiedźmach z miasta Salem ...

Z czym najczęściej kojarzy się horror? Z krwią, dużą ilością krwi i jeszcze raz z krwawym motywem. "Panowie Salem" nie są wyjątkiem, niektórzy mogą powiedzieć, że jest jej za dużo, ale w tym gatunku raczej to nic rzadko spotykanego. Autorzy książki wcale nie unikają dosłowności i czytelnik, szukający subtelniejszych opisów, raczej ich w niej nie znajdzie. Jednak to wcale nie zarzut wobec tej książki, bo obecność posoki wcale nie jest tak zwanym kwiatkiem do kożucha, a detalem jak najbardziej uzasadnionym. Czarownice, czary i dawna historia są podane bez upiększeń oraz niedopowiedzeń, a Rob Zombie i B.K. Evenson nie ukrywają, że ich celem jest właśnie horror i to dosłownie. Od pierwszej do ostatniej strony czytający są utwierdzani, iż właśnie z tym gatunkiem mają do czynienia. Sprawdzony pomysł, metody wykonania również, niby nic trudnego, ale często z tego przepisu wychodzi zakalec. Tym razem jednak efektem jest pełnokrwista, dosłownie i w przenośni, historia, gdzie próżno szukać dobra, tematem przewodnim jest zło i tylko ono się liczy ...



                   Za możliwość przeczytania 
                              książki dziękuję
                                     wyd. Zysk i S-ka




niedziela, 27 października 2013

Targi Książki w expresowym skrócie


Nie ma jak odwiedzić Targi Książki, 
tym razem w Krakowie, z najlepszymi przyjaciółmi. 
Tak przy okazji odwiedzić Kazimierz i zjeść zapiekankę,
a potem odwiedzić Sukiennice ;)



A w plebiscycie na Najlepszą Książkę na Jesień 
zwyciężyli "Łatwopalni" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej


Wawel za dnia i wieczorem ...



Zakupy targowe:


Zakup przyjaciółki Ani, który od razu pożyczyłam:


                                                    K jak Kraków i Kasia