wtorek, 17 grudnia 2013

Demony zrodzone z pragień





"Historia Carrie"
Molly Weatherfield

Historia Carrie to opowieść o młodej kobiecie, podobnej do swoich rówieśniczek z marzeniami wcale nie zupełnie innymi od nich. Przynajmniej tak jest do pewnego momentu, potem jej świat zmienia się zupełnie i nic nie jest już takie jak wcześniej ... 

Książki pozwalają przenieść się w całkiem inną rzeczywistość, dostępną jedynie dla wtajemniczonych. Dzięki lekturze wydaje się ona doskonale znana, ale czy można powiedzieć, że wie się o czymś wszystko tylko na podstawie literatury? Przed Carrie stoi okazja sprawdzenia jak teoria ma się do praktyki, zaczytywanie się to jedno, lecz możliwość przeżycia dokładnie tego, co bohaterowie kusi, szczególnie gdy ma to związek z najgłębszymi pragnieniami. Warunek jest jeden - całkowita uległość, poddanie się woli kogoś innego, bez względu na wszystko i wszystkich. W każdym momencie można zakończyć ten układ, każda ze stron wie na co przecież się pisze. Powiedzieć TAK czy wycofać się i zapomnieć o tym, co tak długo było skrywane w głębi umysłu? Bycie niewolnicą wywołuje określone skojarzenia, jednak są one szczególne kiedy dreszcze emocji pojawia się w czasie czytania opowieści w jakich przyjemność równa się z bólem, tym odczuwanym gdy ktoś go zadaje. Carrie otrzymuje propozycję poznania od podszewki roli, w jakiej nie ma miejsca na jej zdanie, ktoś inny przejmie kontrolę nad każdą jej decyzją, krokiem, a nawet myślą po prostu nad nią całą. Nie będzie już miejsca na samodzielność i indywidualizm. Czy wielbicielka "Historii O" może nie zgodzić się na taką ofertę? Niepowtarzalna okazja by przeżyć dokładnie to, co wcześniej było słowami na papierze, wzbudzającymi emocje i pragnienie doświadczenia tego samego ... Czy lektura może aż tak wpłynąć na czytelnika, że ten będzie chciał sprawdzić w realnym świecie jej prawdziwą wersję? 

Reszta recenzji do przeczytania tutaj



Za możliwość przeczytania książki 
  dziękuję  portalowi dlaLejdis.pl

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Porcja lektury :)


Mały stosik ciekawych lektur:

"Bohatyr. Smocza cesarzowa" Juraj Cervenak, Instytut Wydawniczy Erica
"Piraci północy. Bractwo" Mariusz Domagalski, Instytut Wydawniczy Erica
"Ciemna strona oświecenia" Adam Podkowa, wyd. Novae Res
"Na zawsze martwy" Charlaine Harris, dlaLejdis.pl


niedziela, 15 grudnia 2013

Upadek i powstanie


"Upadające królestwa"
Morgan Rhodes


Trzy krainy, każda inna i różniąca się od pozostałych, dwie zazdrosnym okiem spoglądają na tę ostatnią, w jakiej wszystko jest lepsze niż w pozostałych. Ta, w której ziemia żyzna i klimat łagodny żyje w przekonaniu, że nic jej nie zagraża i nie zwraca uwagi to co dzieje się za jej granicami. Beztroska, pragnienie podboju i chęć poprawy losu, te trzy składniki splecione razem dają zarzewie konfliktu w jakim tak naprawdę ważne jest coś zupełnie innego, co wydaje się jedynie legendą. Dawne wierzenia wydają się jedynie bajką, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a jednak ktoś żywi całkiem inne przekonanie. Czy magia faktycznie nie jest jedynie mitem, jaki pozwala na chwilę przenieść w czasy kiedy wszystko było lepsze?

Paelsia nie jest miejscem gdzie cokolwiek przychodzi łatwo, Jonas Agallon wie o tym doskonale. Cleo Bellos żyje w całkiem innym świecie, nie ma w nim miejsca na chłód i głód, wiecznie zielony Auranos daje swoim mieszkańcom to, czego zazdroszczą sąsiedzi. Magnus Damora zna życie od mrocznej strony, chociaż jest następcą tronu Limerosu. Szczególna jedna rzecz przypomina mu o tym, co może stać się gdy ulegnie jakiejkolwiek pokusie. Ubogi wieśniak, księżniczka i książę, co może łączyć tych troje młodych ludzi? Każdy z nich jest mieszkańcem innej krainy, a ich przeszłość i przyszłość wydaje się nie mieć żadnych punktów wspólnych, przed nimi całkiem inne zadania. Czy jedno spotkanie, całkowicie przypadkowe, może zadecydować o ich losach? Kilka wypowiedzianych słów staje się początkiem historii, która odmienia losy nie tylko tych trojga, ale i mieszkańców trzech krain.

Polityczna intryga jest zakamuflowana wydarzeniem, którym nie zainteresowałby się nikt postronny gdyby nie jej uczestnicy, śmierć w tym wszystkim była jedynie pretekstem. Prawdziwy powód kryje się całkiem gdzie indziej, w przeszłości i legendzie. Jeżeli ta ostatnia jest prawdą to człowiek, który zdobędzie to, co zostało kiedyś utracone ogromną potęgę. Jednak nim do tego dojdzie urodzajne ziemie Auranosu spłyną krwią, zemsta przerodzi się w walkę z potężnym przeciwnikiem, a magia zostanie odkryta na nowo.

Cleiona Bellos beztroska księżniczka, młodsza córka i siostra, dla rodziny zrobi wszystko. Rozwaga raczej nie jest jej najmocniejszą zaletą, ale czy jest ona potrzebna pięknej dziewczynie, której świat leży u stóp? Nikt nie wie co skrywa przed wszystkimi, nawet najbliższymi, wyjawienie sekretu zniszczyłoby to, co dla niej najważniejsze. Magnus Damora również ma swoją tajemnicę, jaka z dnia na dzień staje się coraz większym ciężarem. Wystarczy chwila nieuwagi, a młody mężczyzna może drogo zapłacić za nią. Jonas Agallon ma dość patrzenia jak ciężka praca nie przekłada się na poprawę egzystencji ojca i rodzeństwa. Tuż za granicą życie jest prostsze oraz łatwiejsze, dlaczego i jego rodacy nie mogą cieszyć się z dobrobytu? A gdy jest świadkiem zbrodni, która pozostaje nieukarana, przysięga zemstę. Magia? Nikt z nich nie wierzy w nią, chociaż kiedyś podobno to dzięki niej cała Mityka była ziemią mlekiem i miodem płynącą. Teraz jedynie tylko Auranos przypomina te dawne dzieje, jednak gdyby odnaleźć zagubione wartości dawny dobrobyt mógłby znowu zawitać. Czyżby ktoś znalazł sposób na odzyskanie dawnego skarbu? A może będzie to zadaniem kogoś innego? Gaius Damora niczego nie pozostawia niczego przypadkowi, liczy się dla niego tylko jedno i zrobi wszystko by to osiągnąć. Kłamstwo, intryga, zbrodnia, sojusz, zdrada, wojna, są jedynie środkami do celu, znanemu tylko jemu ...

Trzy krainy, trzech władców i kilkoro młodych ludzi, których los został ze sobą spleciony w skomplikowany węzeł. Miłość, magia, pragnienie władzy, odrzucone uczucia, zemsta, wszystko to jest udziałem bohaterów "Upadających królestw". Wielobarwna i zaskakująca opowieść, w jakiej każdy, nawet najmniejszy wątek jest ważny. Od samego prologu aż do ostatniej strony fabuła przynosi niespodzianki, autorka wybiera ścieżki rozwoju akcji niebanalne, w jakich każdy element jest ważny. Wiele detali składa się na historię w jakiej nie brakuje spisków, sekretnych sojuszy, zakazanych uczuć, a prawda okazuje się mieć wiele twarzy, czasem dość nieoczekiwanych. No i nie można zapomnieć o magii, od niej się wszystko zaczyna, pytanie czy i również na niej zakończy? Pierwszy część cyklu stawia bardzo wysoko poprzeczkę dla kolejnego tomu, ponieważ tak wiele wydarzyło się w niej, można więc przypuszczać, że jeszcze więcej będzie miało miejsce w rozwinięciu tej opowieści. Morgan Rhodes zarysowała niejeden wątek, każdy z nich czeka rozwiązanie, które może pójść w jakimkolwiek kierunku. Można przypuszczać jak potoczy się fabuła, lecz czy faktycznie tak będzie dopiero się okaże. Nie baśń, nie mit, lecz historia w jakiej magia odgrywa kluczową rolę, chociaż na pierwszy planie jest całkiem coś innego - intrygi i uczucie, to ona wciąż jest w tle i nie daje o sobie zapomnieć. "Upadające królestwa" to cały wachlarz postaci, od tych najmroczniejszych aż po ich całkowite przeciwieństwo, każda z nich ma jednak wiele twarzy, czasem ich maski opadają, a czasem ich kolekcja powiększa się wskutek przeżytych wydarzeń. Morgan Rhodes w swojej książce dała czytelnikom przygodę, skomplikowane relacje rodzinne, duże emocje, dworskie spiski, czarownice i realne zbrodnie czyli panoramę w jakiej wszystko jest możliwe, nawet to, co jeszcze przed chwilą wydawało się jedynie dawno przebrzmiałą legendą ...

Dziękuję za możliwość przeczytania książki
Oficynie Gola
 

czwartek, 12 grudnia 2013

Upadające królestwa (Falling Kingdoms) - Morgan Rhodes - zwiastun książki


W Mytice już zapomniano o magii, opowiada się o niej tylko w baśniach i legendach. 
Od stuleci w trzech krainach tego kontynentu panuje pokój, jednak teraz nadchodzą inne czasy.

Władcy snują plany o swej przyszłej potędze, coraz więcej żądają od poddanych – aż do ofiary krwi. Los czterech bohaterów zostaje na zawsze odmieniony; księżniczka, książę następca tronu, czarodziejka i buntownik są uwikłani w świecie intryg i zdrad, szokujących morderstw, 
potajemnych sojuszy i niespodziewanej miłości,.

Pewne jest tylko to, że ktoś przegra. Kto zatriumfuje, gdy wszystko, co znano do tej pory, się skończy?

Co zrobią Obserwatorzy, pilnie śledzący poczynania ludzi 
i mający nadzieję na odnalezienie dawno zaginionych klejnotów o wielkiej mocy, 
które ożywią magię na Mytice i przywrócą tym ziemiom szczęście

środa, 11 grudnia 2013

Jesienne spotkanie

"Czwartki w parku"
Hilary Boyd


Jesień ma wiele barw od tych w kolorach lata, poprzez złote odcieni liści, aż po szarość krajobrazu tuż przed pierwszym śniegiem. Jedni widzą w tej porze pożegnanie najlepszego czasu, drudzy cieszą się z jej nadejścia, jeszcze inni traktują jako okres przejściowy pomiędzy latem i zimą. Od pełni życia do jego zamierania, od szumu liści po pukanie nagich gałęzi w zalane deszczem okna. Po prostu jesień - kolorowa i szarobura, wesoła i melancholijna. Podobnie jest z życiem, najpierw jest wiosenne dzieciństwo, następnie dorosłość upajająca jak lato, a potem jesienna dojrzałość. Każdy z tych etapów ma swój jedyny w swoim rodzaju urok, niedostępny w innym momencie, jednak nie zawsze jest on zauważany. Często ludzie skupiają się na tym co uwiera ich w tych chwilach, natomiast nie chcą widzieć tego, co w nich pozytywne ...

Staruszka. Nie! Człowiek w sile wieku, bo co innego oznacza ukończenie sześćdziesięciu lat w naszych czasach? Na pewno nie starość i dobrowolne usunięcie się w cień, zresztą Jeanie nawet tak nie myśli, no chyba, że po raz kolejny mąż, jej własny na dodatek, nazwie ją w ten sposób. Kobieta ma zbyt wiele spraw na głowie by się tym przejmować, prowadzi własną firmę, dodatkowo opiekuje się kilkuletnią wnuczką, spotyka się z przyjaciółkami. Wszystko wydaje się biec drogą doskonale znaną gdzie raczej żadna niespodzianka nie pojawi się już. Jedna miała miejsce dziesięć lat temu, w ciągu jednej nocy zmieniając wiele w małżeństwie Jeanie. Dekada to dość długi okres czasu jak na jedno wydarzenie, ale okazuje się, iż ono nadal trwa i to, co było zaskoczeniem, przeszło w codzienność. Pomimo ponawianych pytań co do jego źródł wciąż kobieta nie wie co spowodowało zmianę w jej związku. Jednostronna decyzja zraniła ją, ale też zrodziła pytania, na które odpowiedzieć może jej mąż, a ten konsekwentnie pomija ten temat w rozmowach. Na jaki kompromis można pójść w relacjach małżeńskich, zresztą czy jest jeszcze to ustępstwo czy może rezygnacja z części siebie samej, by utrzymać trzydzieści wspólnych lat? Odpuścić własne szczęście na rzecz marzeń drugiej strony, gdy ktoś bliski w ogóle nie bierze pod uwagę naszych pragnień? Ile może zmienić jedno spotkanie?

Ray poznaje Jeanie podczas cotygodniowego spaceru z wnuczkiem po parku. Kobieta z wnuczką świetnie spędzają czas w swoim towarzystwie, ale nowi towarzysze okazują się miłym urozmaiceniem wspólnych wypadów. Dzieci dobrze się razem bawią, a starsi ... starsi odnajdują w sobie nawzajem to, czego im brakowało. Czwartkowe spotkania pozwalają Jeanie na zwierzenie komuś ze swoich rozterek, wysłuchanie w sprawach, które inni bagatelizują oraz głośne przyznanie się do swoich pragnieniach. Jednak rzeczywistość okazuje się być o wiele bardziej skomplikowaną niż wydawało się to obydwojgu, przecież trzydzieści wspólnych lat znaczy dużo, tak samo jak przeżyte chwile radości i momenty smutku. Ale czy warto żyć jedynie przeszłością? Co z przyszłością, no i teraźniejszością? Przekreślić wszystko i otworzyć się na nowe? Może tylko zrobić podsumowanie i wsłuchać się w siebie samego? Co podpowie serce, a co rozsądek?

Bohaterowie "Czwartków w parku" są w różnym wieku, młodsi i starsi, tacy jakich mijamy codziennie, podobni do naszych znajomych ALBO do nas samych. Jednak pod pozorami zwyczajności kryją się jednak postacie mające tajemnice, o jakich nikt by ich nie podejrzewał, przemilczane dramaty, zawiedzione nadzieje i skrywane głęboko marzenia. Niby zwyczajna historia, ona i ich dwoje, rodzina, poukładane życie oraz coraz większe pragnienie by dostrzeżono Ją nie tylko w roli żony, matki i babci, lecz jeszcze jako kobiety. Czy to dużo czy mało? Dlaczego właśnie teraz bohaterce marzy się coś, co byłoby odpowiedniejsze jakieś dwie lub trzy dekady wcześniej? A dlaczego by nie w tym momencie? Autorka odkrywa prawdziwe twarze postaci, to, co początkowo mogło wydawać się jedynie łabędzim śpiewem okazuje się całkowicie czymś innym. Egoizm ma różne oblicza i nie zawsze jest nim to za co się je brało. Łatwo osądzać, wskazywać winnych i ich potępiać oraz współczuć ofiarom. Jednak nie zawsze świat jest takim jakim się wydaje, czasem trzeba odrzucić schematy i własne uprzedzenia, żeby zobaczyć coś więcej niż tylko oczekiwania innych ...

Jesienne spotkania mogą przynieść więcej niż ktokolwiek się spodziewa ...






Za możliwość przeczytania książki 


wtorek, 10 grudnia 2013

Królewski spisek

"Przebudzenie Doktora Sørena"
Magdalena Kempna


Spisek z gruntu jest tajemniczy, rzadko o jego istnieniu wie ktokolwiek więcej niż ten lub ci, którzy go przygotowują. Dopiero gdy dochodzi do skutku dowiaduje się o nim szerokie grono, jednak jest już najczęściej za późno by zapobiec jego skutkom. Spiskowcy działają ostrożnie, nie rzucają się w oczy, wprost przeciwnie - starają się pozostać w cieniu, ich sukces zależy od tego czy sekret zostanie utrzymany. Dzięki temu zapobiec temu, co z sobą niesie jest niezwykle trudno, czasem pomaga przypadek, a czasem coś, czego nikt nie bierze pod uwagę ...

Dwór królewski w Nort nie jest oazą spokoju, przypomina raczej gwarny ul, a i nie brak w nim ostro żądlących mieszkańców, paru trutni również się znajdzie. Wszystko jednak obraca się wokół osoby króla i to na nim skupia się uwaga, szczególnie gdy jest całkowicie inny od swego poprzednika. Linnamena oprócz obowiązków władcy zaprząta również niedawna przeszłość - własna i brata. Jeszcze kilka lat wcześniej całkiem inna życiowa rola rysowała się dla niego, daleka od obecnej funkcji. Jednak to dawne czasy, teraz jego dni wypełnia rządzenie rozległym państwem, gdzie wiele problemów jest do rozwiązania. Niespodziewanie dochodzi jeszcze jeden - intryga i to wymierzona w niego osobiście. Kto za nią stoi i jaki jest jej cel nie wiadomo, jedyne informacje są raczej ich fragmentami, które zbyt dużo nie wnoszą, ale to właśnie one świadczą, że król jest w niebezpieczeństwie. Odkrycie doktora Sørena jest tym bardziej niepokojące, iż zbliża się wielkie święto, co oznacza przyjazd kolejnych gości, więc i zagrożenie jeszcze bardziej się zwiększy. Jakby tego było mało jeszcze gdzieś w pobliżu krąży wilkołak, istota wzbudzająca niezbyt pokojowe uczucia, a na dodatek znika mistrz ceremonii. Co jeszcze może wydarzyć się na nortańskim dworze by jego władca bardziej przejął się własny bezpieczeństwem? Na to pytanie nikt z dworzan nie umie odpowiedzieć, za to wszyscy znają zamiłowanie do rozwiązywania kryminalnych zagadek przez Linnamena. Jednak tym razem na szali jest jego życie i przyszłość dynastii, świadomość ta bardzo ciąży zaufanemu lekarzowi, zresztą to on był posłańcem niepokojących wieści. Czas nie stoi w miejscu i do momentu gdy zamach ma być dokonany jest go coraz mniej, a spiskowcy nadal pozostają nieuchwytni, no i jest jeszcze zmiennokształtny czający się w pobliżu. Jedynym rozwiązaniem wydaje się wykorzystanie doktora Sørena, a raczej jego dość niezwykłych talentów, ale czy to wystarczy by zapobiec zbrodni?

Kryminał, opowieść fantasy, paranormalne wątki, każdy z tych składników mógłby być materiałem na osobną książkę, jednak wszystkie są wykorzystane w jednej - "Przebudzeniu Doktora Sørena". Autorka każdy z tych motywów wyraźnie zaznaczyła i wszystkie mają wpływ na przebieg akcji i co ważne stanowi dopełnienie pozostałych. Ostatnie lata przyniosły wiele opowieści o wampirach, wilkołakach i im podobnych postaci, jednakże w opowieści Magdaleny Kempnej są one wplecione w szerszą panoramę i doskonale komponują się z sensacyjnym klimatem w egzotycznej baśniowo-fantastycznym tle. W "Przebudzenie doktora Sørena" zaskakują również bohaterowie - nieschematyczni i z cechami typowymi, lecz u całkowicie innych postaci. Władca -detektyw, lekarz-półwampir, oddany przyjaciel, będący zakonnikiem z zamiłowaniem do ... - to już trzeba samemu sprawdzić, a pozostała jeszcze cała plejada osób równie zaskakujących, za sprawą których nieraz następuje zwrot akcji.




sobota, 7 grudnia 2013

Średniowieczne śledztwo

"Pokuta brata Cadfaela"
Ellis Peters

Niezbadane są wyroki boskie, a może to jedynie przeznaczenie plącze ludzkie ścieżki tak by człowiek nigdy nie mógł narzekać na nudę? Jedno jest pewne kiedy wszystko wydaje się już z góry wiadome, a życiowa ścieżka wyznaczona aż po kres żywota, zawsze wydarza się coś co burzy spokój duszy i umysłu. Można zignorować nieoczekiwane wydarzenie i starać się egzystować tak jak wcześniej, ale pamięć trudno oszukać, a gdy zostanie podjęta decyzja o reakcji na niespodziankę, trzeba się liczyć, że można stracić to, co zdobyło się z trudem … 

Brat Cadfael doskonale znał swoje miejsce w zakonnym zgromadzeniu, po kilu dekadach życia wśród braci nie wyobrażał sobie innego. Nie schronił się do zakonu, lecz sam wybrał taką drogę dawno temu, całkowicie różną od dawnej, chociaż nie do końca przybrała ona postać taką jaką sobie wyobrażał. Teraz, w wieku sześćdziesięciu kilku lat wie już dokładnie gdzie będzie podążał do kresu swych dni, nawet niedawne wydarzenia nie zburzyły jego egzystencji i nie miał zamiaru zakłócać jej nikomu innego. Co miało początek w dawnych czasach niech podąży ścieżką wyznaczona wtedy. Jednak los ma całkiem inne zdanie w tym temacie i tym razem trudno odciąć się od dawnych czynów. Trzeba będzie stawić czoła temu, co miało być zamkniętym rozdziałem do jakiego nie ma już powrotu. Ktoś bliski Cadfaelowi znalazł się w potrzebie, a pomoc zakonnika może okazać się tą jedyną jaka może dać nadzieję na wyjście z kłopotów. Wymaga to jednak głośnego przyznania się do przeszłych czynów i wzięcie za nie odpowiedzialności. Odwagi nigdy nie brakowało braciszkowi, podobnie jak i szczęściu do pojawiania się we właściwym miejscu i czasie by  stanąć przed kolejną zagadką kryminalną. Nie inaczej jest i tym razem, oprócz własnych problemów przed Cadfaelem sprawa morderstwa, o jakie zostaje oskarżony, przynajmniej w jego osądzie, człowiek niewinny. Krew na rękach, brak świadków i kłótnia, do której doszło trochę wcześniej pomiędzy ofiarą i tym, kto stoi nad ciałem. Wszystko przemawia przeciwko temu ostatniemu, a przynajmniej tak sądzą obserwatorzy. Jeżeli nie zrobił tego młody Hugonin, kto inny mógł być zabójcą? Zamordowany nie słynął z pokojowego charakteru, wprost przeciwnie, ale śmierć pozostaje zbrodnią, a winny już jest, więc pozostaje go tylko osądzić … Jak znaleźć sprawcę w miejscu, gdzie ścierają dwie polityczne siły, toczy się walka o koronę angielską, a na dodatek zdrada towarzyszy na każdym kroku? Śledztwo prowadzone w takich warunkach musi szybko przynieść efekty, bo sprawiedliwość na drugie imię ma niecierpliwość, no i własna misja domaga się jak najszybszego znalezienia rozwiązania. W obu przypadkach stawką jest życie ludzkie, w jednym syna, w drugim przyjaciela …

Cykl „Kroniki brata Cadfaela” toczy się w średniowiecznym królestwie angielskim, w czasach niespokojnych, gdzie szczęk oręża wciąż słychać, jeżeli nie z bliska to z oddali. Głównym bohaterem jest tytułowa postać, jakiej jednak daleko do obrazu utrwalonego przez wieki. Chociaż na pierwszy rzut oka zakonnik wydaje się typowym to z bliższej perspektywy okazuje się kimś całkowicie innym. Po pierwsze jest detektywem, chociaż sam tak siebie nie nazywa, jego głównym zajęciem jest opieka nad herbarium oraz pomoc chorym, lecz jego „dorywcze” hobby związane jest z rozwiązywaniem morderczych sekretów. Zbrodnie wcale nie są rzadkością, a sprawiedliwość by mogła w rzeczywistości zatriumfować potrzebuje realnych winnych, a nie ludzi, mających pecha pojawić się w niewłaściwym miejscu i czasie. Tym ostatnim pomaga właśnie Cadfael, równie skuteczny jak Holmes, lecz działający w o wiele trudniejszych realiach i będący równie skuteczny jak jego późniejszy kolega po fachu.


     Za możliwość przeczytania książki dziękuję
                              wyd. Zysk i S-ka 

czwartek, 5 grudnia 2013

Pomiędzy błędem a oszustwem

"Port macierzysty"
Nora Roberts


Miranda Jones jest jednym z najlepszych fachowców w swoim zawodzie i nie jest to jedynie subiektywna opinia, wręcz przeciwnie potwierdza to szacowne grono uznanych sław w dziedzinie historii sztuki. Lata studiów, pasja, która stała się życiowym zajęciem, talent i wszystko inne poświęcone pracy, każdy z tych elementów przyczynił się do sukcesu doktor Jones. Ale kobieta pragnie osiągnąć coś jeszcze, o czym marzy od zawsze, lecz jak na razie wciąż jest to dla niej nieosiągalne. Wieloletnie wysiłki mogą pójść na marne jeżeli prawdą okaże się sprawa jak z koszmarnego snu - pomyłka, jaka nie miała się prawa wydarzyć ... Przecież każdy detal został sprawdzony i to kilkukrotnie, nie było nawet cienia podejrzenia, że może to być próba oszustwa. Jednak pojawiają się wątpliwości, które z każdym dniem narastają, tak, że reputacja zawodowa Mirandy zaczyna być kwestionowana, a uporządkowane życie zaczyna chwiać się w podstawach. Na kogo można liczyć w tak trudnych chwilach? Raczej nie myślała, że pomocną dłoń poda jej ktoś taki jaki Ryan Boldari ...

Potwierdzić autentyczność nieznanego dzieła Michała Anioła to marzenie wielu historyków sztuki, szansa dana przez los niewielu, wręcz garstce. Do tego ekskluzywnego grona należy również doktor Jones, przynajmniej tak było jeszcze niedawno, teraz sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej. Kolejni naukowcy podważają wydaną przez nią opinię, pomyłka oznacza kompromitację i rzucenie cienia na każdą ekspertyzę Mirandy. Jak to możliwe, że nie zauważyła fałszerstwa? Przecież inni szybko zorientowali się w oszustwie, a ona - uznany fachowiecm nie dostrzegła niczego? Czyżby dotychczasowe sukcesy były dziełem przypadku lub co gorsza to same błędy? Jedyne co pozostaje to udowodnić, no właśnie co ma udowodnić człowiek, któremu zarzuca się brak profesjonalizmu? Ryan Boldari ma własne powody by pomagać Mirandzie, od tego czy potwierdzi się zawodowa reputacja doktor Jones zależy nie tylko jej dalsza kariera, lecz i jego interesy. Pozostaje więc im połączyć siły i dokładnie sprawdzić dokąd zaprowadzi ich wspólne dochodzenie, a nazwa ta szybko okazuje się adekwatna do tego co napotykają na swojej drodze. Czyżby nieznane dzieło Michała Anioła było jedynie ... pretekstem? Ktoś stara się zaszkodzić Mirandzie, ale dlaczego właśnie jej i teraz? Kiedy na horyzoncie pojawia się śmierć i to wcale nie przypadkowa, trzeba jak najszybciej odkryć prawdę, bo od niej zaczyna zależeć nie tylko praca kobiety, lecz coś bardziej cennego ...

Nora Roberts jest autorką niejednej opowieści  w jakiej splata się sensacja z wątkami uczuciowymi. Podobnie jest w przypadku "Portu macierzystego", gdzie czytelnik odnajduje i suspens i motyw obyczajowy, łączący bohaterów. Pomimo częstego wykorzystania takich motywów pisarka i tym razem serwuje swoim odbiorcom zagadkę kryminalną oraz perypetie życiowe. Nie ma w tej historii wtórności wobec innych książek. Podczas lektury zapewniona jest spora doza zagadek, których rozwiązanie następuje dopiero na ostatnich stronach. Autorka również nie ucieka od cięższych elementów fabuły jakimi są relacje rodzinne postaci i wpływ jaki wywiera dzieciństwo na życie dorosłych już ludzi. 

środa, 4 grudnia 2013

Siedem kluczy do tajemnicy

"Sekretna szkatuła"
Martin Langfield


Życie i bez tajemnic czasem daje się we znaki, a co dopiero gdy trzeba zmagać się z sekretami, od których zależy wiele. Codzienność pozwala zapomnieć na chwilę bądź dwie, o ciążącym obowiązku, ale pamięć niestety prędzej czy później przypomni o nim. W końcu nadchodzi moment kiedy wszystko to, co skrywane, upchnięte w najdalszym zakątku umysłu bądź wyparte, wraca z ogromną siłą o burząc wypracowany spokój i całą dotychczasową egzystencję. Potem już nic nie jest takie jak było i nigdy już nie będzie. Świadomość nie pozwoli już na powrót do myślenia z przeszłości, a przyszłość szykuje kolejne wyzwania, na miarę zdobytych doświadczeń, bo po pierwszej bitwie nadejdą kolejne ...

Adam, Katherine, Robert, kiedyś połączyły ich studia na wspólnej uczelni, trochę później więzy towarzysko - przyjacielskie i uczuciowe. Coś jeszcze mają wspólnego, lecz nie do końca zdają sobą z tego sprawę, zresztą co innego jest ważne. Jednak w końcu nadchodzi czas kiedy wszystko zmienia swoje znaczenie i rodzą się wątpliwości w to, co jeszcze nie tak dawno wydawało się znane i pewne. Jak to możliwe, że jedna nic nie znacząca rozmowa, a raczej kilka usłyszanych słów mogło rozbić dotychczasowe nie tylko osiągnięcia, ale i całe życie? Robert dostaje propozycję nie do odrzucenia, a raczej misję do wypełnienia, jaka wydaje się całkowitym szaleństwem, z pogranicza koszmaru sennego i zupełnego nieprawdopodobieństwa. Czy można uwierzyć w parę wyrazów, które całkowicie zmieniają perspektywę patrzenia na świat, nawet więcej - odsłaniają rzeczywistość, jakiej do tej pory się nie dostrzegało i jednocześnie odrzucało? Podjęcie się zobowiązania, którego początek i koniec jest dokładnie określony, natomiast cała reszta stanowi jedną wielką zagadkę nie jest łatwo, jednak Robert wchodzi do gry, toczącej się od wielu stuleci. Ma siedem dni na odnalezienie siedmiu kluczy, one decydują o ocaleniu lub zagładzie, nie jednostek, lecz ludzkości ... Dlaczego właśnie Robert został wybrany? Jaki związek ma z tym osoba Adama i jaką odgrywa on rolę w tym co czeka jego przyjaciela? Katherine stoi pomiędzy dwoma mężczyznami, przyjaciółmi, z których każdy jest jej bliski. Ona również jest zaangażowana w to, czego podjął się Robert. Każde z tych trojga ludzi staje przed wyzwaniem, jakie wymaga od nich całkowitego poświęcenia, nawet tego co najcenniejsze ... W siedem dni Bóg stworzył świat, siedem dni pozostaje do jego końca lub dalszego istnienia. Siedem kluczy ukrytych w Nowym Jorku, które nie tylko trzeba odnaleźć, lecz i uchronić przed dostaniem się w niepowołane ręce, a przede wszystkim zrozumieć kim jest się naprawdę i gdzie się zmierza. Każda zawahanie się, moment słabości lub zwątpienia wystarczy by porażka stała się realna, a to oznacza jedno ...

"Sekretna szkatuła" to opowieść nie opierająca się na jednej tajemnicy, ale na całym ich szeregu, jedna prowadzi do kolejnej, a ta do następnej. Nic nie jest pewne, każdy z bohaterów ma w sobie biel i czerń, a dobro i zło wciąż prowadzą ze sobą walkę, w której raz zwycięża jedno, raz drugie. Różnorodne sekty i sekretne stowarzyszenia od kilku lat są pomysłem eksploatowanym w literaturze, Martin Langfield wykorzystał część tej idei, lecz przede wszystkim nawiązał do wydarzeń z 11 września oraz sylwetki człowieka, który wypiera ze swej świadomości to, co dla niego niewygodne i stoi w sprzeczności z racjonalnością. Trzy różne motywy, połączone łańcuchem sekretów i ludźmi, jacy dopiero w obliczu wyzwania pokazują swoje prawdziwe oblicze. Fabuła oparte na takich podstawach nieraz zaskakuje, dodatkowo daje czytelnikowi do rozwiązania łamigłówkę, która niczym matrioszka ukrywa w sobie kolejne, a gdy ostatnia zostaje rozwikłana pozostaje jeszcze pytanie czy faktycznie to już koniec?




wtorek, 3 grudnia 2013

Podsumowanie grudnia

Listopad trochę gorszy pod względem czytelniczym - 13 opublikowanych recenzji. 
No, ale grudzień przede mną ;)

Recenzje:
Carla Montero "Wiedeńska gra", recenzja
Anna Karpińska "Wszystko przez ciebie", recenzja
Lisa Jackson "Bolesna prawda", recenzja
Mirosława Kareta, Kolorowe szkiełka", recenzja
Sherryl Woods "Cena marzeń", recenzja
Isabelle Lafleche "Kocham Paryż", recenzja
Remigiusz Mróz "Parabellum. Prędkość ucieczki", recenzja
Dorota Świątkowska "Moje wypieki i desery", recenzja
Leo Kessler "Złoto Himmlera", recenzja
Anna J. Szepielak "Młyn nad Czarnym Potokiem", recenzja
P.C. Cast "Urodzona bogini" cz. 1, recenzja
P.C. Cast "Urodzona bogini" cz. 2, recenzja
Wolf Hass "Kostucha"

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Poniedziałkowy stosik i promocja w wydawnitwie BIS


Coś dobrego na początek tygodnia :D




Od góry:

Michele Giuttari "Florencka gra", 
wyd. Zysk i S-ka
Grażyna Jeromin-Gałuszka "Gdybyś mnie kochała", 
wyd. Prószyński i S-ka i CPA
Simon Heptinstall "1001 samochodów, o których marzysz", wyd. Elipsa
Renata Czarnecka "Barbara i Król", wyd.Książnica


Rabat Mikołajkowy w wydawnictwie BIS

na książki i audiobooki dla dzieci! 


Promocja trwa do 6 grudnia 2013 


niedziela, 1 grudnia 2013

Uważaj na to, co czytasz ...

"Dom tajemnic"
Chris Columbus
& Ned Vizzini


Wielkie domiszcze nad urwiskiem w stylu wiktoriańskim, pełne zakamarków i dość niecodziennych przedmiotów wyposażenia, a do tego będące kiedyś własnością pisarza. Teraz ma się stać domem dla familii Walkerów, która poszukuje odpowiedniego lokum, lecz jak do tej pory nie znalazła odpowiedniego. No, ale aleja Sea Cliff 128 w San Francisco wydaje się wprost idealna dla nich.  W tym miejscu musi tkwić jakiś haczyk ... i na pewno jest, taki jest zgodny osąd Kordelii, Eleanor i Brendana. W końcu czego można się spodziewać po kolejnym spotkaniu z pracownikiem z biura nieruchomości? Na pewno nie tego co widzi rodzeństwo i ich rodzice. Oszałamiająca rezydencja, całkowicie inna niż w wyobrażeniach i to o wiele bardziej niż ktokolwiek by się spodziewał ...

Coś jest nie tak z nowym domem, takie jest zdanie Brendana, ale może to jedynie emocje związane z ostatnimi zmianami w życiu nastolatka i jego bliskich? W końcu niedawne wydarzenia odcisnęły piętno na wszystkich i wciąż są aktualne, więc łatwo o przewrażliwienie. Szczególnie gdy u drzwi pojawia się Dalia Kristoff, której osoba nie zyskuje zaufania chłopca. Coś w niej niepokoi go, ale nikt inny z rodziny nie dostrzega w tego, co widzi on. Zresztą czym tu się przejmować? Sąsiedzkimi odwiedzinami? To, co następuje później bardziej zaprząta uwagę wszystkich mieszkańców Sea Cliff 128, bo tego nie spodziewał się nikt! Nagle wszystko zmienia się, z minuty na minutę, a nawet jeszcze szybciej. Walkerowie zostają wciągnięci w wir niewytłumaczalnych zdarzeń, ich dom zaczyna przypominać scenerię jak z filmów fantastycznych, a może książek ...? Jakby nie było przecież to dawna siedziba pisarza ... Co spowodowało to przed czym właśnie uciekło rodzeństwo? Gdzie są ich rodzice?  A tak w ogóle dlaczego za oknem nie widać mostu Golden Gate i zatoki? Zamiast znajomych widoków na podwórku jest ogromny wilk, potem pojawiają się jacyś wojownicy i nie mają wcale pokojowych zamiarów, gdy sytuacja wydaje się beznadziejna ratunek przychodzi z nieba. Dosłownie, ponieważ nieproszonych gości odstrasza samolot i seria z jego karabinu maszynowego. Jak na tak krótki okres czasu dużo wydarzyło się, jak się skończy ten cały chaos? Kordelia nie zna odpowiedzi na to pytanie, ale zaczyna podejrzewać już dokąd trafili. Dlaczego? To pozostaje wciąż niewiadomą, może stary kufer odpowie na tę zagadkę? Od zawsze był w rodzinie Walkerów, należał do jednego z przodków, możliwe, że w nim kryje się tajemnica tego, co właśnie przeżywają siostry z bratem? A na tym jeszcze nie koniec, raczej początek przygód młodych Walkerów w świecie gdzie ważną rolę odgrywa Wichrowa Wiedźma i Król Burz. Łatwo jest ulec magii zakazanego owocu, szczególnie, iż kusi rozwiązaniem problemów, wystarczy tylko pójść za głosem, który cichutko podpowiada odpowiednie kroki. Jedna decyzja i los odmieni się, to takie łatwe. Ale coś powstrzymuje rodzeństwo by wybrać wskazywaną właśnie drogę, chociaż czy to właściwy wybór?

Wir przygód wydaje się nie mieć końca, jedna goni drugą, a po nich następują kolejne. Nie wiadomo co wydarzy się za chwilę, chociaż jedno jest pewne - Walkerowie i ich nowy przyjaciel Will Draper będą odgrywać w tym role główne. Kłopoty wydają się podążać za nimi jak cień, czy to przypadek? Jaką rolę odgrywa Król Burz, Wichrowa Wiedźma i rodzinna tajemnica? Może wszystko rozpoczęło się o wiele wcześniej niż przypuszczają główni bohaterowie? Wtedy kiedy marzenia stawały się rzeczywistością?

Zaskakująca fabuła, prędka akcja, sekrety, magia i świat, który w jednej chwili zmienia się z takiego znanego wszystkim na całkowicie inny, w jakim nie brak niebezpieczeństw, przygód i niespodziewanych zwrotów w opowieści. "Dom tajemnic" skrywa wiele zagadek, a czytelnik wraz z postaciami zmierza się z nimi na każdej kartce książki. Autorzy stworzyli niezwykłą historię, w której nie brak elementów baśniowych i dramatycznych momentów. Poszczególne sceny zostały opisane bardzo obrazowo, ich suma daje czytającym barwny świat, gdzie nic nie jest oczywiste. Dobro i zło przybiera różne twarze, to, co znane okazuje się mieć mroczniejsze oblicze, a ulegnięcie pokusie pozostawia ślad, z jakiego długo można nie zdawać sobie sprawy. "Dom tajemnic" to książka dla młodszych odbiorców, ale i starsi znajdą w niej coś dla siebie. Chris Columbus i Ned Vizzini zadbali o utrzymanie tempa akcji, atmosferę tajemnicy i klimat przygody, te trzy składniki składają na historię z nawiązaniami do literatury, ale ich rozwinięcie jest całkowicie autorskie. Zakończenie zapowiada dalszy ciąg perypetii Walkerów, bo przecież świat Króla Burz wcale nie jest aż tak odległy jak wszystkim się wydaje. Bajki kończą się "i żyli długo i szczęśliwie", ale przecież zło nie tak łatwo pokonać, a rzeczywistość czasami ją przypomina, lecz jest i wiele bardziej zaskakująca ...





Za możliwość przeczytania ksiażki Dziękuję

sobota, 30 listopada 2013

List do M. & Co






Od jutra okres światecznej gorączki oficjalnie zostanie rozpoczęty,
 chociaż już od jakiegoś czasu dało zauważyć jej obecność ;)

A poniżej bardzo subiektywny list do M. & Co :D