czwartek, 5 grudnia 2013

Pomiędzy błędem a oszustwem

"Port macierzysty"
Nora Roberts


Miranda Jones jest jednym z najlepszych fachowców w swoim zawodzie i nie jest to jedynie subiektywna opinia, wręcz przeciwnie potwierdza to szacowne grono uznanych sław w dziedzinie historii sztuki. Lata studiów, pasja, która stała się życiowym zajęciem, talent i wszystko inne poświęcone pracy, każdy z tych elementów przyczynił się do sukcesu doktor Jones. Ale kobieta pragnie osiągnąć coś jeszcze, o czym marzy od zawsze, lecz jak na razie wciąż jest to dla niej nieosiągalne. Wieloletnie wysiłki mogą pójść na marne jeżeli prawdą okaże się sprawa jak z koszmarnego snu - pomyłka, jaka nie miała się prawa wydarzyć ... Przecież każdy detal został sprawdzony i to kilkukrotnie, nie było nawet cienia podejrzenia, że może to być próba oszustwa. Jednak pojawiają się wątpliwości, które z każdym dniem narastają, tak, że reputacja zawodowa Mirandy zaczyna być kwestionowana, a uporządkowane życie zaczyna chwiać się w podstawach. Na kogo można liczyć w tak trudnych chwilach? Raczej nie myślała, że pomocną dłoń poda jej ktoś taki jaki Ryan Boldari ...

Potwierdzić autentyczność nieznanego dzieła Michała Anioła to marzenie wielu historyków sztuki, szansa dana przez los niewielu, wręcz garstce. Do tego ekskluzywnego grona należy również doktor Jones, przynajmniej tak było jeszcze niedawno, teraz sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej. Kolejni naukowcy podważają wydaną przez nią opinię, pomyłka oznacza kompromitację i rzucenie cienia na każdą ekspertyzę Mirandy. Jak to możliwe, że nie zauważyła fałszerstwa? Przecież inni szybko zorientowali się w oszustwie, a ona - uznany fachowiecm nie dostrzegła niczego? Czyżby dotychczasowe sukcesy były dziełem przypadku lub co gorsza to same błędy? Jedyne co pozostaje to udowodnić, no właśnie co ma udowodnić człowiek, któremu zarzuca się brak profesjonalizmu? Ryan Boldari ma własne powody by pomagać Mirandzie, od tego czy potwierdzi się zawodowa reputacja doktor Jones zależy nie tylko jej dalsza kariera, lecz i jego interesy. Pozostaje więc im połączyć siły i dokładnie sprawdzić dokąd zaprowadzi ich wspólne dochodzenie, a nazwa ta szybko okazuje się adekwatna do tego co napotykają na swojej drodze. Czyżby nieznane dzieło Michała Anioła było jedynie ... pretekstem? Ktoś stara się zaszkodzić Mirandzie, ale dlaczego właśnie jej i teraz? Kiedy na horyzoncie pojawia się śmierć i to wcale nie przypadkowa, trzeba jak najszybciej odkryć prawdę, bo od niej zaczyna zależeć nie tylko praca kobiety, lecz coś bardziej cennego ...

Nora Roberts jest autorką niejednej opowieści  w jakiej splata się sensacja z wątkami uczuciowymi. Podobnie jest w przypadku "Portu macierzystego", gdzie czytelnik odnajduje i suspens i motyw obyczajowy, łączący bohaterów. Pomimo częstego wykorzystania takich motywów pisarka i tym razem serwuje swoim odbiorcom zagadkę kryminalną oraz perypetie życiowe. Nie ma w tej historii wtórności wobec innych książek. Podczas lektury zapewniona jest spora doza zagadek, których rozwiązanie następuje dopiero na ostatnich stronach. Autorka również nie ucieka od cięższych elementów fabuły jakimi są relacje rodzinne postaci i wpływ jaki wywiera dzieciństwo na życie dorosłych już ludzi. 

5 komentarzy:

  1. Dawno nie czytałam nic Nory Roberts więc chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio przeczytałam moją pierwszą książkę tej autorki. Tej też poszukam

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. prześwietna jest ; )

      Usuń
  4. Muszę w końcu się przekonać do tej autorki, bo widzę, że sporo osób zachwyca się jej twórczością.

    OdpowiedzUsuń