sobota, 20 marca 2021

Wróg czy przyjaciel

PRZEDPREMIEROWO:

„Ukochany wróg”

Kristen Callihan

 

Przeszłość bywa kopalnią najgorszych wspomnień, od jakich ucieka się potem przez całe życie. Jednak czasem splatają się w niej najgorsze i najlepsze chwile, tyle, że te pierwsze niektórzy pamiętają lepiej. Trudno jest spojrzeć na to, co było bez emocji, zwłaszcza tych raniących nawet po tak długim czasie, ale warto niekiedy to zrobić, bo z nowej perspektywy można dostrzec coś, co wcześniej przeoczyliśmy.

 

Gdyby to zależało od Delilah Baker to już nigdy by nie odezwała się do Macona Saint, lecz niestety wyjścia zbytnio nie miała. Jej wróg z czasów nastoletnich znowu daje o sobie znać, tym razem trudno jest cokolwiek zripostować i odejść z głową wysoko podniesioną oraz zdeptanym poczuciem własnej wartości. Sam Baker zawsze była popularną dziewczyną w szkole, tak samo jak i jej ówczesny chłopak Macon, potem ich drogi rozeszły się. Po latach okazuje się, że Delilah musi posprzątać bałagan jaki po sobie pozostawiła siostra, a miejscem jest dom Sainta. Jak to zrobić jeśli nienawidzi się kogoś? No cóż nastoletnie czasy przecież minęły, a ona i on wiele osiągnęli, jedno pozostało niezmienne – ich wzajemne niechęć. Kiedyś jedno drugiemu uprzykrzało życie, teraz zaczynają czuć coś innego, a może nie wszystko było takie złe? Co zobaczą jeśli jeszcze raz spojrzą na wspólne chwile? Każde z nich ma swoje tajemnice i rany, zadane przez kogoś, chociaż czy na pewno wiedzą kto za tym stoi?

 

Czasem mniej znaczy więcej, zamiast blasku i blichtru, kameralna historia, tocząca się w tle spektakularnego Hollywoodu. „Ukochany wróg” ma w  sobie urok romansu, ale z gatunku tych mniej oczywistych i raczej z motywem nienawiść-miłość, lecz również nie do końca i dosłownie. Kristen Callihan postawiła na kompilacją kilku wątków, dotyczących bardzo wąskiego grona postaci, umieszczając je w dwóch różnych planach czasowych. Co z tego wyniknęło? Opowieść w jakiej jest miejsce na emocje, pokazanie ich wpływu na ludzi oraz tego jak zmieniają spojrzenie postaci na siebie, innych oraz świat. Pisarce udało się uchwycić jak wspomnienia mogą kształtować człowieka, ile znaczą i czego mogą być źródłem. Bohaterowie, których przedstawia mają wiele, lecz równie dużo jeszcze pragną zdobyć, jednak okazuje się, że coś tkwi w nich niczym zadra, przypomina o sobie o w najmniej spodziewanych chwilach, raniąc równie mocno co kiedyś, przywołując to, o czym chcieli zapomnieć, lecz także to, co było dobre, ale nie do końca zostało wówczas docenione. Gdzieś pomiędzy było i jest znajduje się przestrzeń do zbudowania czegoś nowego, chociaż mającego swoje korzenie w przeszłości, wydającej się czasem o jakim najlepiej zapomnieć, lecz czy naprawdę był on tak zły? Kristen Callihan doskonale uchwyciła i zbudowała na wątpliwościach, bliznach i widmach, historię lekką, nie błahą, mówiącą o trudnych przeżyciach, łączącą w sobie opowieść o walce o swoje marzenia, ale również o uczucie nie brane wcześniej pod uwagę. W „Ukochanym wrogu” czytelnicy otrzymują to, co sprawia, że lektura jest nie jedynie rozrywką, lecz także ciekawie spędzonym czasie z interesującymi nakreślonymi sylwetkami bohaterów.

 

Premiera:

24 marca






Książkę przeczytałam dzięki 
uprzejmości
Wydawnictwu MUZA

 

 

czwartek, 18 marca 2021

Zapowiedź: "Karuzela"

 Zapowiedź

Weronika przybywa na Pomorze, żeby przygotować dom ojca na jego powrót z Oksfordu. Z różnych powodów (także własnych wyrzutów sumienia związanych z zerwaniem relacji z ojcem) chce mu sprawić przyjemność i odnaleźć, a następnie ustawić w ogromnym ogrodzie starą karuzelę – najmocniejszy element wspomnień ojca z dzieciństwa. Pomaga jej Albert – miejscowy lekarz, miłośnik lokalnej historii. Między tymi dwojgiem rodzi się początkowo szorstkie, potem coraz głębsze i szlachetniejsze uczucie.

Czy potrafiąca tylko rywalizować z mężczyznami Weronika tutaj, w rodzinnych stronach, otoczona nowymi przyjaciółmi,wreszcie nauczy się szeroko otwierać swoje serce? Czy odkryje, że ludzie bywają inni, niż sami o sobie myślą? 

środa, 17 marca 2021

Kłopoty to ich specjalność

PREMIERA:
„Idealny detektyw”

Kristen Ashley

 

Los bywa dość złośliwym bytem i niektórzy przekonują się o tym w okolicznościach, jakie miały całkiem inaczej wyglądać. Teoria i praktyka plus przeznaczenie bywają mieszanką dość wybuchową. A jeśli jeszcze trafi na dość ciekawe osoby, stojące za całym tym chaosem to pozostaje tylko stanąć z boku i obserwować co przydarzy się po drodze, bo na pewno będzie ciekawie i dość wybuchowo.

 

Ava miała świetny, no powiedzmy dobry, plan by pomóc przyjaciółce w jej uwolnieniu się od niewiernego małżonka. Główną rolę odgrywał w nim dobry znajomy z dzieciństwa, zawodowy detektyw, co gwarantowało powodzenie całemu przedsięwzięciu. Kłopot w tym, iż nie do końca zamierzenia zostają wcielone w życie. Po pierwsze niewierny mąż ma naprawdę wiele za uszami, po drugie za zebranie dowodów przeciwko niemu bierze się sama Ava, no a po trzecie prywatny śledczy to już w ogóle skomplikowana kwestia. Luke Stark zbyć się łatwo nie daje, zwłaszcza, że ma pewne podejrzenia co do swojej niedoszłej klientki i tego jak groźna jest to sprawa. Dziewczyna wplątała w dość duże opały, o wiele groźniejsze niż mogłaby przypuszczać. Czy ona tego chce czy też nie pomaga jej dawny przyjaciel. Oboje mają własne zdania co do swojej roli w ostatnich wydarzeniach, całkowicie odmienne i wzajemnie wykluczające się. No i pozostaje jeszcze kwestia emocji o temperaturze wrzenia oraz pewnych znajomości, dość kontrowersyjnych i powiedzmy szczerze mogących przysporzyć jeszcze większych zawirowań w życiu Avy. Kobieta ma talent do pakowania się w dość nieciekawe sytuacje i postępowania zgodnie z tym, co uważa za słuszne i równocześnie ściąga na nią kłopoty. Tych dwoje tworzy bardzo wybuchowy duet i co tu ukrywać ich znajomi przyglądają im się z dużym zaciekawieniem, bo trzeba im przyznać, iż wiele się między nimi dzieje. Jednak czy są przygotowani na to, co jeszcze przed nimi? Prawdziwe niebezpieczeństwo jest bliżej niż myślą …

 

Romans, sensacja jak z kina akcji i humor oraz bohaterowie z jakimi można przysłowiowe konie kraść. Tak w skrócie, więcej niż telegraficznym, dałoby się powiedzieć o książce „Idealny detektyw”. Jednak skróty nie zawsze są dobre, zwłaszcza jeśli można na jakiś czas po prostu pozostawić codzienność gdzieś obok, a samemu dobrze zabawić się podczas lektury. Kristen Ashley przygotowała rozrywkową historię, taką z kategorii, pozwalającej na oderwanie się od tu i teraz i skorzystania z zaproszenia do małej wycieczki w barwny, książkowy, świat. Pisarka doskonale zna przepis na to by czytelnik w równej mierze dobrze się bawił, był zaskakiwany w odpowiednich momentach i mógł się, chociaż na krótką chwilę, zżyć się z postaciami. Znany wzór można ograć tak aby  zaserwować, w oczywistych ramach, fabułę ciekawą i intrygującą co do tego jakie perypetie czekają na niesfornych bohaterów. Co do tego ostatniego można być pewnym, iż nuda raczej nie grozi, za to pościgi, gorące uczucie oraz wojenka damsko-męska jak najbardziej. Pisarka połączyła część obyczajową z spektakularnymi scenami sensacyjnymi oraz nie zapomniała o tym, by postacie miały swoje cechy charakterystyczne. „Idealny detektyw” to dobry pomysł na czytelniczą zabawę, podczas której można zrelaksować się, pośmiać i przede wszystkim dać się pochłonąć przygodom przyjaciółek o ich obrońców.

 

 

 

 

Za możliwość przeczytania 

książki

dziękuję:


wtorek, 16 marca 2021

Zapowiedź: "Rzeki płyną, jak chce"

 Zapowiedź:


 Trzy siostry, których życie skomplikowały wojna i miłość.

 Klara, Róża i Amelka. Panny Terechowiczówny. Przed wojną jeździły z rodzicami do wód, mieszkały w wytwornym pensjonacie, a matka pilnowała, by parasolkami chroniły delikatną cerę przed słońcem. Rok 1914 wywrócił życie sióstr, podobnie jak milionów ludzi w Europie, do góry nogami. Ojciec poszedł na front, a majątek bez jego opieki szybko zaczął podupadać. Lata mijają. Matka na przemian rozpacza i modli się, Róża wciąż jest trzpiotką, a Klara, mimo protestów starej gosposi Ludwiżanki, urabia sobie ręce po łokcie. Amelka wbrew woli zszokowanej rodziny postanawia podjąć pracę w szpitalu wojskowym w Warszawie. Jednak to zaledwie grom przed prawdziwą burzą. Po kilku miesiącach zawiadamia bowiem rodzinę, że wraca do rodzinnego majątku z... mężem. Żołnierzem, którego poznała w szpitalu. Kim jest mąż Amelki? Jak jego obecność w dworze wpłynie na życie Klary, Róży i ich matki? Czy Amelka może być pewna uczuć męża?

 

 

 

 

 

poniedziałek, 15 marca 2021

Pomiędzy miłością i zwątpieniem

„Słodko-gorzka”

Ella Fields

 

Jedni przez całe życie jej szukają lub czekają na nią. Inni traktują ją z rezerwą lub nie jest im potrzebna do tego by wieść satysfakcjonującą egzystencję. Niektórym staje na drodze i nagle wszystko się dla nich zmienia, są w końcu ci, mierzący się również z ciemną stroną miłości lub raczej człowieka, jakiego pokochali i stoją u jego boku. Czasem to ostatnie jest trudne i wymaga czegoś prawie niemożliwego.

 

Czy ta miłość nie jest błędem, czy nie przyniesie z sobą więcej bólu niż radości? Pippa zdaje sobie sprawę, że to, co czuje do Toby`iego jest czymś więcej niż tylko zauroczeniem. Ten futbolista zawrócił jej całkowicie w głowie i przede wszystkim w sercu, zresztą jest to obustronne uczucie. Dlaczego więc ma wątpliwości, lecz nie bierze pod uwagę rozstania? Dziewczyna uważa, że wie z czym przyjdzie się jej zmierzyć i da radę, chociaż boi się tego. Jednak przeważają zalety tego, co łączy ją z tym chłopakiem, delikatnym i jednocześnie wiedzącym czego i kogo pragnie. Cieniem na szczęściu kładzie się jego zachowanie, ale poza tym wszystko układa się jak najlepiej. Toby jest zakochany w dziewczynie i prawie nie widzi świata po za nią, ale pewną tajemnicę, nauczył się z nią żyć, czy i ona będzie umiała to zrobić? Pippa zdaje sobie sprawę z czym mierzy się jej chłopak, ona chce go wspierać, ale w tej sytuacji nie ma prostych rozwiązań i każda decyzja, zwłaszcza ta podejmowana w imię tego, co ich łączy może sprawić wiele bólu. Ile będą w stanie poświęcić by być razem?

 

Miłość. Taka z kategorii tych pierwszych, wielkich i … niosących z sobą oprócz motyli w brzuchu oraz niesamowitego szczęścia również stawiania czoła jego i swoim demonom. Niekiedy przerastają tych, którzy już mają duże doświadczenie życiowe, a gdy dopiero wchodzi się w dorosłość tym bardziej odczuwa się ich ciężar, zwłaszcza jeśli już niesie się nielekki swój własny. Ella Fields niejednokrotnie poruszała w swoich książkach trudne tematy, łącząc je z tymi, jakimi na co dzień żyją młodzi ludzie czyli studiami, poszukiwaniem swojej drogi i uczuciowymi rozterkami. Nie inaczej jest w „Słodko-gorzkiej” gdzie za bohaterów mamy studentów, mających wydawałoby się najpiękniejszy okres przed sobą, pełen beztroski, zabawy, popełniania błędów i nauki na nich. Jednak wiemy doskonale, że są to uproszczenia, bo rzeczywistość jest bardziej skomplikowana i to pisarka uchwyciła w swojej powieści bezbłędnie. Z jednej strony jest uczucie i towarzysząca mu namiętność, szczęśliwe chwile, ale z drugiej do głosu dochodzą problemy, jakie stawiają pod znakiem zapytania to, co postacie czują i ich motywy. Tytuł „Słodko-gorzka” oddaje smak książki i przede wszystkim tego jakie emocje towarzyszą bohaterom, konfrontacja jasnych i ciemnych stron pojawia się często i zawsze niesie z sobą ważny przekaz, jednocześnie pokazując jak łatwo można przeoczyć istotne sygnały, że bliska osoba cierpi. Ale na tym autorka nie poprzestaje, pokazuje także jak jest ranione otoczenie i jak trudno pomóc komuś, ale też i postawić granice by ochronić siebie samego. Ella Fields pokazuje spiralę emocji napędzanych miłością, lękami i sekretami oraz przeciwstawienie się temu, co zżera ukochanego człowieka. 

 


Za możliwość przeczytania
książki
dziękuję:

 

 

niedziela, 14 marca 2021

Zapowiedzy Wydawnictwa NieZwykłego

ZAPOWIEDŹ

 

Bailey poznała prawdę i czuje się oszukana. Tłumaczenia Kalena już jej nie obchodzą. Jego sekrety i intencje boleśnie ją zraniły. Kobieta nie jest w stanie mu wybaczyć. Postanawia porzucić obecne życie i decyduje się na desperacki krok powrót do domu.

Tam jej przeszłość przeplata się z teraźniejszością. W odizolowanej od świata społeczności, do której należą jej rodzice i dawna miłość Turner, będzie musiała tłumaczyć, dlaczego wróciła.

Jednak Bailey nie ma pojęcia, że Kalen nie pozwoli jej tak łatwo odejść. Zakochał się, czy tego chciał, czy nie. To po prostu stało się faktem.

Nie pozwoli nikomu odebrać mu Bailey, a już na pewno nie mężczyźnie z jej przeszłości…

 

Dwóch mężczyzn walczy o jedną kobietę. Pierwszy jest człowiekiem, który nigdy jej nie zawiedzie. Drugi to ktoś ekscytujący, kto sprawia, że serce Bailey bije szybciej.

Którego z nich wybierze? A może już zdecydowała?

Jednak teraz zarówno Kalen, jak i Turner mają inny problem. Bailey zniknęła i nikt nie wie, gdzie się znajduje, a co ważniejsze, czy nie grozi jej niebezpieczeństwo.

Kalen ją kocha, ale czy będzie chciał z nią zostać, kiedy już ją odnajdzie? Niezależnie od tego, mężczyzna zdaje sobie sprawę, że musi zrobić wszystko, aby odszukać Bailey, bo kobieta, która sprawiła, że po raz pierwszy w życiu zrozumiał, czym jest miłość, potrzebuje pomocy.