sobota, 27 kwietnia 2019

Wyzwanie rzucone


„Żelazny Kruk. 
Szalony Mag”
Rafał Dębski

Pogoń za mitem, który stał rzeczywistością nie jest łatwy, zwłaszcza gdy zbyt wielu zależy by skończyła się ona nim tak naprawdę rozpoczęła. Jednak młodzieńczy zapał, doznana krzywda i przede wszystkim złożona obietnica stanowią wystarczającą motywację, by wszelkie trudności pokonywać, a niebezpieczeństwu stawić czoła z bronią w ręku.

Poza życiem Evah nie ma nic do stracenia, Żelazny Kruk zniszczył jego rodzinę i odebrał mu najbliższych. Inni może by się załamali, lecz nie on, rzuca wyzwanie komuś kogo imienia większość boi się wymawiać nawet cicho. Czy ktoś odważy mu się pomóc? Jeszcze nie niedawno wydawało się, że wyprawa zakończy się nim się w ogóle na dobre rozwinie się, ale ona trwa nadal i dostała niespodziewane wsparcie. Kompania Evaha powiększa się, niektórzy z nowych towarzyszy mają więcej tajemnic niż inni, lecz w grupie łatwej wędrować, zwłaszcza gdy zewsząd czyha zagrożenie. Puszcze i pustkowia kryją niejednego drapieżnika, ale to ludzie są tymi jakich najbardziej trzeba się wystrzegać. W drużynie siła, chociaż czy to wystarczy by odnaleźć Żelaznego Kruka? Na to pytanie na razie nie ma odpowiedzi, za to jest czas by się lepiej poznać w nielicznych momentach kiedy śmierć nie zagląda w oczy. Gdzieś tam jest Szalony Mag, który ma cenną wiedzę, lecz najpierw trzeba go odnaleźć, tylko czy uda się odnaleźć kogoś kto nie chce być niepokojony przez kogokolwiek? Wspólna walka zadzierzgnęła więzy, nie wiadomo na ile silne, lale przed Evahem i jego współtowarzyszami jeszcze daleka droga, czy nadal będą się wspierać?

Pierwsza część „Żelaznego Kruka” dała przedsmak tego, co może czekać nas w kontynuacji i trzeba przyznać, że Rafał Dębski nie tylko nie zawiódł czytelników, lecz otrzymali więcej niż interesującą lekturę. Fantastyka i powieść drogi spotykają, dołącza do nich awanturnicza atmosfera, a to jedynie niektóre elementy, jakie tworzą drugi tom. Autor wiedzie nas po różnorodnych krainach, które pomimo, iż są jedynie tłem dla opowiadanej historii, oddane zostały z detalami oraz bardzo plastycznie. Jednak na pierwszym planie pozostają bohaterowie oraz ich misja, ta druga pełna wyzwań oraz znaków zapytania, lecz ci pierwsi także kryją w sobie tajemnice, to, co o nich wiadomo intryguje równie mocno. „Żelazny Kruk. Szalony Mag” zabiera czytających w podróż, jakiej nawet koniec nie jest pewny, jednak najważniejszy jest główny cel, chociaż wydarzenia mające miejsce podczas wędrówki, niezwykłej, pełnej pułapek, krętych dróg stanowią próbę sił i test jednocześnie. Przed czym? To dopiero przed postaciami i czytającymi. 



Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar

 


piątek, 26 kwietnia 2019

Premiera już wkrótce

Premiera
już 
14 maja 




Pieniądze, miłość i śmierć - książka Policjanci i gangsterzy jak 
w soczewce skupia brutalne poczynania półświatka przełomu wieków, brzemienne w skutki romanse i płynne przenikanie się struktur mafii i policji.
 
„Willy”, polski Al Capone, bezwzględny morderca i autor „skoku stulecia” na konwój pocztowy w Gdańsku w 1999 roku. 
Czy operacje plastyczne pomogły mu zmienić 
 tożsamość i uniknąć odpowiedzialności?
Porwanie nastolatki w Gdyni w 2002 roku po mistrzowsku zaplanował policjant. Czy kret w CBŚ pomagający porywaczom mógł prowadzić śledztwo we własnej sprawie?
Dlaczego w 2000 roku zginął król narkobiznesu na Pomorzu? 

Jak „Pruszków” przejmował Sopot 
i legalne interesy trójmiejskich biznesmenów?
Jak pracowało się w CBŚ na początku jego działalności 

i jak sami funkcjonariusze rozwijali ten skrót?
To tylko niektóre wątki najnowszej książki Krzysztofa Wójcika opisującej kulisy śledztw CBŚ i codzienną pracę tajniaków.

czwartek, 25 kwietnia 2019

W pogoni za marzeniami


„Dogonić miłość”
Anna Sakowicz

Plany bywają różne, jedne mają dokładnie wypunktowane kolejne kroki, inne są wyzwaniem rzuconym losowi. Bywają i takie, które dobrze wyglądają na papierze lub wspaniale brzmią gdy się o nich mówi, lecz już z ich realizacją bywa co najmniej nie najlepiej. Czasem jednak pomimo wszelkich przeszkód i kłód rzucanych pod nogi, nawet najbardziej zwariowany plan daje się wcielić w życie … chociaż jego efekty są więcej niż zaskakujące.

Łatwo nie miało być, ale też nie aż tak pod górkę! Agata chciała jedynie krok po kroku spełnić swoje marzenia czyli schudnąć, znaleźć w końcu tego jednego jedynego i urodzić dziecko. To wszystko przed czterdziestymi urodzinami, do których nie pozostało aż tak wiele czasu. Dodatkowo założyła się z siostrą, takie siostrzane wsparcio-wyzwanie miało być dopingujące. Oczywiście w przypadku Agaty Żółtaszek nic nie jest aż tak proste, nietuzinkowa dziennikarka i blogerka w jednym, zawsze jakoś tak przypadkiem wpada w kłopoty, zresztą siostrzyczka Pola także wykazuje talent co do inicjowania tarapatów. Tym razem sprawa jest więcej niż poważna, ponieważ plan tak jakby trochę stanął na głowie czyli waga doskonała nie jest, księcia odpowiedniego brak, chociaż kandydatów kilka pojawiło się na horyzoncie, ale za to potomek w drodze … Niby wesoło nie jest, lecz nowy Żółtaszek, mimo, iż nie planowany to jak najbardziej jest oczekiwany, a przy okazji może uda się jakoś posklejać genialny plan jego Mamy? Pola również wprowadza rewolucyjne zmiany w swoim życiu, nie bez pewnych perturbacji, w końcu nazwisko i siostrzana więź do czegoś zobowiązują, czyż nie? Nawet jeśli przy okazji wizja więziennych krat stanie przed oczyma i prawie stan przedzawałowy wywoła się u własnej rodzicielki. Jednak po każdej burzy, nawet takiej z księciem przypominającym przysłowiową żabę, ewentualnym prześladowcą, szalejącą wagą i hormonami, zaczyna świecić słońce, w świetle którego wiele detali nabiera całkiem nowych barw. Plan planem, a rzeczywistość niekiedy przynosi rozwiązania, jakich by nikt wymyślił.

„Dogonić miłość” ma w sobie elementy doskonałej komedii i historii obyczajowej, przeplatającej się i uzupełniającej się w odpowiednich momentach. Anna Sakowicz utrzymała pozorną lekkość książki, za jaką kryje się realnie oddany świat, z humorystycznymi zdarzeniami, ale i trudniejszymi sytuacjami. Wątki z pierwszej części mają swoją kontynuację, co nie oznacza wcale, że da się przewidzieć jak potoczą się losy głównych bohaterek. Przed nimi niejedno zawirowanie, tak w uczuciowych aspektach, jak i towarzyskich, a to jeszcze nie wszystko. Autorka porusza również tematy cięższego gatunku – egzystencję ludzi niepełnosprawnych oraz problemy jakie są ich codziennością. Nie jest to jedynie detal w całej opowieści, wprost przeciwnie wątek ten został oddany z wnikliwością i bez upiększeń, lecz także umiejętnie pokazujący różnorodne jego aspekty. W „Dogonić miłość” jest czas na śmiech i czas na refleksje, jedno oraz drugie zapewniają bohaterki i towarzyszący im panowie. Anna Sakowicz podeszła z humorem do różnorodnych rozterek pokolenia trzydziestolatków i czterdziestolatków, ukazując ich od strony, o jakiej zbyt często sami zapominają. Nie oznacza to, że historia sióstr Żółtaszek nie będzie interesująca dla młodszych i starszych czytelników, wprost przeciwnie, lektura tej historii odpowiednia jest dla wszystkich tych, którzy lubią dobry humor, ale i celne obserwacje rzeczywistości. 



 Za możliwość 
przeczytania książki
dziękuję
 
https://www.facebook.com/edipresseksiazki/


wtorek, 23 kwietnia 2019

Spotkanie autorskie


Spotkanie z Katarzyną Miller
z okazji premiery książki  
"Droga Kasiu, jak żyć lepiej"






26 kwietnia (piątek), godz. 18:00 
• Empik Junior • ul. Marszałkowska 116/122, Warszawa • prowadzenie: Paulina Drażba





niedziela, 21 kwietnia 2019

Z krwi i magii


„Z krwi i kości. 
Kroniki tej Jedynej”
Nora Roberts

Koniec przychodzi nagle i nie ma od niego odwołania, odsunięcia w czasie. Po prostu nastaje i nic oraz nikt nie jest już takie jak było. Apokalipsa zmiata stara porządek, lecz po nim nie od razu następuje nowy porządek, najpierw jest chaos i anarchia, dopiero z nich wyłaniają się zręby przyszłości, chwiejne i podatne na wpływy, zwłaszcza te negatywne.

Kiedyś świat był całkowicie inny od tego jaki zna Fallon Swift. Jednak to już przeszłość, teraźniejszość wymaga od niej by stawiła czoło zadaniu, które przerasta ludzkość, a raczej to, co z niej ocalało. Dziewczyna jest Jedyną, mającą przywrócić równowagę i przede wszystkim pokój, lecz jednocześnie dopiero co przestała być dzieckiem. Ma wybór, ale czy będzie w stanie odwrócić się od swego przeznaczenia? Nauka i nabieranie doświadczenia zawsze wiąże się z wyrzeczeniami, Fallon przekonuje się o tym podobnie jak i jej rówieśnicy. Im nie dane było dorastać w świecie znanym ich rodzicom, ale starają się przetrwać i pomagają zachować namiastkę dawnej rzeczywistości. Wojna i walka jest dla nich codziennością, tak samo jak i magia oraz śmierć. Ale dopiero przed nimi najważniejsza bitwa, nim ona nastąpi jeszcze trochę czasu musi upłynąć. Nie tylko Jedyna wdraża się do swojej roli, także inni uczą się jak pokonać zło, oni kiedyś będą potrzebni Jedynej, Duncan i Toni wiedzą jaka moc w nich jest, lecz podobnie jak Fallon, są jedynie nastolatkami. Każdy z tej trójki w przeszłości wiodłoby zwyczajną egzystencję, teraz stają się nimi jedynie w chwilach kiedy nie uczą się przetrwania, ale młodość ma swoje prawa, nawet jeśli nie tak dawno miała miejsce apokalipsa. Zło jednak nie śpi i czasem chwila nieuwagi oraz zbytnie zaufanie są źródłem tragedii. Błędy naznaczają młodych bojowników i uczą ich, że to, co najważniejsze trzeba zawsze chronić, niekiedy za wszelką cenę.

Drugi tom cyklu „Kronik tej Jedynej” podąża śladami premierowej części, postapokaliptyczny świat stał się faktem, rzeczywistością, od której nie ma ucieczki. Cała nadzieja w tytułowej postaci i to ona zaczyna odgrywać rolę główną. Pisarka tym razem w centrum fabuły postawiła młodą bohaterkę, ale nie oznacza to, że starsi czytelnicy będą rozczarowani rozwojem akcji. Nora Roberts, rozwijając swoją opowieść, postawiła na naturalny upływ czasu, nie przyśpieszając zbytnio biegu wydarzeń, tak by były widoczne ogniwa łańcucha przyczynowo-skutkowego. Do poprzednich wątków dołączyły nowe, będące pokłosiem tego, co wcześniej wydarzyło się, ale równocześnie zapowiedzią przyszłych zdarzeń. „Z krwi i kości” pozostało w klimacie „Początku”, magia oraz świat po zagładzie stanowią  ważny element pierwszego i drugiego planu, lecz równie istotna jest przyjaźń, rodzina oraz walka dobra ze złem. Nora Roberts ma na swoim pisarskim koncie podobną tematykę, lecz tym razem cykl ma większy rozmach, chociaż szczegóły nie zostały zapomniane. Jednocześnie jest rozwijana historia ludzkości po ogólnoświatowej kataklizmie oraz losy pojedynczych osób. Jedno i drugie uzupełnia się nawzajem, ważną rolę odgrywa także celtycka mitologia, spajająca wszystkie wątki w jedną historię, spektakularną, ale i klimatyczną.




 Za możliwość 
przeczytania książki
dziękuję
 
https://www.facebook.com/edipresseksiazki/


piątek, 19 kwietnia 2019

To, co najważniejsze


„Sedno życia”
Katarzyna 
Kielecka-Masłocha

Co jest ważne w życiu? Pytanie mające bardzo łatwą odpowiedź zdawałoby się w pierwszym momencie, lecz już po chwili mogą pojawić się wątpliwości. Priorytety ulegają zmianom, czasem w dość niespodziewanym  kierunku, pojawiającym się całkowicie nieoczekiwanie i wszystko odmieniającym.

Egzystencja Edyty wyznaczana jest codzienną rutyną, w jakiej nie ma zbyt wiele radosnych chwil, ale i dramat również w niej nie ma. Wbrew otoczeniu kobieta żyje tak jak chce, naginając się od czasu do czasu do rodzinnych wymagań. Może w podobny sposób toczyłyby się przez kolejne miesiące i lata, lecz jedno badanie burzy wypracowany spokój. Jak by tego było mało, spotkanie z przyjaciółką z dziecięcych lat, dodatkowo wprowadza chaos. Jednak Edyta jakoś ogarnia to, co stało się jej udziałem, trochę postępując wbrew sobie i przy okazji złorzecząc tym, którzy zmuszają ją do działań nie po jej myśli. Kiedy wydaje się, że rzeczywistość znowu jest jako tako ogarnięta  kolejne wyzwanie pojawia się na horyzoncie, tym razem jest nawet miłe i zapowiada jeszcze więcej szczęśliwych momentów. Ale po raz kolejny Edyta musi zmierzyć się z przeciwnościami, na jakie nie była przygotowana. Wyciągnięcie pomocnej dłoni to jedno, lecz nie cofnięcie jej kiedy sprawy komplikują się tak, iż wymagają rewolucyjnych wyborów to już inna bajka. Do tej pory kobieta egzystowała w świecie jaki sobie stworzyła, niekiedy jedynie dostosowując się do ogółu, lecz tym razem musi przełamać swoje obawy, odsunąć lęki i wziąć na siebie odpowiedzialność, której nigdy nie brała pod uwagę. Teraz jest czas na to by odpowiedzieć na pytanie kto i co jest dla niej ważne oraz czy jest w stanie zawalczyć nie tylko swoje szczęście.

Pewne lektury skłaniają do refleksji i właśnie tego rodzaju jest książka Katarzyny Kieleckiej-Masłochy. „Sedno życia” to nie podniosły poemat z wzniosłymi hasłami, lecz historia mono osadzona w rzeczywistości, tej codziennej, często szarej i powtarzalnej, w jakiej wydaje się, iż przyszłość będzie biegła utartą ścieżką. Główna bohaterka to nie nagle odnajdująca motywujący i zarazem modny cel swej egzystencji kobieta, ale osoba, która mierzy się z tym, co nieoczekiwanie stawia na jej drodze przeznaczenie. Zamiast ekstra optymizmu jest niedowierzanie, czasem chwile strachu oraz bunt i poczucie humoru, trochę spod znaku czarnej barwy, lecz doskonale współgrające z pierwszoplanową postacią. Podczas lektury niejednokrotnie łza może się w oku zakręcić, ale również uśmiech pojawi się często, losy postaci nie są wydumane, splatają w sobie rodzinne tajemnice, frustracje, egzystencję z dnia na dzień oraz niespodziewane wydarzenia, zmieniające perspektywę postrzegania tego, co wokoło. Czytelnicy obserwują życiową rewolucję oraz jej efekty, jedno i drugie nie pozwala stać z boku, lecz wciąga w emocjonalny wir przy podejmowaniu decyzji i gdy dramatyczne sytuacje zadają nagłe ciosy. Gdzieś pomiędzy znanym i nieznanym bohaterowie powoli dojrzewają by nie zadowalać się jedynie namiastką, lecz sięgać po więcej, nawet jeśli czasem jest to wymuszone przez innych ludzi lub okoliczności. Niemożliwe nie staje się cudownie możliwe, lecz zdobywane jest krok po kroku, niekiedy zupełnie inną drogą niż większość podąża.




Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję portalowi
Czytajmy Polskich Autorów
oraz 
wyd. Szara Godzina