niedziela, 25 marca 2018

Istota skandalu

„Anatomia skandalu”
Sarah Vaughan

Niewinny? Winny? Jaka jest prawda? Gdzie w tym wszystko jest miejsce dla sprawiedliwości i czym ona w ogóle jest? Łatwo dać zwieść się zapewnieniom i trwać w przeświadczeniu, że zna się drugie człowieka, za naiwność płaci się wysoką cenę, taką samą jak brak zaufania do najbliższej osoby. Czasem wygrywa konformizm oraz strach przed tym co powiedzą inni, w końcu czy pozostanie w zgodzie z sobą nie jest aż tak istotne … Do czasu …

Nowa sprawa i kolejna możliwość pokazania swego kunsztu zawodowego. Kate wie, że jest w stanie sprostać wyzwaniu jakie rysuje się na horyzoncie, takich okazji nie oddaje się innym, nawet kiedy ma się ugruntowaną pozycję w palestrze. Sophie wydaje się, że to co wydawało się tak pewne i solidne zaczyna na jej oczach chwiać się w posadach. Jak to możliwe i czy w ogóle powinna wątpić w swego męża? James odniósł sukces jakiego spodziewano się po nim, a on był tego pewien od zawsze. Teraz musi stawić czoła oskarżeniom, które mogą odebrać mu to co uważał za oczywiste. W sądowej sali  obcy ludzie mają zdecydować o niewinności lub winie człowieka, nie wyglądającego jak przestępca, wprost przeciwnie, ale czy dopuścił się tego, o co jest oskarżany? Kate ma jasne zdanie o nim i zamierza pokazać przysięgłym prawdę o tym człowieku, oskarża bez cienia wątpliwości, krok za krokiem punktuje Jamesa, nie ugina się pod ciężarem odpowiedzialności. Co innego Sophie, musi z godnością znieść zarzuty, uderzające w rodzinę oraz najbliższych jacy zawsze byli dla niej na pierwszym miejscu. Stoi u boku męża, chociaż w środku kuli się od ciosów wymierzonych przez otoczenie, lecz ona przecież nie jest ważna. Liczy się on – James i to co mówi, zresztą nawet bez jego słów ona wie jakim jest człowiekiem. Znają się doskonale i każde z nich wie o sobie wiele, chociaż czy na pewno? Alison przez lata milczała, lecz teraz może nabierze odwagi, Kate przecież nie powie nikomu nic, przeszłości nie da się zmienić, ale nie oznacza to, iż w końcu nie nadszedł moment by tajemnica ujrzała światło dzienne.

Sprawiedliwość nigdy nie wykreśli z pamięci bolesnych wspomnień, każdy postrzega ją inaczej, lecz może pomóc w długim procesie zabliźniania ran. Jednak to co jednym przyniesie ukojenie dla drugich będzie początkiem walki o siebie …

Skandal, jedno słowa, a za nim kryje się dziesiątki innych, a zwłaszcza lęk, pamięć, wstyd, kłamstwo, wina, kara, niewinność. Jednak to nie wszystkie, kolejne pojawiają się w miarę rozwoju sytuacji, najczęściej ginie w tym natłoku istota problemu, który stał się zarzewiem tego co tak poruszyło opinię publiczną. Sarah Vaughan rozłożyła w swojej książce skandal na czynniki pierwsze, od jego źródeł aż do samego finału i nie jest to moment gdy zostaje on upubliczniony.  Najpierw jest news dnia, w gazetach, telewizyjnych informacjach oraz sieci zaczynają się pojawiać wiadomości o tym co miało miejsce, potem temperatura doniesień zaczyna wzrastać i jednocześnie „ujawniane” są detale sprawy, wszyscy żądni są najnowszych ustaleń. Potem temat bywa podgrzewany aż do momentu gdy nic nowego już da się powiedzieć, zdradzić, napisać, poroztrząsano „za” i „przeciw”, wskazano „winnych” i „ofiary” i na tym koniec. Jednak kulisy to zupełnie inna bajka lub raczej koszmar, w nich dochodzą do głosu emocje, strach, wściekłość, ludzie pokazują swoją prawdziwą twarz, a tajemnice stają się motorem działania. „Anatomia skandalu” to nie jedynie dramat sądowy, chociaż część akcji toczy się w gmachu sądu, to również klimatyczny thriller osadzony w życiowych realiach elit i przede wszystkim w przeszłości, gdzie wiele z tego co obecnie ma miejsce zostało zapoczątkowanych. Autorka stopniuje napięcie, wprowadza czytelnika w świat gdzie liczą się przede wszystkim pozory, człowiek jest jedynie pionkiem w grze toczonej przez kolejne pokolenia. Powoli zaczynamy rozumieć zasady rządzące obecną rozgrywką, widzimy manipulacje, „eufemizmy” przyjmowane jako dowody oraz przede wszystkim kolejne maski spadające z oblicz bohaterów. Polityka, ekskluzywna edukacja, kariery, starannie pielęgnowane kontakty oraz ludzie, grający swoje role lepiej niż najlepsi hollywoodzcy aktorzy, stanowią misterną konstrukcję, wydającą się opierać wszelkim wstrząsom, ale czy nie zawali się gdy nastąpi wewnętrzne pęknięcie?




 Za możliwość przeczytania 
książki dziękuję:
 
 
 


sobota, 24 marca 2018

Wiosenna Filia

Mamy już wiosnę, coraz cieplej za oknem, a wydawnictwa także nie próżnują. Filia ma dla nas kilka interesujących tytułów, które są w sam raz na coraz dłuższe dni  :)

Allison Dennis przeszła przez tak wiele rodzin zastępczych, że nauczyła się do nikogo nie przyzwyczajać. Adoptowana w wieku szesnastu lat nie wierzy w trwałość związków między ludźmi, jednak na trzecim roku college’u odkrywa, że nie może się wiecznie ukrywać.

Pewnego dnia Allison zostaje wplątana w jeden z uczelnianych eksperymentów. Nagle na oczach gapiów musi spędzić sto osiemdziesiąt sekund z chłopakiem, którego nigdy wcześniej nie widziała. Wynik doświadczenia zaskakuje zarówno ją, jak i Esbena Baylora, gwiazdę mediów społecznościowych.

Moc eksperymentu niespodziewanie przytłacza i jednocześnie elektryzuje dwoje nieznajomych. Zachęcona przez przyjaciółkę, Allison próbuje dociec czy to, co połączyło ją z Esbenem jest prawdziwe – i czy może wreszcie uwierzyć w siebie, w innych, w miłość.


 Anna po stracie męża, wraca do rodzinnego miasteczka na urokliwym Podlasiu, by zacząć wszystko od nowa. Na oplecionej bluszczem werandzie starego domu ma nadzieję odzyskać spokój i równowagę. Przychodzi jej to z trudem, więc desperacko szuka oparcia w rodzicach i dawnych przyjaciołach. To dzięki nim ma nadzieję zbudować dla siebie i swoich dzieci nową stabilną rzeczywistość. Nie wierzy, że umiałaby to zrobić sama, bez niczyjej pomocy.

Zupełnie jak bluszcz, który nie może istnieć bez podpory.

Na szczęście, w porę uświadamia sobie, że dotąd tak właśnie wyglądało jej życie i postanawia je zmienić. Za sprawą mieszkańców Bujan, ich codziennych radości i również trosk, których wcześniej nie była świadoma, oraz dzięki pokrzywdzonym przez los zwierzętom ze schroniska, odnajduje prawdziwą siebie. Staje się silna, niezależna i dzięki temu szczęśliwa.


 Piękna wiosenna opowieść, o uczuciu, które rozkwita, niczym spragnione słońca młode listki, zdobiące parkowe drzewa.
Życie bez Ciebie jest jak świat bez słońca, ziemia bez tlenu. Wkradłaś się do mojego serca, a ja nie mam zamiaru cię z niego wypuszczać.
Rozalia Lis sądziła, że dokładnie wie, co będzie robić w życiu. Czasem jednak okazuje się, że jedno marzenie zastępuje drugie, powodując niemałe zamieszanie…
Zostawia za sobą rodzinne Dźwirzyno, wyjeżdża do Warszawy i z determinacją zabiera się do realizacji swojego nowego pomysłu na życie - otwiera Salonik Spojrzeń.
Wtedy w jej życiu pojawia się mężczyzna, z pozoru tak od niej inny, jak ogień różni się od wody. Podczas gdy Warszawę pochłania wiosna, rozbrzmiewająca śpiewem ptaków spragnionych słońca i szumem drzew, kołysanych lekkim wiatrem, Rozalia i Drogomir będą musieli zmierzyć się z przeciwnościami złośliwego losu. Wystarczy to jedno spojrzenie, by wywołać burzę uczuć, i niczym trzepot skrzydeł motyla, uruchomić lawinę zdarzeń, które mogą zakończyć się tylko w jeden sposób…


 Gdzieś tam wśród drzew jest mój dom, moje dzieciństwo, moje wspomnienia. A ja mam coraz mniej odwagi…
Osierocona Julia Zarzewska niewiele pamięta ze swego dzieciństwa. W głębi ducha wciąż nie może się pogodzić z tym, że po ucieczce z rodowej posiadłości, ojciec porzucił ją, zostawiając pod opieką dalekiej krewnej - Barbary. Gdy z powodu plotek o mrocznej przeszłości swojej rodziny dziewczyna traci posadę guwernantki, postanawia stawić wreszcie czoła dręczącym ją koszmarom i dowiedzieć się prawdy o rodzicach. Niespodziewana oferta pracy w galicyjskim dworze wydaje się być pomocną dłonią od losu. Jednak powrót w rodzinne strony niesie ze sobą niebezpieczeństwo, o którym Julia nie ma pojęcia. Tajemnice pałacu po drugiej stronie rzeki mogą zagrozić nie tylko jej, lecz również przyjacielowi z dzieciństwa - młodemu doktorowi Natejce.
Piękna powieść o poszukiwaniu prawdy o sobie, mrocznych sekretach i przeszłości, która zawsze wpływa na teraźniejszość i nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć.



piątek, 23 marca 2018

Szansa


„Begin again”
Mona Kasten

Czasem szansa na rozpoczęcie wszystkiego od nowa, z dala od miejsca gdzie bolesne wspomnienia oraz otoczenie nie pozwalają być sobą, zostaje dostrzeżona i staje się nadzieją, że przeszłość w końcu pozostanie jedynie blizną i niczym więcej. Jednak nie tak łatwo zamknąć w głowie oraz w sercu szufladę z tym co zraniło i wciąż nie pozwala cieszyć się z życia jak dawniej.

Samodzielność, nowe miasto i rozpoczęcie studiów, wszystko to z osobna może przerażać, a gdy się zsumuje sprawa jest już poważniejsza. Jednak Allie nie zamierza już na starcie się poddać, chociaż ostatnio same zmiany goszczą u niej. Na dodatek musi znaleźć mieszkanie nim rozpocznie się rok akademicki, kolejne lokum nie spełniają nawet niezbyt wygórowanych wymagań. Pokój w apartamencie Kadena wydaje się najlepszym wyborem, ale gospodarz stawia od samego początku warunki, których dziewczyna nie powinna nawet próbować złamać. A co gdy nie będzie łatwe nie dla niej? Za pozą buntownika kryje się inna osoba, ktoś kto poznał ludzi od tej najgorszej strony … Allie ma jasny plan na przyszłość i już wie, iż nie wszyscy popierają to o czym ona marzy, tam gdzie powinna znaleźć oparcie było coś zupełnie odwrotnego. Nie tak łatwo odsunąć od siebie raniące widma przeszłości, o tym wie ona i on, czy będą umieli dostrzec kolejną szansę, tym razem dla siebie? Nadzieja czasem to za mało, a dopuszczenie kogoś do najmroczniejszych myśli nie jest aż tak łatwe jak mogłoby się wydawać. Zrobienie kolejnego kroku, tym razem na wspólnej ścieżce wymaga odwagi i przede wszystkim zaufania …

Zasady są po by je łamać, nawet jeśli się tego nie zamierza. Co może wyniknąć ze spotkania buntownika i dziewczyny, pragnącej rozpocząć wszystko od nowa? Historia, w której trzeba przygotować się na śmiech, wzruszenie, zgrzytania zębami i refleksje nad tym co powinno, lecz nie jest ważne w życiu. Jednak wszystko po kolei, Mona Kasten sięgnęła, wydawałoby się po szablony postaci znane już od wielu lat, lecz schematy wcale nie trzeba brać dosłownie, a nawet nie powinno się. „Begin again” jest historią w jakiej z jednej strony mamy rodzące się uczucie, wątpliwości, początek przyjaźni, z drugiej zaś pokonywanie lęków, stawiania czoła przeszłości, wybór życiowych priorytetów oraz dostrzeganie w ludziach ich ran oraz blizn. To przed czym stają główni bohaterowie nie jest proste, lecz wcale nie tak rzadkie jak mogłoby się wydawać. Na pierwszy rzut oka bohaterowie są młodymi ludźmi wkraczającymi właśnie w dorosłość i mającymi świat u stóp, a szanse na to by ich przyszłość była wspaniała jest na wyciągnięcie ręki. Jednak pod tymi jasnymi barwami kryje się ciemniejsze oblicze dorastania oraz obrazy, których niestety nie można wymazać z pamięci i trzeba nauczyć się z nimi egzystować. Chwile szczęścia i radości przeplatają się z momentami kiedy przeszłość daje o sobie znać i to bardzo boleśnie, wtedy to wszystko co udało się zdobyć zaczyna się chwiać, czy bohaterowie dadzą radę temu bagażowi? Mona Kasten nie poszła ani w stronę super słodkiej historii, ani ku nadmiernemu dramatyzmowi, nie tyle wypośrodkowała atmosferę ile po prostu pokazała rzeczywisty scenariusz jaki mógłby, a zapewne miał i będzie jeszcze miał niestety wielokrotnie miejsce. Nie oznacza to, że w „Begin again” brakuje emocji, wprost przeciwnie jest ich dużo, tych pozytywnych i tych raniących, , raz jednych jest więcej, raz drugich, tak samo jak w realnym życiu.




Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar


czwartek, 22 marca 2018

Do zaczytania jeden krok ...

Do zaczytania jeden krok ... czyli jeszcze jeden rozdziała, a potem drugi i trzeci ;)



On ustanawia zasady –
a ona łamie każdą po kolei.
Zacząć od nowa – to największe marzenie Allie Harper, dlatego przyjeżdża na studia do Woodshill.
I dlatego nie jest zachwycona, gdy musi wynająć mieszkanie razem z zarozumiałym buntownikiem Kadenem. Kaden White jest co prawda bardzo atrakcyjny, ale tak nieznośny, że Allie nie ma najmniejszej ochoty mieszkać z nim pod jednym dachem. Zwłaszcza gdy Kaden przedstawia jej listę zasad obowiązujących w mieszkaniu, z czego najważniejsza brzmi: między nimi nigdy do niczego nie dojdzie.
Allie jednak szybko dostrzega, że za surową fasadą Kadena kryje się o wiele więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. I im lepiej go poznaje, z tym większym trudem ignoruje narastające
między nimi napięcie…

Mona Kasten napisała książkę, od której nie można się oderwać.
Anna Todd, autorka bestsellerowej serii After
fragment
Prychnęłam pogardliwie. Był przystojny, fakt, ale bez przesady, nie tak, że nie sposób mu się oprzeć. Jego tak zwane zasady były śmieszne i zbędne. Odruchowo rozcierałam grzebiet dłoni, żeby pozbyć się łaskotek. Cholera, czemu miał takie ciepłe dłonie.
– Kiedy mogę się wprowadzić?
Kaden wzruszył ramionami i odwrócił się do drzwi.
– Jak wpłacisz pierwszy czynsz i połowę kaucji.
Taniec radości wykonałam, dopiero kiedy wyszedł z pokoju.

środa, 21 marca 2018

"Pieśni Dawnej Jonki" - patronat

Już za niedługo premiera "Pieśni Dawnej Jonki", pod patronatem m.in. mojego bloga:



Krwawe bitwy, rodowe intrygi i dworskie romanse.

Każdy mieszkaniec ludnego i potężnego Królestwa Jonki wie, że kiedy Pani Luna zasłania oblicze Wielkiego Sola i dochodzi do zaćmienia, to znak, że zdarzą się rzeczy wielkie, a urodzone w tym czasie dziecię wysokiego rodu czeka wielka przyszłość.

Wie o tym również ambitny, skoligacony z dworem hrabia Henryk z Lirwelii. Kiedy zostaje wezwany przez króla do udziału w wojnie, snuje swój własny plan, rozpoczynając grę o najwyższą stawkę. Będzie mógł liczyć na pomoc przyjaciół, ale czy to wystarczy, by pokonać dumnych baronów Jonki?

Tak rozpoczyna się polityczna intryga, dworski romans i rycerska przygoda. A wszystko to rozgrywa się w nowym, nieznanym świecie osadzonym w realiach dojrzałego średniowiecza. Nie ma tu wybrańców, którym wszystko uchodzi płazem. Są księżniczki, których życie wcale nie jest usłane różami oraz rycerze, którym nie zawsze jest dane pocałować ukochaną, być żyć długo i szczęśliwie. 

Szczegóły: tutaj 

wtorek, 20 marca 2018

Przyjaciółki


„Wiłka. 
Smocza dziewczynka”
Antonina Kasprzak

Niekiedy tuż za rogiem można spotkać kogoś kto stanie się przyjacielem, chociaż nic tego nie zapowiada, a obcy ludzie staną się bardzo bliskimi. Jednak nie od razu przychodzi przyjaźń i zaufanie, jedno i drugie wymaga czasu, cierpliwości i bywa, że wyrozumiałości. Młodsi szybciej zauważają to co umyka starszym i wyciągają pomocną dłoń do potrzebujących bez jakichkolwiek kalkulacji lub rozpatrywania za i przeciw.

Pola jest rozsądna i starsza, Bułeczka za to znana jest ze swej beztroski, jedna opiekuje się drugą, w końcu są siostrami i nie chcą martwić rodziców. Obie chodzą do tej samej szkoły, co bywa przydatne gdy młodszej dziewczynce trzeba pomóc w odszukaniu gubionych co i rusz zeszytów, rękawiczek, czapek i wszelkich innych, mniej lub bardziej przydatnych, przedmiotów. Prawdziwy detektyw z Poli i właśnie dzięki temu talentowi zwraca uwagę na nieznajomą dziewczynkę – trochę podobną do niej, ale wydającą całkowicie inną niż koleżanki. Kim ona jest? Przypadkowo trafia na jej ślad, a kiedy poznaje ją okazuje się, że Wiłka nie jest zwyczajną dziesięciolatką, dziedzictwo jej matki sprawiło, że obie ukrywają niezwykły sekret. Całej trójce nie przeszkadza tajemnica, zaczynają spędzać ze sobą wolny czas i poznawać się lepiej. Jednak sytuacja Wiłki wymaga by podjęły się misji, przypadkowo roztargnienie Bułeczki okazuje się pomocne w rozwiązaniu problemów trapiących i dziewczynki i ich rodziców. Dorośli czasem komplikują życie sobie i swoim pociechom, chcąc ich dobra robią coś co zaczyna mu zagraża, ale od czego są w końcu dzieci jak nie od tego by wskazać właściwy kierunek?  

Literatura dziecięca czasem ma wiele do zaoferowania dorosłym, niektóre książki skierowane są do jednych i drugich, oferując obu grupom niezapomnianą lekturę. „Wiłka. Smocza dziewczynka” właśnie jest taką historią, chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się opowieścią z wątkiem fantastycznym i skierowaną jedynie dla młodszych czytelników. Antonina Kasprzak uczyniła głównymi bohaterami trzy dziewczynki, a ich perypetie wypełniają fabułę, lecz pod tą lżejszą warstwą jest o wiele poważniejsza, zawierająca celne spostrzeżenia dotyczące otoczenia. Zbyt często ignorujemy dziecięce opinie i uwagi, sądząc, że są one błahe i nie dotyczą istoty problemu, w tej książce można zauważyć jak wnikliwymi obserwatorami jest młodsze pokolenie. Autorka z wyczuciem połączyła świat rzeczywisty z tym po części baśniowym, granice pomiędzy obydwoma zacierają się same. To co z dorosłej perspektywy wydawałoby się dziwne lub nierealne dzięki poprowadzeniu fabuły z punktu widzenia dzieci pozwala przyjąć jako coś oczywistego i bez nadmiernego zdziwienia. „Wiłka. Smocza dziewczynka” to wspaniała dydaktyczna opowieść, w której co i rusz odnajdziemy wydawałoby się proste prawdy, które niestety tak często ignorujemy, podobnie zresztą jak nie do końca staramy się poznać dziecięce emocji. Antonina Kasprzak z wyczuciem odsłania ich uczucia oraz to jak widzą świat, widząc i słysząc o wiele więcej niż by nam się wydawało. Perypetie bohaterek pokazują nie tylko ich relacje z rówieśnikami, lecz także relacje z rodzicami i jak wpływ mają decyzje podejmowane dla dobra dzieci, ale nie uwzględniające tego czego one pragną.



 
Książkę przeczytałam 
  dzięki uprzejmości  




poniedziałek, 19 marca 2018

Co nowego w wydawnictwie Burda

Na półkach księgarskich dużo nowości, a i zapowiedzi są kuszące. Interesujących tytułów nie zabraknie, pozostaje jedynie znaleźć czas wolny na lekturę ;) Dla każdego znajdzie się coś ciekawego.



Znasz to uczucie? Kiedy zależy ci na czymś tak bardzo, że prawie byłabyś gotowa za to zabić?

Uważaj, o co prosisz…

Kat i jej mąż Nick próbowali wszystkiego, żeby zostać rodzicami, i po kolejnej porażce są bliscy rezygnacji. Jednak przypadkowe spotkanie z Lisą, przyjaciółką Kat z dzieciństwa, daje parze ostatnią szansę na spełnienie marzeń.
Ale przeszłość Kat i Lisy jest pełna mrocznych sekretów.
Co gorsza, Kat podejrzewa, że Lisa nie mówi jej wszystkiego.
Dla Kat to miała być prosta historia ze szczęśliwym zakończeniem – jednak z biegiem czasu na jej perfekcyjnym życiu zaczynają pojawiać się rysy i pęknięcia. W końcu staje się jasne, że kobieta nie może dłużej uciekać przed własną przeszłością, jeśli chce ocalić rodzinę…



 Bardzo życiowa historia, o karierze, rodzinie, miłości, przyjaźni i wrogach.

Przez sześć tygodni kochaliśmy się z Austinem Wrightem do szaleństwa i pozostało mi po tym jedynie złamane serce.

Nie mogę mu ufać. Już nie mogę mu oddać ani ciała, ani serca. Jednak minęły dwa lata, a ja nadal go łaknę jak narkoman działki.

Kiedy ostatnio spróbowaliśmy, niemal mnie to zniszczyło. Wiem, że powinnam uciec, nie oglądając się za siebie. Ale jego ciemne oczy i zabójczy uśmiech przenikają mi duszę. Jego dotyk mnie rozpala. A wiadomo, co się dzieje, gdy podpalić benzynę. Ktoś musi spłonąć.

Druga próba może zniszczyć nas oboje.

Przecież wszyscy wiedzą, że brnięcie w te same błędy szczęścia nie przynosi. 



Zastanawiasz się czasem, jak też ci faceci działają? Albo kim jest ich znawca, cierpliwie tłumaczący nam zawiłości – a raczej prostotę – męskiej psyche? A może zwyczajnie lubisz poczytać o problemach nie tylko codziennych, ale i większego kalibru?

Skorzystaj z refleksji Marcina Prokopa, który celnie i z polotem odpowiada na każde, nawet najtrudniejsze czy najdziwniejsze pytanie, a przy tym hojnie dzieli się życiowymi mądrościami. Opowie o pudełkach w męskim mózgu i zdradzi, czy oby na pewno się nie stykają, wyjaśni, o czym tak naprawdę myślą mężczyźni, kiedy nie myślą o seksie, wspomni o robieniu efektownego nic, o ofiarach tyranii wyborów i o odkryciu Ameryki. Udzieli kilku trafnych rad, a nawet przedstawi swoją wizję końca świata. 




 W pogoni za marzeniami, pełna nadziei i wiary w słuszność swojego wyboru, Nora O’Brien przenosi się z Indiany do Szkocji. Doznaje jednak rozczarowania i po trzech bezowocnych latach spędzonych w nowym kraju czuje tylko żal i poczucie winy.

Dopóki w jej życiu nie pojawia się seksowny Szkot, Aidan Lennox.

Kilka lat starszy obyty w świecie producent muzyczny i kompozytor, wydaje się zupełnie nie pasować do Nory. Tymczasem wbrew pozorom odnajdują w sobie iskrę, której im brakowało. Łączy ich wspólny śmiech i namiętność, dające im siłę do dalszych zmagań z życiem, mimo bolesnych doświadczeń z przeszłości.

Niestety, kiedy życie wymierza Aidanowi kolejny cios, ten nie szuka wsparcia u Nory, ale znika z jej życia. Kolejna bolesna strata budzi w Norze ukryte siły. Gniew i ból popychają ja naprzód, pomagają odzyskać kontrolę nad życiem i śmiało podążyć za marzeniami.

Studia, występy na scenie teatralnej – wszystko układa się według jej zamierzeń. Koncentruje się na swoich celach, starannie unikając emocjonalnych zawirowań.

Nie jest to jednak łatwe. Zwłaszcza że znów pojawia się Aidan i z niewiadomych powodów żywi do niej głęboką niechęć, a nawet wypowiada jej wojnę. 


 

Przemysław „Vegenerat” Ignaszewski zabiera nas na aktywny bieg przez wertepy, a także przez kuchnię, gdzie podpowiada, jak odżywiać się podczas morderczego wysiłku.

Przemysław „Vegenerat” Ignaszewski w swojej drugiej książce serwuje nam kolejną porcję biegowych i kulinarnych eksperymentów. Pokazuje, jak ważnym elementem każdej aktywności jest posiłek, podpowiada, co można jeść nie tylko przed biegiem, ale także podczas niego i bezpośrednio po nim.








Podczas jednego z zimnych i mokrych wieczorów samotny biegacz odkrywa zwłoki młodej dziewczyny tuż przy warszawskim brzegu Wisły. Śledztwo
otwiera podkomisarz Olga Suszczyńska, która nie wie jeszcze z jak bardzo surowym światem przyjdzie jej się skonfrontować. W tym samym mieście, również w jesiennych ciemnościach, lecz ponad siedemdziesiąt lat wcześniej młody żydowski chłopiec Benjamin zostaje rozdzielony z ojcem podczas akcji wysiedleńczej. Razem z matka trafiają pod dach zaprzyjaźnionego sklepikarza, by już na zawsze zapomnieć o swoich
korzeniach.