środa, 11 stycznia 2017

Misja niemożliwa

PREMIERA 

Lee Child
"Sto milionów dolarów"


Szczyt od dna wcale nie dzieli aż tak dużo, niektórzy przekonują się o tym na własnej skórze. Szczególnie, że sukces był duży i jeszcze nie umilkły przysłowiowe brawa gdy człowiek dostaje mocnego prztyczka w nos nie wiadomo za co. Ale czy wszystko da się rozpatrywać w czarno-białych barwach szczególnie gdy dotyczy to ludzi jacy na co dzień ryzykują swoje życie, a nagroda to dla nich jest jedynie dodatek? Ktoś właśnie doświadczył zaszczytu, a zaraz potem otrzymał coś jest dla niego porażką?

Sto milionów dolarów, nie mniej i nie więcej, dużo to czy mało? W pierwszej chwili suma robi wrażenie,a w drugiej pojawia się pytanie, czego dotyczy? Na nie właśnie musi odpowiedzieć Jack Reacher, zresztą nie tylko on, tym razem nie działa sam, lecz z partnerami, podobnie jak on wysłanymi na kurs, który jest niczym więcej jak przykrywką. Ściśle tajna misja opiera się na między agencyjnej współpracy, mającej na celu jak zawsze bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych. Niby nic nowego, ale Jack lubi działać zgodnie z własnymi zasadami, tu trzeba będzie liczyć się z innymi. FBI i CIA to nie płotki, tak samo jak sprawa do jakiej przydzielono trzech super fachowców. Cała operacja opiera się na skąpych informacjach, jednak są one wystarczająco alarmujące by  postawić na nogi odpowiednie służby. No właśnie - "sto milionów dolarów", za co - nie wiadomo , od kogo - tak jakby wiadomo, kiedy - raczej szybko i przede wszystkim komu - największy znak zapytania. Ktoś coś usłyszał i teraz Reacher z właśnie poznanymi kompanami ma rozwiązać to równanie z co najmniej kilkoma niewiadomymi. Zadanie karkołomne i wydające się wprost niemożliwe, ale dla tych speców to jedynie kwestia czasu, chociaż tego ostatniego jak zawsze jest zbyt mało. Jack w pracy za biurkiem nie widzi się, woli czyny zamiast dyskusji oraz czekania na decyzje innych i w tej sytuacji również zamierza jak najlepiej spożytkować swoje doświadczenie. Jego partnerzy także chcą spożytkować swoje talenty, w trójkę uzupełniają się nawzajem i na efekty ich śledztwa długo nie trzeba czekać, ale nadal błądzą pośród zbyt wielu tropów. Gdzieś ktoś zażądał gigantycznej kwoty za coś nieokreślonego, Reacher zbliża się do rozwiązania tej zagadki, musi wciąż pamiętać, iż każdy nie do końca przemyślany krok naraża na zdemaskowanie zespołu i cennego informatora. Ta rozgrywka od samego początku ma szybkie tempo, ale zwiększa się ono z każdą godziną, przeciwnicy są dobrze przygotowani i dobrze przemyśleli każdy punkt swego planu albo im się tylko tak wydaje. Jack nie po raz pierwszy dostrzega wzajemne powiązania w tym co dla innych jest nieprawdopodobne. Jeżeli znana jest tylko kwota dolarów z wieloma zerami to trzeba być otwartym  dosłownie na wszystko i to wszystko pewien oficer żandarmerii odkryje z pomocą współpracowników.

Kto, komu, za co? Oto są pytania i Reacher nie zawaha się przed niczym by na nie odpowiedzieć, przy okazji wypełniając swoją misję. On nie uznaje półśrodków, nie jest hazardzistą, lecz ryzyko to dla niego codzienność, właśnie po raz kolejny używa go jako środka do osiągnięcia celu. Sto milionów to kupa kasy i Jack dowie się za co są one zapłatą.

Lee Child znowu przypomniał, że jego bohater jest w doskonałej formie i da sobie zawsze radę,nawet jeżeli autor obdarzy go kompanami z FBI i CIA. Szybka akcja w połączeniu z wieloma niewiadomymi daje w efekcie fabułę, przy której nuda nie grozi, lecz trzeba być przygotowanym na to, iż od lektury trudno będzie się oderwać, bo już zaraz może się jakiś znak zapytania wyjaśnić albo jakiś detal naprowadzi nas na rozwiązanie zagadki, z którą postacie zmagają się. Jack jak zawsze jest bezkonkurencyjny, a zadanie do łatwych nie należy. Czy przeciwnik dorównuje mu? O tym najlepiej jest się samemu przekonać, Lee Child zadbał o to by czytelnicy i bohaterowie "Sto milionów dolarów" mieli zajęcie, w końcu gra toczy się o nie byle jaką stawkę. Liczą się detale, łączące ze sobą poszczególne wątki, na pozór nic nie znaczące, lecz gdy się im uważniej przyjrzeć dostarczają one cennych wskazówek, ale czy nie zwodzą? Reachera nie tak łatwo zwieść, a autor stara się by do samego końca miał co do roboty, a prędkość następowania po sobie wydarzeń była odpowiednio wysoka. "Sto milionów dolarów" pokazuje Jacka trochę w innej odsłonie, jednak pewnym osobom we wszystkim jest do twarzy ...



            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
   Dziękuję 
 
  wyd. Albatros

wtorek, 10 stycznia 2017

Czarna seria i nie tylko w zapowiedziach

Od kilku lat co jakiś czas sięgam po kryminał lub thriller z Czarnej Serii oraz te wydawane poza nią przez wydawnictwo Czarna Owca. W najbliższych miesiącach kilka nowych tytułów być może zagości na moich regałach, bo w końcu dobrą sensację zawsze warto mieć pod ręką. Spotkanie ze znanymi bohaterami i tymi nowymi zapowiada się interesująco.


Ostatnia para ucieka to czwarta i zarazem ostatnia część cyklu o grupie Opcop.
Grupa Opcop zdążyła już stracić kilku członków, blizny innych nigdy się nie zagoją. Mafia jest silniejsza niż kiedykolwiek, handel narkotykami bardziej zaawansowany, a metody brutalniejsze, czego Paul Hjelm i jego koledzy doświadczyli na własnej skórze. Z nieoczekiwanej strony nadchodzi jednak nowe wyzwanie. W świecie, w którym z dnia na dzień zmieniają się reguły gry, pozostała już chyba tylko jedna rzecz, którą można manipulować: ludzkie DNA. Osłabioną jednostkę czeka ostateczna rozgrywka, a walka z przestępczością nabiera osobistego wymiaru – zwłaszcza dla Paula Hjelma.




Pewnego grudniowego poranka patrol policyjny zostaje wezwany do mieszkania w eleganckiej dzielnicy Göteborga. Mężczyzna, w stanie ciężkiego szoku, leży obok ciała zamordowanej partnerki.
Kilka dni później, w tej samej eleganckiej dzielnicy powtarza się schemat zbrodni. Znalezione zostaje kolejne ciało uduszonej kobiety i mąż pogrążony w szoku. 
Podejrzenia śledczych kierują się w stronę obu mężczyzn, ale młody asystent policyjny zwraca uwagę na szczegół, który nie zgadza się z hipotezą śledczych…




 “Miłość do książek staje się obsesją, miłość do kobiety zbrodnią”
Thriller literacki o Wiktorze Krzesimie, amsterdamskim księgarzu polskiego pochodzenia, zawodowym podglądaczu, zakochanym w skrywającej liczne tajemnice kobiecie, który zza szyby księgarni prowadzi prywatne śledztwo w sprawie śmierci znanego restauratora mebli.
Szyba księgarni, tak jak lustro weneckie, zaciera ślad między tym, kto jest podejrzanym, a kto ofiarą. Jednak jeśli czytelnik będzie wystarczająco uważny, odkryje zaszyfrowany w powieści klucz, który ujawnia imię sprawcy.
Wątek kryminalny jest pretekstem do opowieści o starości i sensie osobistych wyborów z perspektywy schyłku życia: grupa podglądanych przez Wiktora przyjaciół, niebanalnych sześćdziesięciolatków, osiedla się wspólnie w wyremontowanej kamienicy naprzeciwko księgarni i zamienia ją w dom „wesołej starości”. Czy w czterech ścianach wąskiego amsterdamskiego domu można ukryć prawdę o zbrodni? A może sprawca znajduje się po drugiej stronie lustra?


 Po dwóch latach rekonwalescencji komisarz Winter wraca do służby, gdzie spotyka dawnych kolegów. Wszystko jest prawie tak samo jak dawniej. Zaraz po powrocie  trafia mu się sprawa wyjątkowo makabrycznego morderstwa.W domu na jednej z licznych wysepek w południowej części Göteborga znaleziono ciała trzech ofiar brutalnego mordu: matki i dwojga dzieci. Okazuje się, że w domu było jeszcze niemowlę, które morderca zostawił przy życiu. Kim jest morderca? Dlaczego oszczędził dziecko? Chciał, żeby żyło, czy miało umrzeć powolną śmiercią? Przed Winterem kolejna trudna zagadka do rozwikłania...



  
 Piętnastoletni Kevin Pearce, bejsbolista i wzorowy student, opuszcza Brighton, dzielnicę Bostonu. Wraz z przyjacielem Bobbym Scalesem popełniają okrutną zbrodnię, tłumacząc swoje postępowanie względami honoru. Kevin chce się przyznać do winy, jednak decyzja o wyjeździe zostaje podjęta za niego. Bobby ma zostać na miejscu i stawić czoła konsekwencjom.
Dwadzieścia sześć lat później Kevin dostaje Nagrodę Pulitzera. W tym samym czasie okazuje się, że Bobby jest głównym podejrzanym w śledztwie, które wszczęto po serii morderstw w Brighton. Kevin musi wrócić w rodzinne strony. Pragnie chronić przyjaciela i ich wspólną tajemnicę. Doprowadzenie sprawy do końca wymaga od niego jednak nie tylko konfrontacji z mordercą, ale także z własnym sumieniem. 


Gdy w domku na działce w śródmieściu Sztokholmu znalezione zostają zwłoki okaleczonego mężczyzny, sprawa trafia na biurko inspektora policji kryminalnej Magnusa Kalo. Trop prowadzi daleko w przeszłość, do ESMA – ośrodka tortur junty wojskowej w Argentynie – ale również na północne, willowe przedmieścia Sztokholmu.
Wkrótce pojawiają się mroczne tajemnice i Magnus oraz jego żona, terapeutka Linn, odkrywają z przerażeniem, że w tę grę na śmierć i życie wciągnięta została ich rodzina. Na wolności grasuje bezwzględny morderca, który chce dorwać również Magnusa. Może nie powinien był grzebać w przeszłości…




Erik Winter znajduje ciało zamordowanego mężczyzny. Trup ma plastikową torbę naciągniętą na głowę. Przy zwłokach leży oddarty kawałek kartonu, a na nim namalowana grubym pędzlem litera.
Ofiar wciąż przybywa. Za każdym razem ciała opatrzone są kawałkiem kartonu z jedną literą. Winter usiłuje poskładać elementy układanki, aby odczytać słowo-przesłanie. Nie ustaje też w poszukiwaniu powiązań między zamordowanymi osobami. Czy zdoła dociec prawdy?

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Przedpremierowo "Susza"

 Premiera 11 stycznia

"Susza"
Jane Harper


Przeszłość to zbiór mniejszych i większych tajemnic, jedne z nich mają ogromne znaczenie, inne upływ czasu skazuje na zapomnienie. Niektóre stają się zadrą w sercu i umyśle człowieka, wciąż przypominając o swoim istnieniu i tym co w sobie skrywają, od tego już krok do poczucia winy i oraz działań w imię spłaty długu wdzięczności. Jednak czasem sekret okazuje się mieć całkiem inne oblicze niż przypuszczało się, a przeszłość odsłania nieznaną do tej pory prawdę.

Kiewara nie różni się zbytnio od innych farmerskich miasteczek i gdyby nie pogrzeb dawnego przyjaciela Aron Falk sam z siebie nie zjawiłby się w tym miejscu. Nawet więcej trzymałby się od niego jak najdalej się da, ale z racji obowiązku i więzów przyjaźni poświęca się i na kilkanaście godzin wraca tam gdzie prawie nikt nie chce go widzieć. Minęło sporo czasu, może uda mu się jakoś przetrwać tę smutną ceremonię jako jeden z wielu żałobników, bez wzbudzenia swoją osobą czyjegokolwiek zainteresowania. Nie tak łatwo jednak jest ukryć swoją obecność, szczególnie jeżeli komuś zależy na spotkaniu, mógłby zapomnieć o tym co go przywiodło z powrotem do Kiewary, ale powstrzymują go słowa nieżyjącego Luke`a Hadlera, który kiedyś skłamał by chronić go. Podejrzenia i tak pozostały piętnując młodszego i starszego Falka. W takich okolicznościach wydaje się absurdalną prośba by Aron przyjrzał się bliżej śmierci Hadlerów. Nie ma w niej nic niezwykłego, nie licząc okrucieństwa i rozpaczy, będących ich efektem. Miejscowi policjanci zrobili swoje, zabezpieczyli ślady, sprawdzili motyw i nie odkryli nic co wzbudziłoby wątpliwości. Aron nie podejrzewa ich o złą wolę lub brak umiejętności śledczych, lecz obiecał sprawdzić miejsce gdzie Luke wraz z rodziną pożegnał się z życiem. Wszystko pasuje do siebie, chociaż nie jest to zbyt miłe dla tych, którzy znali ofiary. Już kiedyś Kiewara była świadkiem podobnego wydarzenia, wówczas rzucono oskarżenia, skutki do tej pory są odczuwane. Coś jednak nie pasuje nie tylko Falkowi, lecz czy to nie poczucie winy? Jakiś ślad niepewności kładzie się cieniem na prywatnym śledztwie, zresztą i szeryf też nie do końca jest przekonany, że jednoznaczne dowody takimi są. Co wydarzyło się w domu pośród spalonych słońcem pastwisk? Czy motyw zbrodni rzeczywiście jest taki jak wszyscy sądzą?

Małe miasteczko, środek upalnego lata, ludzie naznaczeni największą suszą od lat i zbrodnia, która wywołałaby wstrząs wszędzie i zawsze. Jakby tego było mało ktoś, kto jest uważany za wyrzutka, przyjeżdża na pogrzeb, a miejscowi nie zapomnieli wydarzeń sprzed lat. Emocje wprost kipią we wszystkich, szczególnie gdy zaczynają padać pytania, niewygodne dla wielu. W takim klimacie wystarczy iskra by zapłonął ogień, czy strawi on niewinnych czy też oczyści atmosferę? Na pozór to co najważniejsze czyli zbrodnia już jest podane na samym początku, a kolejne rozdziały to dochodzenie. Ale przecież toczy się ono gdzieś z daleka od wielkomiejskiego gwaru, w miejscu gdzie obcy od razu jest identyfikowany, a swojacy nie rozwiązują problemów między sobą mordując się nawzajem. Pozostaje jeszcze tajemnica sprzed lat, więc może ona odegra rolę główną? Jane Harper umieściła akcję swojej książki w punkcie mało kojarzącym się z kryminalnym motywem, lecz szybko okazuje się, że to jedynie pozory. Spalony słońcem krajobraz kryje w sobie nie jeden sekret, a ostatnie wydarzenia raczej nie do końca są takie jak wydawało się na pierwszy rzut oka. Główny bohater odkrywa to czego inni nie dostrzegli, równocześnie prowadzi prywatne dochodzenie w imię przyjaźni oraz przeszłości, która w tym miejscu wciąż jest aktualna. Co faktycznie wydarzyło się w Kiewarze i czy w ogóle jakiekolwiek wątpliwości powinni zaistnieć co do okoliczności śmierci Luke`a? Przecież wszystko wydaje się jasne, a samozwańczy śledczy jest ostatnią osobą jakiej ktokolwiek z miejscowych cokolwiek wartościowego powie. "Susza" to kryminał zawierający w sobie niejedną zagadkę i wiele sprzecznych uczuć, z jednym i drugim usiłuje radzić sobie główny bohater, uwikłany w coś co kiedyś napiętnowało go i jak się okazuje wciąż tkwi w nim jak cierń, zresztą nie tylko w nim. Nastrój wraz z kolejnymi rozdziałami coraz bardziej gęstnieje, kolejne odsłaniane sekrety nie studzą emocji, wprost przeciwnie, jeszcze bardziej podsycają tlący się wciąż płomień wzajemnych podejrzeń, oskarżeń i poczucia winy. Jane Harper na finał pozostawiła jeszcze jedną tajemnicę, która niegdyś stanęła pomiędzy przyjaciółmi oraz ojcem i synem, ale czy jej upublicznienie zwróci stracone lata i przede wszystkim ludzkie życie? Wina i kara, ktoś musi wymierzyć sprawiedliwość ...


                                                                        Za możliwość przeczytania  
                                                 dziękuję:
 
 

niedziela, 8 stycznia 2017

Kolejna porcja zapowiedzi styczniowych

W tym roku styczeń przynosi wiele ciekawych propozycji książkowych. Jeżeli taki jest początek  roku to kolejne miesiące zapowiadają się nie tylko dla moli książkowych wprost wspaniale. Wydawnictwo Prószyński i S-ka dołożyło swoją cegiełkę do styczniowych zapowiedzi ciekawych lektur :)



 Reporterska opowieść o tajemnicy żydowskiego miasteczka.

Miejscowość jakich w Polsce wiele. Mord na żydowskich sąsiadach. Tajemnica, której po dziś dzień nie może poznać nikt obcy. Co dzieje się z ludźmi, którzy zamykają się przed światem zewnętrznym?

To nie jest kolejna książka o pogromach.  To nie jest próba szukania winnego. To opowieść o mechanizmach pamięci małego miasteczka, której udziałem staje się eksterminacja Żydów.

Klimontów, niewielka miejscowości w okolicach Sandomierza, w czasie okupacji jest świadkiem wielu okrutnych scen. Ale na tym nie koniec, zaraz po wojnie dochodzi do zdarzeń, które zostawiają piętno na Polakach. Po wielu latach, kiedy wszystkim wydaje się, że prawdę zatarł czas – wracamy do miasteczka. Odwiedzamy mieszkańców, którzy zajęli domy swych dawnych sąsiadów, i chcemy wysłuchać prawdy o tamtych zdarzeniach. Tylko czy da się przerwać to milczenie?


 Pierwsza biografia barda warszawskiej ulicy.

Mówił, że nie jest pisarzem, a napisał trzy książki, które przeczytało kilka milionów Polaków. Mówił, że nie jest muzykiem, a nagrał dziesiątki piosenek, w których ocalił od zapomnienia przedwojenną Warszawę.
Stanisław Grzesiuk był legendarnym bardem stolicy, jego charakterystyczny głos, którym wyśpiewywał szemrane ballady warszawskich przedmieść, zna kilka pokoleń Polaków. W swojej najsłynniejszej książce Boso, ale w ostrogach ocalił od zapomnienia świat przedwojennej Warszawy i jej charakternych dzieci. Za życia był kochającym swoje miasto dzieckiem Warszawy, po śmierci został jej symbolem.
To książka o człowieku, który nigdy nie pił na smutno. Pił z radości życia. Tak samo żył, niezależnie od tego jak mocno los akurat go poniewierał. Na biednym przedwojennym Czerniakowie, w piekielnych obozach koncentracyjnych, w sanatoriach i szpitalach dla gruźlików – wszędzie był królem życia.
Autor dotarł do bliskich Stanisława Grzesiuka, odnalazł niepublikowane nigdzie do tej pory opowiadania i teksty barda Warszawy.
Po latach, wbrew utartym już faktom i opowieściom, poznajemy prawdziwą opowieść o człowieku, który tak kochał życie, że nikomu nie chciał go oddać.


 Twórczość Wojciecha Młynarskiego jest nie do podrobienia. Trudną, czasami pozbawioną sensu rzeczywistość opisywał lekko i dowcipnie. Mistrz puenty, pisał dla największych. Jego teksty nuciła cała Polska, od „Jesteśmy na wczasach”, „W Polskę idziemy” aż po „Kocham Cię życie!”. Nic co wyszło spod pióra Wojciecha Młynarskiego nie traci ze swojej aktualności, to wiersze poza czasem, zawsze w punkt. Każdy z nas choć raz w życiu odniósł  się do słów „Róbmy swoje”. Jeremi Przybora zaliczył go do „trójcy wieszczów polskiej piosenki” obok Agnieszki Osieckiej i Jonasza Kofty. Najpełniejsze wydanie wierszy i piosenek Wojciecha Młynarskiego, które właśnie trafia w ręce czytelników, jest hołdem oddanym twórczości genialnego poety. 





Nie istnieją rodziny bez tajemnic.

Co łączy dwie kobiety, które giną prawie w tej samej chwili? Dlaczego policjant strzela do swojego syna? Kim jest zagadkowy mężczyzna, który postanowił zostać bogiem? Czy wart wiele milionów koncern farmaceutyczny skłóci rodzinę i pokaże i jej prawdziwe oblicze?

Zagadkowa śmierć obiecującej aktorki Luizy Orłowicz szokuje rodzinę i znajomych. Ciało ofiary przypomina obraz Toulouse-Lautreca. Sprawą jej morderstwa zajmuje się duet starych przyjaciół – prokurator Aleksander Zawadzki oraz były policjant Modest Tokaj. Przypadkowa zbrodnia? Ofiara szaleńca? A może Luiza sama była sobie wina? Wszystkie tropy prowadzą do wydarzeń z przeszłości, za które zapłacić muszą wszyscy…


 Czasem trzeba porzucić wszystko, żeby odnaleźć drogę do własnego świata.

Sprawdzone przyjaciółki, dobrze płatna praca i kochający facet – czy może być coś ważniejszego?
Magda była zadowolona ze swego życia… do czasu gdy w drzwiach jej mieszkania stanęła teściowa z walizkami. A to dopiero początek nieoczekiwanych zmian w jej życiu…
W spadku po babci otrzymuje stadninę koni w Pieńkach, która okazuje się podupadającą i zadłużoną ruiną. Ale może to właśnie ten moment, gdy los daje szansę, by zacząć wszystko od nowa?

Izabella Frączyk w niezwykłej historii o uśmiechach losu, przyjaźni i zaufaniu do ludzi.


Pewnego kwietniowego poranka w mieszkaniu na warszawskiej Ochocie Paulina czeka na wyjście męża do pracy i przygotowuje się do popełnienia samobójstwa. Kilka godzin później w miasteczku Merriton w Kanadzie jej syn Piotr odbiera dziwny telefon, po którym rozpoczyna wyścig z czasem. Wyrusza do Polski, ale na miejscu okazuje się, że Paulina zniknęła bez śladu.
To uruchamia lawinę pytań i rozliczeń w rodzinie. Mąż Pauliny musi przyjrzeć się swojemu małżeństwu i relacjom z bliskimi, a Penny w zamęcie codzienności dostrzec Piotra. Ta niezwykła podróż matki i syna to nie tylko pokonywanie ogromnych odległości, ale przeglądanie się w oczach innych, a przede wszystkim przełamywanie lęków i ograniczeń - po to, by zrozumieć siebie i najbliższych.
„Ucieczka” to powieść o tym, że w życiu każdego z nas przychodzi moment, w którym trzeba się zastanowić, czy zrobiliśmy wszystko, abyśmy byli szczęśliwi, i co jeszcze możemy zrobić dla siebie samych.


 Pewność siebie warto ćwiczyć od najmłodszych lat!

Kiedy dzieci zaczynają poznawać otaczający je świat i zawierać przyjaźnie, przeżywają wiele ekscytujących, nowych i pięknych chwil. Zdarzają im się sytuacje, w których potrzebują pociechy, rady lub wsparcia. Wspólne czytanie zawartych w tej książce pełnych fantazji opowieści daje pretekst do rozmowy o wielkich i małych dziecięcych problemach i buduje atmosferę bliskości i bezpieczeństwa.







 Takiej książki o komputerach jeszcze nie było!

Historię komputerów opowiadają Docent Pięć Procent oraz pies (πes). Obaj dali się „wessać” i z wnętrza komputera („sieci komputerowej”) przedstawiają nie tylko dzieje komputerów, ale też… gier, internetu itd. „Bo jak się jest w środku komputera – wie się o nim wszystko”.
Nieco szalona forma graficzna nawiązuje stylistycznie zarówno do bardzo popularnego Minecrafta, jak i wielu gier mobilnych, które wykorzystują modną teraz „kanciastą” oprawę. Jednocześnie jest to bezpośrednie nawiązanie do historii 8-bitowych komputerów, z którymi sentymentalnie związane jest całe pokolenie 30/40-letnich tatusiów oraz 50/60-letnich dziadków. Zarówno forma graficzna, jak i sposób narracji są na tyle uniwersalne, że z pewnością urzekną nie tylko sześciolatków, ale i dorosłych czytelników tej książki
Niezwykle lekka, ale bardzo rzetelna, jeśli chodzi o wiedzę, i fachowo skonsultowana opowieść „Szalona historia komputerów” może być wykorzystywana w różnorodnych działaniach edukacyjnych, m.in. w szkole.


Łatwiej jest nienawidzić Hitlera niż własnego dziadka.

Kiedy była dzieckiem, uważała dziadka za dobrotliwego starszego pana, który kolekcjonuje znaczki pocztowe. Dopiero znacznie później Charlotte Krüger dowiedziała się, że jego życie miało także mroczną stronę. SS-Sturmbannführer Bernhard Krüger kierował warsztatem fałszerskim założonym w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen. Pracowali w nim żydowscy więźniowie, których zadaniem było podrabianie brytyjskich funtów. Akcja przeszła do historii pod nazwą Operacja Bernhard (od imienia Krügera) i stanowiła bez wątpienia największe tego rodzaju przedsięwzięcie w historii.
Kim był Bernhard Krüger? Czy starał się chronić swoich „pracowników”, czy też z zimną krwią wysyłał ich na śmierć? W toku pasjonującego śledztwa, podczas którego autorka spotykała się z naocznymi świadkami i przeszukiwała archiwa, Charlotte Krüger rekonstruuje podwójne życie swojego dziadka, by znaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania.


Dziecko adoptowane w Polsce przez amerykańskie małżeństwo i historia, którą powinien poznać każdy, kto ma problemy z dzieckiem.

W 1991 r. John Brooks i jego żona Erika adoptowali w Polsce czternastomiesięczną dziewczynkę. Nadali jej imię Casey. Przez kilkanaście lat John, Erika i Casey byli szczęśliwą rodziną. W wieku dojrzewania u Casey pojawiły się jednak objawy poważnych zaburzeń emocjonalnych, niespodziewane napady złości i agresji, depresja i skłonności samobójcze. John i Erika przez kilka lat szukali pomocy psychologicznej. Nie znaleźli jej, a wyjaśnienie zaburzeń, na które cierpiała Casey, pojawiło się zbyt późno.
„Mogło być inaczej” to książka o rodzicach, którzy desperacko poszukiwali pomocy, starając się ochronić swoją adoptowaną córkę, przed nią samą. To książka o rodzicach, którzy – podobnie jak wielu spośród nas – nie potrafili dostrzec, z jak poważnymi problemami boryka się ich dziecko, ani nie wiedzieli, w jaki sposób można je rozwiązać. To wreszcie książka o rodzicach, którzy – chociaż przegrali walkę – nie spoczęli, dopóki nie zrozumieli, dlaczego tak się stało. To w końcu książka o ojcu Casey, autorze tej książki – książki, która może uratować niejedno życie.


 Poznajcie królową tysiąclecia! Historia kobiety, która zmieniła bieg dziejów Europy.

Eleonora Akwitańska, królowa Francji i Anglii, żyła ponad osiemset lat temu, lecz do dziś fascynuje współczesnych. Swoją niezłomną wolą doprowadziła do unieważnienia nieudanego małżeństwa, była kobietą ambitną, mądrą i wykształconą, potrafiła czerpać radość z miłości.  Elizabeth Chadwick z życia średniowiecznej królowej, matki Ryszarda Lwie Serce, uczyniła pasjonującą i pełną emocji opowieść, na wskroś wiarygodną, bo opartą na źródłach, które dotrwały do naszych czasów.

Alienor ma trzynaście lat. Przyszłość młodej i pięknej dziedziczki akwitańskiej wydaje się usłana różami,  lecz gdy w 1137 roku umiera jej ukochany ojciec, dziewczyna zostaje zmuszona do ślubu z koregentem Francji Ludwikiem, zaledwie dwa lata starszym od niej. Wkrótce młodziutka para samodzielnie zasiądzie na francuskim tronie. Alienor stara się sprostać niełatwej roli królowej oraz roli znacznie trudniejszej: żony dewocyjnie pobożnego i niestabilnego psychicznie młodego mężczyzny, który pragnie od niej tylko jednego – dziedzica.

Inteligencka rodzina Gradowów, niegdyś żyjąca spokojnie i dostatnio w podmoskiewskim Srebrnym Borze, walczy o przetrwanie. Lata dwudzieste – w kraju panuje terror i kult wodza narodu, Józefa Stalina.
Minęły w Rosji trudne czasy wojennego komunizmu i nastała ożywcza epoka NEP-u, ale mimo większej obfitości dóbr na rynku i pozornej swobody, ludziom to nie przynosi nic dobrego. Życiem każdego sterują zakazy i nakazy. Strach przed represjami NKWD za niesubordynację jest wszechobecny.
Niełatwo dokonać wyboru, jak przetrwać, by nie stracić godności. Członkowie rodziny wziętego chirurga Borysa Gradowa – córka, awangardowa poetka, starszy syn, dowódca Armii Czerwonej, młodszy, dogmatyczny komunista - oraz ich bliscy i przyjaciele stają przed takim dylematem w mrocznych czasach stalinizmu.


 „Willow” to pierwszy tom nowej sagi V.C. Andrews. Willow de Beers jest dzieckiem adoptowanym, żyjącym w bolesnym rozdarciu pomiędzy ukochanym tatą a egoistyczną, bezwzględną matką, od której dowiaduje się, że jest córką pacjentki swojego ojca, wziętego psychiatry.
Kiedy po śmierci rodziców Willow znajduje pamiętnik ojca, poznaje dalszy ciąg rodzinnego sekretu, który burzy podstawy jej świata. Aby poskładać go na nowo, rzuca studia i jedzie do Palm Beach tropem rodzonej matki. Tam, pod pozorem badań nad bogatą elitą, próbuje do niej dotrzeć i dowiedzieć się prawdy.
Bajeczny blichtr Florydy jest w stanie olśnić każdego. Kiedy na horyzoncie pojawia się młody prawnik Thatcher Eaton, Willow wdaje się w gorący romans w cudownej scenerii. Ale mroczne tajemnice nie pozwalają o sobie zapomnieć, a złudny blask szczęścia nie jest w stanie ich przyćmić…


 Nora jest autorką kryminałów, która niechętnie opuszcza swoje londyńskie mieszkanko. Gdy nieoczekiwanie otrzymuje zaproszenie na wieczór panieński przyjaciółki, z którą nie miała kontaktu od dziesięciu lat, z oporami godzi się na spędzenie weekendu na wsi. Tam jednak wpada w szpony przeszłości, przed którą próbowała uciec przez ostatnią dekadę. Uwięziona na odludziu, w złowieszczym szklanym domu, osaczonym przez upiorną widownię mrocznego lasu, trafia w sam środek śmiertelnie niebezpiecznej intrygi. Wstrząsające wydarzenia sprawią, że będzie musiała stawić czoło nie tylko mordercy, ale i własnej przeszłości.  



 Kim była? Młodszą siostrą Henry’ego, sławnego pisarza, autora „Bostończyków”, „Portretu damy” i „Domu na placu Waszyngtona” oraz Williama, wybitnego amerykańskiego psychologa i moralisty. Bohaterką sztuki teatralnej Susan Sontag „Alicja w łóżku” z 1993 roku. Postacią niebanalną. Piekielnie inteligentną kobietą. Feministką. Przenikliwą obserwatorką rzeczywistości, zepchniętą na boczny tor życia przez tajemniczą chorobę. Gdyby urodziła się wiek później, zostałaby słynną pisarką, filozofką, aktywistką. Żyła pełnią życia.
Alicja wspomina swoje życie przykuta do łóżka w londyńskim pensjonacie. Silną więź z rodzicami i braćmi. Zakazane miłości. Wymarzony Paryż, w którym nie dane jej było zamieszkać. Rozstania z ukochaną Katherine. Czytelnik podąża za Alicją na Montmartre, gdzie z bratem zwiedzała budzące zgorszenie lokale. Zasiada wraz z nią przy rodzinnym stole Jamesów, gdy – najmłodsza z rodzeństwa i jedyna córka – przysłuchiwała się z uwagą dyskusjom najznamienitszych przedstawicieli bostońskiej inteligencji.
Znała swoją wartość. I zdawała sobie sprawę z ograniczeń, jakie narzuciły na nią społeczeństwo i choroba. Co naprawdę dolegało Alicji? Co uwięziło ją w Londynie, nie pozwoliło na powrót statkiem do domu? Depresja czy schizofrenia? A może histeria i kłopoty z tarczycą? W posłowiu autorka przeprowadza intrygującą analizę dolegliwości psychicznych rodziny Jamesów oraz historii medycznej samej bohaterki.

"Oryks i Derkacz" to poruszająca historia miłosna, a zarazem fascynująca wizja przyszłości.
Śmiercionośna zaraza zgładziła ludzkość. Yeti usiłuje przetrwać w świecie, w którym być może jest ostatnim człowiekiem. Nie potrafi uwierzyć w śmierć swojego najlepszego przyjaciela Derkacza i ukochanej ich obu, pięknej Oryks. Dlaczego świat się rozpadł? Dlaczego przeżyły tylko zielonookie Dzieci Derkacza? W poszukiwaniu odpowiedzi wyrusza w wędrówkę przez bujny gąszcz, który porasta tereny wielkiego miasta, opustoszałego w wyniku prowadzonych przez potężne korporacje niebezpiecznych, niekontrolowanych eksperymentów z inżynierią genetyczną.


Czy kłamstwo jest lepsze od najgorszej prawdy? Czy wydarzenia z przeszłości mogą wpłynąć negatywnie na przyszłość? Czy rodzina może nas skrzywdzić? Jak pogodzić się z prawdą?

Molly ma fajne życie, ciekawą pracę, kochającego męża i… pilnie strzeżoną tajemnicę z przeszłości. Ich rodzina wkrótce się powiększy – pojawi się w niej adoptowane dziecko, tymczasem Molly walczy z niepewnością i lękiem. Czy pokocha maleństwo, którego nie urodziła? Czy będzie dobrą matką? Uświadamia sobie, że prawdziwa rodzina powinna być zbudowana na prawdzie. Dwadzieścia lat wcześniej w tragicznych okolicznościach straciła ukochanego ojca. Nigdy nie wybaczyła bliskim kłamstw, jakimi ją karmili. Odeszła z domu i przed światem udawała sierotę. Teraz musi wyznać mężowi, że jej matka wcale nie umarła na raka, a jej krewni wciąż mieszkają w Morrison Ridge, małej miejscowości w Karolinie Północnej. Co więcej, Molly ma dwie matki – adopcyjną i biologiczną. I obie nigdy o niej nie zapomniały. Molly boi się teraz, że wyznanie prawdy przekreśli jej największe marzenie, by zostać matką, i  zrujnuje jej małżeństwo. Skoro pragnie być dobrą mamą, musi jednak znaleźć sposób, by pogodzić się ze swoją przeszłością i uwierzyć w przyszłość. 

sobota, 7 stycznia 2017

To co najważniejsze

 Premiera 11 stycznia

"Wysokie góry Portugalii"
Yann Martel


Niekiedy ludzkie losy krzyżują się w czasie i przestrzeni bez wiedzy i woli człowieka. Ktoś inicjuje, ktoś podąża śladami by poznać, w końcu ktoś wraca do miejsca gdzie był początek. Koło się zamyka, chociaż prawie nikt nie zdaje sobie z tego sprawy. Wszystko łączy się w jedną opowieść, ale stanowi także odrębne całości, opowiadające historię pojedynczego człowieka.

Czasem by zrozumieć to co nas spotkało trzeba wybrać się w podróż, nie zawsze oznacza ona realną wędrówkę. Trzech mężczyzn doświadcza w swoim życiu przełomu, Tomasa, Euzebio i Petera dzieli czas, charaktery i przeszłość, ich drogi mają pewien punkt wspólny, nawet więcej niż jeden, lecz to nie jest zauważane przez kogokolwiek. Niespodziewanie, każdy z nich mierzy się z wydarzeniem, o którym prawie nikt nie myśli do momentu, aż da o sobie znać. Potem zmienia się wszystko, nie zawsze od razu, lecz jest impulsem do całkiem innego postępowania niż dotychczas. Postronni, nawet ci z najbliższego otoczenia, nie są świadomi co kieruje każdym z mężczyzn, to czego oni doświadczyli nie jest dla obserwatorów powodem do zaobserwowanych zmian. Ta trójka nigdy się nie poznała, lecz spotkała się z czymś co powoduje, iż decydują się na krok rewidujący wiele w ich dotychczasowej egzystencji. Przyszłość oddala się, liczy się to co do przełomowego momentu było oczywiste, lecz czy do końca doceniane? Teraz podążają jedynie sobie znanymi ścieżkami aż do miejsca gdzie w końcu zdobywają to czego nie pragnęli świadomie, ale co było niezbędne by wypełnić ich egzystencję.

Sprawy poważne i humor powinny się wykluczać, lecz czasem ktoś łączy jedno z drugim, a w efekcie powstaje niezwykła opowieść o ludzkiej egzystencji, rodzinie, miłości i przyjaźni. Bohaterowie pokazują swoją drogę do zdobycia wiedzy co jest ważne, co zbędne oraz jak istotną rolę odgrywa człowiek w życiu innych. "Wysokie góry Portugalii" to trzy historie nawiązujące do siebie nawzajem, chociaż elementy wspólne widoczne są dopiero po chwili gdy zakończymy lekturę. Yann Martel daje czytelnikom materiał do rozmyślań, nie podsuwa łatwych rozwiązań i nie proponuje pójścia na skróty w dochodzeniu do wniosków. Każda z nowel toczy się w swoim rytmie, motyw staje się widoczny krok po kroku w kolejnych scenach, a w pełni prezentuje się w ostatniej z niej. Tytuł po części stanowi alegorię, ale też i odnosi się do tła, w którym rozgrywa się fabuła. Każde z opowiadań niesie w sobie przesłanie, lecz dopiero gdy zapoznamy się z ostatnim w pełni jest ono zrozumiałe. Autor przy pomocy wykreowanych przez siebie postaci, używając także różnych planów czasowych oraz sięgając po odległe reminiscencje, prowadzi z czytającymi swoisty dialog o sprawach, jakie na co dzień odpychamy jak najdalej od siebie. Pewne kwestie człowiek doświadcza niezależnie od epoki czy też momentu, w którym przyszło mu żyć lub znajduje się. "Wysokie góry Portugalii" nie są książką do przeczytania w przerwie, przeglądnięcia, przekartkowania ot tak sobie w wolnej chwili, wprost przeciwnie by ją docenić niezbędny jes czasu, a gdy już ostatnie zdania trafią do nas potrzebna jest chwila, krótsza bądź dłuższa, by zastanowić się nad istotą tego co przeczytaliśmy. Yann Martel nie używa wielkich słów, zamiast nich są proste opowieści, opowiadające o ważnych sprawach przy okazji doświadczania przez bohaterów życiowych rewolucji, które były, są lub będą udziałem każdego.



            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
   Dziękuję 
 
  wyd. Albatros


piątek, 6 stycznia 2017

Zapowiedzi Wydawnictwa Literackiego

Początek roku obfituje w dużą liczbę zapowiedzi wydawniczych i to nie tylko na najbliższy czas, lecz i na dłuższy czas. Wydawnictwo Literackie ma w zanadrzu klika tytułów, którym warto poświęcić swój czas i zagłębić się w ich lekturę.

Najbliższe miesiące:

Richard Flanagan "Pragnienie"
Premiera 12 stycznia

Wspaniała i poruszająca opowieść o ambicji, pożądaniu i tęsknocie, które czynią nas ludźmi – pióra Richarda Flanagana, laureata Nagrody Bookera.

Jest rok 1841. W odległej kolonii karnej na Ziemi Van Diemena bosa aborygenka pozuje do portretu w sukni z czerwonego jedwabiu. Ma na imię Mathinna i jest przybraną córką gubernatora wyspy, Sir Johna Franklina oraz jego żony, Lady Jane. Jest też obiektem cywilizacyjnego eksperymentu, który ma wykazać, czy wiedza, chrześcijaństwo i rozum mogą być narzucone barbarzyństwu, instynktowi oraz pożądaniu. Kilka lat później, gdzieś na Arktyce, ginie Sir John Franklin wraz załogą i dwoma statkami podczas ekspedycji, której celem ma być odkrycie mitycznego Przejścia Północno-Zachodniego, drogi morskiej z Europy do wschodniej Azji wiodącej przez Archipelag Arktyczny. Anglia jest wstrząśnięta podawanymi przez ekipę poszukiwawczą doniesieniami o przypadkach kanibalizmu, a dla najsłynniejszego pisarza tych czasów, Karola Dickensa, losy Franklina stają się lupą, przez którą przygląda się lodowatym głębinom własnego życia.


Anne France-Dautheville "Sekrety roślin" (tytuł roboczy)
Premiera 16 marca 

Przechadzka po świecie pełnym roślin, liści i gałęzi. Fascynujące sekrety wszystkiego, co zielone.
  Na powierzchni Ziemi i do głębokości pół metra pod powierzchnią wody żyje od 350 tysięcy do 400 tysięcy gatunków grzybów, porostów, glonów i roślin. Ich sekrety są zadziwiające. Irys, na przykład, potrafi przestraszyć nawet… bizona. Zazdrosny koper włoski nie lubi sąsiedztwa innych gatunków – gdy tylko wyczuje intruza, wypuszcza substancje, które spowolnią jego rozwój. Kwiaty wydzwaniają godziny. Rośliny mówią, słuchają i wcale nie są unieruchomione w swoim podłożu. Porozumiewają się, wydając sygnały dźwiękowe pod ziemią, podobnie jak delfiny w morzu. Gdy do nich mówimy, rosną szybciej. I lubią dalekie podróże! Widliczka, zwana różą jerychońską, wprawiana w ruch podmuchem wiatru, toczy się dziesiątki kilometrów, zanim zapuści korzenie.
 
Anne-France Dautheville, która zainteresowała się światem roślin, pielęgnując własny ogród, zebrała w tej książce ponad 200 faktów z życia flory. Zaskakujących, zabawnych, a czasem przyprawiających nawet o dreszcze. Kto by podejrzewał, że listki, płatki, nasiona i korzonki kryją aż tyle tajemnic?


Morten A. Stroksnen "Księga morza czyli jak złowić rekina giganta z małego pontonu na wielkim oceanie o każdej porze roku"
Premiera 16 marca

Przez fiordy na otwarte morze. Bestseller z Norwegii o przyrodzie, która nie przestaje nas zachwycać i stawiać przed nami wyzwania oraz drzemiącej w nas tęsknocie za wielką przygodą.

Śmiała wyprawa, szaleńczy pomysł, wielkie wyzwanie, groźny żywioł i piękna natura. Dwójka przyjaciół – Morten i Hugo – pakuje sprzęt, wsiada do małego pontonu i wyrusza w misję, która ciągnąć się będzie przez cały rok, w tempie zmieniających się pór roku. Jaka to misja?

W głębinach morskich w pobliżu Archipelagu Lofoty, uznawanego za jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie, żyje wielki rekin polarny. Dorasta do 8 metrów długości, waży ponad tonę i dożywa pięciuset lat. Jego mięso zawiera toksyny, przyprawiające ludzi o halucynacje. Morten i Hugo postanawiają na niego zapolować.

Zarzucając przynęty, walcząc ze sztormem, mijając mielizny i szkiery, rozmawiają o życiu, polowaniu, ucieczce od cywilizacji i morzu – jego tajemnicach, niezwykłości, istotach zamieszkujących głębiny. I owszem, nie stronią też od alkoholu.

Ten arcyciekawy reportaż o morzu, pełen odniesień do historii, literatury, sztuki, mitologii, ekologii czy życiowych mądrości prostych rybaków jest zarazem książką, która pozwala nam uciec na chwilę od cywilizacji i zaspokoić dziecięce marzenie o wielkiej przygodzie. Jej literackie wartości doceniono, przyznając autorowi Nagrodę Bragego i Nagrodę Krytyków.


Kazuki Sakuraba "Czerwone dziewczyny"
Premiera kwiecień

Trzy kobiety, trzy historie, trzy epoki. Epicka, wielowątkowa opowieść o trzech pokoleniach rodziny Akakucziba, barwny portret Japonii od 1945 roku po czasy współczesne i mroczna zagadka pewnego morderstwa.

Manyo. Babka. Jasnowidzka, pochodzi z tajemniczego ludu zamieszkującego góry. Porzucona jako małe dziecko przez rodziców i przygarnięta przez obcą rodzinę, przez całe życie  będzie inna, odmienna. Zachowa jednak wrodzoną pogodę ducha i życzliwość. Wyjdzie za mąż za syna miejscowych bogaczy, właścicieli ogromnej huty.

Kemaris. Jej córka. Nieprzewidywalna, wiecznie zbuntowana, żywiołowa. Będąc nastolatką została szefem gangu motocyklowego, potem zainteresowała się komiksami manga i jako ich autorka odniosła w Japonii sukces. Artystka, która nie umie dać miłości swemu dziecku, a mężczyzn wybiera wyłącznie szpetnych.

Toko, najmłodsza bohaterka tej sagi. Córka i wnuczka tak nieprzeciętnych kobiet jak Kemaris i Manyo jest zupełnie zwyczajna. To jej historia. A także historia śledztwa, które poprowadzi, gdy babka na łożu śmierci wyzna jej, że jest morderczynią. Kogo zabiła, dlaczego i w jakich okolicznościach – tego Toko będzie chciała się dowiedzieć.

Ta wielowątkowa saga, osadzona w realiach odległej prowincji, gdzie wciąż rządzą matriarchat i więzy krwi, jest też mistrzowskim portretem wielorodnej kultury Japonii, w której szczątki zmarłych powierza się górom, ogniowi, wiatrowi i drzewom, a jednocześnie chłonie się nowoczesność. Wspaniały epicki fresk, jednocześnie realistyczny i zanurzony w atmosferę baśni i legendy spod znaku realizmu magicznego.


Nedim Gursel "Opowieść o Mehmedzie Zdobywcy"
Premiera kwiecień

„Wybitna turecka powieść postmodernistyczna” według Encyklopedii Britannica. Popis prozatorski pisarza cenzurowanego przez władze Turcji.

1453 rok, Mehmed II zdobywa Konstantynopol, kończąc trwającą dziesiątki lat walkę o stolicę Bizancjum. Mityczne miasto łączące Azję i Europę, Wschód i Zachód padło u jego stóp.

Współczesny pisarz, który zaszył się w starej osmańskiej rezydencji naprzeciw twierdzy wzniesionej nad Bosforem przez sułtana zdobywcę, mobilizuje cały swój talent prozatorski, by na stronach swojej powieści ożywić barwną postać władcy „czującego w sercu boskie natchnienie”, aczkolwiek niezbyt świętego,, aczkolwiek niezbyt świętego oraz czas, w jakim żył i wychwycić każdy z przejawów wpływu upadku Konstantynopola na naszą współczesność. Jednakże tu w życie „kronikarza” Mehmeda II Zdobywcy wkracza pewna młoda kobieta i ten romansowy wątek zakłóca jego pracę.

Rozlewna, odmalowana z wielką dbałością o szczegół, epicka i liryczna zarazem, historyczna i współczesna powieść Nedima Gürsela jest najpiękniejszym oknem na Turcję dawną i dzisiejszą, a przede wszystkim na Stambuł, miasto o wielkiej historii i niezwykłej urodzie.   

Andrea de la Barre de Nanteuil, Lovisa Brufitt  
"Historia Mademoiselle Oiseau" (tyt. roboczy)
Premiera maj

Pięknie ilustrowana opowieść o przyjaźni, marzeniach, dorastaniu i bajkowej paryskiej modzie.

Aleja Minionych Czasów. Serce Paryża. To tutaj, na ostatnim piętrze starej kamienicy mieszka elegancka i bardzo osobliwa Mademoiselle Oiseau. Ile ma lat? Nie pytajcie, tego nie wie nikt. Prawdę mówiąc, sąsiedzi z rzadka tylko widują ją na balkonie, gdzie wystrojona w perłowy naszyjnik pokazuje się w towarzystwie swoich kotów i ptaszków. Piętro niżej mieszka dziewięcioletnia Isabella, dziewczynka tak zwyczajna, że aż niewidzialna. Tak, nikt jej nie dostrzega, nikt z nią nie rozmawia, nie chce się z nią bawić. Pewnego dnia po powrocie ze szkoły Isabella naciska zły guzik windy i przez pomyłkę wjeżdża do mieszkania panny Oiseau… Tak zaczyna się historia pewnej niezwykłej, pełnej magii i przygód, przyjaźni. 


Richard Flanagan "Śmierć rzecznego przewodnika"
Premiera czerwiec


„Nie dająca spokoju, ambitna” zdaniem recenzenta z „The New York Times”. „Osiągnięcie godne uwagi” według „The Washington Post”. Richard Flanagan w kolejnej zachwycającej odsłonie.


Uwięziony przez prąd tasmańskiej rzeki, wciągnięty pod sam wodospad, Aljaz Cosini, przewodnik turystycznej wyprawy, tonie. Ostatnie chwile życia  stają się dla niego rodzajem mistycznej podróży w głąb własnego życia oraz życia przodków. Przed oczami Aljaza przetaczają się obrazy z przeszłości. Widzi, jak jego ojciec Harry jako mały chłopiec grzebie swojego ojca pod drzewem gumowym, które wnet rozkwitnie tysiącem żółtych kwiatów. Jak wuj Reg sprzedaje zęby, by spłacić dom. Jak prababka ucieka przed złym duchem, a pijany łowca fok gwałci na plaży Aborygenkę zwaną Czarną Perłą. Widzi piękną twarz kobiety, którą kochał… W podwodnym świecie, który odbiera Aljazowi ostatni oddech, rodzinna wizja złożona z okruchów aborygeńskich, celtyckich, włoskich, angielskich, chińskich i wschodnioeuropejskich opowieści przeistacza się w bezdenną historię Tasmanii.  

czwartek, 5 stycznia 2017

Zbrodnia i dziewczyna

"Obsesja"
Nora Roberts


Demony przeszłości zawsze znajdą dogodny moment by dać o sobie znać. Wspomnienie niechciane dotkliwie przypomina o tym co tak usilnie człowiek pragnie zapomnieć. Taka chwila co jakiś czas powtarza się, swoiste deja vu uderza raz za razem, zwłaszcza wówczas gdy wydawało się, iż w końcu udało się od tego co było uciec. Można odważnie stawiać czoła wszystkiemu i każdemu, ale też z lękiem patrzeć w przyszłość gdzie czai się dawne zło.

Niektóre budynki mają w sobie to nieokreślone coś, sprawiające, iż stają się domem. Zaniedbane domiszcze na uboczu miasta rzadko kiedy budziło zainteresowanie przyjezdnych, ale Naomi zauważyła w nim więcej niż inni. Miał być tylko jeszcze jednym obiektem uwiecznionym na jej zdjęciach, lecz stało się inaczej. W bardzo krótkim czasie z współczesnej nomadki zmieniła się w właścicielkę domu, nie podejrzewała siebie o takie pragnienia. To całkiem w nie jej stylu, podobnie jak przyjaźnie i posiadanie psa. Do tej pory unikała zobowiązań, dłuższych pobytów w tym samym miejscu i bliższych kontaktów z ludźmi, tak było lepiej i przede wszystkim bezpieczniej. Naomi Carson, fotografka, artystka, kobieta sukcesu robiąca karierę, czego mogłaby chcieć więcej? Może czegoś co straciła w pewną letnią noc? Dwanaście lat to nie jest wiek kiedy poznaje się okrutną prawdę o bliskiej osobie i wchodzi się w brutalną dorosłość. Upływ czasu wcale nie zagoił starach ran, ale pozwolił nauczyć się jak ukrywa się je przed obcymi i bliskimi. Jednak stary dom, pies i nowo poznane osoby okazały się lekiem na to co było. Czy naprawdę przeszłość nie liczy się? Czy da się odciąć od zbrodni ojca i po prostu być Naomi, sąsiadką, przyjaciółką, zwyczajną znajomą i człowiekiem, który jest kochany i kocha? Przecież każdy ma prawo na szczęście, nawet rodzina Thomasa Dawida Bowesa. Ale zło nie daje o sobie zapomnieć wtedy miało znajomą twarz, teraz też tak będzie? Cena zapłacona przez dwunastoletnią dziewczynkę była wysoka, co więcej ona wciąż ją płaci, kiedy w końcu ktoś powie stop? Stare zbrodnie i nowe mają punkt wspólny, co nim jest?

Zło wcale nie jest odległe, przeciwnie, niekiedy czai się tuż obok nas. Wystarczy chwila by pokazało swoje oblicze i tylko od nas zależy czy odwrócimy głowę, czy wprost przeciwnie stawimy mu czoło.

Wiele książek Nory Roberts mam na swoim czytelniczym koncie, pewnie jeszcze więcej przede mną, ostatnio zwróciła moją uwagę "Obsesja" i jak zwykle okazało się, że przepadłam z kretesem. Lekturę rozpoczęłam wieczorem i jakoś nie dało się jej przerwać do późnej nocy czyli gdy ostatnie zdanie zostało przeczytane. Jak przystało na autorkę bestsellerów i tym razem Nora Roberts nie zawiodła, połączenie motywu sensacyjnego z obyczajowym oraz humor są znakami rozpoznawczymi pisarki i w tej książce ich nie zabrakło. Początek "Obsesji" ma charakter rasowego thrillera, później ważniejszą rolę odgrywa strona psychologiczna, chociaż zło jest wciąż odczuwane, tkwi w całej historii i nie daje o sobie zapomnieć. Oczywiście elementy obyczajowe nie są drugoplanowe, narastają powoli, lecz niepokój mający swoje źródło na pierwszych stronach wcale nie maleje, raczej chowa się na trochę w cieniu by uderzyć w momencie gdy z jednej strony nie powinno się go spodziewać, a z drugiej każda inna chwila w fabule byłaby nieodpowiednia. Nora Roberts korzysta ze sprawdzonego przepisu na sukces i mogłoby się wydawać, iż da się przewidzieć rozwój akcji to po cóż to robić jeżeli ma się przed sobą dobrze napisaną opowieść. "Obsesja" intryguje, zaciekawia i pozwala na wejście świat w jakim zbrodnia ukryta jest w dobrze znanej codzienności, tuż pod nosem sąsiadów, w miejscu gdzie nie raz spaceruje się z rodziną. Co więcej ma znajomą twarz, głos, aż do momenty kiedy prawda wychodzi na jaw, wtedy rzeczywistość okazuje się całkiem inna niż myśleliśmy ...

środa, 4 stycznia 2017

Sposób na zimię ;)

Zimę mamy co roku, ale jakoś ogromną fanką tej pory nigdy nie byłam, przyjmuję ją po prostu z tak zwanym dobrodziejstwem inwentarza. Po kolejnym z jej strony przypomnieniu, że króluje nie tylko w kalendarzu, lecz i na dworze, nie pozostało nic innego niż zagrzebać się po pracy pod ciepłym kocem i z kubkiem gorącej herbaty oraz dobrymi książkami :)

Lektury na najbliższy czas:




Yann Martel "Wysokie Góry Portugalii"
wyd. Albatros
Lee Child "Sto milionów dolarów"
wyd. Albatros
Nora Roberts "Obsesja"
wyd. Edipresse Polska
David Baldacci "W pułapce pamięci"
wyd. Dolnośląskie

wtorek, 3 stycznia 2017

Klucz do przyszłości

"Czarny klucz"
Amy Ewing


Przyszłość zawsze nadejdzie, prędzej czy później, nie ma od niej odwrotu. Nawet ta najbardziej wyczekiwana i zaplanowana ma jednak w sobie pewną niewiadomą, a to zawsze budzi przynajmniej lekki niepokój. Czasem zawiera w sobie zapowiedź rewolucji, zmieniającej wszystko, może również i wszystkich. Czy można być gotowym na coś co poprowadzi człowieka w całkiem nieznanym, lecz upragnionym kierunku? Jedno jest tylko pewne chwila gdy to co ma być stanie się teraźniejszością jest już bardzo blisko i zaraz będzie rzeczywistością ...

Czarny Klucz to nie mit, ani legenda powtarzana ku pokrzepieniu serc lub stawiana jako przykład głupoty. Wprost przeciwnie, Sprzysiężenie działa prężnie i zaznacza swoją obecność coraz bardziej dotkliwie dla arystokratów z Klejnotu. Violet Lasting jest jedną z jego członkiń i kimś kto ma przed sobą niezwykle trudne i arcyważne zadanie, przygotowywała się do niego od jakiegoś czasu, lecz ma także motywy osobiste by w nim uczestniczyć. Jeszcze nie tak dawno miała podzielić los innych dziewczyn - Surogatek, niewiele brakowało by była jedną z wielu brutalnie i z zimną krwią wykorzystanych młodych kobiet, ale dostała niewiarygodną szansę, o jakiej nie śniła nigdy. Teraz nadchodzi czas, o którym tak wielu marzyło i oddało za jego urzeczywistnienie to co miało najcenniejsze. Ale nim nastąpi trzeba jeszcze wielu ludziom uświadomić, że marzenia nie są mrzonką i pokazać prawdziwy świat, o jakim tak mało lub nic nie wiedzą, bo ktoś kiedyś odebrał im nadzieję, a w zamian dał im jedynie strach, ból i biedę. Violet nie działa sama, szerokie grono znanych i nieznanych dziewczynie osób codziennie naraża swoje życie by Czarny Klucz zatriumfował. Jednak podejmuje ona jeszcze większe ryzyko, bo czy można zapomnieć o pewnej dziewczynce i grożącym jej ogromnym niebezpieczeństwu? Arystokracja nie zna litości, a Diuszesa Jeziora nie cofnie się przed niczym by osiągnąć swój cel. Dzień ostatecznego rozrachunku z mieszkańcami Klejnotu jest bliski, ale nim nastąpi trzeba uważać na każdy swój krok. Wystarczy chwila słabości by przekonać się o bezwzględności przeciwnika. Kiedyś Violet nie wiedziała kim jest, na co ją stać i ile może dać z siebie innym, potem poznała czym jest miłości i przede wszystkim wolność - jedno i drugie ma słodko-gorzki smak, wie również jaka odpowiedzialność na niej spoczywa. Ale czy w godzinie próby stanie na wysokości zadania?

Rewolucja pociąga za sobą ofiary, nierzadko krew naznacza jej orędowników, marzenia o niej to jedno, lecz czym innym jest rzeczywistość. Klejnot chroni mur, nie tylko zbudowany z kamieni, strach i brak nadziei są równie trwałym budulcem, lecz gdy raz się je nadwyręży jest szansa na jego zburzenie. Czarny Klucz zaryzykował wszystko, a Violet zna już cenę, którą się płaci w razie porażki ...

Początek, rozwinięcie i finał lub innymi słowami pierwszy, drugi i trzeci tom. "Klejnot", "Biała róża" i w końcu "Czarny klucz", każda z części odsłaniała historię pewnej wyspy i ludzi jacy ją zamieszkiwali. Amy Ewing przeniosła czytelników do świata pełnego kontrastów, gdzie człowiek zostaje pokazany równocześnie od najgorszej i najlepszej strony, a jego wartość rzadko kiedy bywa właściwie doceniana. W ostatniej części spodziewamy się zakończenia wątków i odpowiedzi na wszystkie wcześniejsze znaki zapytania oraz przysłowiowego happy endu, ale czy nie byłoby to za oczywiste i zbyt przewidywalne? Autorka po części spełnia oczekiwania, lecz i daje czytającym coś odmiennego, o czym warto się samemu przekonać. Bohaterowie w większości są już znani, jednak są i sylwetki, które poznajemy bliżej lub odkrywają one całkiem inną twarz. Poszczególne wątki nim wejdą na ostatnią prostą przed metą jeszcze będą miały kilka zakrętów, finał także zawiera pewną niespodziankę. Amy Ewing rozwinęła historię Violet w spektakularny sposób, nie zapomniała o drugim planie, czasem równie ważnym dla fabuły co główna scena. Elementy z pogranicza mityczno-baśniowego zostały wplecione w motyw utopijny oraz obyczajowy co zaowocowało intrygującą opowieścią, w której zło przybiera najbogatsze maski, natomiast dobro jest uważane jest za wadę. 


Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar