Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Widnokrąg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Widnokrąg. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 kwietnia 2018

TO się stało :)

 „Co się stało?”


Karolina i Hans Lijklema


Świat widziany oczami dziecka różni się od tego co zauważamy my, zwłaszcza gdy dotyczy to codziennych mniejszych i większych katastrof vel ciekawostek dnia codziennego niedocenianych przez dorosłych. Nasi Milusińscy często zaskakują nas swymi pomysłami czasem wywołując uśmiech, a czasem zgoła coś odwrotnego. Takie sytuacje można wykorzystać by rozpocząć lekturę, w której dużą rolę odgrywa fantazja i własne opowiadanie.

Plamy, wypadki i straszny bałagan są nieodłącznymi towarzyszami w poznawaniu otoczenia. Oczywiście starsi mają najczęściej odmienne zdanie i nie widzą tego co dzieci – okazji do zabawy i sprawdzania co będzie kiedy … brat pokaże jak jeździ się na rolkach albo dziadek zacznie przesadzać rośliny lub gdy zapomnimy posmarować się odpowiednim kremem przed wyjściem na mocne słońce. Zresztą takich wydarzeń ma miejsce wiele w ciągu tygodnia, a niekiedy nawet jednego dnia. Spojrzenie na nie z perspektywy Milusińskich daje najczęściej odmienny obraz sytuacji niż wydawało się. Tłumaczenia bywają nie tylko ciekawe, ale i pokazują jak zbyt często bagatelizujemy wielkie odkrycia małych ludzi.


Seria książeczek „Co się stało” jest wspaniałą okazją do wprowadzenia dziecka w świat słowa pisanego, a jednocześnie daje mu swobodę wypowiedzi. Duże litery, mało tekstu oraz spore obrazki pozwalają na pierwsze próby samodzielnego czytania, ale także na własne opowiedzenie własnymi słowami. Książeczki mają swoje odrębne motywy przewodnie – wielkie plamy, małe wypadki, straszny bałagan, które pomysłowo obrazują codzienne wydarzenia spod znaku katastrof małych i tych ciut większych. Autorzy z humorem i w kilku słowach podsumowują co się wydarzyło, a rysunek jest podsumowaniem, jednak pytanie „co się stało?” zachęca do opowiedzenia własnej historyjki. Wydawnictwo Widnokrąg dołożyło również starań by książeczki zostały wydane w przyciągającej wzrok kolorystyce, twarde okładki ułatwiają ich używanie. Autem są także całostronicowe rysunki, wyraźne i pozwalające dostrzec powiązania z tekstem umieszczonym tuz obok.  Karolina i Hans Lijkema z humorem poruszają ważne sprawy i pozwalają na samodzielne wyciąganie wniosków.




 Za możliwość zapoznania się

 z książką

dziękuję 

wydawnictwu Widnokrąg

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Tobiasz i rodzina

„Ja, Jonasz i cała reszta”
Anti Saar


Na codzienność można spojrzeć z różnych perspektyw, jeżeli spojrzy się na nią z perspektywy doświadczonego kilkulatka okazuje się ona nie taka jak by się nam zdawało. To co my dorośli uważamy za oczywiste lub mało ważne okazuje się dla dziecka całkowicie odmienne w odbiorze. Nic odkrywczego? A ile razy nie zauważamy zaciekawienia malucha lub go nie rozumiemy, zwłaszcza w maratonie kolejnych, dorosłych, spraw do załatwienia?

Zwykła-niezwykła codzienność oczami kilkuletnie Tobiasza nie jest szara i nudna, wprost przeciwnie pełna jest perypetii i kolorów. Trzeba wspomnieć, że chłopiec mieszka w Finlandii i dzięki temu mniejsi oraz więksi czytelnicy poznają zwyczaje tego kraju. Telegraficzny skrót to trochę za mało w przypadku książki „Ja, Jonasz i cała reszta”, czternaście rozdziałów dostarcza wspaniałej rozrywki, a elementy edukacyjne „przemycane” są niepostrzeżenie i z perspektywy doświadczeń właśnie przedszkolaka. Tobiasz jest niezwykle uważnym obserwatorem rodzinnego życia i opowiada o wydarzeniach, których jest uczestnikiem. Poznajemy jego mamę, tatę oraz młodszego braciszka, ale nie jest to słodka opowieść, przeważa w niej humor oraz życzliwość wobec bliskich, zwłaszcza gdy są przytaczane mniejsze i większe katastrofy. Mały narrator omawia to co uważa za istotne, zastanawia się nad znaczeniem pewnych wydarzeń oraz tłumaczy te sprawy, jakie jeszcze niedawno były dla niego czymś nowym lub niezrozumiałym.

Lektura „Ja, Jonasz i cała reszta” jest okazją poznania rodziny mieszkającej w innej kraju, zwyczajów świątecznych oraz kulturowych, przekazanych tak jak widzi ją bystry kilkulatek. Dodatkowo książka pozwala na poznanie Estonii, i miasta gdzie toczy się akcja, dzięki kodom QR, co wzbogaca fabułę i wprowadza interaktywność. Duża czcionka ułatwia samodzielne czytanie i śledzenie tekstu małemu czytelnikowi. Każdy rozdział dotyczy innego tematu, a ilustracje współgrają z opowieścią Tobiasza. Twarda oprawa oraz grubszy papier gwarantują, że nawet wielokrotne sięganie po książkę pozwoli cieszyć się długo perypetiami ciekawej rodzinki. „Ja, Jonasz i cała reszta” jest laureatem nagrody dla najlepszych książek dla dzieci, co stanowi jeszcze jedną rekomendację by zapoznać się z tym tytułem, ale najlepszą jest sama książka, ciekawie opisująca współczesny świat z punktu widzenia niezwykłego bohatera – przedszkolaka Tobiasza.



 Za możliwość zapoznania się
 z książką
dziękuję 
wydawnictwu Widnokrąg

niedziela, 1 kwietnia 2018

Edukacja przez zabawę


„Góry i ich 
zwykli-niezwykli 
mieszkańcy”

Justyna Styszyńska

Od książek dla dzieci oczekujemy dużo, jednocześnie powinny być ciekawe, zachęcać do lektury, elementy edukacyjne także powinny być w nich zawarte, no i nie można zapomnieć o tym by wydanie także cieszyło oczy. Dużo tego czyż nie? A to jeszcze lista nie zamknięta, bo każdy ma swoje preferencje w tym temacie. Oczywiście nie można zapominać o małym czytelniku, gdyż to on jest najważniejszy, jego zainteresowanie łatwo utracić, odzyskać natomiast zaciekawienie o wiele trudniej. 

Jak powinna więc być idealna książka dla milusińskich? Recept pewnie jest wiele, jedną z nich poznała Justyna Styszyńska i dała temu wyraz w tytule „Góry i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy”. Od czego by tu rozpocząć by oddać świetny pomysł? Może od samego początku czyli objętości – na pierwszy rzut oka – niewielkiej, lecz kryjącej ogromną ilość możliwości. Autorka zadbała by strona edukacyjna była na pierwszym miejscu, ale jeśli spodziewacie się suchych faktów to dostaniecie w zamian ciekawe informacje zilustrowane zaraz poniżej. Na tym zresztą nie koniec, bo mały czytelnik tuż obok ma możliwość samodzielnego wyklejenia zwierzęta, które właśnie poznał. Naklejki znajdują się na końcu i plastycznie utrzymane są w takiej samej konwencji co reszta pozycji. Oprócz czworonożnych i skrzydlatych mieszkańców gór Justyna Styszyńska przekazuje znaczenie takich słów jak szczyt czy też jezioro. Dodatkowo piękne rysunki przedstawiają gdzie omawiane zwierzęta zamieszkują. 







Nie da się także nie wspomnieć o wydaniu – sztywny papier zapewnia małym rączkom swobodę przy samodzielnym czytaniu czy też wyklejaniu. Wiemy jak często książki „rozpadają się” podczas czytania, w tym przypadku ten problem nie występuje – zamiast klejonego grzbietu zastosowano kołonotatnik. Takie rozwiązanie pozwala na swobodny dostęp, nawet kiedy książka jest na małych kolanach. 

Edukacja przez zabawę w przypadku „Góry i ich zwykli-niezwykli mieszkańcy” jest bardzo starannie przemyślana, nic nie pozostawiono bez wkomponowania w całość. Warta zwrócić uwagę na kolorystykę, nie zastosowano mocnych odcieni „kreskówkowych”, ale odpowiadającą naturalnemu ubarwieniu zwierząt. Książka była także konsultowana przyrodniczo i powstała przy współpracy Tatrzańskim Parkiem Narodowym.


 Za możliwość zapoznania się
 z książką
dziękuję 
wydawnictwu Widnokrąg