Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Labreto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Labreto. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lutego 2025

Zło i dobro

Nowość:

 „Erem”

Aldona Reich”

 

Zło i dobro. Awers i rewers tej samej monety. Raz pokazuje się mrok, raz jasność. Kto steruje tym ruchem? Umysł człowieka, jego natura czy splot okoliczności? A może wszystko po trochu przyczynia się do tego by skręcić wprost w otchłań, z jakiej już nie ma powrotu.

 

Jedna decyzja wystarczy by zmieniło się wszystko. Kilka lat wcześniej Witold Darasz miał w reku wszystkie atuty by jego kariera rozwijała się z sukcesami. Wybór, jakiego dokonał, zmienił prawie wszystko. Nie jest tym świetnie zapowiadającym się podinspektorem, a aspirantem sprzed kilku lat, obecnie po prostu żyje z dnia na dzień. Brutalne morderstwo może być punktem zwrotnym dla policjanta, ale wiąże się to z tym, co już wydawało się zamkniętym rozdziałem. Z czym będzie wiązać się jego otwarcie? Z pewnością otwarciem starych ran, chociaż czy one kiedykolwiek zabliźniły się? Te pytania nie są najważniejsze, istotniejsze jest śledztwo, przynoszące nieoczekiwany różuj sytuacji. W spokojnym do tej pory miejscu zaczynają się powtarzać niepokojące sytuacje. Co faktycznie ma miejsce i jakie będą skutki dla Darasza? W tej sprawie detale mają znaczenie, ten kto je dostrzeże ma szansę na jej rozwiązanie, lecz będzie ono takie jak można by przypuszczać?

 

 

Coś kryje się w cieniu bieszczadzkich krajobrazów. Zbrodnicza zagadka, wielowarstwowa, niepokojąca i przede wszystkim intrygująca swoją nieoczywistością. Dobro i zło, jedno i drugie dalekie od prostych podziałów, a to zawsze wróży, że śledczy będą mieli nie lada orzech do zgryzienia. „Erem” to wytrawny kryminał z silną nutą noir, ale nie taką jak zazwyczaj. W tej książce nie ma prostych pytań i odpowiedzi, gdyż za oboma stoją bohaterowie nieprzewidywalni i do samego finału umiejący utrzymać uwagę czytelnika. Natomiast znajdziemy w niej niejeden znak zapytania, na którego odpowiedź nie padnie od razu, czasem będzie ona ukryta miedzy wierszami oraz nieoczywista, daleka od tej, jakiej spodziewaliśmy się. Zresztą autorka bezustannie zaskakuje czytelników rozwojem wątków, podążających ścieżkami dalekimi od szablonowych i ze zwrotami, a jakże, w najmniej oczekiwanych punktach. „Erem” to doskonała lektura dla wszystkich lubiących kryminalne szarady owiane mgłą sekretów, gdzie teraźniejszość i przeszłość łączą trudne wybory i ich konsekwencje. Dodajmy do tego okoliczności przyrody, wprost stworzone by umieścić w nich zbrodniczą łamigłówkę, w jakiej nic do końca nie jest takie jak się wydawało, a dobro i zło okazują się być rewersem tej samej monety, zwanej niekiedy sprawiedliwością…


Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję:

poniedziałek, 9 grudnia 2024

Przyjaciele

 

Nowość:

„POPR-ańcy. 

Krowa w maśle”

„POPR-ańcy. 

Tajna misja”

„POPR-ańcy. 

Godzina Próby”

Anna Sakowicz

 

Nie ma to jak oddane grono przyjaciół, z nimi na pewno nie wydarzy się nic złego. Oczywiście przy okazji nie obędzie się bez chaosu, co najmniej kilka przygód również będzie udziałem wesołej paczki. Jednak najważniejsze to pomoc, bezinteresowna, na jaka można liczyć w najmniej spodziewanym momencie.

 

Czasem prostą sprawę łatwo da się skomplikować, wystarczy coś podsłuchać albo nie do końca dobrze zrozumieć kogoś i robi się zamieszanie. W Chacie pod Wierchami dochodzi do sytuacji patowej ale jak wiadomo POPR-ańcy znajdą wyjście z każdych opałów, oczywiście na swoich zasadach i z pewnością nie obędzie się bez perypetii. Jednak jak wiadomo najważniejsze to przyjacielska pomoc, bo na kogo, jak nie na sprawdzonych towarzyszy, można liczyć w trudnych czasach? Metody bywają dość niekonwencjonalne, lecz przecież liczy się efekt. Mały akt dywersji i liczenie na cud też się sprawdza, chociaż jedno oraz drugie raczej nie powinno praktykować się za często, a najlepiej w ogóle. Ale jak inne sposoby zawiodą trzeba sięgnąć po ostateczne rozwiązania. Czy przyniosą one efekt? Odrobina szczęścia, nikomu nie zaszkodzi więcej, duża doza wiary przyjaciół oraz pokazania się od najlepszej strony. A co potem, to już okaże się niebawem.

 

POPR-ańcy znowu w akcji i to nie jednej, a kilku. Powrót mieszkańców Chaty pod Wierchami oraz ich dobrych znajomych oznacza ogromną porcję czytelniczej zabawy dla starszych i młodszych. Anna Sakowicz oddała w ręce małych czytelników trzy nowe opowieści o patchworkowej rodzince zwierzęco-ludzkiej. Nie brakuje w bardzo dobrego humoru, wielu przygód i przede wszystkim obrazów prawdziwej przyjaźni. Znane już postacie dostarczają niejednego powodu by znowu zawitać do tatrzańskiego domu, w którym znajdzie się miejsce dla wszystkich potrzebujących. Bohaterowie przekazują informacje nie tylko jak poruszać się bezpiecznie po górach, ale także jak dużo znaczą słowa przyjaciel oraz pomoc. Autorka trafia historiami o POPR-ańcach do wszystkich czytelników bez względu na ich wiek, dzięki uniwersalnemu przesłaniu i poruszaniu kwestii znanych każdemu, pokazując przy okazji właściwe rozwiązania.

 



Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję:

niedziela, 6 października 2024

Zabawa czyli sport i relaks



Nowości:

„Zabawowo. Na sportowo”

Patrycja Południkiewicz-Kędzior

 

Jaka jest najlepsza forma zabawy? Dla jednych to książka, a dla innych ruch Co więc zrobić by pogodzić jedno i drugie? Przykładem może być wspólne wysłuchanie audiobooka, który jednocześnie zapewnia lekturę oraz równocześnie zachęca do aktywności fizycznej. Seria słuchowisk autorstwa Patrycji Południkiewicz-Kądzior w zabawny sposób oraz przy pomocy bohaterów serii POPR-ańcy namawia, i to skutecznie do sportowych zajęć. Rymowane komendy to propozycja ruchu dla najmłodszych oraz starszych. Od prostej rozgrzewki, pozwalającej na rozruszanie się po szybsze ćwiczenia. Postacie dokładnie tłumaczą jak wykonywać gimnastykę i cały czas zachęcając do dołączenia tych, którzy są jeszcze nieprzekonani. Krótkie historyjki humorystycznie wskazują złe nawyki i równocześnie propagują bez zadęcia ruch oraz jak go wprowadzić do codziennej aktywności. Bohaterowie w każdej części rozszerzają zakres ćwiczeń oraz tłumaczą, dlaczego są tak ważne dla każdego, bez względu na wiek i sprawność. Trudno oprzeć się odruchowi dołączenia do poruszania się w rytm wierszowanych wskazówek i znanych melodii na nowo zaaranżowanych.

 

„Zabawowo. Relaksowo”

Patrycja Południkiewicz-Kędzior

 

Na naukę relaksu nigdy nie jest ani za późno, ani za wcześnie.  Czy po wypełnionym zajęciami dniu czy też w chwili, kiedy nie wiemy na co mamy ochotę chwila odprężenia przyda się. Bohaterowie „Zabawowo. Relaksowo” zachęcają do spokojnych chwil spędzonych na relaksujących ćwiczeniach. Zamiast pośpiechu nieśpieszne ruchy, które jednocześnie są porcją aktywności fizycznej, lecz jednocześnie uczą uważności w jej wykonywaniu. Młodsi i starsi słuchacze otrzymają dokładną instrukcję jak wykonywać poszczególne zadania i w jakiej liczbie. Zrozumiały język, żartobliwa forma i przede wszystkim nauka poprzez zabawa sprawiają, że ten audiobook doskonale słucha się. Na jesienną pogodę w sam raz, zamiast nudy ruch, który możliwy jest w domowym zaciszu, pozwalający na skupieniu się lub jeśli jeszcze ta umiejętność jest nieopanowana do jej trenowania. Bohaterowie krok po kroku przedstawiają, co należy zrobić by rozluźnić się i czemu to służy. Jako, że prezentują one dwa całkowicie przeciwstawne typy charakterów daje to możliwość utożsamienia się z nimi. Jeżeli ktokolwiek obawia się, że młodsi słuchacze znudzą się to nic bardziej błędnego, humor oraz motywacja do działania sprawiają, że każdą część można wysłuchać wielokrotnie i za każdym razem będzie to równie aktywująca zabawa.



                                       Za możliwość wysłuchania audiobooków

 dziękuję:

czwartek, 29 sierpnia 2024

Agrest i zimowe zamieszanie

Nowość:

„Agrest 1: zimowy bezsen”

„Agrest 2: zadyma na szlaku”

„Agrest 3: niedźwiedziowe love”

Cykl: „POPR-ańcy”

Małgorzata Starosta

 

Wiadomo, że zima w górach to jakby nie było szczyt sezonu, ale dla turystów i mieszkańców dwunożnych. Jednak czworonożni najczęściej pogrążają się w śnie na długie miesiące. A co jeśli tym razem ktoś doświadczy bezsenności? Co zrobić z tym fantem? Zwłaszcza, jeśli jest to niedźwiedź? Ale, od czego są przyjaciele i to jeszcze jacy! Wiadomo, że bez hecy nie obejdzie się, a gdzie tam wiosna, która pewnie też nie przebiegnie bez echa…

 

Co się stało, że Agrest nie zapadł w zimowy sen? Przecież dobrze przygotował się i wszystko powinno pójść tak jak zawsze, a nie poszło! To, że budzi sensację u otoczenia nic dziwnego, lecz i sam dziwi się tym faktem. Co zrobić z tym faktem? A może zamiast draki będzie z tego całkiem inna historia lub raczej historie? Jak wiadomo zimna aura sprzyja różnym zdarzeniom, tym groźnym także, lecz przy okazji można poznać nowych znajomych oraz zostać aktywistą społecznym. Jednakże na tym nie koniec, bowiem nawet najdłuższa pora roku w końcu mija i pojawia się nowa, co z sobą przyniesie? Coś, czego Agrest nie spodziewa się, ta wiosna zapisze się w jego pamięci

 

 

Trzy historie z bohaterem cyklu POPR-ańcy, jaki do tej pory pozostawał na drugim planie, lecz jak się okazuje kiedy już staje się tym głównym nie ustępuje swoim przyjaciołom. Humor wprost tryska, zwłaszcza, iż Małgorzata Starosta obdarzyła tę postać charakterem, który sprawia, iż od samego początku uśmiech towarzyszy słuchaczom. Zasługa to naprawdę bestsellerowego tekstu, w jakim dialogi wprost są źródłem kolejnych wybuchów śmiechu oraz także interpretacji czytających te opowieści. Wprost ma się również przed oczami górskie tło oraz pozostałych bohaterów i co najważniejsze same wydarzenia, w jakich bierze tytułowy Agrest udział. Każda opowieść jest jednocześnie odrębną historią, ale także stanowi część większość całości. Trzy trzydziestominutowe audiobooki można odsłuchać w kolejnych dniach, lecz bardziej prawdopodobne jest, iż będą one wysłuchane od razu wszystkie. Nic dziwnego, gdyż akcja jest naprawdę szybko i trudno oderwać się od niej bez poznania, co zdarzy się jeszcze. Oczywiście oprócz humorystycznej fabuły przygody Agresta ma także warstwę dydaktyczną lub raczej przekazującą małym odbiorcom, a starszym przypominającym, jak powinno zachowywać się w górach, na co uważać i przede wszystkim przypominają, iż trzeba pamiętać, iż nie tylko ludzie mają prawo się nimi cieszyć. Na tym nie koniec, bo każdy, młodszy czy starszy, odnajdzie w przygodach niepoprawnego niedźwiedzia dźwiękową lekturę, jakiej warto poświęcić czas i potem do niej wracać. A w pamięci pozostanie niejeden tekst głównej postaci, mało poprawnej, wyluzowanej, bardzo przyjacielskiej i zawsze służącej pomocą.



                                       Za możliwość przeczytania książki

 dziękuję:

poniedziałek, 17 czerwca 2024

Przygody i inne zabawy

Przedpremierowo

„Szwendarri”

Patrycja Południkiewicz – Kędzior

 

Z kim najlepiej przeżywać szalone przygody? Oczywiście z przyjaciółmi oraz bliskimi. Czasem okazuje się, że kompan najfajniejszych zabaw jest dość nieoczekiwany, można by rzec wprost niesamowity. Wystarczy dać się ponieść fantazji i skorzystać z okazji.

 

Co zrobić, kiedy samochód ma całkiem inny pomysł na życie niż my i w najmniej oczekiwanym momencie zmienia nasze plany? Majka wraz z rodzicami właśnie stanęli przed takim dylematem. Auto i jakże wdzięcznym imieniu Szwendarri, od czasu do czasu, pokazuje im kierunek do nowej przygody, chociaż początkowo nie wygląda to aż tak interesująco. Jedynie najmłodsi członkowie rodziny zdają się nie przejmować takimi szczegółami jak nagła zmiana planów, improwizacja i zabawa na całego, gdy wszystko wskazywało, iż będzie całkowicie odwrotnie. Niekiedy zapominamy, że proste sprawy są źródłem przyjemnych momentów, jeśli tylko ktoś da się porwać przygodzie.

 

Kochająca się rodzinka i pewien niepokorny samochodzik. Co może wyniknąć z takiego połączenia? Seria przygód, które są nieoczekiwane, za każdym razem inne i przede wszystkim pokazują, że świat bywa niezwykły jeśli tylko uwierzymy w to. Z serią „Szwendarri” jest to jak najbardziej możliwe, gdyż bohaterów nie da się nie lubić. Z łatwością można sobie ich wyobrazić jako naszych przyjaciół. Patrycja Południkiewicz - Kędzior oddała w ręce małych czytelników oraz ich rodziców wspaniałą historię podzieloną na kilka części, dzięki temu łatwo jest poznawać kolejne perypetie sympatycznych postaci, tych dwunożnych oraz czterokołowego. Jeśli ktoś jest niecierpliwy oczywiście można od razu poznać całość, ale poznawanie w odcinkach również dostarcza emocji. Każda z części to nowa przygoda, która daje możliwość poznania jak radzi sobie mała bohaterka oraz jej dorośli odpowiednicy w sytuacjach niecodziennych. Edukacja „przemycona” jest między wierszami i z humorem. A tytułowy Szwendarri pokazuje, że warto niekiedy inaczej spojrzeć na to, co nas otacza i dostrzec to, czym zachwycają się młodsi, a starsi nie doceniają. Lektura tego cyklu jest wspaniałą okazją do porównywania doświadczeń małych odkrywców świata oraz zaznajamiania się z nowymi wydarzeniami, jakie przed nimi. „Szwendarri” to historie pisane z perspektywy dziecka, o jakiej starsi zbyt często zapominają.                                          


                                       Za możliwość przeczytania książki

 dziękuję:

poniedziałek, 25 marca 2024

Zabójstwo w towarzystwie

Premierowo:

„Sprawa Lorda Rosewortha”

 Małgorzata Starosta

Można być przygotowanym na tajemnice, intrygi, niedopowiedzenia, ale nie da się przewidzieć wszystkiego, co może wydarzyć się. Jeśli ktoś liczy, iż uda mu się ukryć w sieci kłamstw i niepamięci ukryć zbrodnię musi się liczyć z prostą zasadą. Morderstwo doskonałe to iluzja. Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw, lecz zostanie ukarana?

Sprawą śmierci lorda Rosewortha żyją nie tylko londyńskie bulwarówki, lecz i cała Wielka Brytania. Jonathan Harper w przypadku dochodzenia w sprawie zabójstwa spodziewa się niejednej komplikacji, zwłaszcza, iż dotyczy ona śmietanki towarzyskiej oraz przyjaciółki. Takie połączenie już same w sobie może generować kłopoty, a dochodzi do tego Scotland Yard, jaki także prowadzi śledztwo. Prywatny detektyw i policja mają ten sam cel, lecz drogi do niego prowadzące są całkiem odmienne. Jednak wszyscy muszą zmierzyć się z sekretami, ukrywaniem motywów i przede wszystkim z tym, czego nie oczekiwano… Kto zabił i dlaczego? A może odpowiedzi kryją się w przeszłości? Jednak ją otacza niejeden znak zapytania. Dokąd doprowadzą Harpera odkryte tropy? Czy intuicja śledcza nie zawiedzie go w tym przypadku? Komu powinien zaufać, a kto je zawiedzie?

Angielski klimat. Tajemnicze morderstwo. Prywatny detektyw. Trzy filary czytelniczej gratki, które sprawiają, że czytelnika aż świerzbią palce by móc rozpocząć lekturę i wraz z kolejnymi stronami coraz mocniej zagłębić się w kryminalnym śledztwie. Najnowsza książka Małgorzaty Starosty gwarantuje takie emocje i dużo ich więcej.  Pisarka zadbała by od samego początku czytelnicy zmierzyli się z sekretami i znakami zapytania. Jednych i drugich nie zabraknie do samego końca, tam gdzie pojawia się lub znajdziemy odpowiedź naszym ukaże się nowy pytajnik. Arystokratyczne towarzystwo i hermetyczny świat wyższych nadaje sznyt na wstępie i do samego końca, lecz jak wiadomo najważniejsza jest intryga kryminalna. Ta jest pierwszorzędna, podążająca krętymi ścieżkami i bawiąca się z czytającymi w kotka i myszkę. Zresztą cała fabuła obfituje w zagwozdki i ślepe uliczki, z pewnością nie grozi nam nuda, za to intrygująca zagadka jak najbardziej. Wielowarstwowa, z drugim dnem, z niedopowiedzeniami oraz finałem, którego nie spodziewamy się i pozostawiającym po sobie otwarte ze zdziwienia usta. Nie zapomniałam wcale o bohaterach, im należy się niejeden pean, wszak oni są istotną częścią całości. Doskonale dopasowani do historii, nawet ci drugoplanowi zapadają w pamięć, a główni? No cóż nieszablonowi i całkowicie nieprzewidywalni, z sekretami, które wychodząc na światło dzienne zmieniają dużo w naszych przypuszczeniach oraz akcji książki.

 

Za możliwość przeczytania książki

 dziękuję:



niedziela, 11 lutego 2024

Czas na miłość

Przedpremierowo:

„Przerwa na pocałunek”

Poppy J.Anderson

 

Jeżeli początek znajomości jest katastrofą to jak potoczy się ona dalej? Z pewnością nie zapowiada się w jasnych i radosnych barwach, lecz czasem niefortunny wstęp nie przesądza o tym, co wydarzy się później. Oczywiście pod jednym warunkiem: obie strony dołożą starań by jakoś dogadać się, zwłaszcza kiedy wzajemnie potrzebują się. Tyle, że czasem dobre chęci to zdecydowanie za mało, ale od czego upór i priorytety?

Palnąć głupstwo jest nadzwyczaj łatwo, naprawić je wcale nie jest tak łatwo. Tom raczej nie przejmował się takimi sprawami do momentu kiedy obraził nianię swojej córeczki. Problem w tym, że dziewczyna raczej za nim nie przepada, a jest potrzebna jak mało kto w jego lub raczej jego dziecka życiu. Pewien udział ma też rozbuchane ego gwiazdy sportu oraz charakter opiekunki, lecz do tego żadne z nich zbytnio nie jest skłonne przyznać. Dla dobra Zoey jakoś musza się dogadać co wcale nie jest proste, lecz czego się nie robi dla dobra dziecka? A może nie tylko z powodu opieki nad uroczą czterolatką? Erin nie ma w planach jakiekolwiek romansu, a już z pewnością nie ze swoim pracodawcą, nawet jeśli wygląda tak jak Tom. Czy druga strona ma takie samo zdanie? No cóż tu opinie są odmienne, ale kto powiedział, że to się nie zmieni? Jedno jest pewne niania Zoey nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa…

Sławny i nieodpowiedzialny futbolista, rezolutna czterolatka i niania, która nie da sobie w kaszę dmuchać. Co może wyniknąć kiedy spotyka się taka trójka? Poppy J. Anderson daje na to odpowiedź w swojej książce „Przerwa na pocałunek”. Humor, emocje, rodzicielskie rozterki i przede wszystkim barwni bohaterowie z charakterem. To oczywiście dopiero wstęp do historii, od jakiej trudno oderwać się, gdyż to, co najlepsze dopiero będzie mieć miejsce. Pisarka zadbały by czytelnicy otrzymali lekturę gdzie uczucia, śmiech, ale i poważniejsze tematy splotły się w interesującą lekturą. Nie brakuje oczywiście perypetii, w których biorą udział wszystkie postacie, jednakże zgodnie z kanonem gatunku na pierwszy planie jest miłość, wcale nie tak oczywista jak mogłoby się zdawać. „Przerwę na pocałunek” czyta się szybko, co oznacza w żadnym wypadku nudy, wprost przeciwnie akcja książki przynosi niejeden zwrot, a bohaterowie są ich źródłem. Poppy J. Anderson doskonale zna receptę na bestsellerową komedię romantyczną i co najważniejsze z powodzeniem wciela ją w życie czyli przekłada na słowa wciągającej opowieści. Podczas czytania nie brakuje pełnych humoru fragmentów, a uczuciowa układanka intryguje i od samego początku skłania do trzymania kciuków za bohaterów.

 Premiera:

12.02.2024

 

Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję:

 

poniedziałek, 15 stycznia 2024

Na pomoc!

Premiera:

„POPR-ańcy. 

Na tropie szajki kopytnych”

Anna Sakowicz

Rodziny są różne, ale większość z nich połączona jest więzami, które w najgorszych chwilach są jak koło ratunkowe. Nie trzeba prosić ich członków o pomoc, oni sami zauważą, iż dzieje się coś złego. Wzajemne wsparcie jest siłą, jakiej nikt nie powinien lekceważyć!

 

Kiedy na dworze szaleje natura najlepiej obserwować to zza szyby, przecież w końcu nadejdzie lepsza pogoda. Jednak niektórym mieszkańcom Chaty pod Wierchami nie jest to dane, lecz od czego są POPR-ańcy? Tam gdzie inni załamaliby ręce lub inne kończyny, starsi i młodsi samozwańczy ratownicy ruszają z akcją pomocową. Góry oglądane z rodzinnego podwórka zdają się być spokojne i niegroźne, lecz to jedynie pozory, o czym wiedzą najstarsi z przyjacielskiego grona, natomiast młodsi przekonują się o tym na własnej skórze i to dosłownie! Zagrożenie czasem nadchodzi z najmniej spodziewanej strony, ale od czego jest grupowa praca i pomoc kogoś znajomego? Szajka kopytnych może być spokojna, nadchodzi odsiecz!

 

Opowieści o zwierzęco-ludzkiej patchworkowej rodzinie, która jednocześnie jest i paczką zgranych przyjaciół pióra Anny Sakowicz czyta się jednym tchem. Nie ma w nich miejsca na jakąkolwiek przerwę, obojętnie czy jesteśmy młodszym lub starszym stażem czytelnikiem. Dlaczego? Pisarka wie jak zainteresować czytających oraz utrzymać ich uwagę. Szybkie tempo akcji i kolejne perypetie bohaterów nie pozwalają nawet zadać pytań z gatunku „co dalej?”. Odpowiedzi pojawiają się bardzo szybko i zaskakują, stanowią również następne punkty zwrotne. Na pierwszym planie są oczywiście zwierzęcy bohaterowie, jak zawsze potrafiący rozbawić i równocześnie przemycić edukacyjną treść, tak, iż trafia ona bezbłędnie do adresatów. „POPR-ańcy. Na tropie szajki kopytnych” jest okazją by znowu wybrać się na wyprawę i przeżyć nowe przygody, a równocześnie poznać jego mieszkańców. Podczas czytanie nie zabraknie śmiechu, lecz również lekcji jak powinno zachowywać się w górach, no i jak ważna jest rodzina oraz prawdziwi przyjaciele.

 

 

Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję: